Powiązanie aplikacji jako wymóg poprawnego działania

Powiązanie aplikacji jako wymóg poprawnego działania
Warsaw J'adore
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0

Cześć,
nietypowy temat. Napisałem aplikacje do cyklicznego odbioru danych z urządzeń. Wybaczcie nie napisze o co chodzi bo to dla państwowej "firmy" i jako jedyna w PL sie tym zajmuje wiec szybko by mnie skojarzono. Napisałem główną aplikacje m.in. obsługującą logowanie przez LDAP i potrzebuje wymyśleć sposób by kolejna aplikacja, nad którą pracuje była powiązana z poprzednią nierozłącznie. Innymi słowy ta pierwsza była za darmo, za aktualną mi płacą. Myślałem by druga sprawdzała uwierzytelanianie logowania przez główną apke. Macie może jakies pomysły jak powiązać ze sobą aplikacje by praca na drugiej nie była możliwa bez działającej pierwszej?

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9218
1

Nie do końca rozumiem, co chcesz osiągnąć. Parę kwestii do wyjaśnienia:

  • Napisałeś na zlecenie "firmy" pierwszą aplikację. Kto jest jej właścicielem - Ty czy zleceniodawca?
  • Jak mają być te apki udostępniane klientom? Są/będą one dostępne dla każdego, czy trzeba uzyskać jakieś licencje?
  • To apki na komórkę, desktop czy może WWW?
  • Czemu zależy Ci na powiązaniu drugiej z pierwszą? Czemu Ci zależy, żeby użytkownik pobrał/korzystał z pierwszej?
  • Czy "firma" która Ci zleciła te apki miałaby coś przeciw takiemu wiązaniu aplikacji ze sobą?
  • Czy drugą apkę piszesz dla tego samego klienta co pierwszą?
Warsaw J'adore
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0
cerrato napisał(a):

Nie do końca rozumiem, co chcesz osiągnąć. Parę kwestii do wyjaśnienia:

  • Napisałeś na zlecenie "firmy" pierwszą aplikację. Kto jest jej właścicielem - Ty czy zleceniodawca?

Pracuje na stanowisku, które nie zawiera w obowiązkach tworzenia oprogramowania, zatem ja jestem włascicielem kodu, mimo, że aplikacja jest używana w firmie. Może wydawać się to dziwne ale zapewne zarząd liczy na to, że ja sie nie znam na prawie autorskim im to dałem, tak po prostu. Natomiast druga aplikacja jest tworzona na zasadzie projektu i jest przeznaczony na to budżet, z którego mam płacone za dodatkową pracę poza obowiązkami pracownika. Zatem włascicielem kodu bedzie pracodawca.

  • Jak mają być te apki udostępniane klientom? Są/będą one dostępne dla każdego, czy trzeba uzyskać jakieś licencje?

Pierwsza aplikacja to baza danych i serwer webowy postawiona na osobnym serwerze wirtualnym.
Druga aplikacja bedzie podobna czyli baza danych i serwer webowy na osobnym serwerze wirtualnym.
Pytasz o licencje. Software wykonany wewnątrz firmy nie ma licencji, nie jest to produk, który bedzie kiedyś sprzedawany. Dostęp do niego mają tylko osoby autoryzowane w LDAP, które mają swoje konta w aplikacji.

  • To apki na komórkę, desktop czy może WWW?

j.w.

  • Czemu zależy Ci na powiązaniu drugiej z pierwszą? Czemu Ci zależy, żeby użytkownik pobrał/korzystał z pierwszej?

Moje postrzeganie polityki firmy powoduje, ze czuje sie wykorzystywany. Zatem, skoro mam możliwosc uzależnienia firmy od mojej aplikacji to skorzystam z tego i bede stawiał warunki kiedy sie zorientują w sytuacji. Uprzedzam pytania o moralnosc tego zachowania, mam swoje powody.

  • Czy "firma" która Ci zleciła te apki miałaby coś przeciw takiemu wiązaniu aplikacji ze sobą?

NIe sądze by byli zadowoleni, że druga apka bedzie zależna od pierwszej do której nie mają zadnych praw.

  • Czy drugą apkę piszesz dla tego samego klienta co pierwszą?

Tak, odbiorcą jest ten sam departament.
Róznica miedzy apkami jest taka, że za pierwszą miałem "na słowo obiecane wynagrodzenie " ale nie zapłacili. Wiem, że nikt normalny nie robi za dobre słowo, ale tak wyszło. Czasu nie cofne ale moge teraz odebrać sobie z nawiązką.

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9218
1

Software wykonany wewnątrz firmy nie ma licencji, nie jest to produk, który bedzie kiedyś sprzedawany. Dostęp do niego mają tylko osoby autoryzowane w LDAP, które mają swoje konta w aplikacji

Czyli aplikacja nie jest sprzedawana/udostępniana osobom trzecim, tylko jest to wewnętrzna apka do użytku wewnątrz firmy/na potrzeby własne. Tak?

Natomiast druga aplikacja jest tworzona na zasadzie projektu i jest przeznaczony na to budżet, z którego mam płacone za dodatkową pracę poza obowiązkami pracownika

Na ile są one do siebie podobne? Skąd decyzja, że robimy osobną apkę, a nie rozszerzamy to, co już masz napisane i co działa?

mam możliwosc uzależnienia firmy od mojej aplikacji to skorzystam z tego i bede stawiał warunki

OK, to zrozumiałem już po przeczytaniu pierwszego akapitu Twojej odpowiedzi ;) Czyli w dużym skrócie - napisałeś sam za free apkę dla firmy i teraz chcesz się zabezpieczyć, że mają Ci płacić (albo w inny sposób się odwdzięczać) inaczej wyłączysz SWOJĄ apkę, przez co ICH przestanie działać.

Pytanie jest ponownie takie samo - na ile są one podobne do siebie? Bo można powiedzieć, że nie da się nowej odpalić BEZ starej, ale to jest naciągane. W sensie - nawet jak znajdziemy haczyk/sposób, to mogą powiedzieć "OK, to masz kasę za swoją dodatkowa pracę i napisz w nowej apce to, czego jej brakuje i co musi pożyczać ze starej, żeby mogła działać". Ciężko mi napisać coś więcej, póki nie znam konkretów - co one dokładnie robią, jak są do siebie podobne itp. Ale wydaje mi się, że o ile technicznie można zrobić to, chociażby tak, żeby nowa apka odpytywała jakiś endpoint w starej, to jest to do obejścia poprzez zlecenie Ci napisania analogicznej funkcjonalności w nowej. Także to nie jest problem techniczny, ale raczej prawno-etyczny.

NIe sądze by byli zadowoleni, że druga apka bedzie zależna od pierwszej do której nie mają zadnych praw.

Czyli jak w poprzednim punkcie - podejrzewam, że zlecą Tobie (albo komuś innemu, jeśli się będziesz buntować) dopisanie tego, co będzie brakować. I tutaj oni płacą za pracę, więc apka jest ich. Ewentualnie kwestia praw autorskich - ale pewnie mają to zabezpieczone, skoro teraz podeszli do tematu w sposób bardziej zorganizowany.

Róznica miedzy apkami jest taka, że za pierwszą miałem "na słowo obiecane wynagrodzenie " ale nie zapłacili. Wiem, że nikt normalny nie robi za dobre słowo, ale tak wyszło. Czasu nie cofne ale moge teraz odebrać sobie z nawiązką.

A ta stara jest cały czas wykorzystywana? Realnie daje ona "firmie" jakieś wymierne korzyści? Bo myślę sobie, że możesz to inaczej rozegrać. Skoro nie masz za nią płacone, ale jej utrzymanie jest na Twojej głowie, to może się wydarzy jakaś awaria? Zgłoszą się do Ciebie, a Ty powiesz że nie dostałeś obiecanego wynagrodzenia, więc masz to pomiędzy pośladkami, nie działa to nie działa. Firma odczuje problem z powodu braku narzędzia i być może ich skłonność do ugodowego załatwienia sprawy mocno wzrośnie ;) Pytanie jest takie - na ile apka jest realnie potrzebna i wykorzystywana?

Poza tym jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia: kto jest właścicielem serwera? Bo jeśli oni, to w sumie - może ktokolwiek na serwer wjechać, skopiować sobie apkę (wiem - średnio legalne, prawa autorskie itp. - ale za bardzo nie masz jak tego zweryfikować) albo w niej grzebać. A jeśli to jest Twój serwer - to czy to jest legalne, że jakiś urząd czy inna państwowa "firma" trzyma swoje dane na jakimś VPS wykupionym przez osobę prywatną? Mam wrażenie, że dość swobodnie podchodzicie tam do kwestii bezpieczeństwa itp. Chyba, że te cyklicznie zliczane dane to coś w stylu liczba odpaleń spłuczki na fotokomórkę przy pisuarze lub coś równie mało istotnego. Bo wysyłanie w świat poważniejszych danych to już może o prokuraturę zahaczyć. No chyba że właśnie dla prokuratury pracujesz :D

Warsaw J'adore
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0
cerrato napisał(a):

Software wykonany wewnątrz firmy nie ma licencji, nie jest to produk, który bedzie kiedyś sprzedawany. Dostęp do niego mają tylko osoby autoryzowane w LDAP, które mają swoje konta w aplikacji

Czyli aplikacja nie jest sprzedawana/udostępniana osobom trzecim, tylko jest to wewnętrzna apka do użytku wewnątrz firmy/na potrzeby własne. Tak?

tak na potrzeby wewnętrzne firmy.

Natomiast druga aplikacja jest tworzona na zasadzie projektu i jest przeznaczony na to budżet, z którego mam płacone za dodatkową pracę poza obowiązkami pracownika

Na ile są one do siebie podobne? Skąd decyzja, że robimy osobną apkę, a nie rozszerzamy to, co już masz napisane i co działa?

Pierwsza apka tematyką obejmuje obsługę pewnej grupy urządzeń. Kiedy oni zobaczyli, że to sie da zrobić i to nieźle działa to wymylili by zrobić cos takiego dla pozostałych urządzenia i nagle kasa sie znalazła. I tutaj mogę to zrobić jako drugą apke niezależną (w tym kierunku na razie ide) albo trudniejsze... rozszerzyć pierwszą apke o nowy moduł obsługujący nowe urządzenia. Ale.. aż tak głupi oni nie są, w dokumentacji projektowej bede musiał zaznaczyć, ze to nie jest nowa aplikacja tylko moduł rozszerzający do innej i nie przejdzie taki chytry plan.

mam możliwosc uzależnienia firmy od mojej aplikacji to skorzystam z tego i bede stawiał warunki

OK, to zrozumiałem już po przeczytaniu pierwszego akapitu Twojej odpowiedzi ;) Czyli w dużym skrócie - napisałeś sam za free apkę dla firmy i teraz chcesz się zabezpieczyć, że mają Ci płacić (albo w inny sposób się odwdzięczać) inaczej wyłączysz SWOJĄ apkę, przez co ICH przestanie działać.

dokładnie tak. nie dochodzą do nich słowa grzeczne i po ludzku, trzeba jak rozumiem sposobem. skoro tak chcą to prosze bardzo.

Pytanie jest ponownie takie samo - na ile są one podobne do siebie? Bo można powiedzieć, że nie da się nowej odpalić BEZ starej, ale to jest naciągane. W sensie - nawet jak znajdziemy haczyk/sposób, to mogą powiedzieć "OK, to masz kasę za swoją dodatkowa pracę i napisz w nowej apce to, czego jej brakuje i co musi pożyczać ze starej, żeby mogła działać". Ciężko mi napisać coś więcej, póki nie znam konkretów - co one dokładnie robią, jak są do siebie podobne itp. Ale wydaje mi się, że o ile technicznie można zrobić to, chociażby tak, żeby nowa apka odpytywała jakiś endpoint w starej, to jest to do obejścia poprzez zlecenie Ci napisania analogicznej funkcjonalności w nowej. Także to nie jest problem techniczny, ale raczej prawno-etyczny.

Bedą podobne z małymi róznicami. Cyt. "można powiedzieć, że nie da się nowej odpalić BEZ starej, ale to jest naciągane", to racja, dlatego cały czas rozmyslam jak to poskładać by nie było bezczelne na tyle, ze działałem w złej wierze a wtedy to mogę mieć zarzut z prokuratury. Stąd był pierwszy pomysł, by mechanizm logowania korzystał z tego z 1 apki, wytłumaczeniem jest oszczednosc kodu i moja dbałość o finanse firmy, skoro juz to jest to po co robić drugi raz. Mysle, ze to przejdzie w dokumentacji, tak sądze. Ale może ktoś, coś podsunie nowego jak je połączyć. Im wiecej punktów stycznych tym mają wiekszy problem by to ominąć. Pisałeś wczesniej " żeby nowa apka odpytywała jakiś endpoint w starej", to może być ciekawe. Endpointy kojarze z tematyki push api ale to inna bajka.

NIe sądze by byli zadowoleni, że druga apka bedzie zależna od pierwszej do której nie mają zadnych praw.

Czyli jak w poprzednim punkcie - podejrzewam, że zlecą Tobie (albo komuś innemu, jeśli się będziesz buntować) dopisanie tego, co będzie brakować. I tutaj oni płacą za pracę, więc apka jest ich. Ewentualnie kwestia praw autorskich - ale pewnie mają to zabezpieczone, skoro teraz podeszli do tematu w sposób bardziej zorganizowany.

Oczywiscie mogą komuś zlecić dopisanie funkcji, dostana cały kod i mogą robić co chcą. Ale to już bedzie oznaczało moje rozstanie sie z firmą i stracą także dostęp do pierwszej apki. Raczej wolałbym palić głupa i za każde zmiany ciągnąć od nich kasę. Czyli połączyć te apki tak by nikt nie podejrzewał, ze to było specjalnie połączone.
Przyszło mi na myśl licencjonowanie ale jestem w tym zielony. Myslisz że można generować licencje open source do celów komercyjnych?

Róznica miedzy apkami jest taka, że za pierwszą miałem "na słowo obiecane wynagrodzenie " ale nie zapłacili. Wiem, że nikt normalny nie robi za dobre słowo, ale tak wyszło. Czasu nie cofne ale moge teraz odebrać sobie z nawiązką.

A ta stara jest cały czas wykorzystywana? Realnie daje ona "firmie" jakieś wymierne korzyści? Bo myślę sobie, że możesz to inaczej rozegrać. Skoro nie masz za nią płacone, ale jej utrzymanie jest na Twojej głowie, to może się wydarzy jakaś awaria? Zgłoszą się do Ciebie, a Ty powiesz że nie dostałeś obiecanego wynagrodzenia, więc masz to pomiędzy pośladkami, nie działa to nie działa. Firma odczuje problem z powodu braku narzędzia i być może ich skłonność do ugodowego załatwienia sprawy mocno wzrośnie ;) Pytanie jest takie - na ile apka jest realnie potrzebna i wykorzystywana?

Tak jest wykorzystywana, ja m.in. z niej korzystam. Czy firma odczuje brak narzędzia? To trudne pytanie, bo teoria mówi ze skoro wpisali do procedury jej istnienie i ciągłe wykorzystywanie przez pracowników to powinni sie obawiać utraty.Ale to "państwówka" i podobne skuchy sie zamiata pod dywan, masa cwanych matołów z polityki tutaj decyduje i nie ma mocnego by ich pokarać.

Poza tym jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia: kto jest właścicielem serwera? Bo jeśli oni, to w sumie - może ktokolwiek na serwer wjechać, skopiować sobie apkę (wiem - średnio legalne, prawa autorskie itp. - ale za bardzo nie masz jak tego zweryfikować) albo w niej grzebać. A jeśli to jest Twój serwer - to czy to jest legalne, że jakiś urząd czy inna państwowa "firma" trzyma swoje dane na jakimś VPS wykupionym przez osobę prywatną? Mam wrażenie, że dość swobodnie podchodzicie tam do kwestii bezpieczeństwa itp. Chyba, że te cyklicznie zliczane dane to coś w stylu liczba odpaleń spłuczki na fotokomórkę przy pisuarze lub coś równie mało istotnego. Bo wysyłanie w świat poważniejszych danych to już może o prokuraturę zahaczyć. No chyba że właśnie dla prokuratury pracujesz :D

Serwery wirtulane są firmowe, ale apka jest na linuxie, konta zahasłowane, dostępy do plików poblokowane. Kopiowanie softu nic im nie da. Główny skrypt uruchomieniowy jest kompilowany na 3 miesiące i potem sie blokuje. Wtedy musze go rekompliować, może znasz "shc". Zatem jakby mnie wygonili jutro to za jakiś czas bedą sie przepraszać. Cyt " cyklicznie zliczane dane" to moze być ciekawe, przemyśle jak to zastosować. Wysyłanie danych w świat to prokurator. BTW dzieki z odpowiedzi

Bartosz Stępień
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
1

Czyli połączyć te apki tak by nikt nie podejrzewał, ze to było specjalnie połączone.
Przyszło mi na myśl licencjonowanie ale jestem w tym zielony. Myslisz że można generować licencje open source do celów komercyjnych?

Nie rób tego w taki sposób bo Cię mogą pociągnąć za działanie na szkodę firmy. Jeżeli nie płacą to nie utrzymuj starej i albo dogadaj sobie, żeby za starą zapłacili albo niech płacą w nowej za napisanie funkcji od nowa. Generalnie komiczna sytuacja, że firma używa softu, który formalnie nie jest ich i jeszcze wdrożyła to w swoje procedury. Zero pomyślunku o np. wyciekach danych przez apkę itp. i kto weźmie odpowiedzialność za jej działanie 😄

Umowa słowna jest wiążąca też więc jakikolwiek sms czy wiadomość na czacie mogłaby być na twoją korzyść. Jednak jeśli wypierają się teraz tej zapłaty to poczekaj te 3 miesiące aż apka im padnie i wtedy albo dogadujesz z nimi warunki albo niech sobie piszą to sami. Za to nic Ci nie mogą zrobić jeżeli faktycznie nie było to w zakresie twoich obowiązków na UoP. Nie baw się w jakieś ukryte licencje itp. bo możesz sobie narobić więcej problemów niż to warte.

A jak jesteś dogadany na tą drugą aplikację? W ramach UoP czy jakieś zlecenie/dzieło? Możesz wycenę tej drugiej apki podbić aby sobie wyrównać te wynagrodzenie co utraciłeś i każda następna funkcja/upgrade osobno rozliczać niż się bić z nimi o tą umowę słowną. Czy ich uzależnisz od siebie? No na upartego jak to państwówka to i tak się nie będą tym przejmować. Szantażem możesz nic nie ugrać skoro wcześniej firma sobie radziła bez tej aplikacji. Inna sytuacja jakby ta apka była używana przez ich klientów. Tak czy inaczej to słaba karta przetargowa, chyba że bardzo popsuje to organizację pracy i czy mają jakieś kary za brak danych z tych urządzeń. Ja bym jeszcze to dogadał z prawnikiem jakie są opcje jak to dobrze rozwiązać.

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9218
1

Zgadzam się w pełni z @Bartosz Stępień - po przeczytaniu Twojej ostatniej odpowiedzi widzę, że takie chamskie wymuszenie spięcia ze sobą tych dwóch aplikacji może dać problemy, łącznie z zarzutami karnymi (o których sam zresztą napisałeś). Plus za bardzo nie widzę sensownego i trudnego do podważenia powiązania aplikacji ze sobą. I nawet jak napiszesz że korzystasz z mechanizmu logowania ze starej żeby nie nabijać niepotrzebnych kosztów - to jest do obalenia szybko. Nie zarzuca Ci działania w złej woli, ale bardzo łatwo mogą Tobie (albo dowolnemu innemu programiście) zlecić napisanie brakującego modułu/części odpowiedzialnej za logowanie. Także obawiam się, że masz dość kiepską sytuację i za bardzo teraz nie widzę pomysłu, jak to rozegrać. Jakbym znał szczegóły - co to są za urządzenia, jakie dane sa pobierane itp. to może coś więcej bym był w stanie napisać.

Czy firma odczuje brak narzędzia? To trudne pytanie, bo teoria mówi ze skoro wpisali do procedury jej istnienie i ciągłe wykorzystywanie przez pracowników to powinni sie obawiać

Z drugiej strony - możesz zrobić eksperyment. Jakąś drobną awarię, którą na razie usuniesz za darmo i bez marudzenia - ale dopiero gdy się do Ciebie zgłoszą. Zobaczysz wtedy jak się zachowają - po jakim czasie zauważą, że jest problem, czy zgłosi Ci to jakiś człowiek z dołu firmowego łańcucha pokarmowego, czy raczej zaraz będzie telefon od naczelnika ;) Będziesz wtedy miał chociaż jakieś pojęcie, na ile realnie jest to narzędzie potrzebne i jakie jest ich podejście. Nikt nie może mieć do Ciebie pretensji że kod, który pisałeś w wolnym czasie i za który nie dostałeś wynagrodzenia, nie działa/nastąpiła awaria.

Warsaw J'adore
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0

Ja bym jeszcze to dogadał z prawnikiem jakie są opcje jak to dobrze rozwiązać.

oczywiście taki mam zamiar.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.