Nie polecam epam, a raczej escam. 2 miesiące siedzenia na dupie bez projektu i nic nie robienia jako senior java dev. Za pierwszy miesiąc zapłacili. Zgodnie z umową, od drugiego miesiąca, jeśli nadal nie masz projektu, to nie masz płacone na b2b. Dałem firmie jeszcze dodatkowy, darmowy miesiąc szansy, żeby mi coś znaleźli i dalej było to samo, więc zakończyłem współpracę, bo ileż tak można siedzieć na łączach na teamsach oraz mailach i czekać na projekt za darmo... Odnośnie projektów, to przypominałem im się jeszcze miesiąc przed zatrudnieniem, ale mnie zbywali wiadomościami, że teraz szukają projektów dla tych, którzy już zaczęli współpracę. Przejrzałem jeszcze w międzyczasie lokalny kanał java na teamsach i jeden kolega, który dołączył 2 miesiące przede mną do firmy miał już dezaktywowane konto, więc pewnie spotkała go podobna przygoda i nie wszyscy koledzy z aktywnymi kontami mają przypisany projekt. Wiem też, że kolega ma znajomego w epamie w innym mieście, który miał podobną sytuację do mojej, więc nie jestem odosobnionym przypadkiem.
Miałem identyczną sytuację. Tylko, że 2 lata temu. Klient zadecydował, że pozbywa się całkowicie kontraktorów i stawia na ludzi wewn.. Wtedy nagle informacja, że rezygnują z ławki - no i płacą już tylko za miesiąc, a nie dłużej. Poczekałem miesiąc (płacony) + miesiąc (niepłacony), nic nie znaleźli sensownego. No, ale uznałem, że ta potencjalna przerwa miesięczna da trochę oddechu. Jak na tak wielki outsourcing mają straszny problem żeby potem znaleźć jakiegoś klienta, więc też mam średnie podejście do nich.
Odbiegając już od sytuacji, w której moja "podwyżka" po awansie miała być rozrzucona na dwie oddzielne - jak wiadomo nie była.