crispia napisał(a):
- Czy Lazarus wymusza nazwę zapisywanego pliku. Bo gdy chciałem zapisać pod nazwą konsola Hello Word, to wywalił mi błąd + wskazówka że powinno być np. project1.
I tak i nie. Nazwa modułu to identyfikator, który m.in. musi się rozpoczynać od litery lub znaku _ i nie może zawierać białych znaków. Jedynym odstępstwem (od zasad dotyczących standardowych identyfikatorów) jest możliwości użycia znaku kropki, w celu tworzenia przestrzeni nazw.
- Po zapisaniu projektu na dysku błąd nadal się pojawia po wybraniu opcji F9- uruchom.
Ten problem najpewniej nie dotyczy ani środowiska, ani kompilatora, a po prostu debuggera i według tego co do tej pory pisali twórcy, występuje on wybitnie rzadko. Przykro mi to pisać, ale masz cholernego pecha, bo nawet nie wiadomo od której strony próbować ten problem rozwiązać. :/
Ze swojej strony mogę jedynie polecić skorzystanie z opcji Run\Reset Debugger znajdującej się w głównym menu środowiska. Być może to pomoże. A jeśli nie, to mimo wszystko dobrze by było, gdybyś opisał ten problem na forum Lazarusa – ktoś niedawno mógł mieć podobny problem i może sobie jakoś z nim poradził. A jeśli nie, to może dzięki temu uda się go rozwiązać w najbliższej przyszłości. Przebywają tam ludzie bardzo dobrze znający to środowisko (również jego twórcy), więc istnieje większa szansa, że ktoś coś sensownego doradzi.
Dodam, że sam miewałem problemy z debuggerem, choć w ostatnich miesiącach było ich znacznie mniej niż wcześniej. Głównie chodziło o nieprawidłowe debugowanie kodu linijka po linijce, a i czasem nie dało się debugować w ogóle (wyrzucało błąd, że odpluskwiacz umarł). Tyle że za każdym razem wystarczyło zresetować debugger lub ew. usunąć binarki z dysku i wszystko wracało do normy.
Naprawdę doceniam furious programming że chciało Ci się zająć moim problemem, ale chyba będę musiał zrezygnować z Lazarusa pomimo całej sympatii którą do niego zapałałem.
Nie ma sprawy – w końcu po to tu przebywam. Jednak nie zamierzam Cię na siłę przekonywać do tego środowiska, bo z doświadczenia wiem, że raz na jakiś czas trzeba się z nim trochę poużerać.