Brunatny Karp napisał(a):
Przyjęcie odpowiednio dużej dawki obrażeń/bólu pozwala zredukować agresję, a nawet zabrać ją całą.
Można na przykład nalać sobie wrzątku do szklanki z cienkiego szkła, ściskać mocno szklankę i trzymać tak kilka minut.
Tak nie występują żadne obrażenia, a jedynie odczuwalne jest przegrzanie, ale nie poparzenie, czyli taki bezpieczny ból.
Z tym lepiej niech uważa, bo może popaść w nałóg. Będzie zwiększał ból, spróbuje jakieś praktyki sado maso (biczowanie, chłosta różnymi "narzędziami" tortur), aż w końcu zacznie się ciąć, przypalać żelazkiem i Bóg wie co jeszcze wymyśli. Z tym nie ma żartów. Oglądałem kiedyś film o takiej lasce, która lubiła się krzywdzić w taki sposób i w efekcie została kaleką.