@froziu:
Że policja stoi w sensownym miejscu i łapie za sensowne wykroczenia. Nie zgodzisz się pewnie ze mną, ale uważam, że są przejścia na których w/w wyprzedzanie jest niebezpieczne (miasto, duży ruch pieszych, więcej niż 2 pasy, ograniczenie do 50km/h) a na których o wiele mniej i łapanie tam policji to szukanie jelenia na siłę (jakaś obwodnica, gdzie pieszy pojawia się raz na 20 minut) a wyprzedzające się samochody to nie jak na filmie tutaj jeden 30km/h hamuje, drugi 60km/h, a jeden leci 65km/h prawym pasem a drugi jedzie 68km/h i akurat mija go na wysokości skrzyżowania.
Zgodzę się z tym, że są mniej i bardziej bezpieczne przejścia.
Z resztą nie, no ale po kolei.
Kierowca ma przestrzegać przepisów ZAWSZE a nie wtedy kiedy mu się podoba. Takie wybiórcze stosowanie przepisów powoduje, to że ludzie prędzej czy później przestają jeździć poprawnie w ogóle, bo uważają, że w sumie to czy to 3 w nocy czy 12 w południe to nie ma znaczenia, i tak nie muszę się zatrzymywać na STOPie.
To tak jakby powiedzieć, że z tego sklepu to w sumie można kraść a z tego już nie.
Dwa. Wyprzedzanie na i przed przejściem dla pieszych jest jednym z najbardziej rakowych rzeczy jakie można zrobić na drodze i nie ważne kiedy ktoś to robi. Przepis mówi jasno, że tego się zabrania i Policja tylko egzekwuje te przepisy. Jeżeli są osoby, którym te przepisy przeszkadzają, to mogą zebrać 100k podpisów do projektu która zmieni te zapisy. (Powodzenia zresztą)
a wyprzedzające się samochody to nie jak na filmie tutaj jeden 30km/h hamuje, drugi 60km/h, a jeden leci 65km/h prawym pasem a drugi jedzie 68km/h i akurat mija go na wysokości skrzyżowania.
Właśnie o to chodzi że zbliżając się do przejścia mas zachować szczególną ostrożność i nie wyprzedzać innego pojazdu. Kolejna kwestia, to jak ograniczenie mówi o 50km/h, to masz jechać max 50 a nie 56, 60 czy 65 szczególnie przed przejściem.
Ten gościu co tak płacze na końcu, to chyba nie ogarnia czym w ogóle jest manewr wyprzedzania, bo myli go z manewrem zmiany pasa, który może być razem z manewrem wyprzedzania ale nie musi.
Dodatkowo zaczyna się tłumaczyć, że on w sumie to nic złego nie zrobił. No niestety ale zrobił złą rzecz - złamał przepisy i powinien przyjąć to na klatę, powiedzieć ok moja wina ponoszę konsekwencję.
Oglądałem sporo program Jedź bezpiecznie na TVP3 chyba. (YouTube) i tam w Krakowie policja robiłą takie akcje właśnie na przejściach, które były niebezpieczne. Kierowcy nie mają takiej wiedzy i potem próbując się tłumaczyć gadają takie bzdury jak ten gościu na filmie.
No i na koniec. Widzę, że sporo osób ma problem z tym, że Policja egzekwuje przepisy. Przecież tego właśnie od drogówki powinniśmy wymagać, że będą sprawdzać czy kierowcy i inni uczestnicy ruchu poruszają się zgodnie z tymi przepisami.