Czemu w opowiadaniu o AI dominuje tylko strach?

Czemu w opowiadaniu o AI dominuje tylko strach?
ZI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3
0

Odkąd zaczęła się "era AI" dominuje jeden przekaz
kogo to AI zwolni
każde zwolnienia są tłumaczone AI
wychodzi CEO jedno czy innej firmy i mówi że ludzie będą zbędni i to juz teraz zaraz, wszystko zrobi AI
Nagłówki mediów wręcz krzyczą, że jedyne co nasz czeka to masowe bezrobocie - nikt nie jest bezpieczny od biur, po fabryczne hale
tak jakby celem "rewolucji" AI był miał być strach ludzki, jakby tym się to miało karmić

Oczywiście dla korp to jest na rękę
przestraszony pracownik to bardziej potulny pracownik
no i nikt nie śmie się buntować przeciwko nowemu Bogu - AI, każe zwolnić to się zwalnia

Czemu to poszło w taką stronę, zamiast np. takiego przekaz do zwykłego człowieka
dzięki AI będziesz miał szybszą diagnozę, lepsze leczenie, tańszą energię, życie będzie lepsze, sprawniejsze, łatwiej załatwisz sprawy dnia codziennego itp itd

Potem jest zdziwienie, że młodzi (przykład poniżej) nie są entuzjastycznie nastawieni do AI
https://x.com/ThisWeeknAI/status/2056729838082482544

Bo to jest moim zdaniem bezczelność, z jeden strony ciągle straszyć, a z drugiej wymagać entuzjazmu dla "nowego świata"

dedicated
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 164
1
ziutas napisał(a):

Czemu to poszło w taką stronę, zamiast np. takiego przekaz do zwykłego człowieka
dzięki AI będziesz miał szybszą diagnozę, lepsze leczenie, tańszą energię, życie będzie lepsze, sprawniejsze, łatwiej załatwisz sprawy dnia codziennego itp itd

Po pierwsze, to strach przyciąga uwagę, a uwaga to hajs dla dziennikarzy.
Po drugie, to chyba niestety taka jest kolejność rzeczy, że najpierw AI będzie "zastępować ludzi", a dopiero potem wykmini, jak zrobić "szybszą diagnozę, lepsze leczenie, tańszą energię, itp.". To drugie wymaga prawdopodobnie lepszego AI.

Pyxis
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
5

Wydaje mi się, że to jest kwestia monetyzacji (to się dobrze sprzedaje, ludzie przyjmują taką narrację, firmy wręcz ją naiwnie wdrażają). Zwróć uwagę, że jak otworzysz pierwsze lepsze media informacyjne, to w nich też dominuje starch, wrogość, nieufność i często jest atak na którąś ze stron. Przykładowo w kontekście geopolityki dochodzi do takiego paradoksu, że w polskojęzycznych mediach możesz odnotować, że wszystkie narody są złe: od Chin przez Rosję, Iran, Ukrainę, Izrael, Niemcy, Hiszpanię, Francję, Wenezuelę, Kubę po USA.

Stare porzekadło mówi, że jak nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze. W AI zainwestowano masę pieniędzy, a zwrot nie jest taki, jak oczekiwano, więc robi się wszystko, by zwiększyć zapotrzebowanie na AI. Łatwiej jednak przekonać ludzi strachem niż namówić na coś w łagodny sposób. Na przykład scam na wnuczka vs sprzedaż fotowoltaiki.

Co robić? Robić swoje, uczyć się tak jak do tej pory, można się wspomagać AI. Fundamenty nigdy się nie zmienią. Paradoksalnie im więcej programistów Claude Code, tym lepiej dla osób, które przepracowują tematy w swoim tempie (AI nie jest w stanie przyspieszyć przyswajania wiedzy, bo to jest biologia). W końcu rozumiejąc fundamenty będziesz znacznie odstawać od klepaczy Claude Codów, których jedynym argumentem jest szybkość dowożenia bez jakości i zrozumienia.

SK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1
0

Era AI to kolejna duża rewolucja technologiczna, trochę jak internet 20, 30 lat temu. Wtedy też dominował strach, że ludzie przestaną wychodzić z domu, że internet zabierze pracę, zniszczy relacje społeczne itd. Część tych obaw była uzasadniona, ale ostatecznie internet stał się po prostu narzędziem, bez którego dziś trudno wyobrazić sobie życie.

Z AI może być podobnie. Problemem nie jest sama technologia, tylko narracja wokół niej. Tak jak zostało to wspomniane przez @Pyxis strach po prostu lepiej się sprzedaje zarówno mediom, jak i firmom. Łatwiej przyciągnąć uwagę nagłówkiem „AI zabierze ci pracę” niż „AI pomoże lekarzom szybciej wykrywać raka” albo „AI skróci czas załatwiania codziennych spraw”.

Do tego żyjemy w czasach ogromnego przeciążenia informacyjnego, w których negatywne emocje są stale wzmacniane przez media i social media. Dlatego wokół AI częściej widzimy wizję katastrofy niż spokojną dyskusję o realnych korzyściach i zagrożeniach.

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

Bo nie widać pozytywnej strony? AI zrobi za ciebie wszystko, ale w zasadzie co i po co skoro nikt tego nie kupi bo sam sobie zrobi i zastąpi twoją pracę.
Szybsza diagnoza - może, ale na razie tego nie widać.
Tańsza energia - w jaki sposób? Co ma AI do produkowania energii, jak na razie to tylko zużywa jej więcej
Życie będzie lepsze - w jaki sposób?
Łatwiej załatwisz sprawy dnia codziennego - jakie sprawy? Wszystko się już dziś załatwia jednym kliknięciem, jeszcze ani razu AI nie pomogło czasowo czegoś zrobić. Poza kodowaniem (i zabierania radości z kodowania) i rozwiązywaniem prac domowych uczniom (co sprawia że edukacja nie ma sensu) nie ma z niej aktualnie dużo pożytku.

Może jak AI zacznie być użyteczne to ludzie mniej się będą bać że zabiera pracę (co już się dzieje) a bardziej cieszyć że im pomaga (co się nie dzieje).

WZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 93
5

Bo co pozytywnego zrobilo AI dla zwyklego czlowieka, pracownika itp...

Korzysci to ma wielki biznes i korporacje

Przecietny kowalski ma zwolnienia grupowe, AI z fotowoltaiki i AI w kazdym banku i urzedzie jak chce sie dodzwonic
A na pewno dojdzie do tego inwigilacja z uzyciem AI, profilowanie itp... na przyklad w Urzedzie Skarbowym.

A do tego AI content produkuje jeden wielki śmietnik w Internecie. A uczniowie i studenci w zasadzie mogą sobie darować edukacje. jakakolwiek praca magisterska jest pisana AI-em.
Jako ze lenistwo i wygoda zawsze wygrywa, bedzie wysyp ludzi leniwych, nie potrafiacych krytycznie myslec i pytajacych o kazda najmniejsza rzecz chata GPT.

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8536
3
ziutas napisał(a):

Odkąd zaczęła się "era AI" dominuje jeden przekaz
kogo to AI zwolni

No jeśli miliarderzy związani z AI udzielają wywiadów i mówią, że "dzięki AI" pracy już więcej nie będzie i że koniecznością będzie zasiłek dla każdego (UBI), to jednak jest strach. "High tech low life". Szczególnie biorąc pod uwagę, że oni nie tylko to prognozują, ale i aktywnie i jawnie dążą do tego, żeby to wprowadzić w życie.

Plus AI zabiera radość z czegokolwiek i sprawia, że wszystko staje się nieważne i nic nie jest wyjątkowe, jeśli wszystko można sobie wygenerować, to po co się uczyć programowania, pisania, tworzenia grafiki i jakiejkolwiek twórczości/aktywności intelektualnej?

Teraz nawet noblistka z literatury mówi, że rozwija fabułę za pomocą AI i że teraz wszyscy będą tak robić i że będzie koniec normalnej literatury (potem się wycofała pod naciskiem opinii publicznej i zaczęła twierdzić, że ona to tylko "research" robi, ale to trochę odwracanie kota ogonem, skoro z wywiadu wynikało co innego).

P1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 18
2

Programowanie nie zniknie ale zapotrzebowanie na specjalistów będzie pewnie mniejsze. Meta zwolniła 8000 informatyków a Chiny budują podwodne centra AI.

Michał_Stankiewicz
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 178
0

@ple123:
Nie zgadzam się, będzie zapotrzebowanie na wyedukowanych specjalistów oczywiście z dziedziny programowania, do lamusa przejdą przeciętni programiści bo to ich AI najlepiej zastępuje

WZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 93
SO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 60
4
WojtasZet napisał(a):

kolejny kamyczek - inwigilacja
https://www.benchmark.pl/aktualnosci/orange-protesty-ai.html

Co AI ma do zaoferowania zwykłemu zjadaczowi chleba

  1. strach oraz permanentny brak poczucia stabilizacji - o pracę, przyszłość, o byt
  2. życie w wiecznym napięciu - oczekiwanie na zastąpienie/zwolnienie
  3. inwigilację - Orange, Castorama, Bierdronka - nie dość, że człowiek ma się bać o prace to jeszcze ma tą pracę kompletnie znienawidzić, jakiś wyższy poziom sadyzmu
  4. beznadzieję i totalny bezsens istnienia - szczególnie dotyczy to młodych osób

To że zwolnią to jest jeszcze nic, to że zastąpią to już jest wielki problem. Jeśli nie będzie czasu na przystosowanie się (a to wymaga pokoleń) to będzie jakieś piekło na ziemi.
Jak swojemu dziecku powiedzieć, że w sumie to będzie zbędne?
Że jego marzenia, ciekawość, ambicje nic nie będą znaczyły, nikogo nie obejdą, bo i tak nigdzie pracy nie znajdzie
Po co się starać, pracować nad sobą, dążyć do czegoś, doskonalić się, uczyć, cokolwiek poznawać?
Skoro i tak AI wszystko zrobi lepiej/taniej/szybciej
Każda radość z osiągnięć zostanie zabrana raz na zawsze, a jak rodzicie z dziadkami umrą to już nikt nawet takiego młodemu człowiekowi dobrego słowa nie powie, nie pochwali, bo niby kiedy i za co?
Każde marzenie i wysiłek podjęty aby to marzenie zrealizować nie będą miały najmiejszego sensu.

Hydraulików i elektryków też zastąpią - zresztą na co komu będzie tylu fryzjerów i spawaczy?
https://businessinsider.com.pl/technologie/nowe-technologie/fizyczna-ai-powoli-zastepuje-elektrykow-i-mechanikow-maja-coraz-mniej-czasu/tfg0vsk

Być może obecne matury to jedne z ostatnich w historii świata, bo na co szkoły, edukacja, licea, studia, skoro jedyną karierą na jaka można będzie liczyć to bycie dzieckiem działacza samorządowego, a najlepiej prezesa miejskiej spółki

Czemu sami sobie to robimy?

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8536
0

To że zwolnią to jest jeszcze nic, to że zastąpią to już jest wielki problem. Jeśli nie będzie czasu na przystosowanie się (a to wymaga pokoleń) to będzie jakieś piekło na ziemi.

Na ten problem CEO firm technologicznych mają proste rozwiązanie - jak za dużo osób nie będzie miało pracy, to się wprowadzi UBI i po problemie. Tylko że nie oni rządzą państwami. Już widzę, jak w Polsce wprowadzają UBI w momencie, kiedy jest obawa, że na emerytury nie będzie hajsu w przyszłych pokoleniach. Z drugiej strony 800+ wprowadzili. Tylko znowu, teraz przez to inflacja i takie tam. A co dopiero jakby mieli wprowadzić wyższe świadczenie i dla każdego.

WZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 93
1

Rozwiazaniem jest UBI. Zamiast pracowac ludzie beda grac w gry komputerowe i popijac Harnasie.
Zamiast stresu - relaks.
Zapowiedzial to Elon juz jakis czas temu
https://www.businessinsider.com/elon-musk-ai-universal-high-income-ubi-2026-1?IR=T#elon-musk-1

Pytanie tylko czy to UBI to nie bedzie 1000zl na lebka na miesiac. I ludnosc bedzie walczyc w biedronce na promocjach by przezyc.
W takim scenariuszu duzo ludzi sie stoczy w alko i narko.

ZI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3
4
WojtasZet napisał(a):

Rozwiazaniem jest UBI. Zamiast pracowac ludzie beda grac w gry komputerowe i popijac Harnasie.
Zamiast stresu - relaks.
Zapowiedzial to Elon juz jakis czas temu
https://www.businessinsider.com/elon-musk-ai-universal-high-income-ubi-2026-1?IR=T#elon-musk-1

Pytanie tylko czy to UBI to nie bedzie 1000zl na lebka na miesiac. I ludnosc bedzie walczyc w biedronce na promocjach by przezyc.
W takim scenariuszu duzo ludzi sie stoczy w alko i narko.

Ale kto będzie wypłacal UBI
korporacje czy np Państwo Polskie

bo jak np Polska - to jest to interes życia - dla korporacji

  • zastąpi się masę ludzi
  • dzięki temu zarząd będzie miał niejedną górę pieniędzy
  • a koszty społeczne, ekonomiczne, zdrowotne itd wywołanego bezrobocia przerzuci na całą resztę, niech se państwa i tubylcy radzą

Fantastyczny plan
taki może niezbyt sprawiedliwy, ale za to zwyczajnie odrażający

nie ma kraju na świecie, który by takie coś wytrzymał

andrzej-to-jebnie_2020-01-31_13-29-19.jpg

John Gordon
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 80
0

Bo tak obiektywnie - to jest narzędzie, które może spowodować zmniejszenie zatrudnienia w pewnych branżach i sytuacjach. Przecież w historii obserwowaliśmy już kilkukrotnie analogiczne procesy, zaczynając od luddyzmu w Wielkiej Brytanii - bo wprowadzono mechaniczne krosna, więc robotnicy włamywali się do fabryk i niszczyli maszyny w obawie (słusznej co do zasady)o utrate pracy - w końcu maszyna potrafiła tkać lepiej, szybciej i taniej. Tak samo, całkiem niedawno relatywnie zautomatyzowano produkcję w wielu dziedzinach, gdzie zamiast sztabu ludzi wystarczy kilka osób do konfigurowania linii produkcyjnej i nadzoru.

Teraz AI z kolei wyręcza ludzi w prostych zadaniach intelektualnych. A nawet: w tych skomplikowanych, ale nie odkrywczych. I też działa szybciej, pisze szybciej "myśli" (a raczej przetwarza informacje) szybciej. Więc siłą rzeczy sporo ludzi traci zatrudnienie. Nawet recepcjonista do obierania telefonu stanie się niepotrzebny już wkrótce.

Michał_Stankiewicz
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 178
3

Może wszystko dąży do utopijnego Star Treka, gdzie praca nie służy zarabianiu na życie ale samodoskonaleniu, odkrywaniu i służbie dla dobra ogółu. :D Czyli granie w gry.

JA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6
0

Bo strach się sprzedaje bardziej niż nadzieja. Spójrz na wiadomości. Ale nie ma się czego bać :) Jak masz jakieś konkretne obawy napisz, chętnie to rowiążemy.

JB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 124
1

Scenariusz jest pesymistyczny, bo zyski z tego narzędzia wylądują głównie w rękach właścicieli dużych kapitałów i nie za bardzo widać jakby to miało się przenieść na nas. Oczywiście odprysk z konsumenckiego Googla na sterydach jest, ale to marne pocieszenie.

Późny kapitalizm charakteryzuje się znikaniem klasy średniej - zostają ubodzy i turbo bogaci. AI brzmi jakby miało ten proces przyspieszyć.

W naszej branży ja np. Czuję walkę z czasem by zakumulować wystarczająco kapitału, by znaleźć się ponad tą linią. I nie jest to przyjemne, bo jeszcze kilka lat temu czuć się można było w naszej branży jak lekarze rezydenci - że będzie tylko lepiej i nikt nas nie zastąpi.

W takiej dystopijnej wizji, gdzie cała intelektualna i w kolejnym kroku manualna praca zostanie zastąpiona , wszyscy będziemy musieli się przebranżowić na masażystów, prostytutki, sprzątaczki, psychoterapeutów itd. I z tego będą korzystać właściciele kapitału.

W sumie to niezły pomysł na książkę - baroni przemysłu kontrolują środki produkcji w postaci androidów, a wszyscy inni próbują przetrwać zaspokajając ostatnie potrzeby, których maszyna zastąpić nie może - kontakt i dotyk z drugim człowiekiem.

W świecie, gdzie androidy przejęły produkcję, logistykę, medycynę, edukację i administrację, większość ludzi nie ma już pracy ani politycznej siły. Należą do klasy „zbędnych”, utrzymywanych przy życiu minimalnym dochodem i mikrousługami. Elity posiadają floty androidów, ziemię, energię i modele decyzyjne. Jedyne, czego nadal pragną od ludzi, to autentyczny kontakt: dotyk, opieka, seks, rozmowa, obecność przy śmierci, przebaczenie.

Dobry tytuł roboczy: „Ostatnia praca człowieka”.

John Gordon
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 80
1

Nikt nie zastąpi programistów. AI sam niczego nie zaprogramuje. Trzeba jeszcze wiedzieć i rozumieć co kazać mu zrobić i wiedzieć jak. Nawet czytając te forum, stwierdzam że często doświadczeni programiści nie posiadają te umuejętności, co mnie nieco zaskakuje. To trochę tak, jakby drwal od 20 lat umiał operaować tylko siekierą, a gdyby mu dali piłę motorową to: będize mówił, ze siekerą zrobi to samo, a dokładniej i bał się że piła go zastąpi. A jak próbówał użyć piły, to mu pocięła drewno szybciej, ale krzywo a on siekierką sobie wydłubie prościutko i mu takie rzeczy niepotrzebne, bo i tak potnie krzywo to potem trzeba brać siekierkę i prostować.

Czytając wywiady z developerami (nie z tego forum), przebija się taki pogląd, że od teraz programowanie będzie coraz bardziej polegac na konfigurowaniu narzędzi i pisaniu promptów, zamiast klepaniu linijek kodu ręcznie i ja się przychylam do tej opinii. Z mojej perspektywy, to jest jak rozszrzenie opcji Generate Class, ablo Generate Constructors z IDE - ktoś by też mógł powiedzieć, że po co mu to, woli stukać w klawiaturę i sam sobie konstruktory napisać.

RE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 111
1

Korporacje zaangażowane w AI zużywają mnóstwo zasobów
wodę, energię i przede wszystkim niematerialne dziedzictwo wszystkich nas
i nikt nie ma z tym problemu, ze zagarniając tyle ile zwykła ludzka rodzina nie zużyla przez wszystkie swoje pokolenia śmią straszyć ludzi zwolnieniami i limitacją dostępu do zasobów (woda/szef Nestle, Internet/szef OpenAi)

spróbuj skopiować coś, dodać w filmie na YT jakąś muzykę, nawet za zdjęcie Chruszczowa walącego butem w trybunę ONZ trzeba sporo zapłacić
a tu szanowni nasi dobrodzieje miliarderzy biorą jak swoje i jeszcze traktują nas jak parobasów, których można rozstawiać po kątach, ewentualnie się ich pozbyć, jak śmieci, balast.
Trochę zapominają, ze z naszego też biorą i mogliby to uszanować

Fajne jest to ich podejście do kapitalizmu, takie nowoczesne
zyski nasze - koszty wasze

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
WojtasZet napisał(a):

Rozwiazaniem jest UBI. Zamiast pracowac ludzie beda grac w gry komputerowe i popijac Harnasie.
Zamiast stresu - relaks.
Zapowiedzial to Elon juz jakis czas temu
https://www.businessinsider.com/elon-musk-ai-universal-high-income-ubi-2026-1?IR=T#elon-musk-1

Pytanie tylko czy to UBI to nie bedzie 1000zl na lebka na miesiac. I ludnosc bedzie walczyc w biedronce na promocjach by przezyc.
W takim scenariuszu duzo ludzi sie stoczy w alko i narko.

To nie jest rozwiązanie, jak dasz ludziom wystarczająco do godnego życia to z poczucia bezpieczeństwa i braku lepszego zajęcia zaczną się mnożyć na potęge co szybko by doprowadziło do braku zasobów, więc trzeba by było uregulować kto może mieć potomstwo, najlepiej penalizując posiadanie dzieci albo zmniejszając UBI do poziomu minimalnego do przetrwania. Tak czy inaczej życie straciłoby dla większości sens i podobnie jak w eksperymencie "Universe 25" (rat utopia) prędzej czy później ludzkość by wymarła. Ile można grać w gry i pić piwko.
Na dziesiątki przewidywanych przeze mnie scenariuszy nie widzę ani jednego który kończy się pozytywnie przy dalszym rozwoju AI. Na szczęście jeszcze daleko do tego żeby AI zastąpiło wszystkich, może nasze pokolenie to jeszcze ominie.

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1413
2

A co AI ma do zaoferowania przeciętnej osobie innego niż strach?

Nalhin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: London
  • Postów: 144
3

Czemu w opowiadaniu o AI dominuje tylko strach? bo żyjesz w bańce korpo IT.

wiewiorek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Bo AI zabiera i niszczy miejsca pracy - patrz: grafik komputerowy czy tłumacz a żadnych nie tworzy

RE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 111
0
wiewiorek napisał(a):

Bo AI zabiera i niszczy miejsca pracy - patrz: grafik komputerowy czy tłumacz a żadnych nie tworzy

Książka, samochód, internet
Ile to dało zajęcia zwykłym ludziom, ile dało szans na poprawę jakości życia, dosłownie wszystkim.
Jasna sprawa, że wiele też odebrało
Stangret, woźnica, stajenny ich prawie nie ma, w klasztorach ksiąg się nie przepisuje, zwykłych listów chyba nikt nie już nie wysyła
Koniec, końców wyszło na plus, jakość życia wzrosła.
Co najważniejsze, zwykłemu człowiekowi generalnie się poprawiło.

Może mam słabą wyobraźnię bo nie wiem jak AI miała by pomóc zwykłemu człowiekowi pójść do przodu.

Tgc
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 192
1

Poprzednie rewolucje powodowaly, ze produkcja stawala sie tansza, coraz wiecej ludzi bylo stac na rozne dobra, wiec pomimo automatyzacji produkowalo sie wiecej, wiec i wiecej bylo potrzebnych ludzi do pracy. A teraz jak ma to wygladac?

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1413
1

Teraz ma wyglądać tak, że środki produkcji będą poza zasięgiem przeciętnej osoby.

WZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 93
1

trzeba po prostu czekac na UBI

ZP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 73
5
Tgc napisał(a):

Poprzednie rewolucje powodowaly, ze produkcja stawala sie tansza, coraz wiecej ludzi bylo stac na rozne dobra, wiec pomimo automatyzacji produkowalo sie wiecej, wiec i wiecej bylo potrzebnych ludzi do pracy. A teraz jak ma to wygladac?

Poprzednie rewolucje martwiły leśnych dziadków, a cieszyły młodzież. Dawały młodym ludziom nowe możliwości awansu, zarobku. Otwierały się nowe możliwości. To młodzież była apostołami postępu.. To młodzi wykręcali maksimum z nowości.

Rewolucja AI najbardziej cieszy leśnych dziadków z korporacji, bo liczą kosmiczne zyski, a przed młodymi zamykane są drzwi. Juniorów nie trzeba. Młodzi są bardzo sceptycznie nastawieni. Nie ma się co dziwić, skoro AI jest podawana jako rygiel, który nie pozwala im na rozwój.

I to jest chyba najdziwniejsze w tym wszystkim.
Kiedyś ktoś powiedział że straszenie młodych zmianą to jak straszenie psa spacerem, ale w przypadku AI udało się młodzież bardzo zniechęcić.

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1868
1

covid się skończył, mimo nierozliczenia winnych, Putin i Niemcy wracają do business as usual to czym mają straszyć?
Niestety media kompletnie upadły i nie potrafią zrobić prawdziwego researchu na jakiś temat, tylko lecą z materiałów reklamowych. A w materiałach jest to co korpo chce sprzedać. Tak samo niestety, coniektórzy naukowcy zajmujący się tą dziedziną, wiedzący że to bullshit ale na koszt uczelni kupiliby system, który sprawdza czy student na zdalnym nie oszukuje, bo przy okazji jakiś grant się przytuli :(

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.