opiszon napisał(a):
Ale zdajesz sobie sprawę że niektórzy tak robią właśnie?
Zżymasz się, że chcąc gromadzić kapitał (np w postaci nieruchomości) musisz zaciskać pasa albo z czegoś zrezygnować.
W 3 pokoleniu może nasi potomkowie nie będą mieli takich problemów.Jak pisałem. Życie składa się z wyborów. Ja np wolałem mieć swój dach nad głową.
Ale powtarzam. Każdy wybór jest równie dobry, jeżeli go nie żałujesz.
Nie wiem czy celowo olewasz kontekst, czy nie. Ja sobie jakoś poradzę docelowo, chodzi mi tu przede wszystkim o pokazanie jak absurdalne jest to, że ja muszę dokonywać takich wyborów w ogóle. Mówimy tutaj o założeniu bycia w 5% najlepiej zarabiających Polaków. Jeśli się tyle zarabia, a jednocześnie jest się w dupie w stosunku do otoczenia, to serio to jest zwyczajnie absurdalne. Przecież jak to się zestawi z pozycją osób, które nie mają wsparcia, a które nie radzą sobie tak dobrze jak ja, to się rozpłakać idzie.



