Na kogo głosować?

Grzybu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@up
Dla mnie to nie ma sensu w ogóle.
Czyste sumienie? zawracam gitarę tym którzy liczą głosy a wynik jest taki sam jakbym do wyborów nie poszedł.
nie jest to obowiązek tylko prawo, a argumenty o dawaniu przykładu innym i o prawie do narzekania są tak samo niedorzeczne dla mnie... przecież wynik jest ten sam jakbym do wyborów nie poszedł.

Sasik
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 350
0

"zeby miec prawo do narzekania na niewlasciwych ludzi w parlamencie" - argument, który słyszę najczęściej. A jeśli nie pójdę głosować (bo nie pójdę), ale nie będę narzekał, to będę w porządku?

Poza tym, nie rozumiem tego nakłaniania do głosowania, naprawdę. Mogę się nawet ruszyć, stanę przed tą kartą no i co mam wybrać? PO dziękuję, nie chcę awanturników. PiSu też nie, chociaż nie oceniam ich najgorzej, to jednak nie chcę, żeby rządzili dalej. Samoobronie też dziękuję, LPR ma nieciekawe poglądy (chociaż czasem mają dobre pomysły, ale "czasem" nie wystarczy, żeby rządzić). Pozostałe partie też do mnie nie przemawiają, już się nie będę rozpisywał co i czemu.

No i co w tym przypadku? Mam z siebie zrobić kretyna i oddać nieważny głos? Mam udawać, że nie umiem przeczytać instrukcji? Eeee... Czy może mam wybrać opcję, która mi nie odpowiada i też robić z siebie durnia? Czy może mam wybrać, jak to cepa mniej-więcej określił, "eleganckich" złodziei ? Sorry, ale czy jakikolwiek cel lub styl usprawiedliwia kradzież?!

Czy jeśli zagłosuję na partię, której program, poglądy lub członkowie mi nie odpowiadają, to będę miał czyste sumienie?

"Nie głosujesz? Spadówa na Madagaskar." - to już nie wolno mi żyć spokojnie i nie interesować się polityką? :/

Śni mi się frekwencja w granicach błędu statystycznego :D To byłby najlepszy sygnał dla polityków, że wyborcy mają ich głęboko w... nosie i że coś jest faktycznie nie tak.

AP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3079
0
yacooh napisał(a)

Odnosnie przeprosin Kwasniewskiego to musi miec jednak cos na sumieniu skoro zaczal przepraszac, nie? Zachowal sie beznadziejnie glupio strzelajac sobie samoboja przed wyborami i probuje to odkrecic.

Wiesz już mnie nie rozśmieszaj. Takie gadanie, że ktoś przeprasza bo ma coś na sumieniu to myślenie na poziomie "wiejskiej baby". Bał się, że mu tyłek obrobią i tylko dlatego przeprosił. Jest liderem ważnego ugrupowania opozycyjnego i ma świadomość, że każde jego słowo może być wykorzystane przeciw niemu, co znacznie odbije się na wyniku wyborów. Wg mnie jeżeli sobie strzelił samobója to dopiero jak przeprosił. Prawdę mówiąc byłem bardzo zawiedziony jak to powiedział, bo nie miał za co przepraszać. To PiS wykorzystał jedno wyrwane z kontekstu zdanie, żeby cały artykuł obrócić przeciw niemu. A cały kontekst artykułu to była poprawa stosunków polsko-niemieckich. Kwaśniewski nie potrafi walczyć z Kaczyńskim... w ogóle.

Prawdę mówiąc ogarnęła mnie teraz wizja beznadziei jaka zapanowała w Polsce i chyba nie pójdę na wybory bo to nie ma sensu. I tak wybierze za mnie ta bezmyślna masa, którą kierują Rydzyk i Kaczyński... ludzie prości, ogarnięci panującą biedą, beznadzieją, brakiem perspektyw, zastraszeni przez media. To właśnie tacy ludzie są podatni na wpływy takich liderów jak Lepper, Giertych, Kaczyńscy i Rydzyk, którzy mają jasną ale jednostronną wizję przeszłości i teraźniejszości, którzy podają im wszystko na tacy, nazywają wrogów po imieniu, odwołują się do najniższych instynktów. Szkoda mi tylko tych ludzi, którzy sobie nawet nie zdają sprawy, że są kierowani.

Kooba
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Grzybu napisał(a)

Głosowanie na partie typu UPR to jak napisał Marooned strata głosu.(...)

Głosowanie wbrew swojemu sumieniu to właśnie marnowanie głosu. Zagłosujesz na kogoś na kogo nie chcesz głosować bo nie chcesz zamieszania, naprawdę sensowne.

A swoją drogą, czy pójście do głosowania i świadome oddanie nieważnego głosu to nie to samo jakbym miał zostać w domu i nie głosować wcale? po co to?

Masz obowiązek głosowania (tyle że niespełnienie go nie jest karalne, więc wszystkim się wydaje, że obowiązku nie ma). Nie ważnym głosem wpływasz też na frekwencję.

Poza tym teraz jest tak, że jak ktoś naprawdę nie chce to wcale do woja iść nie musi. Ja np. chociaż mam kategorie A wcale się nie wybieram :) i nie mówię tu o jakichś znajomościach czy innym załatwianiu na boku.. tak też można ale po co. Mówi się o jakiejś sprzeczności z przekonaniami i po sprawie.

Rozbawiłeś mnie solidnie :-D Życzę powodzenia. Faktycznie możesz im oświadczyć że nie masz ochoty iść do wojska, oni to na pewno zrozumieją... i dojebią ci służbę zastępczą - 18miesięcy.

Wojsko z poboru to topienie pieniędzy w coś co nie ma sensu, jest nieprzydatne, nie spełnia swojej roli (widziałeś żeby poborowi pojechali na jakąś wojnę? Taki koleś po wojsku nie wie jak karabin trzymać). Marnowanie pieniędzy podatników i zawracanie d**y.

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
0

Co do wojska. Można wnioskować, że 99% ludzi tutaj jest, było lub będzie na studiach. To wystarczy by nie iść do wojska. Legalnie, normalnie - więc o co chodzi? Ja powinienem mieć D, dostałem A przez jakiegoś debila za biurkiem. Czy wojsko mnie wzięło? Pokazałem papier inżyniera i z miejsca mnie do rezerwy przenieśli odhaczając rozliczenie z wojskiem. Tyle mnie tam widzieli.
(a z AK47 strzelam całkiem celnie nawet bez okularów :P)

//A jak ktoś nie chce iść na studia? Albo nie uda się komuś, tak jak Tobie, ich skończyć (bo ten poziom nauki ma, albo powinien mieć to, że trudno go zaliczyć). Pytasz o co chodzi? Chodzi że ten przymus jest bezsensownym ograniczeniem wolności. Bo żeby to miało jakiś SENS to zrozumiałbym, że trzeba się poświęcić. Tylko nie sypcie bullshitów, że obywatel musi być przeszkolony żeby chronić swoją ojczyznę, bo to propaganda z minionych czasów ni jak mająca sie do rzeczywistości. To wojsko trzyma się tylko dlatego, że wciąż służą oficerowie z PRL, którzy stanowią silne lobby, a przy zawodowym wojsku nie mieli by co robić. Nie dawajcie sobie wmówić że powodem jest to że Polski nie stać - kooba

yacooh
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
AdamPL napisał(a)

Wiesz już mnie nie rozśmieszaj. Takie gadanie, że ktoś przeprasza bo ma coś na sumieniu to myślenie na poziomie "wiejskiej baby". Bał się, że mu tyłek obrobią i tylko dlatego przeprosił. Jest liderem ważnego ugrupowania opozycyjnego i ma świadomość, że każde jego słowo może być wykorzystane przeciw niemu, co znacznie odbije się na wyniku wyborów. Wg mnie jeżeli sobie strzelił samobója to dopiero jak przeprosił. Prawdę mówiąc byłem bardzo zawiedziony jak to powiedział, bo nie miał za co przepraszać. To PiS wykorzystał jedno wyrwane z kontekstu zdanie, żeby cały artykuł obrócić przeciw niemu. A cały kontekst artykułu to była poprawa stosunków polsko-niemieckich. Kwaśniewski nie potrafi walczyć z Kaczyńskim... w ogóle.

Po pierwsze powinien zdawac sobie z tego sprawe i uwazac na slowa bo taka jest polityka. On (jego ludzie) robia dokladnie to samo z wypowiedziami politykow PiSu. Politykiem jest nie od wczoraj i musialby byc wybitnym kretynem, zeby nie zdawac sobie sprawy z tego, ze nalezy brac odpowiedzialnosc za swoje slowa. Widac, ze Ty Adamie jestes goracym zwolennikiem Olka i zacietrzewionym przeciwnikiem PiSu bo piszesz, ze Kaczynski wykorzystal te slowa, tymczasem nie chcesz zauwazyc tego (celowa badz nie), ze wszystkie partie polityczne (oprocz tych spod patriarchatu Kwasniewskiego) oraz wiekszosc mediow skrytykowaly go wybitnie za te slowa, wiec nie oglupiaj ludzi piszac, ze to Kaczynski wyrwal te slowa z kontekstu. Jezeli sa wyrwane z kontekstu to wiekszosc mediow i politykow tym samym oskarzasz o brak obiektywizmu i niemoznosc odczytania prawdziwych intencji hrabiego Kwasniewskiego.

Piszesz, ze Kwasniewski probowal naprawic stosunki polsko-niemieckie. Tylko dlaczego sa one napiete? Zastanawiales sie kiedys, czy tylko przeczytales w Wyborczej (a piszesz, ze to sympatycy PiSu sa oglupiona masa).

Ale pociesze Cie, ze nie tylko Kwasniewski nie potrafi walczyc z Kaczynskim. Do tej pory to wlasnie Kaczynski jest zwyciezca, bo pomimo kiepskich w oczach wszystkich rzadow nadal kieruje silna partia. To wlasnie Kaczynski wykosil Leppera, Giertycha chociaz to oni mogli w odpowiednim momencie jego. Najwiekszych slabosci Kaczynskiego nie wykorzystal Tusk, mial go podanego na tacy ale zamiast go zniszczyc - tylko wzmocnil.

Nie chcesz isc na wybory, Twoja sprawa. Nie idz, zostaw wszystko wlasnemu biegowi a pozniej narzekaj jak jest Ci zle albo wyjedz do Anglii bo tam sie zyje wygodniej. Tylko pomysl czasem co Ty zrobiles, zeby bylo lepiej, skoro nawet na wybory isc Ci sie nie chcialo.

AP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3079
0

Dałem Ci link do tego wywiadu Kwaśniewskiego wcześniej i sam oceń czy on rzeczywiście mówił tam coś co by zasługiwało na taki oddźwięk? Ja nie sugeruję się nigdy ocenami mediów bo media zawsze szukają sensacji, ktokolwiek ją wywoła.

Jeśli chodzi o stosunki polsko-niemieckie... zaczęło się od Gerharda Schrodera i rurociągu północnego. Oprócz tego Erika Steinbach i zabieganie o utworzenie Centrum Wypędzonych w Berlinie. Tylko zauważ różnicę temat Centrum Wypędzonych i odzyskania mienia nie jest prawie w ogóle poruszany w Niemczech podczas kampanii wyborczej. Pani Erika Steinbach znaczy w Niemczech zbyt mało aby ten temat mógł być znaczący. Tymczasem w Polsce odpowiedzi na działalność Steinbach pochodzi z ust najwyższych urzędników państwowych prezydenta, premiera, ministra spraw zagranicznych. Powróciło dawne postrzeganie Niemiec jako zaborców, wrogów nr 1.

To Kaczyńscy w znakomity sposób popsuli stosunki polsko-niemieckie:

  • jeszcze jako prezydent Warszawy Lech Kaczyński powołał zespół do oceny strat jakie poniosło miasto podczas II wojny światowej i twierdził, że nie wyklucza wystąpienia do Niemiec z żądaniem odszkodowania. Niby inicjatywa piękna bo przecież się nam należy, prawda? Ale prawda jest taka, że uzyskanie takich odszkodowań byłoby bardzo mało prawdopodobne. Polska uznała swe roszczenia za zaspokojone i zrzekła się reparacji w 1953 r. Potwierdziła to w 1968 r. na forum ONZ i w toku negocjacji traktatu normalizacyjnego z RFN w 1970 r. Uznaje się też, że sprawy związane z II wojną światową zostały zamknięte ostatecznie w 1990 r. w traktacie 2+4. Inicjatywa liczenia strat, która może prowadzić do występowania o odszkodowania, powstała kilka dni po podpisaniu przez prezydentów Polski Aleksandra Kwaśniewskiego i Niemiec Johanesa Rau deklaracji gdańskiej w sprawie osób wysiedlonych, zmuszonych do ucieczki i wypędzonych w Europie. A w niej mówi się, że choć musimy pamiętać o ofiarach, to nie mogą więcej mieć miejsca materialne roszczenia. Mimo tego Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy poruszył tę kwestię bo liczył na głosy wyborców i nie zależało mu na tym co sobie pomyślą Niemcy.

  • wykorzystanie w kampanii prezydenckiej wątku dziadka Tuska z Wermachtu.

  • niewspółmierna do wagi odpowiedź na artykuł z gazety satyrycznej DieTageszeitung "Nowy polski kartofel", dziwna zbieżność pojawienia się tego artykułu do niedyspozycji prezydenta przed szczytem Trójkąta Weimarskiego.

  • zarzucanie PO, że jest uzależniona od Niemiec. Zarzucanie Tuskowi, że jest zafascynowany niemieckością. Te zarzuty to oczywiście puste słowa bo jakichkolwiek merytorycznych przesłanek ku temu premier nie przedstawił. Zarzuty Kaczyńskiego były odpowiedzią na krytyką prowadzenia polityki antyniemieckiej.

  • Nowy przykład: na sierpniowym zjeździe wysiedleńców Hans-Gert Pottering, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, wygłosił bardzo propolską mowę (domagał się m.in., by wysiedleńcy nie wysuwali roszczeń wobec Polski). Atak na Potteringa, apele LPR o uznanie go za persona non grata, nie tylko wystawiły Polskę na śmieszność, ale fałszowały obraz. Podobnie rok wcześniej: politycy ówczesnej koalicji gremialnie krytykowali obecność na zjeździe wysiedleńców prezydenta Horsta Köhlera, nie dostrzegając, że w swym przemówieniu reprezentował niemal polski punkt widzenia na sporne sprawy.

dopisane:

  • jeszcze zapomniałem o podliczaniu głosów ofiar II wojny światowej przed szczytem UE.

Teraz po 2 latach rządów Kaczyńskich widać, że polityka konfrontacji nic nie dała. Mało tego, wiele spornych spraw pozostało nierozwiązanych, bo strona polska nie ma woli ich rozwiązywać np. kwestia rurociągu północnego.

W sprawie "ogłupionej masy" to nie pisałem o wszystkich sympatykach PiS. Napisałem, że "ogłupiana masa" dokona za mnie wyboru. PiS z pewnością ma w programie wiele punktów przemawiających do normalnych ludzi: "budowa 3 mln mieszkań", "budowa autostrad", "zdecydowana walka z przestępczością", "reforma sądownictwa" itp. jednak w działaniach PiS ja widzę także wiele odwoływania się do najniższych instynktów i stereotypów.

Jeśli chodzi o kwestię, że nie chcę iść na wybory... Zastanawiam się nad pójściem na wybory bo nie mogę z czystym sumieniem oddać głosu na żadną partię.

Deti napisał(a)

A co do Kwaśniewskiego - błąd zrobił udzielając taki wywiad. Cokolwiek Kaczyńscy by nie robili - nie pokazujmy naszych brudów za granicą. To jest jak Polak przeciwko Polakowi.

Czytałeś chociaż ten artykuł? Wiesz ja odniosłem po jego przeczytaniu wrażenie, że Kwaśniewski myśli, że nie tylko Niemcy mają problem z Kaczyńskimi i z PiS ale, że cała Polska ma z nimi problem. Powiedział, że większość Polaków nie podziela antyniemieckich poglądów Kaczyńskich. Wg mnie to nie było żadne "pranie brudów", wywiad przedstawił Polskę, a przynajmniej tą część do której ja należę w dobrym świetle.

Deti
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Z jednym nie mogę się zgodzić: że oddanie głosu na partię mało popularną (choć programem zgodną z naszymi oczekiwaniami) to strata głosu. Wobec tego całe wyboru nie mają sensu. Patrząc z drugiej perspektywy: w takim razie po co oddawać głos na tak silne partie jak PiS czy PO skoro i tak to nic nie zmieni .. - nasz jeden głos nie zmieni wyników przy milionach oddanych głosów na nich. To jest takie samo myślenie, jak w przypadku nie głosowania na małe partie. Każdy powinien głosować tak jak uważa, a nie patrzeć na poparcie partii.

Co do wojska: zgadzam się tu w 100% z Marooned`em - kompletna strata czasu, pieniędzy, marnowanie siły młodych ludzi, którzy mogli by napędzać gospodarke, ingerencja w wolność (jakim to wolnym krajem jest Polska, skoro ktoś musi iść do wojska? - Bullshit!).

//Marooned właśnie coś innego powiedział, ja sie mu dopisałem żeby offtopa nie ciągnąc :> - kooba

A co do Kwaśniewskiego - błąd zrobił udzielając taki wywiad. Cokolwiek Kaczyńscy by nie robili - nie pokazujmy naszych brudów za granicą. To jest jak Polak przeciwko Polakowi.

I jeszcze jedno: oddanie nieważnego głosu byleby tylko iść na wyboru uważam za idiotyzm.. - tyle w temacie.

piechnat
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Największy problem polega na tym, że jeśli nie jest się politykiem tylko zwyczajnym obywatelem to tak na prawdę nie ma się żadnych obiektywnych kryteriów oceny. Wszystko, co ma dotrzeć do uszu ludzi jest tylko manipulacją. Każdy ma jakiś interes żeby przedstawić wersję wydarzeń w sposób tendencyjny zgodny ze swoim spojrzeniem, bo wszystkim chodzi o kasę. Polityka weszła siłą w nasze życie i stała się częścią kultury masowej. W tym miejscu mam dylemat, bo przede wszystkim jestem wrogiem tego, co popularne. Nuż mi się w kieszeni otwiera, kiedy słyszę kolejny dowcip o ojcu Rydzyku czy braciach Kaczyńskich. Niestety to jest teraz, jako to się mówi trendy. Cała ta retoryka antyPISowa z cyklu: Polacy mają już dosyć, Polacy się wstydzą, Polacy to i tamto…, kierowana jest także do mas. Z tych zdań wynika, że jeśli chce być taki jak inni to muszę się z nimi zgadzać, bo w przeciwnym wypadku nie będę Polakiem? Jak ktoś w ogóle śmie się wypowiadać w moim imieniu? To przecież podważa moją zdolność autonomicznego wnioskowania. Przepraszam za wzburzenie, ale dzisiaj jadąc tramwajem widziałem po drodze ze 20 takich billboard'ów. Nie wiadomo nawet, jaka partia to powiesiła. To ma być konstruktywny głos opozycji? Jak widać po sondażach i na ulicy, na ludzi młodych to jednak świetnie działa. Trudno jest znaleźć młodego zwolennika PISu. Ciekawe, o czym będą wiadomości jak wybory wygra PO? Znowu tematami numer jeden staną się ekscesy Frytki i Wiśniewskiego? :)

AP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3079
0

@piechant - Te niepodpisane bilbordy, które widziałeś powiesiło PO. Co do tego, że ktoś się na nich wypowiada w Twoim imieniu... cóż każda partia tak robi PiS też. Jeśli myślisz, że trudno znaleźć młodego zwolennika PiS przez tego typu bilbordy i akcje medialne to się mylisz. Większość młodych ludzi ma poglądy bardziej liberalne niż to co proponuje im bardzo konserwatywne PiS i to jest główny powód.

quetzalcoatl
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

psst: zalozcie subforum 'polityka' :]

Kooba
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
quetzalcoatl napisał(a)

psst: zalozcie subforum 'polityka' :]

Po co? Jeszcze się w miarę między sobą szanujemy, a rozmowy o polityce i religii wiadomo jak się przeważnie kończą :P

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ja sam bede glosował na UPR. Dlaczego ? Bo maja naprawde ciekawy program wyborczy i moze wkoncu wezma sie za dupe tym co kradna polske na grube miliony ;) wreszcie sie cos zmieni .... :) i nie uwazam zeby glos oddany na nich był głosem straconym.. , PiS - troche osmieszaja polske .. ale to takze zasługa opozycji i mediow , PO - ostatnia partia na ktorą oddałbym moj głos .. wiele mowia mało robią .. a ich polityka to polita ANTY-PiS ... (nie daja sie wykazac innym partiom) , LiD .. to jest dopiero banda .. szkoda słow ;) ...
Warto glosowac na partie male .. bo chyba nie ma sensu wybierac tylko miedzy mega-partiami .. i wybierac mniejsze zło ..

Sasik
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 350
0

Piękne podsumowanie obecnej sytuacji politycznej: http://bash.org.pl/255183/

jackoi
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kraków
  • Postów: 124
0

http://83.18.139.46/mn/inne/wybory.jpg

//czarny humor... - M

UL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ehh, moje płonne nadzieje, że kolejne wybory coś zmienią w naszym kraju :/.

Ale trzeba głosować, bo nie głosować za zmianami, to umrzeć w maraźmie.

Kooba
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

I tak PiS wygra. Macie tu komunikat Polskiej Grupy Badawczej z 15 Września. Ta pracownie zawsze przewiduje najdokładniej wyniki wyborów. Przewidziała wygraną PiSu w 2005 i Kaczyńskiego w prezydenckich. Inne praconiwe do ostatniej chwili podawały błędny wynik. Teraz też wszyscy mówią że PiS i PO idzie łeb w łeb, a tu:

Prawo i Sprawiedliwość 33%
Platforma Obywatelska 30%
Lewica i Demokraci 18%
Liga Prawicy Rzeczpospolitej 7%
Polskie Stronnictwo Ludowe 5%
Samoobrona 4%
Krajowa Partia Emerytów i Rencistów 2%

http://www.pgb.org.pl/KOMUNIKATY/PGB_2007_17.pdf

Chciałbym też zwrócić uwagę jak media boją się UPR. Tu macie koalicję LPR+UPR 7%, w sondażu "Specjalnie dla Wiadomości", dzień później LPR+UPR ma 1%. Nic dziwnego, skoro UPR chciałby zlikwidować abonament i sprywatyzować telewizję.

No ale najważniejsza konkluzja - wybory nic nie zmienią. PiS prowadzi zawziętą populistyczną kampanię wśród ludzi, a PO dalej skupia się tylko na listach. Naród wybierze PiS, bo taki mamy naród.

A największym dramatem jest to, że wczoraj oglądając konferencję Endrja Leppera, mówiącego o PC i ministrze Ziobrze, musiałem przyznać mu rację. Lepper stał się wiarygodniejszy i mniej obłudny od rządu (sic!) :/

Wolverine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Kooba ~ Nie sadzisz, ze trzebaby miec nadprzyrodzone moce zeby przewidzec wybory z dokladnoscia do 3%? :)

Poza tym nawet jakby tak bylo to zmieni sie - nie bedzie takiej chorej koalicji jak ostatnio.

johny_bravo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@Wolverine: czysta statystyka po prostu. Odpowiednio wymieszana i duza proba ludkow odpowiadajacych na odpowiednie pytania, pozniej pomieszanie z poplataniem, zeby to wyliczyc i juz :)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A statystyka matematyczna tak się ma do rzeczywistości jak Masłowska do Mickiewicza :P

johny_bravo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Matematyka bardzo sie ma do zycia, tylko trzeba umiec ja stosowac ;) A te badania statystyczne sa w wiekszosci bardzo dobre i zgodne z rzeczywistoscia, tyle tylko, ze ludzie lubia zmieniac zdanie miedzy badaniem a wyborami. Pamietajmy, ze pytamy tylko 'na kogo glosowalbys w tych wyborach' i tym podobne. Nie mamy zadnej gwarancji, ze odpowiedz jest prawidlowa i rzeczywiscie tak zaglosuja. To tez zapewne brane jest pod uwage przy ocenie bledu takiego badania. Teoretycznie wychodzi, ze wielkosc i zroznicowanie proby gwarantuje nam blad rzedu 0,5%, a doswiadczenie nakazuje dodac blad 'zmiany zdania' i wychodzi to 3-10% ;)

Ghostek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 229
0

Z sondażami jest tylko jeden, mały problem - lubią wpływać na własne wyniki ;)

Coldpeer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Londyn
0
Ghostek napisał(a)

Z sondażami jest tylko jeden, mały problem - lubią wpływać na własne wyniki ;)

Niekoniecznie. Z tego co ja się orientuję, sondaży nie przeprowadza tylko jeden oddział, tylko ileśtam i są porównywane wyniki. Musieli by wszystkich przekupić, co jest niemożliwe i mało sensowne. Tak samo jeśli chodzi o wyniki wyborów - niewykonalne. Partia rządząca ani prezydent czy ktokolwiek inny nie ma takich mocy. Przecież sondaży nie przeprowadza partia X, by podać swoje wyniki ;)

A to, że w państwowych stacjach nie mówią różnych rzeczy o partii rządzącej (jak Wiadomości) to już inna kwestia.

AP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3079
0

Panowie to się musi tak skończyć. Musi wygrać PiS innej możliwości nie ma.
Definicje z wikipedii:

Propaganda to rozpowszechnianie (czasem przedstawianych jednostronnie lub nawet całkowicie fałszywych) informacji o sprawach publicznych, celem przekonania do czegoś dużych zbiorowości ludzkich.

Propaganda sukcesu to rodzaj propagandy wyolbrzymiający sukcesy ekipy rządzącej. Wszystkie problemy zostają zminimalizowane, a odpowiedzialność za nie zrzuca się na poprzednią ekipę, wrogie siły itp.

Propaganda sukcesu głoszona na taką skalę jak za czasów Marcinkiewicza i później jest w polskiej rzeczywistości czymś niespotykanym. Pomimo tego, że tamten rząd niewiele zrobił i nie zabrał się jeszcze nawet za najważniejsze rzeczy to poparcie dla niego było rekordowe. Metody propagandowe wykorzystywały wszystkie ekipy i wszystkie rządy łącznie z tymi z czasów PRL, jednak propaganda prowadzona przez PiS może się równać tylko z tą z czasów Gierka, kiedy głoszono, że Polska jest ósmą potęgą świata. Wszystko to co mówi PiS, wszystkie przedstawiane przez nich w mediach materiały są niesłychanie nasycone propagandą. Pomysłodawcą prowadzenia w ten sposób dialogu politycznego jest w PiS Jacek Kurski to on często nie bez powodu jest porównywany z Goebbelsem. To Kurski jest autorem wielu materiałów filmowych ze strony PiS, to on jest reżyserem filmu "Lewy czerwcowy" to z jego materiałów zmontowano filmy jakie można znaleźć od niedawna na youtube:
http://pl.youtube.com/watch?v=g9mrq_XauGI
http://pl.youtube.com/watch?v=i-h4tKrZAD8&NR

W filmach jak te powyżej jest przedstawiona jednostronna wizja rzeczywistości. Dowiadujemy się z nich, że Lech Wałęsa oraz wszystkie partie poza PC i Solidarnością zgodziły się na udział w życiu politycznym dawnych elit z PRL. Dowiadujemy się, że w zbrodniczych prywatyzacjach uczestniczyli i bogacili się na nich ludzie związani z władzą m.in. Jolanta Kwaśniewska oraz żona Oleksego. Jedynym sprawiedliwym okazał się być Lech Kaczyński, który został zdymisjonowany ze stanowiska ministra sprawiedliwości bo wypowiedział wojnę ludziom związanym z "układem".

Dlaczego w tych filmach poza podanymi powyżej przykładami nie podano innych faktów stawiających IIIRP w korzystnym świetle? Dlaczego nie powiedziano nic o tysiącach uchwalonych na nowo ustaw, które zastąpiły przepisy z PRL. Dlaczego nie powiedziano nic o nowej konstytucji, która jaka by nie była to jednak została przyjęta w ogólnokrajowym referendum i zastąpiła ustawę zasadniczą z RRL? Dlaczego nic nie powiedziano o tym, że ten komuch, ateista, antypatriota i pijak Kwaśniewski podpisał konkordat? Dlaczego nie powiedziano nic o wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej i NATO? Dlaczego nikt nie wspomniał, że w IIIRP bez przeszkód działała taka ostoja patriotyzmu, chrześcijaństwa i wolnej myśli konserwatywnej - za jaką uważają ją Kaczyńscy - Radio Maryja? Dlaczego w końcu w tych filmach nie podano kto był premierem i jaka ekipa rządziła w czasie gdy ministrem sprawiedliwości był Lech Kaczyński? Czy przypadkiem to nie premier Buzek odwołał Kaczyńskiego? Czy Buzek i ludzie z Solidarności też są uwikłani w ten "układ"?

PiS przedstawia III RP jako układ komunistów z częścią opozycji demokratycznej, który służyć miała załatwianiu własnych interesów. Jednak poza słowami nie idą za tym fakty. Przez dwa lata rządów Kaczyńskich ja nie widziałem o czym w ogóle mówi Jarosław Kaczyński o jakie układy mu chodzi. Poza twierdzeniem, że wszystkiemu jest winny układ Kaczyńscy nie przedstawiają na to żadnych dowodów. Jedynym fragmentem układu jaki dotychczas pokazał nam PiS okazał się być dobry znajomy prezydenta - biznesmen Ryszard Krauze oraz Janusz Kaczmarek niewiele znaczący niegdyś prokurator z Gdańska, który dzięki Kaczyńskim dotarł najpierw na stanowisko prokuratora krajowego, a później ministra spraw wewnętrznych. Janusz Kaczmarek niewątpliwie nie dotarłby tak wysoko gdyby nie Kaczyńscy, więc jeżeli istnieje rzeczywiście jakiś układ to ja go widzę w IVRP, a nie w III... Podobnie sprawa wygląda z panem Kornatowski i Netzlem, którzy swoje wysokie stanowiska uzyskali za czasów rządów Kaczyńskich.

PiS w wielu swoich wystąpieniach mówi, że w Polsce dokonano zbrodniczych prywatyzacji. Mało tego dochodziło nawet do stwierdzenia, że prywatyzacja jest zła... Jednak podczas dwóch lat rządów Kaczyńskich prywatyzacja wcale nie zwalnia, a ci rzekomo winni tej zbrodniczej prywatyzacji nadal nie zostali osądzeni. Nie wiemy znów czy poza słowami idą za tym jakieś fakty. Wiemy dzięki Kaczyńskim, że rządy po 89 roku ułatwiały kradzież polskiego majątku narodowego. Dlaczego w takim razie Kaczyńscy poza rzucaniem oskarżeń rzeczywiście nie znajdą i nie osądzą tych ludzi? Przecież teraz mając całą władzę w swoich rękach mogliby w końcu to zrobić... Czy nie robią tego dlatego, że te kłamstwa miały im tylko pomóc w objęciu władzy i tak naprawdę żadnych dowodów przeciw nikomu nie ma?

W filmie, które podałem powyżej PiS zarzuca Lechowi Wałęsie, że oparł się na "lewej nodze" i budował służby w IIIRP na podstawie służb bezpieczeństwa PRL. Czy PiS nie popełniła tego samego grzechu i nie współpracowała z ludźmi związanymi z tajnymi służbami PRL? W czerwcu 2003 r. dziennik "Głos Wybrzeża" opublikował wypowiedź prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, w którym powiedział:

Samoobrona jest tworem byłych oficerów służb bezpieczeństwa. Mój brat, który był ministrem stanu ds. bezpieczeństwa dostał raport, z którego wynikało, że grupa b. oficerów SB założyła związek zawodowy Samoobrona. To formacja używana do osłony tego całego układu i ochrony tego nieporządku, który jest w kraju i jednocześnie korzystająca z tego nieporządku.

Zgodnie z definicją którą podałem na początku propaganda sukcesu to wyolbrzymianie sukcesów własnych i zrzucanie winy za niepowodzenia na poprzednie ekipy i wrogie siły. PiS swój sukces opiera właśnie na takiej propagandzie sukcesu... z historii wiemy, że tak aktywnie prowadzona propaganda zawsze osiąga swój cel. Teraz nie będzie inaczej czy chcemy tego czy nie PiS znów wygra wybory...

Kooba
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@Coldpeer: oczywiście że sondaże kształtują wynik wyborów, policz ile w tej dyskusji było głosów "warto głosować tylko na PO, PiS albo LiD bo inni nie mają poparcia". Czy śmieszne "nie będę głosował na tych bo głos mi się zmarnuje, w sondażach są pod progiem". Gdyby nie było sondaży ludzie głosowali by na ludzi, programy, zgodnie z jakimiś tam przekonaniami. A tak wybór ogranicza się do tych co "podobno znają się na gospodarce, ale kradną" a tych co "nie znają się na gospodarce ale podobno są uczciwi". Zresztą nie trzeba nikogo przekupić, media juz mają swoje interesy w tym żeby pomóc konkretnym partiom. Fałszowanie wyników nie polega na zmianie danych tylko odpowiednim doborze metodologii (czyli np. wybraniu odpowiedniej grupy osób która będzie pytana). Sondaże PGB są przeprowadzane na losowej grupie i są najbardziej trafne - dziwne nie?

A co do błędu związanego ze zmianą zdania - tu też metodologia się kłania. Zauważ ze w sondażach TNS, CBOS, OBOP jest słupek "nie zdecydowani", potem ci niezdecydowani się decydują (najlepiej na tych co prowadzą w sondażu), a sondaż szlag trafia. W sondażach PGB uwzględnia się tylko tych którzy wiedzą na kogo będą głosować i mają zamiar głosować - i znów - które podejście lepiej się sprawdza?

@up: Aż dziwie się że chciało Ci się tyle pisać. Gratuluję ujawnienia tajemnicy poliszynela.

dopisane:

synowie pań negocjowalnego afektu.. przedstawienie kryształowo czystego Kaczyńskiego, a obok Kuronia - przyjaciela SB.. Nie mam słów :( Oby Kaczyńskiemu grób c**** obrósł. Dawno mi nic tak ciśnienia nie podniosło jak ten film.

johny_bravo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@Kooba: bardziej chodzi mi o to, ze dzisiaj ktos mowi, ze bedzie glosowal na PiS, a na wyborach zaglosuje na partie X, bo sie okazalo, ze tak naprawde ma w d..pie na kogo glosuje. Ew. teraz jest bardziej na PiS, wiec mowi, ze na nich, a pozniej zmienia zdanie. O taka zmiane zdania mi chodzilo. Chociaz taka zmiana bardziej dotyczy samej frekwencji gdzie 'ide glosowac' oznacza tak naprawde 'pojde chyba, ze chlopaki wpadna na piwo'.

//najwyraźniej ludzi ZMIENIAJĄCYCH preferencję polityczne w ostatniej chwili jest niewielu - kooba

Coldpeer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Londyn
0
Kooba napisał(a)

@Coldpeer: oczywiście że sondaże kształtują wynik wyborów, policz ile w tej dyskusji było głosów "warto głosować tylko na PO, PiS albo LiD bo inni nie mają poparcia". Czy śmieszne "nie będę głosował na tych bo głos mi się zmarnuje, w sondażach są pod progiem". Gdyby nie było sondaży ludzie głosowali by na ludzi, programy, zgodnie z jakimiś tam przekonaniami. [...]

Oczywiście, zgadzam się i nie zaprzeczałem tego.

Kooba napisał(a)

Fałszowanie wyników nie polega na zmianie danych tylko odpowiednim doborze metodologii (czyli np. wybraniu odpowiedniej grupy osób która będzie pytana). Sondaże PGB są przeprowadzane na losowej grupie i są najbardziej trafne - dziwne nie?

Hmm, no w sumie. Tylko wtedy nasuwa się pytanie, czy naprawdę tak jest?

johny_bravo napisał(a)

@Kooba: bardziej chodzi mi o to, ze dzisiaj ktos mowi, ze bedzie glosowal na PiS, a na wyborach zaglosuje na partie X, bo sie okazalo, ze tak naprawde ma w d..pie na kogo glosuje.

No dokładnie, zgadzam się.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Jest małe kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka :P

bardziej chodzi mi o to, ze dzisiaj ktos mowi, ze bedzie glosowal na PiS, a na wyborach zaglosuje na partie X, bo sie okazalo, ze tak naprawde ma w d..pie na kogo glosuje

Jak ma w dupie na kogo głosuje to po prostu nie będzie szedł na wybory, więc argument raczej chybiony.

johny_bravo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
endersgame napisał(a)

Jak ma w dupie na kogo głosuje to po prostu nie będzie szedł na wybory, więc argument raczej chybiony.

Nie chybiony bo w ten sposob falszuje badanie udzielajac odpowiedzi 'jestem za PiS', a nie 'mam to w d..pie', bo dzisiaj ma taki humor/jest inny/nie wie o co go pytaja/ma w d..pie badanie, itp.

Ghostek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 229
0
Coldpeer napisał(a)
Ghostek napisał(a)

Z sondażami jest tylko jeden, mały problem - lubią wpływać na własne wyniki ;)

Niekoniecznie. Z tego co ja się orientuję, sondaży nie przeprowadza tylko jeden oddział, tylko ileśtam i są porównywane wyniki. Musieli by wszystkich przekupić, co jest niemożliwe i mało sensowne. Tak samo jeśli chodzi o wyniki wyborów - niewykonalne. Partia rządząca ani prezydent czy ktokolwiek inny nie ma takich mocy. Przecież sondaży nie przeprowadza partia X, by podać swoje wyniki ;).

Nie zrozumiałeś, o co mi chodzi - chodziło mi o to, że hipotetyczny pan X chcący zagłosować na hipotetyczną partię Y może poczuć się cokolwiek zniechęcony tym, że ma te hipotetyczne 2% poparcia. 'Po co na nich głosować, przecież i tak nie wejdą do sejmu' - no, z takim podejściem to na pewno nie wejdą ;)

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.