Skąd wymuszenie powrotów do biur wbrew prawu

Skąd wymuszenie powrotów do biur wbrew prawu
PJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 12
0

Zauważam co raz częściej taki trend, że firmy zaczynają faworyzować pracowników pracujących stacjonarnie lub hybrydowo, oferując im wyższe podwyżki, bonusy albo szybsze awanse niż osobom pracującym całkowicie zdalnie. Sądzę, że to przede wszystkim panika przed wprowadzeniem przepisów o jawności wynagrodzeń.

MB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Postów: 105
2
prezesJoe napisał(a):

Zauważam co raz częściej taki trend, że firmy zaczynają faworyzować pracowników pracujących stacjonarnie lub hybrydowo, oferując im wyższe podwyżki, bonusy albo szybsze awanse niż osobom pracującym całkowicie zdalnie. Sądzę, że to przede wszystkim panika przed wprowadzeniem przepisów o jawności wynagrodzeń.

Faworyzowanie to zły przykład, bo każdy powinien być w firmie traktowany sprawiedliwie (no tak - powinien, ale w praktyce... xDDDDD).

Pracownik zdalny: nie traci czasu na korki, nie marnuje paliwa, nie musi kupować jakiś obiadków w firmie, nie musi się "odwalać" z wyglądem codziennie itp. itd.
Pracownik z biura: wkurzony codziennie w pracy bo znowu korki i remonty, wydatki na paliwo, jakieś lunche itp. w pracy, nowe ubrania (szczególnie kobiety, może faceci mają bardziej wywalone xDDD)

Czyli pracownik zdalny nie dość że ma komfort psychiczny, nie marnuje czasu, ma lepsze środowisko pracy to jeszcze dostaje za to 50-200zł większą wypłatę jako ten wprowadzony prawnie dodatek za pracę z domu.

Teraz jak firma ściąga kogoś do biura przymusem to nie dość, że koleś zacznie tracić masę kasy na paliwo, stanie się strzępkiem nerwów, być może będzie musiał iść do psychologa/psychiatry to będzie zarabiał te 50-200zł mniej niż kolega zdalny. Wiadomo, że pracując zdalnie zużywamy swój prąd w domu, ale to są prawie żadne koszta w porównaniu z pracą z biura.

Moim zdaniem jeśli już faktycznie dopłacać komuś więcej do wypłaty to pracownikom z biura, bo oni ponoszą rzeczywiście większe koszty, muszą kupować paliwo, dbać o ten samochód, ewentualnie kupować bilety na autobus, jakieś ubrania itp. itd.

Myślę, że gdyby pracownicy z biura zarabiali 10% więcej niż ci zdalni to i tak każdy chciałby pracować zdalnie, ale przynajmniej ci biurowi mieliby zwrócone koszta jakie ponoszą za dojazd itp.
Oczywiście mówię o kosztach materialnych, bo nękanie przez firmę psychicznie pracą z biura, mobbing, złe środowisko pracy i problemy psychiczne jakie mogą z tego wyniknąć to inna sprawa.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.