Wiatm, przez kilka miesięcy wynajmowałam z chłopakiem mieszkanie, po jakimś czasie zaczęłam mieć problemy z częstymi przeziębieniami i katarem, później okazało sie że mam początki astmy. Kilka dni temu robiliśmy małe przemeblowanie i znaleźliśmy z łóżkiem i szafami ogromnego grzyba, lekarz mi powiedział że to może mieć związek. Teraz zastanaiwam się czy mogę pociągnąć właściciela mieszkania do odpowiedzialności za moje problemy zdrowotne
Wynajmowane mieszkanie a grzyb
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1703
ja mieszkałem kiedyś z grzybem ze 2 lata i nic mi się nie stało. Masz słabą odporność. Poszukaj jakiś ziółek...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 111
Bata napisał(a):
Teraz zastanaiwam się czy mogę pociągnąć właściciela mieszkania do odpowiedzialności za moje problemy zdrowotne
Pozwać zawsze możesz, koszt sądowy pozwu jest niewielki, a wygrać można dużo, jeżeli będziesz mieć materiał dowody. Zrób sobie prywatnie test na mitotoksyny (mykotoksyny) i metabolity grzybów oraz pleśni. Przed przeprowadzką udokumentuj stan mieszkania, najlepiej wraz z opinią rzeczoznawcy.
Coraz więcej tego typu inb utwierdza mnie w przekonaniu, że portal do oceniania wynajmujących jak i samych nieruchomości, to strzał w dziesiątkę.
Szukam co-founderów.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Żeby wygrać taki pozew, musiałabyś udowodnić, że to on osobiście doprowadził do twojej choroby. Przyczyn częstych przeziębień i kaszlu może być bardzo wiele, zaczynając od kiepskiej diety i nie noszenia szaliczka zimą. Jesteś w stanie udowodnić ponad wszelką wątpliwość, że to właśnie grzyb jest powodem?
Jeśli jesteś, to pozostaje kwestia udowodnienia zaniedbań właściciela. Czy zgłaszałaś mu, że masz w mieszkaniu grzyba? Bo jeśli nie, to skąd niby miał wiedzieć i co niby miał z tym zrobić? Wbijać wam na chatę na okresowe kontrole?
No i tak BTW, skoro nie zaglądałaś za łóżko przez kilka miesięcy, to równie dobrze powodem twoich problemów zdrowotnych mogą być pokłady kurzu, jakie się zbierały pod łóżkiem...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Piwnica
- Postów: 7697
Kilka dni temu robiliśmy małe przemeblowanie i znaleźliśmy z łóżkiem i szafami ogromnego grzyba - czyli dowiedzieli się o grzybie przypadkowo, bo raczej nikt nie odsuwa szaf w pierwszy dzień najmu ;)
Jak dla mnie musiałabyś udowodnić uszczerbek na zdrowiu (czy początek astmy to uszczerbek? jak to powiązać?), raczej słabo patrząc na nasze sądy, może już bardziej ew. zerwanie umowy bez konsekwencji.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3
Więcej się namęczysz i więcej czasu spędzisz w sądach niż to warte, wiec się trochę nie opłaca
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Poznań
- Postów: 1552
Jestem sobie właścicielem, wynajmuje swoje lokum. Wygląda ok, nikt nie zgłasza zastrzeżeń. I nagle ktoś chce mnie pozwać bo se grzyba za łóżkiem wyhodował. Raz, że muszę za remont zapłacić, to jeszcze po sądach chodzić. No ludzie, czy wy jesteście poważni?