Bez wątpienia jestem pewny, że @Czulu nie jesteś osobą jaka ma jakieś duże firmy i kapitały. Bo Twój tok myślenia jest typowych ludzi biednych. Szczególnie - twoje "trzeba być debilem aby duży kapitał stracić" - do tego nie trzeba bezmyślności. Do tego wystarczy drobna zmiana prawa przez urzędników złodziejów, wystarczy zmiana trendów, wystarczy nasycenie rynku nagle, wystarczy nagła konkurencja z dużo większym portfelem, wystarczy jakiś kryzys i nieodpowiedzialne regulacje miernot urzędowych, wystarczy tylko NAWET remont drogi jeśli masz biznes przy drodze i odgrodzą cię na pół roku aby klienci do ciebie nie doszli.
Bieda i bogactwo zaczyna się w umyśle i sposobie myślenia. Potem się tylko finalizuje i utrwala. Także od tego że biedni to zwierzęta stadne i bojące się wyjść przed szereg i inaczej krakać niż reszta stada. Gdy bogaty ma stado często zupełnie w 4 literach co do jakiś trzymania się stada bo tam bezpieczniej, pewniej i to znane wody.
Biedni ludzie boją się być posądzeni o to, że ubierają się w lumpeksie, że ktoś powie iż ich na coś nie stać itp. Bogaci często normalnie idą na zakupy także do lumpeksu, czy jadą nawet rowerem który jest odrapany i wygala na tanioszkę bo ich psychicznie stać na to. Biedoty umysłowej nie stać na takie rzeczy, dlatego zawsze większość ludzi będzie biedna bo ich sposoby myślenia są typowe dla ludzi biednych.
Jest też taka książka o sposobie myślenia ludzi biednych i bogatych. Widać tam całkowite przeciwne bieguny postrzegania większości spraw.
Każdy człowiek z biednego może być bogaty i każdy bogaty być biednym. Kwestią jest to, że biedota myśli jak być bogatymi życzeniowo, a bogaci co doszli do czegoś samodzielnie myślą jak zrobić coś fajnego i próbują to robić bez kluczowego nastawiania się na bogactwo.
A najlepsze jest to, że człowiek bogaty jeśli jest w miarę inteligentny zawsze rozpozna człowieka biednego nawet po tekście - operują oni poglądami i twierdzeniami typowymi dla ludzi biednych. Oczywiście pojęcie biedny i bogaty jest płynne, bo dla każdego będzie to oznaczać inne faktyczne elementy. Ale uznajmy, że bogaty to ten co ma kilkadziesiąt milionów w górę. A biedny to ten, co ma mniej niż cały majątek w postaci do kilku (2) milionów. Potem już tylko są poziomy bogactwa i biedy.
Gorąco zalecam czytanie książek rozwojowych, ekonomicznych one także kształtują umysł i z czasem ktoś zaczyna inaczej patrzyć nawet na wybitą szybę jak pisał o tym Henry Hazlitt.