Johnny_Bit napisał(a)
ZOOOM!
To coś wymiata ma maxa! szacuneczek!!
i żeby nie było, że tylko komentarz
rowerek szczęścia [uwaga, osoby a'la Qyon proszone są o niewchodzenie na stronę [!!!] [!!!]]
// mam wrażenie, że to już tutaj było... - Q
Johnny_Bit napisał(a)
ZOOOM!
To coś wymiata ma maxa! szacuneczek!!
i żeby nie było, że tylko komentarz
rowerek szczęścia [uwaga, osoby a'la Qyon proszone są o niewchodzenie na stronę [!!!] [!!!]]
// mam wrażenie, że to już tutaj było... - Q
Taki rowerek to dobiero leczy DEPRESJĘ... Ale co tam o rowerku, żeby nie było offa, to (jestem pełen zła, i zło też czynie, więc życze kudre smacznego):
Do baru przychodzi facet. Za ladą siedzi super laska, na
ścianie menu:
kanapka z serem - 2,30,
kanapka z szynką - 3,00,
zwalenie konia dłonią - 5,00
Mężczyzna patrzy na seksowną sprzedawczynie i pyta:
Stewardessa dostała polecenia od kapitana, by w sposób dyplomatyczny
i delikalny poinformowała pasażerów o tym, że samolot ma awarię i za
kilka chwil się rozbije. Stewardesa wychodzi do pasażerów i pyta:
Są dwa okopy: niemiecki i polski. I tak walczą ze sobą, strzelają się ale jak na razie żadna ze stron nikogo nie trafiła. Aż wreszcie jeden z polaków powiedział:
No i wołają:
I tak ich powybijali, zostało tylko kilku...
Siedzą te szwaby i myślą:
I ryczą:
Faceta bolały bimbały. Poszedł więc do lekarza, a ten skierował go na dalsze badania. Facet zrobił wszystkie badania i pędzi z powrotem do doktora. Po drodze zaczepia go znajomy:
Para narzeczonych spaceruje w parku. Kiedy mijaja grupe emerytów, ci zaczynaja mruczec
Facet przychodzi do baru z małą małpką na ramieniu i zamawia drinka. Po chwili małpka zaczyna skakać po całym barze. Podkrada oliwki z baru i je zjada, potem bierze zpokrojone cytryny i je również pałaszuje. Zaraz potem wskakuje na stół bilardowy, bierze jedną bilę i ku zdumieniu wszystkich - połyka ją. Barman krzyczy do faceta:
No i teraz taki policjant mnie zatrzymuje:
Na parkingu stoi beemka. W pewnym momencie podbiega do niej kolo w dresie, wywala szybę, ładuje się do środka, rwie kable, odpala "na krótko" i z piskiem odjeżdża ! Tak jedzie ale rozgląda się po wnętrzu auta, wali się w łysy łeb i mówi:
Bush otrzymał zaszyfrowaną depeszę o treści: 370HSSV- 0773H i przekazał ją do rozszyfrowania CIA. CIA też nie wiedziała o co chodzi, wobec czego depeszę wysłano do Clintona. Ten, po zapoznaniu się z depeszą, powiedział:
Dziennikarz pyta prezydenta USA:
Z orędzia prezydenta Buhsa do narodu amerykańskiego:
No i jak, podobało się? Jak by co, moge za jednym zamachem walnąć cały arsenał, ma jakieś 100 stron A4 malutką czcionką (same dowcipy, linki będzie z dwieście stron [samych linków])
//TO powyżej z wrzuceniem wszystkiego to oczywiście żart, nikt by tego nie wytrzymał.
Johnny_Bit napisał(a)
No i jak, podobało się? Jak by co, moge za jednym zamachem walnąć cały arsenał, ma jakieś 100 stron A4 malutką czcionką (same dowcipy, linki będzie z dwieście stron [samych linków])
Ja bym był za tym, ale raczej nie wrzucaj tego do tego tematu, po prostu wrzuć linka żeby nie obciążać bazy, bo to jednak by mogło ją "troszke" obciążyć :D
propaganda -> http://www.lepper.com.pl/ zobaczcie wyniki sondazy na dole strony :D
A ten dział multimedia... :D Toż to kult jednostki :D
Pedros napisał(a)
propaganda -> http://www.lepper.com.pl/
Ciekawi mnie dlaczego strona jest .com - toż to nie firma :| może kasy nie miał na .org czy .net :D
Opowiem bajkę:
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znalazł w lesie jeżyka. Leżał
biedak pod kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal
jeżyka i poprosił tatę, aby zabrali zwierzaka do domu. Tata się zgodził i jeżyk
zamieszkał u nich. Chłopczyk bardzo dbał o zwierzaka. Poił go
mleczkiem i karmił pędrakami. Jeżyk zjadał je ze smakiem i czasem ku
zdziwieniu chłopca ,pomrukiwał z zadowolenia. Na zimę jeżyk, jak przystało na
wszystkie porządne jeżyki, zapadł w sen zimowy. A na wiosnę jeżykowi
urosły skrzydełka, a na czole róg. W końcu wyleciał przez
niedomknięte okno. Wtedy stało się jasne, że chłopiec wraz z tatusiem
nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś c**** wie co...
Wersja ziomalowa Kapturka:
Napina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówkę do starszej Jareckiej.
Pokitrane ma po kieszeniach trochę bakania i jakiś szamunek. Wyczaił ją wilk wypas i scieme jej z klatki odstawia:
Howard czuł się winny całe dni. Nie ważne jak bardzo starał się zapomnieć, nie mógł. Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go ani na chwilę. Nie pomagało, że cały czas powtarzał sobie:
"Howard, nie martw się tym. Nie jesteś pierwszym lekarzem który sypia ze swoją pacjentką. Na pewno nie będziesz ostatnim. Na dodatek nie masz żadnych zobowiązań, więc nie trap się już!"
Po chwili głos wewnętrzny dodawał:
"Howard, poza tym jesteś cholernie dobrym weterynarzem..."
Jaka jest definicja "trudnej miłości"?
Dwóch pedałów z hemoroidami.
Gosiu! Znalazłem pod łóżkiem naszego syna takie pisemko sado-maso, wiesz... związani ludzie, maski, pejcze...
No i co zrobimy?
Nie wiem, ale klaps nie jest chyba najlepszym pomysłem...
Kolega dzwoni do kolegi:
Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się
Ładne?
Wypijemy, będzie ok...
Chciałbym prosić o rękę Pana córki.
A z żoną już Pan rozmawiał?
Tak, też jest niezła, ale wolę córkę.
Po ulicach pewnego miasta przechadza się ekshibicjonista w płaszczu. Kiedy zobaczył kobietę postanowił rozchylić płaszcz i pokazać jej swoją intymną część ciała. Zobaczywszy przyrodzenie mężczyzny kobieta krzyknęła:
Tata kąpie się z córeczką w wannie. Nagle dziewczynka patrzy na przyrodzenie taty i mówi:
Wersja ziomalowa Kapturka wymiata na maxa :D
dawno tak nie ryczałem ze śmiechu :P choć nie wszystko kumam :D
lancuszek [green]
http://www.ctn.skip.pl/_tajemnica_milosci/
kubARek napisał(a)
lancuszek [green]
http://www.ctn.skip.pl/_tajemnica_milosci/
Uuu.. Już się boję.. tylko że,.. w Opolu nie ma tramwajów. :O
http://www.kurde.pl/katalog/opowiesci_informatykow.php
Jeśli było to sorry :d
He, dla tego będe na Tuska głosował... Dziwni ludzie z tych fanatyków religijnych, gdyby wszystkich powybijać było by spokojniej na świecie... A żeby nie robić off topa, to mała paczka:
Dyrektor pyta sie pracownika po kolejnej delegacji (znowu przyszlo kolejne pismo od komornika aby potracac ktores tam juz alimenty z listy plac).
Wchodzi Irlandczyk do pubu i zamawia martini. A że knajpa elegancka - do martini dodają mu oliwkę. Irlandczyk wypija, po czym wyjmuje słoik i wrzuca doń oliwkę. Znów zamawia martini, znów oliwka trafia do słoika. I tak kilka razy... Barman nie wytrzymuje, ciekawość jest silniejsza:
Do irlandzkiego baru wchodzi trzech Anglików. Jeden mówi do kolegów:
Pracownik kocha się z sekretarką dyrektora na fotelu, nagle otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor. Pracownik czerwony zaczyna się tłumaczyć:
Podczas przyjęcia pani domu nalewając gościom alkohol nieustannie omija kieliszek jednego z gości. Wreszcie ten nie wytrzymuje i pyta:
Po policyjnej akcji:
Przed zbadaniem baby lekarz pyta:
Telefon w biurze podrozy:
Po randce:
Jak brzmi najmilszy zwrot w języku polskim?
Spotkały się stworzonka z Ludzkich Dolinek.
Opowiada Woskowinek:
"Do mnie zagląda czasami taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć,
wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać"
Na to Próchniaczek:
"Do mnie wpada 2 razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem
wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic mi nie może zrobić..."
Dołącza się Grzybek Pochewka:
"A do mnie zagląda czasami taki jeden łysol. Nie może się najpierw
zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę ...!"
Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moja dziewczyna spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego, pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po cos tak, ze nawet nie przyglądając się, miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek, nie zachowywała się tak nigdy kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła, abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, ze czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, ze wprawdzie wkrótce będę żonaty, ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, ze nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, ze chce się ze mną kochać, tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostra i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jednego słowa. Powiedziała: "Idę na górę, do mojej sypialni. Jeśli chcesz, chodź i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały i obserwowałem ja jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moja stronę. Stałem tak przez chwile, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu. Mój przyszły teść stal przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, ze zdałeś nasz mały test. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
Tyle na teraz, bo więcej mi sie nie kce...
Pożegnanie listonosza
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go
pożegnać, każdy na swój własny pomysł.
Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i
wręcza mu czek na 200zł.
W drugim domu dostaje pudelko kubańskich cygar
W trzecim butelkę dobrej whisky.
Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.
Patrzy
na niego kocim wzrokiem i zaciąąga do sypialni.
Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu
wspaniałe
danie.
Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy.
Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć
złotych?
- Zastanawiałam się co panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
W końcu mąż mi doradził:
[CIACH!] go - daj mu dychę!
A posiłek to już sama wymyśliłam...
//mógłbys już wywalić '>' z forwarda... - M
posłuchaj jak śpiewąją Twój tekst :)
http://sr.se/p1/src/sing/
1545-36 -!- adiblol [~teo@pracownia.palacmlodziezy.lodz.pl] has joined #polska
1545-40 < adiblol> witam
1546-38 < adiblol> no jestem tu tylko po to zeby sprawdzic czy dziala mi IRC bo chyba cos nietak :(
1547-42 < adiblol> prosze mi powiedziec czy widzicie to co mowie.
1548-09 < dust_puppy> nie ?
1548-12 < Raistlin> mhm
1548-20 < Raistlin> nie widac
1548-24 < adiblol> to do mnie ta mowa?
1548-29 < Raistlin> tak
1548-34 < adiblol> ok thx
1548-35 < Raistlin> nie widac co piszesz :/
1548-46 < adiblol> jakto
1548-47 < adiblol> ?
1548-48 < Raistlin> cos spieprzyles pewnie
1548-51 < Raistlin> nie wiem jak
1548-53 < Raistlin> po prostu nie widac
1549-18 < adiblol> to dlaczego wiesz o co pytam? :)
1549-33 < Raistlin> podswiadomie
Ku potomności :) http://bash.org.pl/19612
Nie wiem czy to się nadaje do humoru, ale chyba warto zajrzec pod ten adres :)
Polska mapa fotoradarów
http://antyradary.phi.pl/mapa_fotoradarow
chyba tego tu nie widziałem - jak było, to usuńcie
http://video.google.com/videoplay?docid=8449797331165300012&q=rally
Chyba nie było: speechwriter
Ale niektórzy to się nudzą... słyszeliście o google ascii art? 8-|
http://groups.google.pl/groups?q=aa+ae+ao+ea+ee+eo+oa+oe+oo
Greenek napisał(a)
Ktoś z was próbował google seppuku? Bieriesz w ImageSearch wpisujesz jakiekolwiek znaki japońskie i szukasz w rezutatach obrazka który sprawi że chciałbyś nigdy nie próbować zagrać w tą grę albo mazakiem do płyt wydziabać oczy, jedyny sposób na wygranie to nie granie...
//Edit: na kacu to mnie trudno zrozumieć (ja miał kac, gdy pisać)
Johnny_Bit napisał(a)
Ktoś z was próbował google seppuku? Bieriesz w ImageSearch wpisujesz jakiekolwiek znaki japońskie i szukasz w rezutatach obrazka który sprawi że chciałbyś nigdy nie próbować zagrać w tą grę albo mazakiem do płyt wydziabać oczy, jedyny sposób na wygranie to nie granie...
A możesz napisać to jeszcze raz po polsku? 8-|
[<font color="blue">do postu poniżej</span>]
nadal nie kumam :d
Marooned napisał(a)
A możesz napisać to jeszcze raz po polsku? 8-|
Szukasz w wynikach obrazka w stylu rotten.com i popelniasz samobojstwo pod jego wplywem. Stad seppuku :).
Jeżeli ktoś ma ochotę poczytać jak amatorzy, uczeni, wynalazcy obalają prawa fizyki(by stworzyć perpetuum mobile to zapraszam pod: http://www.lhup.edu/~dsimanek/museum/unwork.htm.
Znaleźć tam można również galerię figur niemożliwych oraz wiele ciekawych przykładów iluzji optycznych.
Jest również wytłumaczone w jaki sposób one powstają, szkoda tylko, że w języku angielskim. Mimo to życzę miłej lektury. :D
witam
Dzisiaj an wykłądzie kobita smieszną historyjkę opowiedziała.
Podobno w ANGLII zaraz po 2 wojnie światowej zebrała się specjalna komisja ,której celem było usprawnienie działania rządu. W trakcie róznych analiz okazało się ,że w dalszym ciągu opłacany jest etat człowieka, któego zadaniem było rozpalanie ognisk na brzegu i wypatrywanie hiszpańskiej floty inwazyjnej( to musialo być grilowanie, ostatni raz tę flote widziano w XVI wieku).
Johnny_Bit napisał(a)
//Edit: na kacu to mnie trudno zrozumieć (ja miał kac, gdy pisać)
- Google image search
- Japanese type tool
- Wpisujesz dowolny ciąg japońskich znaków
- Szukasz w rezultatach najbardziej zjechanego obrazka
- Nie chcesz więcej takiego czegoś zobaczyć.
Pozwolę sobie na kontynuację tematu.. bo.. nadal nie jarzę :D