Zakaz sprzedaży i rejestracji samochodów spalinowych na terenie UE

Zakaz sprzedaży i rejestracji samochodów spalinowych na terenie UE
G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
2

Czepiasz się. Wystarczy tylko podejść inaczej no i zaplanować. No i ta adrenalina - dojadę czy stanę w polu bo się pomyliłem w zaplanowywaniu. Nie kręci cię to?

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
piotrpo napisał(a):

@gajusz800: Tymczasem agencja, na której badania powołują się w tym magazynie dla miłośników hebrajskiego fantasy https://www.climate.gov/news-features/understanding-climate/2022-global-temperature-recap

http://www.longrangeweather.com/global_temperatures.htm

W roku 1100 p.n.e. musiały istnieć na Ziemi starożytne cywilizacje, które emitowały tyle samo CO2 co obecnie, podobnie jak w 3 i 12 wieku naszej ery.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
1
snakeomeister napisał(a):

W roku 1100 p.n.e. musiały istnieć na Ziemi starożytne cywilizacje, które emitowały tyle samo CO2 co obecnie, podobnie jak w 3 i 12 wieku naszej ery.

Gdzie to w tym linku jest napisane?

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

W roku 1100 p.n.e. musiały istnieć na Ziemi starożytne cywilizacje, które emitowały tyle samo CO2 co obecnie, podobnie jak w 3 i 12 wieku naszej ery.

Gdzie to w tym linku jest napisane?

W linku nie jest napisane, ale jak wytłumaczysz, że w tych okresach temperatury na Ziemi były podobne do dzisiejszych?

Btw. to jest jeszcze niezłe
https://elektrowoz.pl/auta/dlaczego-ludzie-nie-kupuja-samochodow-elektrycznych-powod-nr-1-cena-elon-musk-dokladnie-tak/

Kopiuj
Powód nr 1: CENA. Elon Musk: Dokładnie tak

Wśród komentarzy tylko 1 głos rozsądku.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
2
snakeomeister napisał(a):

W linku nie jest napisane, ale jak wytłumaczysz, że w tych okresach temperatury na Ziemi były podobne do dzisiejszych?

Na pewno nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje.

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

W linku nie jest napisane, ale jak wytłumaczysz, że w tych okresach temperatury na Ziemi były podobne do dzisiejszych?

Na pewno nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje.

Jeżeli nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje to czym to wytłumaczysz?

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
3
snakeomeister napisał(a):

Jeżeli nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje to czym to wytłumaczysz?

Nie wiem, nie jestem ekspertem.
Wiem tyle, że zakładanie, że konkretne zjawisko może mieć tylko jedną przyczynę jest elementarnym błędem w rozumowaniu, a często i w argumentacji. Ot, taka podstawowa wiedza.

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

Jeżeli nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje to czym to wytłumaczysz?

Nie wiem, nie jestem ekspertem.
Wiem tyle, że zakładanie, że konkretne zjawisko może mieć tylko jedną przyczynę jest elementarnym błędem w rozumowaniu, a często i w argumentacji. Ot, taka podstawowa wiedza.

Myślałem, że napiszesz mi kilka powodów, które mogą powodować zmiany klimatu oprócz człowieka.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
3
snakeomeister napisał(a):

Myślałem, że napiszesz mi kilka powodów, które mogą powodować zmiany klimatu oprócz człowieka.

Jeśli tego jesteś tak ciekawy to pisanie głupot na 4programmers nie jest dobrym rozwiązaniem. Ja wiem, że był taki mem w stylu "jeśli chcesz dostać dobrą odpowiedź to napisz głupotę i poczekaj, aż ktoś cię poprawi", ale tutaj jest raczej mało ekspertów zajmujących się tą działką.

RE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

a jaki był ten gradient zmian temperatur, koncentracji co2 w atmosferze, zmiany orbity itd.? Bo z tego co ja widziałem to w epokach pre industrialnych to trwało setki lat, a nie lat 150. I to jest czego większość denialistów nie kuma. Tak były bardzo ciepłe epoki w dziejach planety ale zmiany trwały setki jak nie tysiące lat czasami. I ewolucja miała czas na dostosowanie się. Oczywiście były dziwne epizody jak np. ziemia śnieżka gdzie przyczyny są nie jasne(nagła zmiana orbity?).

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1227
2

Myślałem, że napiszesz mi kilka powodów, które mogą powodować zmiany klimatu oprócz człowieka.

1500 BC było sporo prywaciarzy latających na prywatnych smokach i tworzyli ślad smoczy, który ulatniał się do atmosfery. Jak urodził się Chrystus to Bóg zrobił globalny reset, który prawdopodobnie za niedługo również nadejdzie. Mam nadzieję, że możesz już spać spokojnie i dalej usprawiedliwiać zmiany klimatu "naturą".

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
froziu napisał(a):

Myślałem, że napiszesz mi kilka powodów, które mogą powodować zmiany klimatu oprócz człowieka.

1500 BC było sporo prywaciarzy latających na prywatnych smokach i tworzyli ślad smoczy, który ulatniał się do atmosfery. Jak urodził się Chrystus to Bóg zrobił globalny reset, który prawdopodobnie za niedługo również nadejdzie. Mam nadzieję, że możesz już spać spokojnie i dalej usprawiedliwiać zmiany klimatu "naturą".

Dzięki. Ja śpię spokojnie, pewnie tobie nie daje spać ślad węglowy wytworzony przy produkcji twojego komputera. Dlaczego w ogóle korzystasz z komputera, przecież to wymaga prądu, który aktualnie w PL wytwarzany jest w większości z węgla, ocal planetę, wyłącz komputer.

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0
snakeomeister napisał(a):
piotrpo napisał(a):

@gajusz800: Tymczasem agencja, na której badania powołują się w tym magazynie dla miłośników hebrajskiego fantasy https://www.climate.gov/news-features/understanding-climate/2022-global-temperature-recap

http://www.longrangeweather.com/global_temperatures.htm

W roku 1100 p.n.e. musiały istnieć na Ziemi starożytne cywilizacje, które emitowały tyle samo CO2 co obecnie, podobnie jak w 3 i 12 wieku naszej ery.

widziałem gdzieś charta który szedł dalej do okresu kredy XD wtedy też pewnie zaawansowana rasa ryboludzi emitowała masę CO2

Czulu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 725
1

Te wzrosty w czasach prehistorycznych można łatwo wytłumaczyć działalnością cywilizacji Atlantydów a następnie Anunnakich. Fakt że cywilizacje te nie przetrwały do czasów obecnych, najwidoczniej obracając się w gruzy wkrótce po osiągnięciu peaku emisji, stanowi groźne memento dla nas. Z kolei wzrosty w starożytności i średniowieczu to niewątpliwe efekt działalności ludów barbarzyńskich takich jak Hunowie i Mongołowie, którzy namiętnie puszczając z dymem liczne miasta mimowolnie doprowadzili do gwałtownego wzrostu ilości Co2 w atmosferze.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

A może starożytne ludy hodowały bydło? Te bydło pierdziało i emitowało metan i stąd ocieplenie. Dziś też bydło pierdzi i Holandia zastanawia się już nad opodatkowaniem tych gazów

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

Jeżeli nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje to czym to wytłumaczysz?

Nie wiem, nie jestem ekspertem.
Wiem tyle, że zakładanie, że konkretne zjawisko może mieć tylko jedną przyczynę jest elementarnym błędem w rozumowaniu, a często i w argumentacji. Ot, taka podstawowa wiedza.

Zobacz to zupełnie tak samo jak dzisiejsi ekolodzy, którzy twierdzą, że winny wszystkiemu jest człowiek. Czyżby brakowało im tak podstawowej wiedzy? Jeżeli nie mają tak podstawowej wiedzy to czy można uważać za prawdę to co mówią?

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Mówisz o tych samych, co będą się teraz przyklejać do ulic Berlina?
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1560611%2Caktywisci-klimatyczni-znowu-protestuja-chca-sparalizowac-berlin.html

Na szczęście to jest ostanie pokolenie, tzn jest szansa że się nie rozmnoży.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1

Niech ktoś zatrzyma tę karuzelę śmiechu. :D

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
0
snakeomeister napisał(a):

Zobacz to zupełnie tak samo jak dzisiejsi ekolodzy, którzy twierdzą, że winny wszystkiemu jest człowiek. Czyżby brakowało im tak podstawowej wiedzy? Jeżeli nie mają tak podstawowej wiedzy to czy można uważać za prawdę to co mówią?

Musiałbym te publikacje naukowe zobaczyć bo z mojego doświadczenia wynika, że tego typu artykuły są dłuższe niż "wszystkiemu winny jest człowiek". Ja z tego co pamiętam to większość z nich sprowadza się do czegoś w stylu "efekty działalności człowieka sprawiają, że temperatura w ciągu Y lat wzrośnie o X stopni" co matematycznie interpretuję w ten sposób:

Kopiuj
GlobalnaZmianaKlimatu(Y) = ZmianaKlimatuZPrzyczynNaturalnych(Y) + ZmianaKlimatuZPowoduDziałalnościCzłowieka(Y)
ZmianaKlimatuZPowoduDziałalnościCzłowieka(Y) = X

Nie spotkałem się z publikacją naukową, która neguje istnienie składowej ZmianaKlimatuZPrzyczynNaturalnych, natomiast jeśli takową gdzieś masz to z chęcią zobaczę.

Oczywiście dostarczenie takich artykułów naukowych nie będzie dla ciebie żadnym problemem. W końcu - jak piszesz - jest to problem powszechny wśród "dzisiejszych ekologów", tj. naukowców zajmujących ekologią.

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

Zobacz to zupełnie tak samo jak dzisiejsi ekolodzy, którzy twierdzą, że winny wszystkiemu jest człowiek. Czyżby brakowało im tak podstawowej wiedzy? Jeżeli nie mają tak podstawowej wiedzy to czy można uważać za prawdę to co mówią?

Musiałbym te publikacje naukowe zobaczyć bo z mojego doświadczenia wynika, że tego typu artykuły są dłuższe niż "wszystkiemu winny jest człowiek". Ja z tego co pamiętam to większość z nich sprowadza się do czegoś w stylu "efekty działalności człowieka sprawiają, że temperatura w ciągu Y lat wzrośnie o X stopni" co matematycznie interpretuję w ten sposób:

Kopiuj
GlobalnaZmianaKlimatu(Y) = ZmianaKlimatuZPrzyczynNaturalnych(Y) + ZmianaKlimatuZPowoduDziałalnościCzłowieka(Y)
ZmianaKlimatuZPowoduDziałalnościCzłowieka(Y) = X

Nie spotkałem się z publikacją naukową, która neguje istnienie składowej ZmianaKlimatuZPrzyczynNaturalnych, natomiast jeśli takową gdzieś masz to z chęcią zobaczę.

Oczywiście dostarczenie takich artykułów naukowych nie będzie dla ciebie żadnym problemem. W końcu - jak piszesz - jest to problem powszechny wśród "dzisiejszych ekologów", tj. naukowców zajmujących ekologią.

Czyli jednak przypomniało ci się, że są też inne przyczyny takie jak np. przyczyny naturalne, wcześniej jakoś o nich nie pamiętałeś :D :D :D patrz poniżej:

wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

Jeżeli nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje to czym to wytłumaczysz?

Nie wiem, nie jestem ekspertem.
Wiem tyle, że zakładanie, że konkretne zjawisko może mieć tylko jedną przyczynę jest elementarnym błędem w rozumowaniu, a często i w argumentacji. Ot, taka podstawowa wiedza.

:D :D :D To w końcu jesteś ekspertem czy nie?

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3303
2

@snakeomeister: Sugerujesz, że skoro np. asteroida, albo działalność klimatyczna wpływa na klimat, to działalność człowieka już nie ma znaczenia? Trochę się ta twoja żelazna logika kupy nie trzyma.

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
piotrpo napisał(a):

@snakeomeister: Sugerujesz, że skoro np. asteroida, albo działalność klimatyczna wpływa na klimat, to działalność człowieka już nie ma znaczenia? Trochę się ta twoja żelazna logika kupy nie trzyma.

@piotrpo: Nie, nigdzie nie napisałem, że działalność człowieka nie ma znaczenia.
Uważam, że działalność człowieka ma znaczenie, ale jej wpływ na zmiany zachodzące w klimacie jest wyolbrzymiany.
Zadałem trochę przewrotnie pytanie, żeby @wartek01 mógł wspomnieć zmiany naturalne.

Myślałem, że @wartek01 wspomni wcześniej o przyczynach naturalnych, ale przypomniało mu się to jakoś późno i mam wrażenie, że trochę z trudem.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
1
snakeomeister napisał(a):

Czyli jednak przypomniało ci się, że są też inne przyczyny takie jak np. przyczyny naturalne, wcześniej jakoś o nich nie pamiętałeś :D :D :D patrz poniżej:

Wskażesz post, w którym twierdziłem, że to tylko człowiek jest odpowiedzialny za zmiany klimatu?

:D :D :D To w końcu jesteś ekspertem czy nie?

Masz problem z podstawową wiedzą. Przytoczony przez ciebie cytat o klasyfikacji przyczyn zmian klimatu to nie jest wiedza ekspercka. To są podstawy, które poznałem - z tego co pamiętam - w szkole podstawowej, na lekcji środowiska. Nie pamiętam w której klasie, ale pamiętam obrazek z książki. Była taka fabryka emitująca biały dym z lewej i wulkan z prawej. Ziemia była pomalowana na zielono, a niebo było niebieskie.

Więc sugeruję nadrobienie podstaw zanim zaczniesz uznawać kogoś za eksperta. Wiesz, w moim przypadku - ja się przyznałem do niebycia ekspertem - ale jest całkiem sporo ludzi, którym zależy, żebyś w swojej ignorancji trwał i im sytuacja w której nie znasz podstaw jest bardzo na rękę.

Druga sprawa jest taka, że spytałeś się mnie co takiego stało się w starożytności, że doszło do ocieplania klimatu. No i tego nie wiem, a jest to pytanie do ekspertów.

PS. oczywiście ponawiam prośbę o te artykuły naukowe współczesnych ekologów (tj. naukowców zajmujących się ekologią), w których jest o tym, że obecna zmiana klimatu jest wywołana wyłącznie przez człowieka. Zapomniałeś, zdarza się.

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3303
0

Co to znaczy wyolbrzymiana? Przecież te czynniki były badane. Były wiele żółtonapisowych hipotez o aktywności słońca, wulkanach i już nawet nie pamiętam co tam jeszcze. Wszystkie zostały zaprzeczone. Oczywiście, nauka nie wie ze 100% pewnością co jest przyczyną ocieplania się klimatu, podobnie jak nie ma takiej pewności we właściwie dowolnej innej kwestii, np. czy palenie papierosów wywołuje raka płuc. Wiadomo natomiast, że jest wysoka korelacja pomiędzy pewnymi szeregami danych i obecnie większość ludzi zajmujących się zawodowo tematem uważa, że przyczyną wzrostu średniej temperatury jest wzrost zawartości CO2 w górnych warstwach atmosfery. Udało się stworzyć modele ilościowe, które wskazują, że ten wzrost jest spowodowany działalnością człowieka. Jako główne 2 obszary mające wpływ wskazuje się ubytek biomasy poprzez np. wycinkę lasów równikowych i spalanie paliw kopalnych, bo oba te procesy skutkują przekształcaniem związanego węgla w CO2 i uwalnianiem go do atmosfery.
Według modnego ostatnio AI, samochody, to 45% całej "ludzkiej" produkcji CO2. Czyli, jeżeli założymy, że istnieje przyczynowość pomiędzy CO2 w atmosferze a ociepleniem klimatu, działalnością człowieka i CO2 w atmosferze, to blisko połowa tej działalności przypada na samochody. Nauka, aktualnie uważa, że te związki istnieją, badania nad klimatem to ostatnio modny temat w nauce i jak do tej pory, nie udało się ich obalić.
Kompletnie osobną sprawą jest, na ile elektromobilność (lub np. wodór, paliwa syntetyczne itp.) jest w stanie ograniczyć emisję CO2 i w jakim czasie. Oczywiście, że prąd z paliw kopalnych, zmienia jedynie komin, z którego ten CO2 wylatuje. Tylko w przypadku silników spalinowych na paliwa kopalne, nie ma innego wyjścia niż spalać te paliwa. Ucział "zielonej" energii w miksie energetycznym świata też się zmienia, wzrasta udział fotowoltaiki, siłowni wiatrowych. Warto też pamiętać, że samochody, oprócz CO2 generują również sporo innych, mało przyjemnych substancji.

Wreszcie, całkowicie osobna sprawa, to cała banda tzw. ekologów, na którą osobiście patrzę z pewnym obrzydzeniem. Ich celem nie jest poprawa stanu środowiska, tylko pchanie się na szkło. Niestety, taka np. Greta swoimi nazbyt emocjonalnymi wystąpieniami robi więcej szkód niż pożytku i moim osobistym zdaniem, ktoś jej źle dobrał dawki leków. Ale z drugiej strony również mamy tłumek ludzi z argumentami kompletnie z d**y.

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Widzę, że muszę Ci jeszcze raz wytłumaczyć.

Napisałem tak jak poniżej.

snakeomeister napisał(a):
wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

Jeżeli nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje to czym to wytłumaczysz?

Na co spotkała mnie taka odpowiedź z twojej strony:

wartek01 napisał(a):

Wiem tyle, że zakładanie, że konkretne zjawisko może mieć tylko jedną przyczynę jest elementarnym błędem w rozumowaniu, a często i w argumentacji. Ot, taka podstawowa wiedza.

Dlaczego na podstawie prośby o podanie przyczyn innych zjawisk zakładasz, że uważam że konkretne zjawisko ma tylko jedną przyczynę? Czy gdzieś tak napisałem?
Zwróć uwagę, że zadałem ci pytanie z prośbą o wymienienie innych przyczyn, których nie byłeś w stanie wymienić, zamiast tego zarzuciłeś mi błędy w rozumowaniu.
Na podstawie powyższego to raczej tobie można zarzucić brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.

wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

W linku nie jest napisane, ale jak wytłumaczysz, że w tych okresach temperatury na Ziemi były podobne do dzisiejszych?

Na pewno nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje.

Wystarczyło tutaj napisać, że zmianami zachodzącymi naturalnie w klimacie.

wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

Myślałem, że napiszesz mi kilka powodów, które mogą powodować zmiany klimatu oprócz człowieka.

[...] ale tutaj jest raczej mało ekspertów zajmujących się tą działką.

Nie prosiłem ciebie o zdanie jako eksperta od klimatu.

wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

Jeżeli nie emisją CO2 przez starożytne cywilizacje to czym to wytłumaczysz?

Nie wiem, nie jestem ekspertem.

Tak, wiem że nim nie jesteś.

wartek01 napisał(a):
snakeomeister napisał(a):

Zobacz to zupełnie tak samo jak dzisiejsi ekolodzy, którzy twierdzą, że winny wszystkiemu jest człowiek. Czyżby brakowało im tak podstawowej wiedzy? Jeżeli nie mają tak podstawowej wiedzy to czy można uważać za prawdę to co mówią?

Musiałbym te publikacje naukowe zobaczyć bo z mojego doświadczenia wynika, że tego typu artykuły są dłuższe niż "wszystkiemu winny jest człowiek". Ja z tego co pamiętam to większość z nich sprowadza się do czegoś w stylu "efekty działalności człowieka sprawiają, że temperatura w ciągu Y lat wzrośnie o X stopni" co matematycznie interpretuję w ten sposób:

Co w języku polskim oznacza ekolog? Czy ekolog w języku polskim to zawsze naukowiec?
https://dzikiezycie.pl/archiwum/2011/luty-2011/kto-to-jest-ekolog

Termin „ekolog”, w przeciwieństwie do „lekarza” czy „biologa”, w języku potocznym i medialnym utracił swe pierwotne znaczenie jako kategorii zawodowej, stając się pojęciem przyznawanym raczej za orientację ideową (ekologizm), a nie za wiedzę i formalne wykształcenie.
Zamiast sław ekolog mogłem użyć raczej ekologista, ekowojownik, ekoterrorysta albo znachor ekologii, ale jak już napisałem wcześniej ekolog w języku polskim nie oznacza od razu naukowca.

wartek01 napisał(a):

Nie spotkałem się z publikacją naukową, która neguje istnienie składowej ZmianaKlimatuZPrzyczynNaturalnych, natomiast jeśli takową gdzieś masz to z chęcią zobaczę.

Ok super.

Oczywiście dostarczenie takich artykułów naukowych nie będzie dla ciebie żadnym problemem. W końcu - jak piszesz - jest to problem powszechny wśród "dzisiejszych ekologów", tj. naukowców zajmujących ekologią.

Nie muszę ci ich dostarczać, na podstawie powyższego.

wartek01 napisał(a):

Masz problem z podstawową wiedzą. Przytoczony przez ciebie cytat o klasyfikacji przyczyn zmian klimatu to nie jest wiedza ekspercka.

Który cytat?

wartek01 napisał(a):

To są podstawy, które poznałem - z tego co pamiętam - w szkole podstawowej, na lekcji środowiska. Nie pamiętam w której klasie, ale pamiętam obrazek z książki. Była taka fabryka emitująca biały dym z lewej i wulkan z prawej. Ziemia była pomalowana na zielono, a niebo było niebieskie.

Brawo Ty :) Teraz wiem, że chodziłeś do szkoły podstawowej.

wartek01 napisał(a):

Więc sugeruję nadrobienie podstaw zanim zaczniesz uznawać kogoś za eksperta.

Zacytuj proszę mnie w którym momencie uznałem ciebie za eksperta?

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
0
snakeomeister napisał(a):

Dlaczego na podstawie prośby o podanie przyczyn innych zjawisk zakładasz, że uważam że konkretne zjawisko ma tylko jedną przyczynę? Czy gdzieś tak napisałem?

Dokładny cytat: W roku 1100 p.n.e. musiały istnieć na Ziemi starożytne cywilizacje, które emitowały tyle samo CO2 co obecnie, podobnie jak w 3 i 12 wieku naszej ery..
I tak, wiem, że to była ironia, ale głupota wypowiedziana z ironią to ciągle głupota.

Zwróć uwagę, że zadałem ci pytanie z prośbą o wymienienie innych przyczyn, których nie byłeś w stanie wymienić, zamiast tego zarzuciłeś mi błędy w rozumowaniu.

Dokładnie. Pytasz, jakie konkretnie zjawiska doprowadziły do ocieplenia klimatu w czasach starożytnych. Nie znam odpowiedzi na to pytanie.

Na podstawie powyższego to raczej tobie można zarzucić brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.

Wątpię. Zauważyłem, że to ty masz problemy z pisaniem.

Wystarczyło tutaj napisać, że zmianami zachodzącymi naturalnie w klimacie.

Dla mnie to nie jest odpowiedź na pytanie "jak wytłumaczysz, że w tych okresach temperatury na Ziemi były podobne do dzisiejszych?" w kontekście rozmów w CO2.
Jeśli rozmawiamy o konkretnym zjawisku (tutaj - emisja CO2) to zakładam, że oczekujesz odpowiedzi będącej na podobnym poziomie skomplikowania.

Zamiast sław ekolog mogłem użyć raczej ekologista, ekowojownik, ekoterrorysta albo znachor ekologii, ale jak już napisałem wcześniej ekolog w języku polskim nie oznacza od razu naukowca.

No ok, więc wracając do pytania oryginalnego: tak, istnieją ludzie, których błędnie nazywa się "ekologami" i wśród nich są osoby, które mają braki w wiedzy podstawowej.

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0
piotrpo napisał(a):

Co to znaczy wyolbrzymiana? Przecież te czynniki były badane. Były wiele żółtonapisowych hipotez o aktywności słońca, wulkanach i już nawet nie pamiętam co tam jeszcze. Wszystkie zostały zaprzeczone. Oczywiście, nauka nie wie ze 100% pewnością co jest przyczyną ocieplania się klimatu, podobnie jak nie ma takiej pewności we właściwie dowolnej innej kwestii, np. czy palenie papierosów wywołuje raka płuc.

Trochę mieszasz dwie różne rzeczy. Wnioski z badań to jedno i tu ja np nie mam nic do zarzucenia. Były badania, zostały udokumentowane i mamy i mamy przedstawione wyniki. Problem mam za to z interpretacją tych wyników przez pewne grupy ekooszołomów i podejmowanymi działaniami i tu należy się zastanowić czy to wynika z głupoty czy z wyrachowania bo ktoś wyczuł że można tu sporo zarobić.

Obecnie konsensus naukowy jest taki, że człowiek ma znaczny wpływ na ocieplanie się klimatu, ale tak jak np UE chce z tym walczyć, przyjmując nierealistyczne założenia i plany to jest jeden wielki wtf

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
wartek01 napisał(a):

Dokładnie. Pytasz, jakie konkretnie zjawiska doprowadziły do ocieplenia klimatu w czasach starożytnych. Nie znam odpowiedzi na to pytanie.

Wystarczyło więc po prostu napisać, że nie wiesz i tyle.

Zamiast sław ekolog mogłem użyć raczej ekologista, ekowojownik, ekoterrorysta albo znachor ekologii, ale jak już napisałem wcześniej ekolog w języku polskim nie oznacza od razu naukowca.

No ok, więc wracając do pytania oryginalnego: tak, istnieją ludzie, których błędnie nazywa się "ekologami" i wśród nich są osoby, które mają braki w wiedzy podstawowej.

Ok.

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3303
1
gajusz800 napisał(a):

Trochę mieszasz dwie różne rzeczy. Wnioski z badań to jedno i tu ja np nie mam nic do zarzucenia. Były badania, zostały udokumentowane i mamy i mamy przedstawione wyniki. Problem mam za to z interpretacją tych wyników przez pewne grupy ekooszołomów i podejmowanymi działaniami i tu należy się zastanowić czy to wynika z głupoty czy z wyrachowania bo ktoś wyczuł że można tu sporo zarobić.

Każdy chce zarobić, więc również w tzw. ekologii pojawiają się okazje. Zresztą to nie tylko w motoryzacji. Producenci foliowych toreb stracili, producenci papierowych zyskali. Przy okazji również sklepy, które kasują nas całkiem sporą marżą za te eko-jednorazówki.

Obecnie konsensus naukowy jest taki, że człowiek ma znaczny wpływ na ocieplanie się klimatu, ale tak jak np UE chce z tym walczyć, przyjmując nierealistyczne założenia i plany to jest jeden wielki wtf

IMO, to jest sygnał wysłany do producentów, nie do konsumentów. Silniki spalinowe osiągnęły (lub prawie osiągnęły) swoje maximum i aktualnie jest to lepsze rozwiązanie od raczkującej elektromobilności. Zresztą widać jak na dłoni, że samochód spalinowy jest o klasę tańszy elektrycznego. To oznacza, że producenci nie przejdą na samochody elektryczne, bo to będzie (w tej chwili) droższe, zniknie przewaga konkurencyjna, w którą zainwestowali grube miliardy. Poszedł sygnał, mówiący, że kończymy wyścig technologiczny w kategorii samochodów spalinowych, a zaczynamy elektrycznych.
Mogę się założyć, że taki VW, który jeszcze kilka lat temu spuszczał się w reklamach jak bardzo diesel jest ekologiczny, właśnie przekierowuje środki na R&D w dziedzinie nowych samochodów. Spore granty popłyną w kierunku badań nad pojemnością ogniw elektrycznych, szybkości ładowania, technologii przesyłania energii. Nie mam pojęcia jak szybko samochody elektryczne dojdą do poziomu spalinowych, ale dzięki takim decyzjom stanie się to szybciej.
Natomiast dość oczywiste jest, że zanim to się stanie, będą one w jakiś sposób "gorsze" pod względem funkcjonalności i ceny.

SN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
piotrpo napisał(a):

Co to znaczy wyolbrzymiana?

Wyolbrzymiać - "ukazać coś w sposób przesadny".

Według modnego ostatnio AI, samochody, to 45% całej "ludzkiej" produkcji CO2.

Czyli już jesteśmy na takim etapie, że uważamy AI za źródło prawdy... ciekawe.
Ja czytałem, że samochody to zdecydowanie mniejszy %, jak znajdę link to wkleję.

Udział "zielonej" energii w miksie energetycznym świata też się zmienia, wzrasta udział fotowoltaiki, siłowni wiatrowych.

Czy jesteśmy w stanie utrzymać wszystko na aktualnym poziomie rozwoju korzystając jedynie z całkowicie zielonej energii?

Wreszcie, całkowicie osobna sprawa, to cała banda tzw. ekologów, na którą osobiście patrzę z pewnym obrzydzeniem. Ich celem nie jest poprawa stanu środowiska, tylko pchanie się na szkło.

Niestety, ale przez to że krzyczą mamy to co mamy czyli np. ten wątek.

piotrpo napisał(a):

Silniki spalinowe osiągnęły (lub prawie osiągnęły) swoje maximum i aktualnie jest to lepsze rozwiązanie od raczkującej elektromobilności. [...] Poszedł sygnał, mówiący, że kończymy wyścig technologiczny w kategorii samochodów spalinowych, a zaczynamy elektrycznych. [,,,] Spore granty popłyną w kierunku badań nad pojemnością ogniw elektrycznych, szybkości ładowania, technologii przesyłania energii.
Nie mam pojęcia jak szybko samochody elektryczne dojdą do poziomu spalinowych, ale dzięki takim decyzjom stanie się to szybciej.
Natomiast dość oczywiste jest, że zanim to się stanie, będą one w jakiś sposób "gorsze" pod względem funkcjonalności i ceny.

Ok granty badania itp. wszystko fajnie, tylko że taka decyzja jak w temacie wątku mogła by być brana pod uwagę w momencie kiedy samochody elektryczne będą pod względem funkcjonalności co najmniej dorównywały samochodom spalinowym.

Zresztą tak na prawdę to powinien zadecydować wolny rynek, a to co robi UE z wolnym rynkiem nie ma nic wspólnego.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.