Gry planszowe (nie)godne polecenia

Gry planszowe (nie)godne polecenia
Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
1
Spine napisał:

BTW. Rój spiracony, prawda :D ? Doceniam inwencję, jeśli to magnesy, to można grać na lodówce :] EDIT: nie doczytałem, że Rój jest DIY :)

Mam wersję Pocket Roju, ale ten bakielit nadal całkiem sporo waży, więc parę lat temu korzystając z ikon wyciągniętych z hive.apk oraz piankowych tacek od serów zmontowałem wersję uber podróżną ;-)
Rój DIY

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6992
0

@Marooned: Zainspirowany Twoją samoróbką pomyślałem, że fajnie byłoby mieć rój w wersji z magnesami.
Gra byłaby mniej mobilna, bo wypadałoby mieć pod ręką metalową planszę do grania, albo podejść np. do lodówki.
Ale są też plusy. Hexy dobrze by do siebie przylegały. Nie byłoby tak łatwo jednym złym posunięciem ręki zepsuć rozgrywkę.

Kupiłem na próbę 10 paczek tego, i na heksy przykleiłem figurki.
https://allegro.pl/oferta/magnesy-do-tablic-na-lodowke-kola-szesciokaty-9831077419

Ciężko znaleźć magnesy w kształcie hex...
Da się grać, ale trochę kiepski wydruk zrobiłem, no i lepiej byłoby z magnesów odseparować kolorowy wierzch...


Potem zacząłem szukać i ktoś niedawno (zeszły rok) wpadł na taki pomysł:

Trochę dużo babraniny z czymś takim. No i "psuje się" oryginalny rój.


Sądzę, że najlepiej byłoby sobie zrobić wydruk 3D roju, gdzie każdy hex będzie miał "slot" na magnes.
Są gotowe modele do wydruku. Z drobną modyfikacją (obniżenie hexa i dodanie slotu) można by sobie wydrukować idealną magnetyczną wersję gry :]

https://www.thingiverse.com/thing:1745592
screenshot-20211023183657.png

Można nawet na hexach zrobić dookoła jakieś wgłębienie, albo jakiś uchwyt, żeby łatwo było magnesy odczepiać od metalowej planszy.

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
0

@Spine: chciałbym zobaczyć jak robią wieżę z komarami i żukami jeden na drugim, co jest dość kluczowym elementem gry ;-)

W komentarzach się do tego odnieśli - jeśli jest jak piszą, to pewnie ok:

The rare earth magnets are strong enough that I can stack 10 on top of each other before gravity takes over. You just need to make sure all the magnets are facing the same direction when installing so they will attract the one on top. We installed 2 magnets in each hole to make sure there was enough depth to the magnets to have the the required force to hold the one on top

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6992
0

@Marooned: Spokojnie. Plastik z drukarki 3D będzie lżejszy.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Ostatnio grałem drugi raz w Alchemików.

Pomysł na grę jest ciekawy - główna mechanika polega na wydedukowaniu jaki "symbol chemiczny" (w postaci kombinacji 3 "jonów", każdy z nich może mieć znak + lub -, duży lub mały rozmiar i jeden z 3 kolorów) ma dana substancja (żaba, skorpion, korzeń mandragory, grzyb, itp.), no i to jest fajne. Ale do tego mamy też rundy z różnymi możliwymi akcjami, dodatkowe itemy czy akcje w rundzie, worker placementem, trochę licytacji, to wszystko sprawia, że gra się tak nieziemsko dłuży, że jest dla mnie znacznie bardziej nudna niż dowolny eurosuchar. Chyba tylko z GoT mogę to porównać. :P
Ale polecam spróbować, może komuś podpasuje.

OK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 12
0

Ja polecam Grzybobranie i Dzieci świata. Córki zagrywają się w nie.


ogłoszenia lokalne

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3262
0

Oregon trail: https://planszeo.pl/gry-planszowe/the-oregon-trail-card-game

I teraz zalezy czy ponizsze ktos uzna za plusy czy nie:

Nostalgia, absolutny brak balansu, sudden death przed ktorym nie ma szans sie obronic, brutalnosc, klimat, sposob wydania, frajda jaka mlody mial jak gralismy pierwszy raz i w pierwszej kolejce najpierw ja a zaraz potem on od razu zginelismy od grzechotnika :P, bardzo latwa do ogarniecia, ogromna losowosc.

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6992
1
Marooned napisał(a):

@Spine: chciałbym zobaczyć jak robią wieżę z komarami i żukami jeden na drugim, co jest dość kluczowym elementem gry ;-)

Szarpnąłem się i zleciłem wydruk 3D (nieco ponad 100zł za 28 hexów, cena porównywalna z oryginalnym rojem).

Wziąłem te modele 3D: https://www.thingiverse.com/thing:1745592
screenshot-20220716134746.png

Dorobiłem im z dołu dziury na magnesy (Boolean modifier w Blenderze :] ).
screenshot-20220716134919.png

I wysłałem do druku.
screenshot-20220716135317.png

screenshot-20220716135335.png

Potem przykleiłem magnesy (ferrytowe 10x2).
screenshot-20220716135535.png

I jest lepiej niż się spodziewałem ;)
screenshot-20220716135633.png

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
1

Jakby co, to w weekend będę we Wrocku na One More Game.
@somekind, wpadasz z wizytacją?

Liczę, że uda się ograć planszowe Heroes III.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Przez kilka dni najlepsza planszówka świata jest do pobrania za darmo w Epic Store: https://store.epicgames.com/pl/p/gloomhaven-92f741

F1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 21
0

Euro: Klany kaledonii - proste zasady a dużo możliwości. Fajny mechanizm innego punktowania co rundę + punktowania na koniec gry w zależności od ilości danego towaru na rynku.

Nemesis jest fajny, ale graliśmy ze znajomymi 6,5h na urlopie gdy tylko właściciel gry orientował się o co chodzi ;)

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
1

Weekend we Wrocławiu na OMG w telegraficznym skrócie:
Sobota - kilka mniejszych gier (zapomniałem sfocić Pierwszego pacjenta)

  • The king is dead - fajna, szybka potyczka z ciekawą mechaniką 8 akcji na całą grę i 8 rund, ale kilka akcji można użyć przy jednej turze by mieć większy wpływ, ale za to przy ostatnich turach mamy zero władzy nad sytuacją na planszy
  • Spór o bór - powiększona wersja Gejszy czyli gra dla autystycznych, gdzie trzeba liczyć jakie karty już zeszły, a jakie karty może nadal mieć przeciwnik - generalnie uproszczony poker
  • Drako - luźna szybka potyczka - niezły filler na kwadrans - 3 krasnoludów kontra smok, każdy ma dość prostą talię dającą ataki, obronę i parę zdolności specjalnych, które z biegiem gry są eliminowane przez przeciwnika (można np. zabrać smokowi latanie czy zianie ogniem albo zabić strzelającego krasnoluda by mogli atakować tylko wręcz)
  • Tu i tam - chyba najlepsza z tego zestawienia, abstrakcja polegająca na układaniu tetrisowych kształtów celem pozyskiwania kolejnych kształtów - mój największy zarzut to 2x za długa jak na to, co oferuje. Gra ze świata Bliżej i dalej czy Górą i dołem
  • Nowy wspaniały świat - wygląda jak remake 7 cudów świata, czyli draft i generowanie surowców przez kolejne karty
  • Pierwszy pacjent - dedukcja kto pierwszy znajdzie 3 kształty z dwudziestukilku korzystając z szeregu akcji typu "jaki jest najniższy numer" albo "jakie zestawy 6 kształtów pokrywają się z szukanymi" - obecnie wymaga trzeciej osoby w roli "komputera" albo robienie tego dla przeciwnika, ale wtedy każdy szuka innego zestawu, co zmienia balans. W planach aplikacja, która to ogarnie.
    InCollage_20220925_101414772s.jpg

Niedziela - wjechała tylko jedna, ale za tu duża gra - Tainted grail
1,5h samego czytania instrukcji i setupu, potem ~3,5h gry (w trakcie kolejne wspieranie się instrukcją) w pierwszy scenariusz z 15. Przez ten czas udało się przejść mniej więcej 50% tego scenariusza i nawet nie skorzystać ze wszystkich możliwości (np. z kart dyplomacji). Na pewno nie dałbym 350zł za tę pozycję, ale to taka gra, by ją rozłożyć na jakimś stole, pograć 2..4h dziennie i zostawić na kolejny dzień.

Oficjalnie instrukcja do Tainted grail wskakuje na pierwsze miejsce najgorzej napisanych instrukcji, jakie czytałem, a mam w domu kilka gier Trzewiczka. Cała strona czytania, zagmatwana tak, że 3x z kumplem analizowaliśmy niektóre akapity.. a po zrozumieniu okazywało się, że dałoby się to załatwić w 5 minut. Chyba nie było QA instrukcji i wrzucili potok myśli.
InCollage_20220925_153330121s.jpg

Ogólnie całkiem przyjemny weekend. Nie było dzikich tłumów (ponoć w Spodku tydzień wcześniej nie dało się znaleźć wolnych stołów i wszędzie kolejki), co pozwoliło na luzie wszystko zobaczyć i ograć kilka pozycji.

MA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2
0

Moja ulubiona gra to Magia i miecz. Sztos! A z dzieciakami w weekend grałem w całkiem fajną grę Blokus. W promocji kupiłem też Blokus Shuffle, ale w tę grę zagramy w ten weekend. :)

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1

Wojna Szeptów - czyli Pędzące Żółwie dla dorosłych. :)

Jest plansza, na niej 5 frakcji z miastami, wioskami, no i armiami. Graczy jest maksymalnie 4 - i... żadna z frakcji nie należy do żadnego gracza. :D

Za to na początku gry losuje się odwzorowanie w jakim stopniu dany gracz wspiera dane frakcje (3 są wspierane pozytywnie, 1 obojętna, i 1 ujemnie). Ta hierarchia jest tajna dla pozostałych graczy.
Frakcje są różne - te, które mają mniej zasobów mają więcej armii, i vice versa; różne są specjalne zdolności, którymi możemy obdarzyć wojska; różne są terytoria, i ilość sąsiadów.
W trakcie rundy rozmieszczamy naszych agentów we władzach frakcji, w zależności od objętych stanowisk mogą oni wykonywać różne ruchy - głównie rekrutacje, zbieranie kart specjalnych zdolności albo oczywiście ataki. No i trzeba grać tak, aby wspierać swoje frakcje, niszczyć tę jedną, która jest naszym wrogiem, i robić to tak sprytnie, żeby pozostali gracze nie zorientowali się, po czyjej stronie jesteśmy.
Gra się fajnie, zasady są proste, nie ma nieskończonej liczby kombinacji ruchów, liczba rund też jest ograniczona, więc rozgrywka się nie dłuży.

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
1
somekind napisał(a):

Jest plansza, na niej 5 frakcji [...] i... żadna z frakcji nie należy do żadnego gracza. :D

Podobnie jak w The king is dead, gdzie w trakcie rozgrywki pozyskujemy znaczniki 3 różnych stron co na końcu gry zdecyduje, czy poparliśmy tych, którzy wygrali. Całkiem ciekawy mechanizm balansu jest taki, że typa z wybranej frakcji (którą obstawiamy) wzywamy do siebie z mapy czym automatycznie osłabiamy tę frakcję na planszy. Gra ma 8 rund, więc rozgrywka 15..30 minut na oko (grałem raz). Umożliwia zmianę dostępnych akcji (ma talię zaawansowaną) co sprawia, że w tym trybie już nie znamy wszystkich kart przeciwnika (w trybie podstawowym mamy taki sam zestaw), więc można wyjechać jakimś asem z rękawa.

~125zł obecnie to tak na krawędzi dla mnie. Grę można generalnie wykonać domowymi sposobami drukując kilka kart i dodając garść znaczników (z chin worek kilkuset kostek za parę złotych).

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2

Grałem już kilka razy w Wiedźmin: Stary Świat, więc mogę się podzielić paroma spostrzeżeniami.

Z zalet:

  • Gra jest mocno klimatyczna, nie tylko przez tematykę i estetykę wykonania, ale przede wszystkim przez eksplorację, czyli wydarzenia w trakcie gry, które wymagają od nas dokonania wyboru, a następnie poniesienia jego konsekwencji. Niektóre z nich mogą mieć nawet kontynuację w następnych rundach, jeśli np. dotrze się w określone miejsce. Czyni to grę ciekawą, bo zawsze coś się dzieje - jeśli nie nam, to innym graczom.
  • Dodatki są faktycznie dodatkami, trzymają klimat, wprowadzają nowe elementy i ulepszają grę zamiast ją psuć przez zmiany i komplikowanie zasad, jak w większości innych gier.
  • Elementów jest sporo, ale zasady są w gruncie rzeczy proste. Nie ma wielu typów akcji ani zasobów, itp. Jest złoto, którego używa się głównie do awansowania, i karty akcji, których używa się do poruszania po planszy i walki. Do tego jest jeszcze kilka innych typów kart, które możemy zbierać, aby pomagać sobie w walce z potworami. Poza tym to, co można zrobić w danym miejscu i czasie jest czytelnie przestawione ikonkami na planszy.
  • Jest gra w grze, złoto można zarabiać grając w pokera. ;)

Z wad:

  • Jakikolwiek komfort grania dopiero przy stole o szerokości 110cm.
  • Nie nadaje się do grania na szybko, na pudełku napisali 2,5h. Z mojego doświadczenia to raczej 1-1,5h - na gracza.
  • Gra w praktyce ma jakby dwa "etapy" - na początku gracze starają się rozwinąć swoje postaci, zebrać dobre karty i awansować zdolności, więc jest dużo eksploracji, i jest ciekawie. Potem ludzie skupiają się na walce z potworami (główny sposób na zwycięstwo), więc ciekawej eksploracji jest mniej, za to więcej chaosu związanego z walkami odbywającymi się raz po raz.
  • Figurki potworów - z wyjątkiem jednego dodatku nie poruszają się po planszy, więc po prostu stoją jak ciecie przy hałdzie żwiru. Do tego Tak więc w sumie, to nie wiem, czy ich kupowanie miało jakikolwiek sens. Zresztą, z uwagi na "etapy", które opisałem wcześniej, przez pierwszą godzinę-półtorej na planszy stoją te same trzy potwory, a potem jak wszyscy gracze zabierają się do zbierania punktów, to się robi chaos, i figurka czasem nie postoi nawet nastu minut. Strata czasu.
  • Standardowy insert - nie jestem w stanie pojąć, jak tak ogromną grę udało im się wsadzić w tak małe pudełko, i jednocześnie zmarnować tak wiele miejsca.
  • Zgodnie z zasadami gry, wiedźmini mogą walczyć ze sobą. Pomysł rodem z Netfliksa. 🤦
axelbest
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 2255
1

Ja polecam najśmieszniejszą grę ever :) https://www.rebel.pl/gry-planszowe/karty-dzentelmenow-100045.html

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3262
1

Przypomniala mi sie gra ktora lubie, Krol i Zabojcy. Bardzo szybko mozna sie nauczyc zasad, rozkladanie i rozgrywka sa blyskwaiczne, gra w duzej mierze polega na blefowaniu, oszukiwaniu przeciwnika itp. Ciakwy jest balans -> jak rozgryzalismy ze znajomymi, jak sinusoida raz myslelismy ze krol jest uprzywilejowany, raz ze zabojcy. Fajne tez jest, jak mocno gra sie zmienia w zaleznosci od tego z kim gramy.

RE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Zaginiona wyspa arnak + dodatek:
W wielkim skrócie prowadzimy wykopaliska. Żeby dojechać do tych wykopalisk potrzebne są nam symbole z kart(4 typy są, gdzie symbole sie częściowo zastepują) + jeden z zasobów(kompasy). Jak wjedizemy na wykopalisko to najpierw zbieramy nagrodę za odkrycie a potem walczymy z potworem(wartym 5 pkt. zwycięstwa). Do tego pkt. zbiera sie za przesuwnaie pionków na świątyni obok wykopalisk. Są dwa stosy kart które dają różne boosty(i też pkt. na nich).
Gra ogólnie świetna, z dodatkiem 4 różne świątynie, bochaterowie z umiejętnościami itp. Sporo kombinacji aby w jednej epoce wykonać jak najwięcej ruchów. Jedyny minus to zczasem znacie karty i czasami wiecie że to najlepsza karta i bierzecie w ciemno. Zawsze losowość może pokrzyżować plany.
screenshot-20230928165630.png

Riddle
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 10234
1
somekind napisał(a):

Wojna Szeptów - czyli Pędzące Żółwie dla dorosłych. :)

Jest plansza, na niej 5 frakcji z miastami, wioskami, no i armiami. Graczy jest maksymalnie 4 - i... żadna z frakcji nie należy do żadnego gracza. :D

Za to na początku gry losuje się odwzorowanie w jakim stopniu dany gracz wspiera dane frakcje (3 są wspierane pozytywnie, 1 obojętna, i 1 ujemnie). Ta hierarchia jest tajna dla pozostałych graczy.
Frakcje są różne - te, które mają mniej zasobów mają więcej armii, i vice versa; różne są specjalne zdolności, którymi możemy obdarzyć wojska; różne są terytoria, i ilość sąsiadów.
W trakcie rundy rozmieszczamy naszych agentów we władzach frakcji, w zależności od objętych stanowisk mogą oni wykonywać różne ruchy - głównie rekrutacje, zbieranie kart specjalnych zdolności albo oczywiście ataki. No i trzeba grać tak, aby wspierać swoje frakcje, niszczyć tę jedną, która jest naszym wrogiem, i robić to tak sprytnie, żeby pozostali gracze nie zorientowali się, po czyjej stronie jesteśmy.
Gra się fajnie, zasady są proste, nie ma nieskończonej liczby kombinacji ruchów, liczba rund też jest ograniczona, więc rozgrywka się nie dłuży.

Mam ją w domu, i właśnie grałem w nią wczoraj :D

RE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Dziś będzie cąłkiem nowa pozycja. Brzdęk Katakumby
Dungen crawler połączony z budowaniem decku.
W skrócie: Naszym zadaniem jest zdobycie jak najwyższej punktacji. W tym celu eksplorujemy katakumby, w których możemy zdobyć pkt. za pomocą zdobywania pieniędzy, dodatkowych żetonów, kart i najważniejsze artefaktów. Tylko zdobycie artefaktu pozwala na powrót na pole startowe i zaokńczenie dla danego gracza gry(jak się kończy cała gra później). W każdej rundzie bierzemy na rękę 5 kart które pozwalają nam na dokupienie kart, ruch pionkiem po katakumbach i walkę z potowarmi z lochu. Uwaga loch to nie pole a składnica różnych kart z którego odkrywa sie karty.
Mapa nie jest jednolita tzn. jest stos kafli które dokładamy w miare poruszania się pionka czyli mapa będzie inna za kazdym razem, na każdej mapie są dodatkowe znaczki jak np. kłódka która się otwiera przejścia, skarby, symbol walki z potworem i pare innych. Jest jeszcze walka ze smokiem, odbywa się po odkryciu karty z symbolem smoka w lochu, ucieczce minimum jednego gracza(co turę danego gracza), jak ktoś straci przytomność(pkt. życia odbierane w lochu lub potyczce ze smokiem). Jak wszycy uciekną lub stracą prytomność to koniec gry. Jak wygląda walka ze smokiem? Zbiera się kolorowe kostki brzdęku które gracze dokładają bo musza np. z kart po czym się losuje x kostek i dany kolor dostaje obrażenia.
Gra ma dość proste zasady. Nie jednolita plansza urozmaica rozgrywkę. Bardzo polecam

screenshot-20231027121110.png

CI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 963
0

Dla mnie jedyna gra planszowa jaka nie doprowadzała mnie do pasji oraz byłą nie tak bardzo oparta na ludzie szczęścia to UPwords. Przygodowych i rpg na planszy nie lubię. Bankrut nie była by zła, gdyby to nie opierało się niemal w całości na farcie - tylko na strategii. Nawet od wielu lat mi się nie chce grać w gry na PC - szkoda mi czasu, wole książkę (audio) już dziś tak jestem stary.

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
2

@revcorey: Tylko jeden Brzdęk? ;-)
U mnie tak 👇 [plus dodatki do Smoka i Kosmosu, których nie wrzuciłem na fotkę]
Największy hype na niego mieliśmy podczas pandemii, ze 3 lata temu - praktycznie co dzień wjeżdżał na stół, na przemian Smok i Kosmos, na 2 osoby głównie, ale i na 4 miodnie chodzi.

clank.jpg

Natomiast tydzień temu strzeliłem sobie zacną sesję z kumplem od 11 do 23, podczas której wjechały 4 gry [niektóre po kilka partii]

  • Knight Fall - taka prosta naparzanka rycerze vs demony, ogólnie 6/10, ale planujemy sprawdzić wariant scenariusza - w założeniach wydaje się bogatszy, więc może coś z tego będzie; grałem na 2 osoby, ale też na 6 osób - myślę, że 4 byłoby optymalnie, ale zdecydowanie wolałem partię na 2, bo przy 6 downtime zabijał klimat i zanim doszło do mnie, zdążyłem się zdrzemnąć, a plansza zmieniała się nie do poznania, więc nie było sensu planować w przód; śmiesznie, bo przy tej 2 osobowej rozgrywce przez pół gry narzekałem, że demony są słabsze i co rundę, to rycerze dostawali punkt albo dwa, a demony zero (a sama gra to niejako wyścig kto pierwszy osiągnie 10 punktów), po czym zmieniłem lekko strategię i... wygrałem demonami :D
  • Runebound 3. edycja - mimo, że grałem póki co tylko 2x, to wrzuciłbym tę pozycję w moje TOP3 - klimat, podróżowanie, odkrywanie, zadania, walki.. wszystko mi tu podchodzi. Grałem tylko na 2 osoby i wydaje mi się, że to idealna liczba graczy - krótki czas oczekiwania na swoją turę plus w przypadku walki druga osoba gra wrogiem - świetnie rozwiązane; grając totalnie nie nastawiałem się na wygraną i w ~połowie gry odstawałem od kumpla daleko, ale to nie miało znaczenia, bo największą przyjemność czerpałem z samej przygody, a nie celu... mimo to wygrałem ;-)
  • X-Wing - mój drugi w życiu bitewniak - nie jestem ich wielkim fanem, ale partie były super szybkie - na fotce widać prawdziwy laser, którym czasem sprawdzaliśmy pole widzenia, więc +1 do klimatu; rozegraliśmy 2 partie, by każdy mógł być każdą ze stron (wariant podstawowy, 1x X-Wing vs 2x Tie Fighter) - 2x wygrało Imperium - posiadanie 2 statków, mimo że słabszych, było mocno odczuwalne na plus - jest plan na kolejną sesję z większą liczbą statków
  • Nanga Parbat - szybki, przyjemny fillerek, a im bliżej końca, tym więcej rozkminy i strategii by ugrać najwięcej i zostawić przeciwnika w kiepskim położeniu - grałem pierwszy raz i.. wygrałem ;)

W najbliższą sobotę powtórka całodniowej sesji 💪

4x bg.jpg

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1507
1

Z nowości, idealna dla programistów: Maszyna Turinga. Takie coś ala Mastermind. Mega fajne.

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
2

Dziś była całkiem zacna sesja :)

  1. X-Wing - 3 statki szumowin vs 2 statki Rebelii. Jeden statek w ciasnym zwraciu mi poległ, zostałem 1 vs 3 i obstawiałem, że już pozamiatane, ale kilka sprytnych manewrów, odpowiednie wykorzystanie cech, garść szczęścia i Rebelia wyszła z tej potyczki zwycięsko.
  2. Brzdęk - katakumby, tutaj spora przewaga, skończyłem ze 142pkt, pozostali 97 i 0 (66 gdyby liczyć)
  3. 3 . sesja w Runebound, tym razem 2. scenariusz i Vorakesh wzywający zombiaki plus 2 mini dodatki. 2 rundy przed końcem rzut na taśmę, próba walki. Zadałem 18pkt ran, zabrakło 2pkt, poległem. Kumpel wszedł z buta i z 1pkt życia zdołał pokonać złola. Gęsto do ostatnich sekund. Ta gra wskakuje u mnie na miejsce pierwsze. Klimat fantastyczny, aż zaproponowałem home rule by z 2 epok zrobić 3 czy nawet 4 zanim się główny przeciwnik pokaże, by więcej czasu spędzić na podróżowaniu, zwiedzaniu, przygodach, misjach, rozbudowie etc. Mamy jeszcze dostępnych kilku przeciwników, inne tryby i mini dodatki, więc do tematu wrócimy.

No nic, na dziś koniec planszówek, pora na sesję w Planescape: Torment jako wisienkę na torcie ;]

screenshot-20231105004701.jpg

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6992
1
Marooned napisał(a):
  1. X-Wing - 3 statki szumowin vs 2 statki Rebelii.

Albo to wojna domowa, albo Ci się tłumaczenie pomyliło :]

Screenshot_20231105-040244.png

Może chodziło Ci o stormtroopers - szturmowcy?

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
0

@Spine: https://geordanr.github.io/xwing/ jak widzisz, do tej gry są 3 frakcje:

  • Rebel Alliance
  • Galactic Empire
  • Scum and Villainy
Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6992
1

Czy Scum and Villainy to jakiś sojusz rebeliantów ze złoczyńcami? 😏
screenshot-20231105074503.png

Rebel Scum to klasyczne określenie w świecie Gwiezdnych Wojen.

SA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1452
0

Korzystacie z jakiś koszulek do kart? Mam założone koszulki w Sabotażyście i Ticket to Ride, ale w porównaniu z zwykłymi kartami to tasowanie jest tragiczne, koszulki dość kanciaste etc. ale z drugiej strony jak widziałem jak styrane potrafią być karty w lokalach to nie chciałem, żeby u mnie to też tak wyglądało. Jeśli tak to jakie polecacie?
O ile świat byłby prostszy, gdyby wszystkie karty były w tym samym rozmiarze (bo już koszulki do MTG są ludzkie, mam takie z matowymi, nieprzeźroczystymi rewersami i nie kleją się, tasują się fajnie).

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.