Powyższa, ciekawa dyskusja, to ewidentny przykład sporu między deskryptywistami i preskryptywistami o poprawność językową i konieczność kodyfikacji języka lub brak takiej konieczności. W zależności od tego, w jakim obozie się "zabunkrowaliście", taki będzie wasz punkt widzenia, natomiast żaden z obydwóch nie jest dobrym/złym punktem widzenia.
Nie ulega wątpliwości, że wszystkie naturalne języki, które są aktywnie używane, bardzo się zmieniły na przestrzeni setek/tysięcy lat, i ten proces ewolucji językowej będzie postępował.
Dla przykładu, Francuzi - w instytucjonalnym znaczeniu tego słowa - są o wiele bardziej preskryptywni niż Brytyjczycy, ponieważ mają L'Académie française, która dba o poprawność językową, natomiast Brytyjczycy w ogóle takiej instytucji nie posiadają. Tom Scott objaśnia ten spór w następujących słowach: