Ja swojej Żonie zrobiłem laurkę ale nie wiem czy to dobry pomysł ;-)
Czy dajemy upominek na pierwszej randce?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Pabianice
- Postów: 255
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Warszawa
- Postów: 1092
@cpp_beginer: I co - dałeś ten upominek?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Krypton
- Postów: 298
Nie czytałem OP, ani innych postów. Tylko temat tematu. Odpowiedź ode mnie w sensie IMO: nie!!!!!!!!! Nevah! To jest kurcze pieczone creepy i wali desperacją!
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 110
Polska tradycja wymaga by dawać prezenty znajomym jak przyjeżdżamy do nich na chatę lub odwiedzamy Polskę z bardzo daleka. W innych przypadkach to raczej nie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Skoro już tak odwołujemy się do tradycji, to jedynym akceptowalnym prezentem jest flaszka wódki.
Ale tylko wtedy, jeśli druga strona przywita nas chlebem i solą.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
@Spine: w Polsce żegnamy się w imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 105
@Aleksander32: Dałem i to była bardzo udana randka. Nasza znajomość nie skończyła się tylko na jednej randce :)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1072
Ja nie dawałem, ale u nas była bardzo rozmyta kwestia początku związku i cholera wie kiedy była pierwsza randka. Choć żona o to zapytana pewnie by bez problemu powiedziała :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1520
Ogólnie dostaje powiadomienia z tego wątku i już nie mogę wytrzymać, żeby odpowiedzieć na nie poważnie (Wcześniej się naśmiewałem).
To oczywiste, że to zależy od dziewczyny i Twoje umiejętności miękkie powinny wystarczyć do oceny, czy ta dziewczyna zareaguje na to pozytywnie oraz czy wasza relacja jest odpowiednia do tego gestu. Jakby to miała być randka 100% w ciemno, to zaryzykowałbym prezent, ale z tego powodu, że wolę określony sort kobiet i byłby to taki filtr. Trudno mi powiedzieć, czy dobrze zareaguje na to większość kobiet. Jeżeli kobieta ma wysoką pewność siebie - traktuje facetów z góry, albo jest feministką (obu nie lubię), to możesz sobie zaszkodzić. W pozostałych przypadkach będzie to na +, ewentualnie neutralnie.
Między nami, jako starszy kolega dam Ci świętą radę:
"traktuj dz... jak damę i damę jak dz...". Oczywiście żadnej kobiety nie uważam za dz..., szanuje wszystkie kobiety, nawet zarabiające w ten sposób pieniądze.
Kiedyś sporo striptizerek wyrywałem na bycie super uprzejmym miłym facetem, który składa ciepłe życzenia na dzień kobiet. To dość szokująca sprawa, bo wobec zwykłych studentek lepiej być "draniem".
Jest to niebezpiecznie skuteczna zasada, czasem za skuteczna, bo zakochana dziewczyna == problemy.
Co więcej, jeżeli zależy Ci na wywołaniu uczuć u kobiety, to musisz powodować sprzeczne emocje. Czasem dać prezent, czasem okazać się dupkiem itp (z umiarem). Czasem być ciepły, a czasem zimny. Wtedy kobieta będzie dużo o Tobie myślała, a to droga do zaangażowania i zakochania. Pamiętaj tylko, że nie warto tak daleko prowadzić kobiety, chyba że masz ochotę na trwałe się z nią związać. Wtedy jednak polecam być 100% sobą, bo tu nie chodzi, żeby kobietę zdobyć, ale żeby przeżyć z nią przynajmniej kawałek życia. Tu nie warto nic grać. Największa sztuka to mieć namiętną, ale chłodną relację. Chyba jest to niemożliwe na dłuższą metę, więc najlepiej przy kontakcie do poznanej dziewczyny wpisywać datę zakończone waszej relacji i się tego trzymać (szczególnie jak jesteś w stałym związku).