Cześć, czy ktoś z Was ma doświadczenie z firmą IGT w Warszawie?
IGT Warszawa - opinie
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1
W grudniu skończył mi się temat więc zacząłem rozglądać się za czymś. Na LI odezwał się rekruter z kontraktorni. Zarekomendowali mnie do kilku firm. Jedną z pierwszych była IGT. Najpierw rozmowa z managerem, z resztą polakiem który wyemigrował do Stanów. Potem weryfikacja techniczna z ekipą z Włoch. Jak na rekrutacje w których brałem udział to nie było kosmosów. Generalne pytania odnośnie poprzednich projektów, trochę z Javy, parę rzeczy ze Springa, prosty live coding. Decyzja zapadła dość szybko. Podpisaliśmy papiery. Musiałem dostarczyć kwit o niekaralności. Przysłali laptopa. Działamy.
W pierwszych dniach przeżyłem zdziwienie bo osoba która miała prowadzić onboarding sama się zwolniła. Na miejsce ziomka nie było nikogo więc rzucili dokumentację, polecili pytać ludzi i generalnie radź sobie sam. Jak zacząłem rozmawiać z ludźmi to w ubiegłym roku firma przeprowadziła masowe zwolnienia. Mieli łatwo bo większość programersów, qa czy ba to ludzie pozatrudniani przez kontraktornie.
W zespole trzyosobowym mieliśmy jakichś trzydzieści parę serwisów do utrzymania. Parę z nich to mikroserwisy które powstały kilka lat temu. Reszta to starocie pamiętające czasy starożytne kiedy Spring używał XML-a.
Po kwartale zaczęło się sapanie, że robimy wolno, że tematy przeciągają się, że mało pytamy, że to, że tamto, że owamto. Kto zgłaszał wąty ten został miał pod górę bo melanżeria nie znosi krytyki.
Generalnie choć to duże międzynarodowe korpo to zdecydowanie nie polecam. W środku panuje zgniła atmosfera. Managerowie mylą zarządzanie z rządzeniem. Zespoły są zbyt małe jak na liczne obowiązki które otrzymują. Raz pracowaliśmy w scrumie, raz w waterfallu. Co chwilę ktoś wylatuje albo się zwalnia, a na jiego miejsce nie przychodzą nowe postacie.