Cześć, czy jak szukacie kolejnej pracy, to za każdym razem nastawiacie się na konieczność przeprowadzki do nowego miasta? Pytam głównie osoby mieszkające w większych miastach w PL (Warszawa, Kraków, Poznań, ewentualnie Łódź, Katowice, Gdańsk). Rynek obecnie jest jaki jest, ofert zdalnych jak na lekarstwo, a dojeżdżanie 2x w tygodniu np. z Krakowa do Wwa raczej nie jest przyjemne
Szukanie pracy a przeprowadzka
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 15
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Nie no - po to się przeprowadzałem do większego miasta żeby była tam praca. Jak znalazłeś w Warszawie to w Krakowie też zaraz znajdziesz. Co innego jak mieszkasz gdzieś na wsi lub małym mieście, to trzeba się nastawić na przeprowadzkę.
Poza tym można próbować się dogadać że masz daleko i żeby ci wyjątkowo dali pracę zdalną nawet jak nie była taka w ogłoszeniu - często ludzie tak zdobywali pracę zdalną jeszcze przed covidem zanim stała się popularna.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Wybieraj więc świadczenie usług w oparciu o umowę B2B, wtedy dylemat przeprowadzki zniknie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 765
Nie, bo to się nie opłaca. Raz w życiu zrobiłem relokację do Warszawy wiele lat temu, żeby nie musieć tego robić nigdy więcej.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Silesia/Marki
- Postów: 5666
Nie po to się przeprowadzałem w okolice wawy żeby się stąd ruszać. zresztą takie podejście (zmiana pracy -> przeprowadzka) zakłada że jesteś sam, lub masz niepracującą żonę, lub żona pracuje w takim zawodzie że wszędzie znajdzie pracę
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2732
Opłaca się tylko dla samotników a poza Polske tylko do Londynu/Zurychu jak masz oferte z MANGO(nowy akronim) lub HFT (JaneStreet albo HRT).
No chyba, że zlikwidują ryczałt 12% i na b2b będziecie musieli jechać na progresywnym. Wtedy to co innego.