macie jakies przemyslenia w tym temacie ?
studiowanie a praca czym to sie rozni wg was ?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Małopolska
- Postów: 650
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
obvious troll is obvious
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 28
Studia:
- więcej znajomych i dużo opcji na poznanie nowych osób
- dużo czasu na rozwój osobisty
- mniej pieniędzy
- przez większość czasu nie robisz tego czego lubisz i w dodatku czujesz nad sobą bata w postaci prowadzących
- nie wiesz czego się spodziewać na uczelni
Praca:
- mniej znajomych
- mniej wolnego czasu
- pieniądze
- robisz to co lubisz(jeśli nie to zmień zawód)
- idąc do pracy raczej nic Cię nie zaskoczy
Oczywiście można to rozpisać bardziej, ale tak pokrótce ja widzę to w taki sposób
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 98
Na studiach zajmujesz się pierdołami, typu algorytmy, architektury i inne sposoby zbawienia świata.
W pracy problemy są bardziej istotne, np. "jakim prawem ci idioci z teamu xxx twierdzą, że to nasza wina, jeśli to oni zjeb**", albo co to prostytutka znaczy "gotowe, tylko testów nie przechodzi".
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 811
krzychu82a napisał(a):
macie jakies przemyslenia w tym temacie ?
Tak. Główna różnica jest taka, że gdy studiujesz, to chodzisz na zajęcia na uczelnię, tam masz kolokwia, egzaminy, zajęcia. Natomiast praca polega na tym, że w ogóle już nie chodzisz na uczelnię, tylko do siedziby pracodawcy i tam wykonujesz pracę.
Wybaczcie, że tak upraszczam temat i uwzględniłem tylko pracę stacjonarną, ale nie chcę przestraszyć pytającego zbyt dużą ilością informacji.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 26
Na studiach w 99% trudniejsze problemy do rozwiazania niz w pracy.
Takich prac ze sa trudniejsze jest malo.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Poza detalami typu nazwa, miejsce i przepływ pieniędzy, to właściwie niczym. W jednym i drugim przypadku musisz robić za kogoś, żeby było dobrze, i jesteś otoczony ludźmi, którzy im bardziej są w błędzie, tym bardziej twierdzą, że wszystko wiedzą lepiej.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 82
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Space: the final frontier
- Postów: 26433
Praca jest dużo łatwiejsza. Wybija odpowiednia godzina i fajrant. Jak nie skończyłeś to skończysz jutro. Na studiach to cały dzień na uczelni a potem po nocach klepanie projektów i nauka.
Dodatkowo studia wymagają dużo samodzielności - kolokwia czy egzaminy zdajesz sam, podczas gdy w pracy jesteś częścią pewnego kolektywu.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 24
W pracy cię przynajmniej nie traktują jak śmiecia.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 64
Na studiach płacisz za wykonanie zadania, a w pracy płacą ci za wykonane zadanie :>
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 94
Studia są znacznie łatwiejsze. Możesz zacząć uczyć się 5 min. przed egzaminem a i tak zdasz. Możesz olewać projekty i tak w końcu przepuszczą jak masz iq > 120. Nie musisz wszystkiego umieć, wystarczy 50% byle zdać. Sam sobie organizujesz jak ma wyglądać nauka.
W pracy nie ma już litości i wszystko ma być zrobione, nie ma że boli. Inni organizują Ci jak ma wyglądać praca.
Ponadto na studiach ocenia się ludzi niesprawiedliwie: za wykucie regułek, za robienie tak samo jak wykładowca pokazywał. Nieistotna jest kreatywność. Wszystkich się zrównuje.
W pracy na odwrót.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3257
Wole prace
- jestem niezalezny finansowo, a wg. definicji rzadu okazuje sie ze moge sie uznawac za bogacza (co tam ze wciaz mnie na dom nie stac :P )
- nikt mnie nie zmusza do uczenia sie dowodow twierdzen.
- nie trzeba sie uzerac z tzw. lesnymi dziadkami (chociaz manager - czarna owca zawsze sie trafi :P)
- ciekawsze problemy
- brak zadan/ nauki do kolokwium itp. ( i tak sie duzo ucze ale tego co mnei interesuje i nikt mnie z tego nie odpytuje pozniej).
- wszelkie bonusy firmowe
- nie musze w tych koszmarnych lawkach projektowanych na nizsze osoby niz ja siedziec :P
Minusy:
- na studiach bylem mlodszy :P
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Silesia/Marki
- Postów: 5555
Na studiach każdy leśny dziadek uważał że jego przedmiot jest najważniejszy na świecie i mam go znać nawet jak to było coś tak nieprzydatnego jak modelowanie cyfrowe czy budowa USB/RS-232. W pracy często mogę powiedzieć że się na tym nie znam. Jest osobno frontendowiec, osobno SQLowiec, osobno tester. Czyli na studiach oczekują że umiesz wszystko, a w pracy tworzy się większa specjalizacja bo sam wszystkiego nie ogarniesz
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 530
IMO
- Studia to podpisanie specyficznej lojalki z bardzo sztywnymi ramami(typu 99% cotygodniowej obecność o określonej godzinie w danym dniu). Wynik masz dyplom albo nie masz - jesteś degradowany do rangi "samouk". Konsekwencje zależą od zawodu.
- Praca to zyski co miesiąc, można zastopować/zmienić w każdym momencie z niewielkim okresem wypowiedzenia.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 10230
W szkole, jeśli popełnisz błąd i nauczyciel nie jest warzywem to Cię poprawi, dając Ci szanse na rozwój i usprawnienie produktu.
W pracy, jeśli stworzysz shit, to dopóki coś działa mało osób będzie miało z tym jakiś problem, i większość ludzi dookoła Ciebie będzie robić podobnie (tzn wytwarzać produkty niskiej jakości, tak długo jak działają). Rada tutaj jest tylko obracać się wśród ludzi którzy cenią jakość.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 113
W pracy sobie programuję, a na studiach rozwiązuję równania różniczkowe (taki substytut sudoku).
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Przestańcie już pisać o tych studiach, że się płaci. Ja byłem najpierw na studiach na uczelni prywatnej to płaciłem, a potem na dziennych na państwowej i nie płaciłem. Mało tego, że na państwowych nie płaciłem to jeszcze stypendium na jednym roku mi dali. Państwowe dzienne są bezpłatne i tyle - tak jak wspomniałem byłem też na studiach prywatnych więc proszę nie piszcie głupot, że państwowe dzienne też są płatne. A to, że za mieszkanie czy jedzenie musisz płacić to litości.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Silesia/Marki
- Postów: 5555
wiewiorek napisał(a):
Państwowe dzienne są bezpłatne i tyle - tak jak wspomniałem byłem też na studiach prywatnych więc proszę nie piszcie głupot, że państwowe dzienne też są płatne.
No jak jesteś złym studentem czyli kujonem to nie płacisz. Ale jak jesteś dobrym studentem który pije, pali, chodzi na imprezy gdzie po nocach gra się w Heroesy i się nie uczy to się płaci za warunki