U mnie też się trochę pozmieniało. Nowy greenfieldowy projekt od początku do końca ma być realizowany w podejściu AI first. Nie dość, że produkt mocno opiera się na agentyzacji to AI jest wszędzie w naszych procesach.
Nie mówię tutaj o asystowaniu w kodowaniu. Mówię tutaj o całkowicie przeorganizowanym SDLC by jak najlepiej wykorzystać wsparcie AI.
Od zbierania wymagań, transkrypcje spotkań analizowanych przez AI, przez refinementy z AI jako osobą zbierającą wywiad i czelendżującą, po tworzenie living documentation a finalnie wystandaryzowanie tworzenia kodu za pomocą Claude Code w naszym przypadku. Pełne intergracje z poziomu CC - od confluence, jiry przez GH i deploymenty.
Jako deweloper, który w wytwarzaniu oprogramowania najmniej lubił faktyczą fazę programowania jestem w siódmym niebie
Przekierowaliśmy swoją uwagę na architekturę, szczegółowe refinementy w celu stworzenia specyfikacji i wszelkich ustaleń biznesowych. Przy naprawdę inżynieryjnym podejściu do tego widzimy duży zysk. Sama implementacja gdy wykona się dobrze prace przed jest przewidywalna i realizuje wymagania.
Aktualnie największe wyzwanie widzimy w wąskim gardle jakim jest Code Review . Tutaj chyba najwięcej naszej uwagi poszło, tworzymy kodu dużo i wszystko sprawdzamy dokładnie.
Jeśli chodzi o moje dowożenie to dowożę więcej. W 30 minutowe okienko pomiędzy spotkaniami da się realnie coś wartościowego zrobić - coś z czym przed AI miałem duży problem. Oczywiście nasz system ciągle się rozbudowuje i pewnie będziemy wiele rzeczy jeszcze zmieniać nie mniej widzimy w tym duży potencjał.
Natomiast tak jak powiedziałem , widzimy potencjał w całkowitym przeorganizowaniu naszego SDLC by jak najlepiej wykorzystać AI. Stare SDLC + AI jest ok ale naszym zdaniem nie tędy droga.
przykład:
Przed AI => refajment z rozpisaniem zadania -> 2 tygodnie czeka sobie zadanie w backlogu -> deweloper zaczyna realizować i pojawają się pytania -> powrót do analityka
Teraz z AI => w trakcie refajmentu Claude rozpisuje nam zadanie bazując na wymaganiach i projekcie na którym pracuje, identyfikuje pytania i decyzje do podjęcia, które wspólnie podejmujemy na refajmencie -> następnie deweloper odpala CC czasami nawet od razu po spotkania i przystępuje do realizacji - rzadko kiedy pojawiają się dodatkowe pytania czy decyzje do podjęcia przez co CC szybko sobie z zadaniem radzi -> następnego dnia już czeka na weryfikację.
Dochodzimy do momentu, że codziennie przydałby się refinement, a po refinemencie każdy siada i do końca dnia realizuje ustalone zadania. Może kiedyś tak to będzie wyglądało? 