Sytuacja na rynku budowlanym to obecnie jakaś porażka. Jest jak za komuny. Materiału nie ma, a jeśli chcesz zapisać się w kolejkę, to w ciemno, tj. nie wiadomo za jaką cenę. I to po kolei - na jesienie brakowało cementu, więc były przejściowe problemy z zamówieniem betonu. Potem brakowało "pustaków", jest też problem z dostępnością bloczków. Dachówki też najczęściej nie ma, takiej jak byś chciał, a jak jest to cena kosmiczna. Ponadto do fachowców też trzeba mieć cierpliwość, bo zwykle każda ekipa ma jakiś swój pogląd na to, jak należy budować, który nie zawsze jest zgodny z tym, co w książkach uczą. Ekipy budowlane też często przypominają (nawet wyglądem) ludzi z filmów Barei.
Ale jeśli masz cierpliwość i nie śpieszy Ci się, to budując się będziesz miał możliwość wykonania sobie najbardziej dopasowanego domu do swoich indywidualnych wymagań.
Co do kredytowania - to z uwagi na braki w dostępności materiałów, to możliwe, że jeśli teraz zaczniesz budowę, to zanim skończysz, to akurat dozbierasz na bieżąco brakującą część ;-)