idzie jasio (13sto letni) z ojcem ulica i sie pyta:
- tato tato a co to jest ten zielony budynek?
*to kino synu, jak bedziesz dorosly i bedziesz mial dziewczyne to przyjdziesz z nia tu kiedys.
Ida dalej:
-tato tato a co to jest ten zolty budynek?
to jest poczta synu, jak bedziesz doroslu i bedziesz mial dziewczyne to bedziesz mogl stad list do niej wyslac.
Ida dalej:
-tato tato a co to jest ten czerwony budynek?
to jest dom rozkoszy synu, no ale tu bedziesz mogl przyjsc dopiero jak bedziesz dorosly.(;)
Wrocili do domu i wieczorem jasio mowi do ojca:
-daj dwie dychy na kino tato to pojde z kolezanka.
Ojciec sie zgodzil, dal mu kase.
jasio oczywiscie nie poszedl do kina tylko do domu rozkoszy, wszedl tam machajac dwudziestka.burdel mama patrzy na niego i mysli...a ch dwie dychy na drodze nie lezy i .... zawolala go i zrobila mu trzy kanapki z miodem....
okolo polnocy jasio wraca do domu, ojciec pyta go jak bylo, a ten:
-tato ja nie bylem w kinie ja bylem bardzo ciekawy i poszedlem do tego domu rozkoszy...
*no i co? jak bylo?
-dwóm dałem radę, a trzecią tylko wylizałem :-D :-D :-D
motto:
lepiej miec parkinsona i troche wylac, niz alzheimera i zapomniec wypic. [rotfl] [rotfl]
blondynka puka do blondynki:
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
? Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
? Spadaj ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
? Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
? Cześć, małe s.....syny!
? Czołem, łysy ch...!
? Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
? Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
? Od tego właśnie zaczniemy...
? Jaki jest szczyt dyskomfortu psychicznego???
? Gdy lecisz samolotem a twój sąsiad obok czyta KORAN.
Blondynka, brunetka i ruda jadą razem pociągiem na gape, w wagonie towarowym. Nagle słyszą że idzie kontrolel, i wskakują do worków. Kontlorer potrząsa pierwszym workiem z brunetką i słyszy:
? Hau, hau - pomyślał sobie że jest w nim piesek.
Potrząsa workiem z rudą i słyszy:
? Miau, miau - pomyślał sobie że to worek z kotkiem.
Potrząsa z blondynką i słyszy:
? Kartofle!
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
Ordynator odpowiedział:
? Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
? Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
? Nie - powiedział ordynator - normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?