Siema,
Mam 2 lata expa, moja aktualna praca jest slabo płatna (40zl/hUZ) i prawdopodobnie skończy mi się umowa we wrześniu bez przedłużenia. ALE odkąd zmieniłem swoją pozycję z python developera na "data engineera" który tak naprawdę zajmuje się robieniem workflow AI w nowym zespole w którym panuje totalny chaos to bardzo chce zmienić pracę, jak najszybciej.
Sytuacja wygląda tak, dostałem ofertę 12k UOP w Warszawie, kasa wystraczajaca, mógłbym pracować nawet za mniej, rynek juniorów ciężki. Natomiast:
Była tylko jedna rozmowa z techniczna, z osobą która ma 22 lata, praca to robienie wszystkiego, duży monolit. Gość mi mówi że wszystko teraz robi z agentami i nawet potrafi robić 10agentow naraz i zmieniać terminale, kodu nie sprawdza, sprawdza tylko proces myślowy agenta. Mówi że to praca na pewno ponad zwykły etat, on pracuje niemalże codzienne ale to esktremalny przypadek, ale raczej beda wymagać żeby robić więcej niż pełen etat (najbardziej się boje że będą to nadgodziny za które nie będą chcieli płacić)
Dziwne jest też że tylko porozmawiał że mną co robiłem, jak tam u mnie z używaniem AI i tyle. Fajnie nam się gadało ale kompletnie mnie nie sprawdził techniczne, wyglądało to wszystko dosyć amatorsko.
Patrząc perspektywicznie, nie pracują z nowymi technologiami, monolit, jedyne czego bym się nauczył to używać kilku agentów naraz xD
Jestem też w procesie rekrutacyjnym za myślę 17k i zdalnie, wszystko wydaje się normalne więc bajka, jedyne co to żeby mnie przyjęli. Napisałem im że do 26 maja muszę dać odpowiedź na inną oferte i poprosiłem o przyspieszenie procesu rekrutacyjnefk (w poniedziałek przed ostatni etap mam). Ta praca byłaby super, ale no musiałbym się dostać.
Ewentualnie dalej pozostaje szukać roboty, robię to od 2 miesięcy i jak widać jakiś odzew mam, ostatnio odpadlem już na ostatniej rozmowie technicznej.
Proszę o jakieś rady, spojrzenie osób bardziej doświadczonych. To byłaby moja druga praca, więc nie chce wpakować się w jakieś bagno.