Obecna sytuacja na rynku IT dla Juniora

Obecna sytuacja na rynku IT dla Juniora
RequiredNickname
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 661
2
CoderOne napisał(a):

Po co komu junior skoro AI klepie kod na poziomie mida?

Za 5 lat AI zastąpi programistów wiec obecni juniorzy (zatrudnieni), midzi, seniorzy to ostatnie pokolenie klepaczy

śmiechłem srogo :D

Prędzej firmy by zrezygnowały z midów na rzecz juniorów z jakimś copilotem pod ręką gdyby to faktycznie miało sens (dostały by takiego prompt engineera w sumie) ale na to się nie zapowiada :D .

Twój bias polega an tym, że rozpatrujesz rolę programisty jedynie jako klepacza kodu przez co masz spaczoną perspektywę. Kompletnie pomijasz doświadczenie, wiedzę ekspercką + ma mwrażenie że nie masz pojęcia jaki taki LLM działa od środka (zdradzę Ci tajemnicę: to nie generuje kodu z powietrza tylko wypluwa to na czym się uczyło).
Mam wrażenie, że zachłysnąłeś się tym jak wielu jutuberów 2 lata temu tylko dlatego, że im chat gpt wypluł kawałek prostego kodu w springu i wszyscy zbierali szczękę z podłogi (co w sumie nie jest imponujące imho, imponujące to jest np. streszczenie/opracowanie jakiegoś skomplikowanego dokumentu).

Był niedawno odcinek podcastu better software design min. z Jarkiem Pałką i rozmawiali o AI. wiele mądrych rzeczy było powiedzianych ale nie to, że w perspektywie najbliższych lat AI kogoś zastapi:
https://bettersoftwaredesign.pl/podcast/o-wykorzystaniu-ai-w-software-developmencie-z-jarkiem-palka-i-wojtkiem-ptakiem/

Update:
Redakcja Sekuraka też jest mocno sceptyczna:
https://sekurak.pl/zachwyt-nad-llmami-a-zderzenie-z-gora-lodowa-czyli-o-powielaniu-blednych-praktyk/

Mokona
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 248
1

AI klepie kod na poziomie mida? Jakoś nie zauważyłem.

RequiredNickname
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 661
1
Mokona napisał(a):

AI klepie kod na poziomie mida? Jakoś nie zauważyłem.

Bo nie klepie ale to też trochę wielowymiarowe.
Ja bardzo lubię copilota (używam codziennie na produkcyjnym kodzie) ale głównie (90%) aby mi wyjaśniał obecny codebase (jak działą ,co się z czego bierze, gdzie czegoś szukać). Pozostałe 10% to faktycznie stukanie promptów z prośbą o przekształcenie kawałka kodu ale to na zasadzie max kilkulinijkowców które jestem w stanie zweryfikować osobiście. Miałem ostatnio usecase, że potrzebowałem całą klasę przekształcić z podejścia X na Y i o ile miałem w kodzie przykłady innych klas jak to zrobić (podałem je w prompcie dokładne instrukcje) to finalnie zrezygnowałem z tego (choć nie było to jakoś wiele kodu) bo szybciej i przede wszystkim pewniej wyszło wgryzienie się w niego chwilę i przepisanie ręczne.

Jako wspomagacz (takie intelli sense v2) jest spoko, do wyjaśniania bazy kodu jest spoko ale do implementacji biznesowgo ficzera (który często nie zamyka się tylko na napisaniu kawałka kodu) na bazie zadania z jiry z gołą nazwą i brainstormingu i wniosków z niego z porannego standup'u to się nie nadaje w ogóle i chyba każdy kto klepie coś więcej niż prostego cruda zdaje sobie z tego sprawę.

1programmer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 732
0

W takim razie masz pecha, a Java nie pomaga. Przecież jak zaczęła się pandemia albo potem kryzys, to chyba najwięcej masowych zwolnień było javowców. Java to ulubiony korpo język i najbardziej pchany na studiach, więc co roku wchodzą tysiące takich jak ty. Do tego też najbardziej popularny React. Ja poszedłem pracować do januszsoftu za psie pieniądze, żeby mieć w końcu pierwszą pracę, bo wiedziałem, że kiedyś sobie to odbiję. Więc bierz wszystko, na co masz szansę. Ja jeszcze zacząłem naukę w ogóle od Pythona, Django, Django Rest Framework i po pół roku zmieniłem na TS, bo widziałem, że jest lipa w Pythonie i nie dostawałem żadnej odpowiedzi, jak już wysyłałem CV.

Tylko ja już po 3 miesiącach wiedziałem, że prędzej czy później mi się uda. Jak robiłem coś innego, to cały czas afirmowałem w głowie, że dostanę robotę. Nigdy nawet sobie nie wyobrażałem, jaką to ma siłę XD

Cały czas jesteś na studiach chyba, to masz czas jeszcze, żeby docisnąć. Ucz się rzeczy, które są mile widziane, żeby anetkom zgadzało się rekrutacyjne bingo, z potem na rozmowie już wszystko jest w twoich rękach. Łatwo to już było. Teraz będzie tylko gorzej.

A z tych rozmów co miałeś, to co ci powiedzieli?

Escanor16
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 367
0

No, wasza sytuacja juniorska jest dość skomplikowana, jeśli chcecie coś zarobić na IT to za dnia zbierajcie szparagi a w nocy uczcie się kodowania

K6
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 17
0

Z tym AI to tez jest troche kucowisko. AI poki co moze napisac slaba storke do edzajl skam refajnementu i moze kawalek kodu, ktory i tak musisz obrobic (czyli napisac sam). AI srednio radzi sobie z weryfikacja CV a co dopiero z wytwarzaniem czegokolwiek. AI czasami jest przydatne jako narzedzie i tyle, nic wiecej.

RB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 21
0

Szukam pracy już prawie rok

Różne źródła podają różne cyferki. Co roku uczelnie wypychają na rynek od 15k do 30k absolwentów. Do tego dochodzą absolwenci bootcampów, szkół programowania, tanych kompletów których pewnie jest porównywalna ilość.

Szczerze mówiąc, IT i programowanie nigdy nie były moją pasją.

Od kiedy mieszkam na peryferiach to moją pasją jest ogrodnictwo. Tyle, że nigdy nie przyszło mi do głowy aby oferować usługi z tego zakresu bo udało mi się conieco z zielenią zdziałać na skromnej powierzchni.

Dlatego osoby, takie jak ja, którzy nie chcą tracić 3–5 lat na edukację, hackatony, tworzenie pet projektów i kontrybucję do open source, muszą pewnie zastanowić się nad inną ścieżką w życiu.

W Polsce powinno się wprowadzić jakieś podstawy ekonomii. Znajomość prawa popytu i podaży pozwala zaoszczędzić wielu problemów przy podejmowaniu decyzji o wyborze profesji.

Myślenie życzeniowe rządzi w naszym kraju.

KB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 137
0
Vladyslav Kraiev napisał(a):

Dlatego osoby, takie jak ja, którzy nie chcą tracić 3–5 lat na edukację, hackatony, tworzenie pet projektów i kontrybucję do open source, muszą pewnie zastanowić się nad inną ścieżką w życiu.

10 lat temu wystarczyło dosłownie znać podstawy C++ lub innej Java by dostać pierwszą robotę. Dzisiaj jest tak jak piszesz, to jest przepaść względem dawnych wymagań. Za kolejne 10 lat wymagania mogą urosnąć tak tak bardzo, że ludzie będą pisać "10 lat temu wystarczyło chodzić na hackatony a teraz trzeba umieć stworzyć model AI na poczekaniu".

Oczywiście jeżeli ktoś nie ma innych intratnych umiejętności to IT wciąż może mu się opłacać. W końcu średnia krajowa i dzień HO w tygodniu to coś o czym większość społeczeństwa może tylko pomarzyć. Jednak jeżeli nie jesteś wymiataczem to nie masz szans by w obecnych czasach od zera dojść do np. 3 średnich krajowych. Przez bycie wymiataczem mam na myśli wyróżnianie się w towarzystwie ludzi na hackatonach a nie pośród kolegów ze studiów.

kimikini
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

1programmer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 732
4

@kimikini fulllstack, który strzelał do enpointów ze swaggera i na tym kończy się praca z backendem? Tak pewnie w większości prezentują się ci specjaliści z wieloletnim doświadczeniem, którzy najgłośniej krzyczą o hekatombie w IT XD

BI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 18
0
kimikini napisał(a):

Tym wywiadem to sobie bardziej zaszkodził niż pomógł, Już pominę fakt że jego rola nijak się ma do realnych kompetencji za co w wielu firmach zostałby szybko odsiany. Mówienie, że zna się backend, bo używało się Swaggera, to równie dobrze można twierdzić, że rozumie się silnik wyszukiwania Google tylko dlatego, że raz wpisało się coś w wyszukiwarkę.

Prawdziwa bomba to pytanie o patologie w pracy i tutaj prowadzący kanał się nie popisał i wrzucił gościa na minę. Takie pytanie to można zadawać osobom z wieloletnim doświadczeniem na poważnych stanowiskach, którzy potrafią mówić o trudnych sytuacjach z dystansem, odpowiedzialnie i bez ryzyka, że sami zostaną źle zrozumiani. Junior czy mid może nie mieć ani kontekstu, ani umiejętności, by opowiedzieć o tym tak, żeby nie strzelić sobie w stopę.

No a ten koleś opowiada ogólnikowo o sytuacji z mobbingiem, gdzie była wzywana policja… i robi to tak niejasno, że zamiast wzbudzać zaufanie, raczej zniechęca do kontaktu. Nie wiadomo, czy był świadkiem, ofiarą, czy może sam miał z tym coś wspólnego. Taki chaos w przekazie może sprawić, że potencjalny pracodawca po prostu nie będzie chciał ryzykować.

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1413
0

To brzmi jakbyś sam sobie robił reklamę. Nowe konto na forum i niszowe wideo na yt

CP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 70
0

Chyba jest tak samo jak było jak startujesz do FAANG i innych dużych korporacji to pierwsze co to musisz mieć studia na renomowanej uczelni.
Nie wiem czy dla juniorów jest teraz ciężko, możesz być dobry, ale trochę twarz mieć krzywą i itak nie dostaniesz pracy, nawet nikt cię o leetcode nie zapyta.
Świat nie jest sprawiedliwy, tylko ludzie widzą masę ludzi o podobnym wyglądzie co nic nie umieją, i przypiszą ci też że nic nie ogarniasz mimo, że się znasz, po prostu świat jest taki płytki.

kimikini
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

wyszedl nowy odcinek

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.