I już po wyjeździe - było super :)
Jadąc do Czech jedną noc spędziliśmy w Gołębiewskim w Karpaczu i było fajnie, ale śniegu to w Karpaczu nie było.
Może środkowa i wschodnia część gór ma więcej śniegu, ale z opinii w internecie to ostatnie dwa tygodnie nie są życzliwe dla miłośników śniegu - czytałem wręcz o dużej ilości odwoływanych pobytów...
Zatem wybór był słuszny, aby jechać nieco dalej - do Spindla...
Czesi mają więcej śniegu, chociaż też nie jakieś zaspy, raczej utrzymuje się to co spadło w styczniu, bo temperatury na to pozwalają.
Trasa była dobra zarówno i w Polsce jak i w Czechach - jechałem na oponach wielosezonowych, w bagażniku miałem łańcuchy, ale nie przydały się :)
Trasy górskie są jednak specyficzne i mogę sobie wyobrazić, że któregoś roku może być bardziej zimowo na drogach i bardziej niebezpiecznie.
Nam się udało jechać niczym wiosną.
Narty.
Udało mi się nauczyć podstaw tj. hamowania, skręcania i wjazdów pod górkę na wyciągu.
Pierwszy dzień byłem sfrustrowany, ale później było tylko lepiej. Moja rodzinka też była zadowolona.
Mieliśmy instruktorów indywidualnych (polecam) i wypożyczony cały sprzęt.
Na kolejny sezon, być może kupimy sobie (ja i żona) buty i kaski - narty i kijki będziemy póki co wypożyczać, bo nie przewieziesz tego jeśli nie masz busa lub bagażnika na dachu.
Ubrania, które sobie pokupowaliśmy dały rade w 100% - nie było trudnych warunków, więc nie były przetestowane nawet do końca :)
Miejscówka.
Uczyliśmy się na 'górce Harmony', która przynależy do hotelu Harmony, więc wybór był oczywisty co do miejsca pobytu.
Sam Spindlerovy Mlyn jest piękny i polecam każdemu :)
Planujemy powrót tam za rok (głównie też dlatego, że moje maluchy nie wysiedzą dłużej w aucie na tym etapie na jakim są - więc Alpy muszą poczekać).
W Spindlu są też trasy, które jeszcze musimy zaliczyć :), bo trzymaliśmy się jednej miejscówki, także z powodu opieki nad dzieckiem,
ahh gdyby mieć opiekunkę do dziecka to można by podziałać więcej! :)
Ceny.
Hotele drogie, reszta w dobrych cenach. Nie żałowaliśmy sobie, nie było konserw i spania na jednym pokoju.
Gdzieś czytałem, że narty się robią lub już są sportem ekskluzywnym i chyba to potwierdzam....
pozdrawiam :)
VID-20250205-WA0029.webm