Czy to jest zła organizacja pracy?

Czy to jest zła organizacja pracy?
BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
0

Mam wrażenie, że od pewnego czasu w firmie robię za kogoś w stylu człowiek orkiestra. Czyli co pewien czas dostaję od innych wiadomość jako forward z prośbą, bym jakiś temat dokończył, bo autor "nie ma czasu". Ja generalnie mam zasoby, nie zaburza to mojej pracy. Ale coś mi tutaj nie pasuje. A to kończę czyjś task, a to dokończam jaką dyskusję z klientem, a to zajmuje się czymś, co było już forwoardowane do kilku osób, aż trafiło do mnie. Bo podobno tylko ja jestem w stanie to ogarnąć. Aż strach iść na tydzień wolnego.
Albo ostatnia wiadomość "proszę zajmij się tym".

Co o tym sądzicie?

DE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 599
0

Zdarza się. Warto sobie tworzyć taski do takich rzeczy, żeby później góra widziała że to robiłeś.

DR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0

Odpowiadając na pytanie - tak, to jest zła organizacja pracy.

Wygląda to na lenistwo/niekompetencje innych pracowników i typową spychologię.
Po co robić coś samemu, skoro można oddelegować pracę na innych?

Jeśli jakiś inny pracownik "nie ma czasu" na wykonywanie swoich obowiązków jemu powierzonych, to jest tylko jego problem, a nie Twój. To niech znajdzie na to czas.
Nie masz powodu wyręczać innych i wykonywać za innych ich zadania, bo w ten sposób nauczysz ich, że mogą się Tobą zawsze wysługiwać.

Do tego, gdybyś miał akurat własne pilne projekty i terminowe zadania, to nie powinieneś się za dużo odrywać na inne rzeczy, które Ciebie nie dotyczą, bo wtedy tracisz czas, zamiast zajmować się swoją robotą.

Trzeba być asertywnym.
Jak się nauczysz odmawiać, to się okaże, że jednak kto inny się tym zajmie (może właśnie ten, co chciał na Ciebie zrzucić dodatkowe zadanie).
Ewentualnie jak dostaniesz potem takie polecenie od przełożonego, to wtedy masz powód by się tym zająć.

Co innego pomóc czasem innemu pracownikowi z jakimś zagadnieniem, jeśli nie ogarnia tematu (kwestie logiczne, albo jak coś zaplanować, czego użyć itp.).
Jednak jeśli inny pracownik czegoś nie ogarnia, to powinien się douczyć, może mieć jakieś szkolenie w danym temacie, albo najpierw samemu na to poświęcić czas, na naukę.
Jeśli inny pracownik stale i ciągle czegoś nie ogarnia i ciągle mu trzeba pomagać i robić coś za niego, nie potrafi samodzielnie realizować powierzonych mu zadań, to może on się do tej pracy w ogóle nie nadaje. Pomagając mu w zadaniach, odwalasz za niego jego robotę.
A potem przełożeni będą myśleć, że on dobrze pracuje, skoro jego zadania zostały wykonane.
A Ty nic z tego nie masz, że pomagałeś innym.

Jeśli już robisz takie rzeczy za innych, to warto sobie to spisywać.
I takie zebrane informacje możesz przekazać przełożonym, by widzieli, że poświęcasz dużo czasu na robienie innych rzeczy.

A jak masz wolne (urlop, L4) - to nie masz żadnego powodu, by pracować. Masz odpoczywać od pracy. Nie warto myśleć o pracy w czasie wolnego.
Niech inni pracownicy się przyłożą i sami ogarną temat, albo niech czekają aż wrócisz.
Nie musisz odpisywać na maile służbowe w czasie urlopu czy L4.
Trzeba szanować swój wolny czas. I nie pracować za darmo.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1

To nie jest zła organizacja pracy.
To jest po prostu brak organizacji pracy.

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
0

Niektórzy w firmie nazywają to "pomaganiem". Ale to mi się nie dodaje logicznie.

Riddle
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 10230
0
BłędnyRycerz napisał(a):

Mam wrażenie, że od pewnego czasu w firmie robię za kogoś w stylu człowiek orkiestra. Czyli co pewien czas dostaję od innych wiadomość jako forward z prośbą, bym jakiś temat dokończył, bo autor "nie ma czasu". Ja generalnie mam zasoby, nie zaburza to mojej pracy. Ale coś mi tutaj nie pasuje. A to kończę czyjś task, a to dokończam jaką dyskusję z klientem, a to zajmuje się czymś, co było już forwoardowane do kilku osób, aż trafiło do mnie. Bo podobno tylko ja jestem w stanie to ogarnąć. Aż strach iść na tydzień wolnego.
Albo ostatnia wiadomość "proszę zajmij się tym".

Ja powiedziałbym że to jest symptom jakiejś choroby w zespole. Czy na pewno ludzie Cię proszą o pomoc bo "nie mają czasu", czy może chodzi o to że nie mają wiedzy/umiejętności nt. miejsca w programie, ale Ty masz? Jeśli tak, to moim zdaniem najlepszym wykorzystaniem Twojego czasu nie byłaby sama praca nad zadaniem, tylko pokazać tej osobie jak mogła to sama zrobić. Jeśli nikt w zespole nie wie jak wprowadzić poprawkę tylko Ty, to moim zdaniem prawie 100% czasu powinno pójść na pokazanie innym jak coś zrobić - dzielenie się wiedzą - nie faktycznie klikanie.

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1801
0
BłędnyRycerz napisał(a):

Mam wrażenie, że od pewnego czasu w firmie robię za kogoś w stylu człowiek orkiestra. Czyli co pewien czas dostaję od innych wiadomość jako forward z prośbą, bym jakiś temat dokończył, bo autor "nie ma czasu". Ja generalnie mam zasoby, nie zaburza to mojej pracy. Ale coś mi tutaj nie pasuje. A to kończę czyjś task, a to dokończam jaką dyskusję z klientem, a to zajmuje się czymś, co było już forwoardowane do kilku osób, aż trafiło do mnie. Bo podobno tylko ja jestem w stanie to ogarnąć. Aż strach iść na tydzień wolnego.
Albo ostatnia wiadomość "proszę zajmij się tym".

Co o tym sądzicie?

rozumiem że jak zrobisz to odpowiadasz na tego maila z BCC do szefa że zrobiłeś?
to teraz do szefa i mówisz mu że skoro robisz za P.O. (pełniącego obowiązki) jakiegoś kierownika technicznego to prosisz o awans i podwyżkę

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1029
0

Dyskusja nie ma sensu bez szczegółów. Kto daje te zadania? Twój menager czy ktoś inny? Jak ktoś inny to mówisz, żeby uderzył do menagera jako, że on ma największy ogląd w sytuację i wie jakie powinny być priorytety jak i ma pewną władzę, która odfiltrowuje bullshit

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.