Witajcie, specjalistą od IT nie byłem i nie jestem, więc przejdę do rzeczy.
Mam problem z kontem twitter którego właściciel od zeszłego roku funduje mi doxxing i prześladuje mnie w sieci. Manipulacja informacjami, wyciek danych, nasyłanie na mnie ludzi - to moja codzienność.
Dodatkowo twitterowicz nic sobie nie robiąc, zaciera wszelkie ślady.
Zgłaszanie wpisów i postów nie pomaga - gdyż twitter stale odpowiada że nie dopatrzył się naruszeń. Nawet gdy twitterowicz robił sobie screeny moich kont, wstawiając je do swoich wpisów żeby mnie dyskredytować w myśl "fejk informacji" to mimo zgłaszania twitter nie dopatrywał się żadnych naruszeń.
Czy jest jakaś sprawna procedura na coś takiego? Lub jakiś patent co zrobić żeby to zostało ucięte w zarodku? Bo naprawdę już nie mam pojęcia co miałbym zrobić jako non it człowiek.