Wszyscy mówią, że to koniec branży IT, że AI wszystkich zastąpi, juniorów nikt nie zatrudnia itd. Ale chyba nie jest tak wszędzie ? Wiem, że we frontendzie jest najgorzej, jako student włożyłem dosyć sporo pracy w projekty i naukę różnych frameworków frontendowych i jak wszyscy mam problem ze znalezieniem praktyk/staży na III roku, więc się zastanawiam w co pójść, co jest jeszcze związane z IT i nie ma tak dużego ryzyka na zastąpienie przez AI i jest w miare przyszłościowym zawodem.
Jako że i tak studiuję Teleinformatykę, rozważam przejście bardziej na network/cloud admina albo jakiś SysAdmin - nie są to kierunki stricte programistyczne, więc mam pytanie do osób bardziej siedzących w temacie, jak myślicie czy te wszystkie kierunki administracyjne są mniej prawdopodobne do zastąpienia przez AI ? Czy wciąż będzie duże zapotrzebowanie na te zawody ? Łatwiej o pracę jako junior admin, niż junior frontend/backend/.NET ? Generalnie to zawsze interesowało mnie bardziej programowanie, ale skoro rynek IT wygląda tak źle, to zostaje mi chyba albo to, albo rzucenie tych studiów w pi...u, więc się zastanawiam czy jest sens zainwestować w to cały czas i naukę.
Pytam się bo te kierunki telekomunikacyjne czy network admin są często pomijane w raportach rynku IT, a nie bardzo mam się kogo zapytać kto się zna, więc zadaję pytanie tutaj :)
Ps. co jeszcze sądzicie o branży embedded i database admin