Wnioski mam takie, że da się znaleźć dobrą pracę, ale wymaga to konsekwencji, dużej liczby prób, trochę szczęścia i timingu
...i być dobrym, mieć dobre skille miękkie i umieć się dobrze sprzedać.
U mnie w firmie w ostatnim kwartale ubiegłego roku odstrzelili kilkunastu technicznych, bo zostały zakończone prace w jednym bardzo konkretnym obszarze. Zwyczajnie przestała być potrzebna cała grupa ludzi pracująca w nim.
Ci którzy byli dobrzy, bardzo dobrzy, żyli dobrze z managementem dostali oferty przeniesienia do innych działów, lekkiego przebranżowienia, zmiany technologii itd.
Ci którzy byli średni, przeciętni, ciężcy we współpracy dostali wypowiedzenia.
Co zabawne, wszyscy NIEtechniczni pracujący w tym obszarze zostali zagospodarowani w firmie, poszły nawet awanse xD
Pracy jest w opór i to bardzo dobrze płatnej nadal, ale tylko dla tych bardzo dobrych. Przeciętni będą się coraz częściej bili o byle jaką robotę za średnią krajową, czy tam 90-100 zł/h na b2b i wydurniać się na jakichś niewolniczych kontraktach w stylu pracy stacjonarnej w jakimś kołchozie w centrum miasta, czy hybrydy.