B2B na dwa etaty

FM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
1

Hej,

kodze w Embedded obecnie na B2B w firmie A, planuje robotę na drugi etat na B2B w firmie B. Obie zdalnie z domu. Obie firmy nie będą świadome podwójnego zatrudnienia. Firma A wymaga raportowania czasu pracy w przedziale godzinowym (np. 8:00-16:00). Firma B wymaga raportowania jedynie ilości przepracowanych godzin (np. 8h). Konsultowałem umowy z prawnikiem i nie ma problemów z zakazem konkurencji. Zastanawia mnie jedna kwestia.

Moja obawa: Czy firmy A i B mogą rościć sobie prawa do kar lub potrąceń finansowych (jeśli dowiedzą się że mam drugą robotę) jeśli uznają, że 16 godzin pracy dziennie jest nierealne (tyle pewnie będę raportował za dzień roboty)? Słyszeliście może o tego rodzaju przypadkach? Czy fakt raportowania łącznie 16 godzin pracy dziennie (8h dla A i 8h dla B) może stanowić podstawę do roszczeń ze strony firm?

Chodzi mi tutaj o "szukanie dziury w całym" czyli np. zarzut nienależytego wykonania usług bo przecież nie da się być wydajnym te 14-16 godzin na dobę i jakość wiadomo że spadnie a to może tworzyć roszczenia o odszkodowanie (czy jednak bredzę)? Generalnie zawsze robotę robiłem dobrze, nigdy nikt do mnie nie miał problemów że czegoś nie dowożę albo robię za mało i przy dwóch etatach nadal mam zamiar dowozić to co zaplanowano na sprint (wiadomo że nie będę na siebie brał więcej niż musze). Wiem że prawo pozwala na b2b robotę nawet i 24/7 ale jeśli w umowach są zapisy że pracę będę wykonywał starannie / należycie (itp ogólne stwierdzenia) to generalnie praca po 16h to uniemożliwia. Pytanie ile godzin na dobę jest ok? 12? 14? 16? Może szukam trochę dziury w całym ale w przeszłości miałem problemy z księgową i dużo się stresowałem, chciałbym sobie tego zaoszczędzić teraz. Zastanawiam się też nad jakimś ubezpieczeniem na taki wypadek ale nie wiem czy jest coś co to pokryje i czy w razie czego wypłacą jakikolwiek $$$. Wiem że "rób swoje to nikt nie będzie miał problemów" ale chodzi mi o przypadek że firmy dowiadują się co i jak i przed zwolnieniem (ewentualnym) próbują coś ugrać i odzyskać hajs. Co myślicie?

BL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 132
3
FlyMolo12 napisał(a):

Moja obawa: Czy firmy A i B mogą rościć sobie prawa do kar lub potrąceń finansowych (jeśli dowiedzą się że mam drugą robotę) jeśli uznają, że 16 godzin pracy dziennie jest nierealne (tyle pewnie będę raportował za dzień roboty)? Słyszeliście może o tego rodzaju przypadkach? Czy fakt raportowania łącznie 16 godzin pracy dziennie (8h dla A i 8h dla B) może stanowić podstawę do roszczeń ze strony firm?

Nie, nie mogą rościć sobie praw w tym przypadku.

Chodzi mi tutaj o "szukanie dziury w całym" czyli np. zarzut nienależytego wykonania usług bo przecież nie da się być wydajnym te 14-16 godzin na dobę i jakość wiadomo że spadnie a to może tworzyć roszczenia o odszkodowanie (czy jednak bredzę)? Generalnie zawsze robotę robiłem dobrze, nigdy nikt do mnie nie miał problemów że czegoś nie dowożę albo robię za mało i przy dwóch etatach nadal mam zamiar dowozić to co zaplanowano na sprint (wiadomo że nie będę na siebie brał więcej niż musze). Wiem że prawo pozwala na b2b robotę nawet i 24/7 ale jeśli w umowach są zapisy że pracę będę wykonywał starannie / należycie (itp ogólne stwierdzenia) to generalnie praca po 16h to uniemożliwia. Pytanie ile godzin na dobę jest ok? 12? 14? 16? Może szukam trochę dziury w całym ale w przeszłości miałem problemy z księgową i dużo się stresowałem, chciałbym sobie tego zaoszczędzić teraz. Zastanawiam się też nad jakimś ubezpieczeniem na taki wypadek ale nie wiem czy jest coś co to pokryje i czy w razie czego wypłacą jakikolwiek $$$. Wiem że "rób swoje to nikt nie będzie miał problemów" ale chodzi mi o przypadek że firmy dowiadują się co i jak i przed zwolnieniem (ewentualnym) próbują coś ugrać i odzyskać hajs. Co myślicie?

W praktyce jeśli dowiedzą się, to raczej licz się z wypowiedzeniem umowy z jednej lub obu stron. Możesz być też pociągnięty o nienależyte wykonanie zadania, ale to jest wbrew pozorom trudno podważyć, jeśli robotę wykonasz dobrze. Ale za raportowane godziny nie mają podstaw i raczej nikt nie będzie wbijał tu szpili - za duże ryzyko, że potem sąd będzie szukał, czy umowa nie jest de facto umową o pracę, lepiej taki problem szybko uciąć bez większej dyskusji.

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9223
6

Po pierwsze - skoro B2B to nie mówimy przecież o pracy na etat, ale o wykonywaniu usługi, która świadczy jedna firma na rzecz drugiej, prawda? 😛

Po drugie - praca 16h na dobę jest technicznie możliwa. Pracujesz 8h dla pierwszej, potem 8h dla drugiej, a potem jesz pizzę z dowozem (bo przecież nie masz czasu na gotowanie) i idziesz spać. Szampon i wodę do picia kupujesz w weekend ;) Ewentualnie, jeśli nie musisz wskazywać konkretnych pór pracy, możesz wykazać, że dla tej "bardziej elastycznej" firmy właśnie w weekend wykonujesz połowę zleceń.

A po trzecie - szanse, że się dowiedzą są bardzo małe. A nawet jak się dowiedzą, to raczej (o ile wykonujesz swoje obowiązki, nie ma skarg na Twoje błędy lub kiepską wydajność) ciężko będzie Cię pociągnąć do odpowiedzialności. Bo, o ile nie ma w umowach zastrzeżonych kar, to musieliby wykazać, że ponieśli jakieś konkretne straty wynikające z Twojego zachowania. I tutaj też jest ważna rzecz - wiele zależy od konkretnych zapisów w umowach, jeśli ich nie wrzucisz tutaj to ciężko jednoznacznie ocenić, czy będzie podstawa do jakichkolwiek roszczeń itp.

FM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0

Całości nie chcę wrzucać ale to średnie / duże kontraktowanie a w umowach w tej kwestii są w większości ogólniki typu: Zobowiązuje się do wykonywania umowy bez zbędnej zwłoki, zgodnie z polskim prawem, z ogólnie przyjętymi praktykami i standardami profesjonalnymi więc nic specjalnego. Mój punkt tutaj to głównie kwestionowanie standardów profesjonalnych (jakkolwiek to można zdefiniować) w przypadku pracy po 16h dziennie bo imho można się przyczepić że przy takim natłoku pracy ciężko dowozić wszystko jak należy i o czasie. Nie mniej zgadzam się że ciężko to udowodnić i pewnie nie będzie chciało się nikomu bawić w procesy, zwłaszcza jeśli mogą dostać kontrole PIPu.

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 557
2

Co do "szukania dziury w całym" to w sumie możesz wylecieć mając jeden "etat" jak firma udowodni jak raportowałeś 8h a robiłeś np. 7h. Możesz ciągnąć ile chcesz "etatów" dopóki żadna z firm nie będzie w stanie udowodnić że je walisz na godziny.

BL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 132
0
benoni12 napisał(a):

Co do "szukania dziury w całym" to w sumie możesz wylecieć mając jeden "etat" jak firma udowodni jak raportowałeś 8h a robiłeś np. 7h. Możesz ciągnąć ile chcesz "etatów" dopóki żadna z firm nie będzie w stanie udowodnić że je walisz na godziny.

Z czystej ciekawości - jak może to udowodnić?

Powiesz że godzinę siedziałeś przy kartce papieru myśląc nad rozwiązaniem.

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1257
0
benoni12 napisał(a):

Co do "szukania dziury w całym" to w sumie możesz wylecieć mając jeden "etat" jak firma udowodni jak raportowałeś 8h a robiłeś np. 7h. Możesz ciągnąć ile chcesz "etatów" dopóki żadna z firm nie będzie w stanie udowodnić że je walisz na godziny.

Generalnie to się mylisz. Firma może Cię wywalić nawet jak raportujesz 8h a pracujesz 16h, nawet jak jest z Ciebie zadowolona.
I faktycznie może być tak, że firma jest zadowolona z Ciebie mimo, że wie iż wyrabiasz się z robotą na 8h w 4h albo szybciej, ale może jej moralnie to nie pasować i po prostu zakończyć z Tobą współpracę... bo to B2B :) więc najprawdopodobniej obowiązuje Cię miesięczne wypowiedzenie "bo tak".

Inną sprawą jest to, że większość, jak nie wszyscy, ludzi raportuje 8h a pracuje mniej, pomijając pracoholików, karierowiczów i ludzi w januszsoftach którzy nie mają wyboru, bo to po prostu niemożliwe pracować ciągiem 8h tak samo jak niemożliwe jest zapisanie na papierze tego jak wygląda "praca", bo jak miałoby to brzmieć?

Pracownik powinien przez 8h próbować zrobić jak najwięcej jednocześnie nie przemęczać się, ale należycie wykonywać swoje obowiązki mając na uwadze dobro biznesu jak również swój wellbeing, w związku z czym jeśli przez 2 tygodnie pracuje na maxa bo jest potrzeba a kolejne dwa tygodnie się obija bo w robocie luz to należy traktować czas pracy pracownika jako 8h"? Absurd :)

trze_
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5
0

Technicznie dzień mam 24h a 16h wpada Ci w prace, jakoś tego nie czuję ze będzie legitne te 16h raportowane. wiec wejdzie dodatkowy stras i nakład pracy na ogarniecie tematu.

KB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 137
9

Weźcie przestańcie owiać w bawełnę albo udawać nieogarniętych. Wiadomo, że podstawą OE jest to, że w większości firmy nie zapierdala się 8h. Czasami robi się 2h albo 4h, czasami 6h, ba w mojej karierze zdarzył się epizod gdzie przez klika miesięcy całkowicie legalnie nie robiłem nic i nie była to ławeczka. Problemem jest nachodzenie na siebie spotkań i kumulacja wyjątkowych dni gdy trzeba gasić pożary.

KE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 792
2

Odniosę się tylko do tego fragmentu, bo on w sumie rozwiązuje resztę rozważań.

jeśli uznają, że 16 godzin pracy dziennie jest nierealne (tyle pewnie będę raportował za dzień roboty)

Tutaj nie ma żadnego "jeśli uznają". Uznać to może co najwyżej sąd, do którego twój zleceniodawca cię skieruje, jeśli się nie dogadacie. Jesteście w relacji firma-firma.

KB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 137
5

I przestańcie z tą dyskusją czy wylecisz bo logowałeś 8h a pracowałeś 7h.

Jeżeli wylecisz to dlatego, że przez OE nie wyrabiałeś nawet minimum które powinieneś robić. Możesz się starać, możesz mieć oba etaty gdzie zwykle robi się 2h. Ale przyjdzie taki dzień, że trzeba naprawdę robić te 8h. Wtedy w drugim etacie to równie dobrze mógłbyś nawet kompa nie włączać, w praktyce będziesz tylko od czasu do czasu wpisywał hasło by mieć status na zielono.
Ktoś połączy kropki, policzy z ilości twoich wymówek od spotkań, że 3 razy wymieniłeś uzębienie. Gdybyś normalnie zawalił, miał gorszy czas to by z Tobą pogadali, dali szansę. Ale co to da skoro będzie widać, że robisz OE, nagle po rozmowie z managerem rzucisz ten drugi etat?
Analizowanie ile godzin pracowałeś to będzie tylko szukanie podkładki pod zwolnienie.

I po co w ogóle obawiać się zwolnienia na OE? Przecież masz jeszcze drugi etat, będziesz w tej samej sytuacji jak gdybyś nigdy OE nie robił.

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9223
1

Mój punkt tutaj to głównie kwestionowanie standardów profesjonalnych (jakkolwiek to można zdefiniować) w przypadku pracy po 16h dziennie bo imho można się przyczepić że przy takim natłoku pracy ciężko dowozić wszystko jak należy i o czasie

Inaczej: to nie kwestia tych 16h jest problemem. Bo to Twoja sprawa, że nie masz życia prywatnego, poza pracą jedynie coś jesz, robisz kupę i idziesz spać. Masz do tego prawo. I sam fakt jechania 16h dziennie nie jest żadnym argumentem. Natomiast argumentem dot. nietrzymania standardów może już być kiepska jakość pracy, albo dowożenie mniej, niż powinieneś/spadek Twojej wydajności od momentu rozpoczęcia pracy świadczenia usług na rzecz dwóch podmiotów.
A tak w ogóle - czy masz zapis, że nie możesz powierzać wykonywania zadań komuś innemu? Jak nie to zawsze możesz argumentować, że masz pracownika, albo oddajesz część obowiązków koledze, który także ma JDG. Tylko pytanie - czy takie zapisy posiadasz? A jeśli tak - czy to już nie wygląda na ukryty UoP? :P

FM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
1

Rozmawiałem z prawnikiem z ciekawości jak to wygląda. W jednej z umów mam informacje że jeżeli obowiązki związane z innymi kontraktorami wpłyną na terminowe i należyte wykonywanie zadań dla nowego (podpisanego) kontraktu to zobowiązuję się zapłacić kilkadziesiąt tys. zł (co ciekawe napisali w umowie że "zapłacę" a nie że roszczą sobie prawo do zapłaty itp.). To był generalnie mój main point tutaj - czy i jak mogą się do tego odnosić w razie ewentualnych roszczeń oraz jak i gdzie będą grzebać (i czy wql będą). Generalnie prawnik powiedział że z jego doświadczenia zazwyczaj najbardziej dotkliwą karą jest po prostu rozwiązanie umowy (co mnie nie martwi bo w OE zostaje ta druga robota) a poza tym musieliby to wszystko udowodnić co nie jest prostą sprawą i firmy raczej się nie chcą bawić w procesy. Sama informacja że zobowiązuje się zapłacić X jest raczej straszakiem (tak mi się wydaje bo o ten konkretny punkt już zapomniałem zapytać)

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.