Nie wiem jak jest w Szwecji ale podobnie w Norwegii jest dużo tanich domów na różnych zadupiach. Cena wynika z tego, że nic tam nie ma. Najbliższy sklep 30min jazdy autem. Najbliższa przychodnia/lekarz pewnie godzina jazdy autem. Powodzenia zimą gdy napada Ci metr śniegu.
Byłem mieszkałem i jak musiałem o 4 albo 5 rano odpalać pług śnieżny by odśnieżyć 50m podjazd bo inaczej nie szło wyjechać z garażu to nie wiem czy to takie fajne. Fajne jak jesteś zdrowy, nie masz dzieci, lubisz śnieg i narty. Gorzej jak coś się potoczy nie po myśli i trzeba wyjść z tej pieczary in the middle of nowhere.
Ostatnio z ciekawości zerkam sobie na miasta północnej Europy w aplikacji pogodowej. Szczególnie zwracam uwagę na długość dnia. Np takie Tromso w Norwegii, wschód słońca za... więcej niż 7 dni. Czyli pewnie miesiąc, może dwa.
Trochę bliższa północ to długość dnia wynosi w zależności od położenia coś między 1 - 4 godzin. Region południowej Szwecji/ Norwegii to dzień zimą około godzinę czy dwie krótszy niż w Polsce. Natomiast dzień polarny to fajna atrakcja turystyczna ale można świra dostać bo organizm trochę się gubi gdy ciągle jest jasno.
EDIT.
Sporo oglądam ogłoszeń nieruchomości. Polskie ogłoszenia to jest totalny syf, patologia i mogiła. Jakość tych ogłoszeń woła o pomstę do nieba. W takiej Szwecji czy Norwegii to masz profesjonalnie zrobione zdjęcia, posprzątane poukładane w pomieszczeniach. Zdjęcia ze środka, z drona. Widzisz całe pomieszczenia i okolice.
W Polsce dostaniesz zdjęcie ściany, meblościanki czy kibla i nawet nie wiesz gdzie to jest bo często nie napiszą w ogłoszeniu.