Co dalej? Alternatywny mental.

Co dalej? Alternatywny mental.
JT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
1

Ci, ktorzy maja przygotowana jakas poduszke finansowa najczesciej, ze spokojem ducha przezeraja ja w oczekiwaniu na lepsze czasy.
Ci, ktorzy z roznyc powodow takiej poduszki nie maja, powaznie mysla o pracy "na budowie".

Sa rowniez tacy, ktorych obecny kryzys jeszcze nie dotknal i uwazaja sie za elite IT, top of the top branzy, ktorego kryzys nie dotknie.
Niestety dla nich, przeswiadczenie o tym, ze tymczasowo stabilna sutuacja swiadczy o elitarnosci i ponadprzecietnych kompetencjach jest nie tylko krancowo aroganckie ale tez wyjatkowo krotkowzroczne i zgubne.
Wystarczy sobie zadac pare prostych pytan.
Czy mojemu pracodawcy/klientowi, niezaleznie od powodu, trudno bedzie znalezc kogos innego na moje miejsce?
W jakim stopniu moge liczyc na lojalnosc i wsparcie mojego aktualnego pracodawcy/klienta w momencie kiedy tenze sam bedzie musial walczyc o swoje przetrwanie?

Jesli w wlasnym sumieniu nie bedziecie w stanie uczciwie odpowiedziec sobie na pierwsze pytanie - "nie", a na drugie "zadnym", to bedzie wam w przyszlosci o wiele trudniej odnalezc sie w nowej dla was rzeczywistosci niz tym, ktorzy juz w tej chwili zmagaja sie z konsekwencjami obecnej sytuacji na rynku.
W przyszlosci bowiem, wszystkie nisze beda juz zagospodarowanie, wszystkie alternatywy beda juz wykorzystanie.

Zelazna miotla rynku skutecznie pozamiatala bootcamp'owcow i absolwentow motywowanych wylacznie wysokoscia zarobkow.
Pozostali tylko ci ktorzy jeszcze pracuja, bo nie mieli pecha byc dotknieci zwolnieniami (naiwnoscia jest przekonanie ze powodem sa ich kompetencje) oraz ci ktorzy juz nie pracuja (arogancja jest przekonanie ze powodem jest ich brak kompetencji).
Tych pierwszych z czasem bedzie coraz mniej, a tych drugich coraz wiecej i jesli ci drudzy z uporem beda tkwic w paradygmacie "pracownika" (niezaleznie od Uop czy B2B) to panowie i panie, przyszlosc jawi sie w dalekich od rozowego kolorach.

Nikt nie ma recepty na to jak sie zabezpieczyc przed zlymi scenariuszami, a im pozniej zaczniemy sie nad tym zabezieczeniami zastanawiac, tym bardziej ograniczona liczbe tych scenariuszy bedziemy mieli do dyspozycji.

Kryzys na rynku pracy, niezaleznie od tego czy w czasach transformacji ustrojowej, czy obecnie, ma zawsze te same konsekwencje.
Ci ktorzy sa zalezni od innych "gina w zapomnieniu", ci ktorzy maja chociaz najmniejsza iskre przedsiebiorczosci, jezdza do Berlina po banany i sprzedaja je na wyciagnietych z piwnicy lozkach polowych na ulicy. Taki poczatek mialy dzisiejsze fortuny.

Z jednego jednak powodu wtedy bylo o wiele trudniej, bo wtedy ponad 25% populacji miedzy 25 a 35 rokiem zycia bylo zdecydowanych "pojsc na swoje".
Dzisiaj jest to tylko 3%.

Osobiscie twierdze, ze przy odmiennym niz aktualny modelu biznesowym, potencjale kompetencyjnym oraz doswiadczonej patologii zarzadzania obecnych graczy na rynku IT, kilka zdeterminowanych dzialajacych wspolnie jednostek jest caly czas w stanie, w oparciu o zmieniony model biznesowy, za pomoca przyslowiowego "lozka polowego" znalezc swoje miejsce na rynku i skutecznie konkurowac z obecnymi, skostnialymi i toczonymi gangrena over management'u strukturami.

Te 3%, o ktorych wczesniej wspomnialem sa powodem tego, ze mamy nikle szanse na powstanie naszej wlasnej Doliny Krzemowej, ale to nawet lepiej bo "tu same baby i konkurencji praktycznie zadnej".

O tym jaki jest to procent na tym forum przekonamy sie po wynikach ankiety.

MI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 211
0

Nie chcę być malkontentem, ale problem (i jednocześnie błogosławieństwo) IT jest takie, że zarabia się dopiero jak już masz pewną skalę. Do tego musisz mieć gotowy produkt, żeby jakikolwiek klient przyszedł. Z resztą na pewno wiesz to z autopsji. Ta stronka Job Tracker pewnie Ci jeszcze żadnej kasy nie przynosi i dopiero jak będziesz miał duży ruch to zacznie się monetyzacja. Btw, ile czasu nad tym siedziałeś?

Z jednego jednak powodu wtedy bylo o wiele trudniej, bo wtedy ponad 25% populacji miedzy 25 a 35 rokiem zycia bylo zdecydowanych "pojsc na swoje".
Dzisiaj jest to tylko 3%.

Odpowiedź jest bardzo prosta. Teraz jest trudniej wystartować biznes, bo jest duża konkurencja. Za to do pewnych prac (szczególnie fizycznych) biorą od ręki i już masz problem utrzymania się z głowy

JT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
0
miiiilosz napisał(a):

Nie chcę być malkontentem, ale problem (i jednocześnie błogosławieństwo) IT jest takie, że zarabia się dopiero jak już masz pewną skalę. Do tego musisz mieć gotowy produkt, żeby jakikolwiek klient przyszedł. Z resztą na pewno wiesz to z autopsji.

Bez urazy, jak dla mnie to zbyt waska perspektywa. Az sie prosi przywolac przyklad z zycia wziety, o jakim kiedys temu czytalem.

Sytuacje opisywal gosc, ktory byl po prostu czlonkiem skrzyknietej ad hoc wyspecjalizowanej ekipy.
Wzieli udzial w jakims przetargu (nie pamietam, czy rzadowym czy gminnym).
Zadnych HR, sekretarek, CEO, CTO itp, wylacznie fachowcy w swoich dziedzinach.

Wycenili projekt, z tego co pamietam, powyzej swoich oczekiwan, bo nie majac parcia na wygrana postanowili po prostu sprobowac jak to wyglada.
Wygrali ten przetarg, po czym, zaproszono ich na spotkanie (bez mozliwosci odmowy udzialu). Gosc opisywal jak posadzili go w sali konferencyjnej przed stolem. Po drugiej stronie siedzieli "faceci z cygarami w ustach", a drzwi wyjsciowych pilnowali ochroniarze.

Gosc dostal propozycje nie do odrzucenia. Oficjalnie rezygnuje z projektu, a w zamian podstawili mu kontrakt na podwykonawstwo do podpisania natychmiast z wycena o 10% wieksza od jego wlasnej.

miiiilosz napisał(a):

Ta stronka Job Tracker pewnie Ci jeszcze żadnej kasy nie przynosi i dopiero jak będziesz miał duży ruch to zacznie się monetyzacja. Btw, ile czasu nad tym siedziałeś?

Wiesz co, ta stronka, to ze w ogole powstala to przypadek, nie mialem zadnej komercyjnej wizji.
Jestem bez roboty i poczatkowo przygotowalem sobie ja lokalnie wylacznie przy wsparciu agentowym (lokalnie). Z przerwami trwalo to jakis tydzien.
Zupelnie przypadkiem zajrzal mi przez ramie moj syn i kiedy dowiedzial sie jak powstala, jego wzrok "mowil" wszystko to czego nigdy zaden ojciec nie chcialby usllyszec od swojego syna.
Na brak wolnego czasu nie narzekam, przepisalem ja "po Bozemu", zajelo mi to bez napinki jakies 2 m-ca, lacznie z serwerem auth.
Poniewaz ostateczny rezultat mi sie spodobal, postanowilem puscic strone w swiat. 60 EUR domena, 80 EUR VPS na OVH. Jak widzisz biedy nie ma.
Nie mam parcia na reklame w mediach spolecznosciowych, zreszta nawet nie wiedzialbym jak sie za to zabrac.
Stronka powisi sobie rok, jak sie nie przyjmie nie bedzie tragedii, a jak bedzie miala "kilku" uzytkownikow, to nie zbiednieje wydajac kolejne 140 EUR.

miiiilosz napisał(a):

Odpowiedź jest bardzo prosta. Teraz jest trudniej wystartować biznes, bo jest duża konkurencja. Za to do pewnych prac (szczególnie fizycznych) biorą od ręki i już masz problem utrzymania się z głowy

Nie ma zadnego problemu z wystartowaniem biznesu. Nie jest ani trudniej, ani latwiej. Nie musisz startowac z nie wiadomo jakim pomyslem, tymbardziej ze innowacji jest juz az nadto.
Wystarczy zmienic perspektywe, np jak ten gosc i jego ekipa o ktorych pisalem na poczatku. Jesli zkrzykniesz kilku fachowcow, ktorzy akurat w tej chwili klada kafelki lub robia cos innego, ale chetni sa poswiecic kilka wieczorow zeby przygotowac dossier na przetarg, to jest to wszystko czego Ci trzeba.
Oczywiscie to byl tylko przyklad.

Porownaj team specjalistow w "renomowanej" firmie z cala otoczka managementu nad soba i ta sama grupe specjalistow bez tego calego "nadbagazu" nad glowa.
Wynik starcia takich dwoch opcji na przetargu, wcale nie jest taki jednoznaczny dla "renomowanej" firmy.

HU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 27
0

Pozostali tylko ci ktorzy jeszcze pracuja, bo nie mieli pecha byc dotknieci zwolnieniami (naiwnoscia jest przekonanie ze powodem sa ich kompetencje) oraz ci ktorzy juz nie pracuja (arogancja jest przekonanie ze powodem jest ich brak kompetencji).

Łatwo to zwerifykować, odpisałem na kilka zaproszeń do rekrutacji na LI, zrobiłem rozmowy dla treningu i 2 oferty wpadły w ostatnich 2-3 miesiącach. Akurat obecny projekt dobrze płaci to nie zmieniałem.

Niestety korpo sie poznały że większość Polaków to przegrywy co tylko myślą jak najmniej zrobić a najlepiej wykombinować żeby robić OE. To takie pozostałości komuny, że nie ważne jak bezużyteczny ktoś był, to praca była.

Ogarnięci ludzi dalej mają dużo opcji. Szczególnie z polecenia można fajne projekty znaleŹć, ale kto się narazi i poleci kogoś co zawsze robił minimum?

MI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 211
0
job-tracker-it napisał(a):

Nie ma zadnego problemu z wystartowaniem biznesu. Nie jest ani trudniej, ani latwiej. Nie musisz startowac z nie wiadomo jakim pomyslem, tymbardziej ze innowacji jest juz az nadto.
Wystarczy zmienic perspektywe, np jak ten gosc i jego ekipa o ktorych pisalem na poczatku. Jesli zkrzykniesz kilku fachowcow, ktorzy akurat w tej chwili klada kafelki lub robia cos innego, ale chetni sa poswiecic kilka wieczorow zeby przygotowac dossier na przetarg, to jest to wszystko czego Ci trzeba.
Oczywiscie to byl tylko przyklad.

Porownaj team specjalistow w "renomowanej" firmie z cala otoczka managementu nad soba i ta sama grupe specjalistow bez tego calego "nadbagazu" nad glowa.
Wynik starcia takich dwoch opcji na przetargu, wcale nie jest taki jednoznaczny dla "renomowanej" firmy.

Bez obrazy, ale jesteś bezrobotny i z tego co piszesz to jak na razie nie masz działającego biznesu. A rzucasz się do ludzi co nadal mają zatrudnienie i dziwisz się, ze nie chce im się iść na swoje.

Zrób tak:

  1. Rozkręć działający biznes
  2. Wrzuć nam tutaj posta jak poszło i jak to zrobiłeś

A jak nie chcesz pisać na forum to wal do mnie śmiało na PW. Wtedy chętnie poczytam i czegoś się nauczę

JT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
0
miiiilosz napisał(a):

... ale jesteś bezrobotny ...

Co to w ogole ma znaczyc? Jaki to w ogole jest argument w dyskusji?

miiiilosz napisał(a):

A rzucasz się do ludzi co nadal mają zatrudnienie ...

Umiejetnosc czytania ze zrozumieniem, stala sie coraz trudniejsza do opanowania sztuka.

miiiilosz napisał(a):

A jak nie chcesz pisać na forum to wal do mnie śmiało na PW.

Zastanawiales sie czy remote to najlepszy wybor? Moze warto rozwazyc on site, albo przynajmniej hybryd?

miiiilosz napisał(a):

Wtedy chętnie poczytam i czegoś się nauczę

Juz ustalilismy, ze z czytaniem masz problem. W jaki sposob chcesz sie czegos nauczyc?

JT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
0

Pozwole sobie na krotkie podsumowanie teg watku, chociaz bedzie to wlasciwe ogolne podsumowanie aktualnego mentalu w IT, nie tylko na form 4programmers:

drabina-1.jpg

drabina-2.jpg

Nie jest moim zamiarem obrazanie kogokolwiek, ale Panowie (i Panie oczywiscie) za zycia tej generacji, polska dolina krzemowa z pewnoscia nie powstanie.

JB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 121
0

Wystarczą dobre kompetencje miękkie, by się utrzymać. A do czasu gdy procent zwolnień przewyższy centyl moich kompetencji, liczę na zbudowanie pasywnego kapitału.

W zasadzie tyle. Nie wiem czemu na to odpisuję, skoro ewidentnie piszesz w celach marketingowych 😄

Edit: jeszcze co do dyskusji o zarządzaniu - ja nawet to rozważam, bo o ile nie lubiłem nigdy tego typu pracy, to zabawa z agentami AI stała się równie bezproduktywna. A w kontekście kryzysu w IT, szybkie ukierunkowanie się na pozycje menedżerskie to tzw. ucieczka do przodu.

Jedyny problem, że na tych wyższych stanowiskach panuje odwrotny ageism i jak nie masz odpowiedniej liczby lat, albo chociaż nie wyglądasz na odpowiednią liczbę lat, to zazwyczaj zamrozisz się na stanowiskach senior/Staff/lead.

KB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 82
0

Stary jesli chodzi o kompetencje miekkie to już sie korpo ogarneły że to jest przepalanie kasy na znajomych krolika i teraz upraszczają strukture czytaj na ludzi wyrzucaja na morde. Zostanie z 20% tego towarzystwa. A juz samo trwanie na tych stanowiskach to jest naprawde zenada. Jesli nie masz dlugich nog i fajnego cycka to mozesz miec problemy bo nawet nie mamy swiadomosci tego ile stanowisk zdobywa sie za przysłowiową dupe. Sam jak pracowałem to opowiem CI jedna historia z mojej byłej firmy. Jeden z najwiekszych globalnych bankow, biuro w polsce do obslugi procesow biznesowych i it.
Pewnego dnia zapadła decyzja o stworzeniu tutaj działu tzw. działu nic. Od poczatku nie bardzo było wiadomo co centrala chce tutaj robic w tym dziale, co prawda chodziło tylko o jakies 10-12 osób ale wciąż. I przysłany tutaj został Pan o śniadej urodzie tworzyć dzieło swojego zycia. Ale jako ze korpo to male swiaty gdzie kazdy plotkuje to po pewnym czasie kumaci juz wiedzieli co to za gagatek. Otóz Pan lat 34 lata zrobił ogromną kariere dzieki swoim umiejetnosciom miekkim tj. jego wujek był bardzo bardzo wysoko w strukturze globalnej. Co to był za typ. Codziennie parkował w parkingu swoim czerwonym mustangiem chociaz mial do biura z 800 metrow z mieszkania. Ogolnie w jego dziale było 12 kobiet, musze przyznac ze mial oko do rekrutacji, bo z reka na sercu zerznalbym kazda. co prawda rotacja tez byla( nie wiem czy to Panie nie dawały rady:D czy jednak pan lubiał urozmaicenia:D). Tak sobie tutaj działał jakoś do 2023 roku i potem wrocił do centrali. ALe co przezył 6 lat to jego:D.i tak to wygląda w korpo robienie kariery na podstawie umiejetnosci miekkich:D

JT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
0

Tak z ciekawosci sobie odpalilem maly research.

Twierdze, ze ogarniety team, zdeterminowanych specjalistow, bez narzutu kosztow w postaci tzw biznesu, jest w stanie swobodnie konkurowac z kazdym korpo.

"Blagam", 😀 , niech mnie ktos k...wa przekona ze jestem w bledzie.

Aktywne postępowania publiczne IT

Zamawiający Przedmiot zamówienia Tryb / Źródło Termin składania ofert
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – PIB (Warszawa) Utrzymanie, optymalizacja, stabilizacja i obsługa informatyczna oraz rozwój strony internetowej Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej (NCEŻ). Przetarg podstawowy / BZP
(nr: 2026/BZP 00320853)
10 lipca 2026
godz. 11:00
Centrum Informatyki Resortu Finansów (CIRF) (Warszawa/Radom) Świadczenie usług utrzymania i rozwoju Systemu PKWD-SINGLE WINDOW. Przetarg nieograniczony / TED
(nr: TED-458557-2026)
17 lipca 2026
godz. 10:00
Centralny Ośrodek Informatyki (COI) (Warszawa) Świadczenie usług wsparcia technicznego dla 8 wirtualnych appliance klasy Load Balancer (terminacja SSL/TLS, WAF) dla Wspólnej Infrastruktury Informatycznej Państwa. Postępowanie publiczne / BIP COI
(Platforma Zakupowa COI)
Lipiec 2026
(postępowanie otwarte)
Główny Urząd Statystyczny (GUS) (Warszawa) Przeprowadzenie audytu obciążenia pracą oraz procesów w komórkach organizacyjnych (w tym w pionie IT i IOD w 19 jednostkach). Tryb podstawowy / BIP GUS
(nr: 14/ZL/TP/2026)
9 lipca 2026
godz. 10:00

Aktywne przetargi IT na poziomie lokalnym (miasta i gminy)

Zamawiający (JST) Przedmiot zamówienia Platforma / Tryb Termin składania ofert
Urząd Miasta Włocławek (woj. kujawsko-pomorskie) Świadczenie usługi asysty technicznej i konserwacji oprogramowania Zintegrowanego Systemu Wspomagania Zarządzania Miastem (System OTAGO). BZP
(nr: 2026/BZP 00319042)
10 lipca 2026
godz. 09:00
Urząd Gminy w Nagłowicach (woj. świętokrzyskie) Zakup serwerów, macierzy, oprogramowania UTM, wdrożenie Active Directory oraz testy penetracyjne w ramach programu Cyberbezpieczny Samorząd. BZP / e-Zamówienia
(nr: 2026/BZP 00284178)
Lipiec 2026
(postępowanie otwarte)
Urząd Miejski Wrocławia (woj. dolnośląskie) Wybór realizatora zadania: Doskonalenie systemu informatycznego monitorowania zdrowia uczniów wrocławskich szkół podstawowych. BIP / SmartPZP
(Platforma UM Wrocławia)
16 lipca 2026
godz. 10:00
Urząd Gminy Wielowieś (woj. śląskie) Dostawa sprzętu IT oraz oprogramowania w ramach grantu z programu Cyberbezpieczny Samorząd (FERC.02.02). e-Zamówienia
(BZP)
Lipiec 2026
(postępowanie otwarte)
Urząd Gminy Puck (woj. pomorskie) Zakup i dostawa sprzętu komputerowego i wyposażenia IT do pracowni na potrzeby szkół podstawowych. BZP
(nr: 2026/BZP 00319922)
Lipiec 2026
(postępowanie otwarte)
AB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 109
2
job-tracker-it napisał(a):

Tak z ciekawosci sobie odpalilem maly research.

Twierdze, ze ogarniety team, zdeterminowanych specjalistow, bez narzutu kosztow w postaci tzw biznesu, jest w stanie swobodnie konkurowac z kazdym korpo.

"Blagam", 😀 , niech mnie ktos k...wa przekona ze jestem w bledzie.

Uwaga, przekonuję. :)

Problem jest w szczegółach tych przetargów. Jak się wczytasz, to się okaże, że dla zamówienia wartego 500 tys. masz takie warunki:

  • wdrożenie minimum ośmiu podobnych systemów w okresie poprzedzających czternastu miesięcy w jednostkach samorządu terytorialnego;
  • posiadanie gwarancji bankowej zabezpieczającej roszczenia z tytułu gwarancji minimum na trzy miliony złotych;
  • kierownik projektu powinien posiadać dopuszczenie do informacji z klauzulą ściśle tajne, a dodatkowe punkty w przetargu będą, jeśli ma dostęp do NATO COSMIC TOP SECRET;
  • itd itp

Wszystko dlatego, że firma jest już wybrana przed przetargiem - taka która jest powiązana z pułkownikiem służb specjalnych w rezerwie, stąd te bonusowe punkty za dostęp do informacji niejawnych itd. :)

"Ogarnięty team zdeterminowanych specjalistów" będzie miał problem te wymogi zrealizować, one bywają zaporowe. Żeby się przez te najprostsze przebić, to najpierw musisz "nabijać punkty" startując w naprawdę najprostszych przetargach na wymianę tonerów w drukarkach, nie podejdziesz z ulicy do czegoś, na czym jest kasa. Tutaj poważni ludzie zarabiają poważne pieniądze.

Nawet jak to wszystko pozałatwiasz, to się okaże, że przetarg odwołają z jakiegoś tam bzdurnego powodu, a potem wybiorą z wolnej ręki firmę pułkownika (bo kolejny przetarg i dalsze opóźnienie będzie się wiązało z utratą dotacji/zagrożeniem ciągłości działania/cokolwiek). Nawet nie wiesz jakie przekręty lecą. I co, będziesz się odwoływał, płacił za prawników... Tak się tego nie robi, musisz mieć w teamie załatwiacza-ogarniacza-cwaniaka, który zna ludzi i będzie się dzielił z nimi kasą. I nie zaliczyć wpadki, bo pójdziecie siedzieć, konkurencja już zadba żeby się nie upiekło.

Tu nie chodzi o koszta. Jak dasz za tanio, to odrzucą ofertę za "rażąco niską cenę". :)

Może od razu wyjaśnię, czemu musi wygrać firma pułkownika. Otóż ona zatrudnia siostrzeńca kuzyna zastępcy dyrektora w tym urzędzie. Albo ktoś tam wie, że jest takie nagranie, na którym ktoś ważny zabawia się z męską dziwką w burdelu i lepiej żeby nagranie nie wypłynęło.

JT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
0
abuwiktor napisał(a):

Uwaga, przekonuję. :)

To sa rzeczywiscie argumenty, ktorych trzeba byc swiadomym.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.