Jeśli pijesz zawsze gdy możesz to znaczy że jesteś alkoholikiem

Jeśli pijesz zawsze gdy możesz to znaczy że jesteś alkoholikiem
KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5674
0

Szwagrowi tak wyszło. Ogólnie to szwagier jest pracoholikiem (jak to lekarz), a jak nie prauje to zabija potwory (w wiedzminie), a jak nie zabija potworów to pija, czyl zawsze jak spotyka sie z ludzmi to pije. I wyszło mu że jest alcohlikiem. I chyba też jus jestem alkoholikiem, bojak nie pracuję i nie programuje w Haskelu to piję.
A jak u was? też już jsteście alkoholikami?
BTW zostało mi jeszcze pół piwa do wypicia i siedzę sam

WE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 99
1

Definicja i podejście do alkoholizmu to jest tak szeroki temat, że w ogóle ciężko się do tego ustosunkować jednym postem. Skoro nawet psycholodzy i psychiatrzy mają różne podejście to co ma powiedzieć taki szary Kowalski. Jednocześnie ktoś kto już jest alkoholikiem nie widzi często, że ma problem i już będzie miał zupełnie inną optykę na swoje podejście niż ludzie z jego otoczenia.

Według mnie, a nie jestem żadnym specjalistą w tym obszarze, na alkoholizm składałyby się takie faktory:

  1. pijesz w każdy dzień kiedy masz urlop i w dzień poprzedzający urlop.
  2. pijesz praktycznie codziennie będąc na wakacjach.
  3. wyczekujesz piątkowej najebki cały tydzień "nagradzając się" alkoholem za całotygodniowy trud pracy.
  4. Pijesz aż jesteś najebany/mocno wcięty, albo aż ci się skończy alkohol.

Mówię oczywiście o alkoholikach wysoko funkcjonujących, a nie typowych żuleksach, co kończą szychtę na budowie i pierwsze co robią to obierają kierunek żabka i kupują monke żeby wychylić na raz przed obiadem, albo jeszcze gorzej, a potem w domu już do odcinki i tak dzień w dzień.

Szeroki temat.

Jedna psycholog powiedziała mi kiedyś, że nawet jak pijesz kieliszek wina raz w tygodniu, ale WYCZEKUJESZ GO niczym nagrody, myślisz o nim to już jest alkoholizm.

Abstrahując, żeby zobrazować jak bardzo alkoholicy wysoko funkcjonujący podam przykład ludzi ze swojego otoczenia, którzy na zasugerowanie im, że mają problem z alkoholem reaguję wręcz alergicznie i potrafią się obrazić.

Ona lekarz, on specjalista techniczny.

Jak mają wolny weekend to wygląda to mniej więcej tak.
Czwartek delikatny wstępniaczek do weekendu: butelka wina na pół + czasem jakieś piwko na głowę. Delikatnie bo nazajutrz do roboty.
Piątek po pracy obiad i drinkowanie aż do odcinki, raczej wóda w postaci drinków, tak 0,5-1 l im zejdzie.
Sobota od rana klinowanie, tak żeby w miarę ogarnąć chatę, coś porobić, do obiadu jakieś piwka/wino, a potem powtórka z piątku.
Niedziela rano kliny, wino/piwo do obiadu i potem już trzeźwienie, bo w poniedziałek do pracy.

I tak tydzień w tydzień.

Jak im się zwracało uwagę, że może trochę zwolnić to reagowali wielkim oburzeniem, że wszyscy tak robią, że stres, że ciężko pracują to im się należy takich reset itd.

Ciekawe ilu z nas miało taki obraz w chacie. Ogólnie Polacy bardzo dużo piją. Trochę się tego naoglądałem.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
1

Na meczu Polska - Arabia Saudyjska wypiłem dwa bronxy, a na meczu Brazylia - Szwajcaria jednego. Czy myślicie, że jak wypiję czteropak to będzie 4:0 z Argentyną?

Czulu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 725
1

Ja piję zawsze jak mogę i jak nie mogę to też piję, problem solved. Jestem też uzależniony od spania, oddychania i pracowania, dlaczego tylko uzależnienie od przyjemnych rzeczy uznawane jest za problem ? Odpowiadam sam sobie: ponieważ obniża produktywność, a tego społeczeństwo nie zniesie.

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3317
1

Chyba nie, kupilem sobie we wrzesniu piwo zeby wieczorem po treningu wypic i do teraz stoi nie otwarte :P

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2742
2

To jest złożone dość.
Najprostsza weryfikacja czy alkohol jest problemem u Ciebie, to zorientowanie się czy bardzo negatywnie wpływa to na twoje zdrowie? Czy upijasz się, czy może po prostu pijesz dla smaku, albo towarzystwa i nawet tego nie czujesz? Czy twoje picie niszczy zdrowe relacje, które masz? Z np rodziną? Czy wpływa negatywnie na hobby i pracę?

Jeżeli nie to pierwszy etap zdany. Później trzeba ustalić na ile to co mówisz jest prawdą a na ile Ci się tylko wydaje.

WeiXiao
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5269
2

tak, picie do komputera/telewizora = alkoholizm

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.