W dzisiejszym świecie programowanie staje się coraz bardziej złożoną sztuką, wymagającą nie tylko umiejętności technicznych, ale także kreatywności i zdolności do rozwiązywania problemów, ABSTRAKCJI. Programiści często muszą radzić sobie z presją czasową, zmieniającymi się wymaganiami projektów oraz brakiem zrozumienia ich pracy wśród osób spoza branży. Te czynniki mogą prowadzić do stresu i wypalenia zawodowego.
ach, odniosę się tej 'sztuki' w programowaniu (tym razem bez ironii). w 95%+ przypadków programowanie komercyjne to przede wszystkim rzeźba w brązie (łagodniejsza wersja https://www.miejski.pl/slowo-Rze%C5%BAbi%C4%87+w+g%C3%B3wnie ), klepanie kodu nie wiedząc dokładnie jak działa cały obecny kod którego się dotyka (nikt nie ma czasu ciągle doktoryzować się z całego codebase'u) i jak ma działać nowy kod (wymagania się zmieniają). to orka na ugorze, a nie sztuka. jeśli już to sztuką bym nazwał tworzenie ciekawych algorytmów, ale to dotyczy ułamka procenta pracy programistów. 99%+ programistów jest słabych z algorytmiki, więc dla nich trzeba pisać proste algorytmy, a nie sprytne.
skuteczne programowanie komercyjne w 99%+ wymaga pragmatyzmu, doświadczenia zawodowego, znajomości trendów, a nie geniuszu czy wysoce ambitnego podejścia do rozwiązywania problemów. typowy komercyjny projekt powinien być prowadzony w sposób konwencjonalny i łatwo zrozumiały, żeby (zarówno nowi jak i obecni) programiści mogli się w niego szybko wdrożyć i realizować zmieniające się wymagania biznesu.
ja już się chyba kilka razy przejechałem na tym, że wrzucałem niekonwencjonalne rozwiązania do projektów w pracy. na początku było spoko, bo zrobiłem coś mocno kreatywnego, 'wyznaczałem' nowe trendy zamiast kopiować obecne, ale długofalowy wynik był taki, że jak później koledzy pracowali nad moim kodem to go zepsuli, bo źle zinterpretowali zamysł autora i dobudowany kod nie działał według oryginalnych założeń. w efekcie powstało niespójne i sypiące się dziadostwo, które wymagało zwiększonego nakładu pracy przy utrzymaniu.
podsumowując: w 95%+ przypadków komercyjne programowanie powinno polegać na podążaniu za trendami, a nie artystycznym wyłamywaniu się z nich, bo programowanie to praca zespołowa i trzeba dbać o to, by przypadkowi ludzie stający się członkami zespołu intuicyjnie rozumieli założenia projektowe.
jak już robicie tematy o zrzeszaniu programistów w związkach zawodowych to przynajmniej nie dorzucajcie tych bajek o tym, że typowa praca programisty to sztuka. rozmydlanie definicji sztuki jest słabe.