Negocjacja stawki z kontraktornią, a nowa oferta na stole

Negocjacja stawki z kontraktornią, a nowa oferta na stole
LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
0

Cześć,

Od jakiegoś czasu zamierzałem uderzyć do swojej kontraktorni w celu negocjacji stawki. Pracuje rok na pewnym projekcie dla dużego klienta bankowego. Moim usługodawcą jest kontraktornia. Jakiś czas temu brałem udział w rekrutacji. Dziś otrzymałem informację, że klient chce mnie w zespole. Nowa stawka przyklepana i generalnie już nowa kontraktornia pytała mnie czy jestem na tak i czy mogą wysłać mi umowę do podpisania. Poki co poprosiłem o draft, który mi przysłali i powiedziałem że potrzebuje dnia - dwóch, żeby przejrzeć umowę. Oni że spoko ale żebym jak najszybciej dał 100% potwierdzenia (nie wiem co im się tak pali). Swoją drogą pracowalem już dla klienta kontraktorni w której wlasnie przeszedłem rekrutację i było spoko. Nowa stawka jest fajna, ale gdyby obecna kontraktornia ją chociaż delikatnie przebiła to rozważyłbym pozostanie. Projekt jest neutralny. Ani nie super ciekawy ani nie jakiś tragiczny, więc nic mnie mocno nie trzyma. Ale wiem, że przy obecnej stawce na pewno zmienię klienta. Zastanawiam się jak to rozegrać. Napisać do obecnej kontraktorni, że dostałem nową propozycję i albo dopasowują się do mojego ,, żądania" albo nara? Chce to zrobić w kulturalny sposób. No i też taki, żeby nie trzymać za długo w niepewności nowego klienta, bo nowa kontraktornia chciałaby najlepiej od razu zamknąć temat i żebym podpisał z nimi umowę. Więc tak naprawdę obecna kontraktornia miałaby dzień, żeby ogarnąć kontr-ofertę i nie wiem czy jest to możliwe. Miel ktoś taką sytuację ? Jak to najlepiej rozegrać, żeby nie robić z tego licytacji i wyjść z twarzą?

DE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 599
2

What about zadzwonić do "opiekuna" aktualnego kontraktu i spytać o możliwość podbicia stawki?

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
0

@debugariusz: ale mówić, że nam nową ofertę na stole ze stawką x?

PI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2786
4
lukzar napisał(a):

powiedziałem że potrzebuje dnia - dwóch

No i niepotrzebnie sam sobie narzuciłeś presję :D wystarczy poprosić o draft, bez mówienia o jakimś swoim deadlinie. Ale to tak na przyszłość.

Więc tak naprawdę obecna kontraktornia miałaby dzień, żeby ogarnąć kontr-ofertę i nie wiem czy jest to możliwe.

No niestety może być to bardzo trudne, ale nie nierealnie. No ale tak jak wyżej - nic się nie stanie, jak przeczekasz nawet i tydzień. Rekruter z tej nowej kontraktorni przecież się nie obrazi i nie wycofa oferty. No chyba, że mają dokładnie 1 wakat i w międzyczasie znajdą kogoś innego. Ale wydaje mi się że szansa na to jest mała, więc ja na pewno bym zaryzykował.

Jak to najlepiej rozegrać, żeby nie robić z tego licytacji i wyjść z twarzą?

  1. Dzwonisz do swojego opiekuna od obecnej kontraktorni
  2. Pytasz czy ma teraz czas. Jeśli wyczujesz że teraz ciężko mu gadać, to umów się z nim np na konkretną godzinę jeszcze w tym samym dniu (powiedz że to ważne, ale nie mów o co dokładnie chodzi).
  3. Na początku tej już konkretnej rozmowy koniecznie podkreśl, że dobrze Ci się pracuje z zespołem, że są fajni ludzie, obeznałeś się z projektem i fajnie się w nim realizujesz
  4. Neutralnie powiedz, że uczestniczyłeś w procesie rekrutacyjnym (nie musisz mówić powodów) i że dostałeś od nich ofertę. Jednocześnie znowu podkreśl, że chcesz być fair wobec niego (tego z którym obecnie rozmawiasz) i że dlatego od razu chciałeś z nim porozmawiać i poinformować o obecnej sytuacji
  5. Powiedz, że chciałbyś kontynuować pracę u nich, o ile będzie to nadal ekonomicznie uzasadnione (co do doboru konkretnych słów, to ciekawie o tym opowiada Alex: ). Podaj przy tym stawkę, jaką oferuje Ci ta nowa firma (możesz nawet dodać sobie +5% :D)
  6. Nie mów o żadnym dealinie, bo wiadome że sprawa jest pilna a Twój opiekun będzie i tak potrzebował kilku approvów. Więc nadmień tylko, że nowa firma oczekuje na Twoją decyzję - opiekun będzie wiedział co to oznacza.

Pytanie też ile kwotowo zarabiasz i o ile % Ci oferują więcej w nowej firmie. Bo na obecnym rynku, podwyżki większej niż ~~15% raczej bym nie oczekiwał.

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
0

@Pinek: Dzięki za bardzo rzeczowy post. W nowej kontraktorni miałbym prawie 30% więcej niż w obecnej, wiec całkiem sporo.

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

No to z mojego doświadczenia bardzo mało realne żeby tak po prostu dostać więcej niż 30% bez żadnych osiągnięć, skończonego projektu, awansu itp. a firmy nie lubią negocjacji z "terrorystami" czyli tymi którzy mówią żeby im podnieść stawkę bo odchodzą.
Moim zdaniem najlepiej po prostu odejść, a jak się projekt podobał to za rok możesz skoczyć z powrotem i wtedy negocjować. Przynajmniej ja wolę ten sposób bo rozmowy o podwyżkę są lekko mówiąc niezręczne i kojarzą się trochę z żebraniem bo jesteśmy na łasce managera nawet jeśli wyższa stawka faktycznie się należy. Całkiem co innego negocacje przy podpisywaniu nowej umowy.

Chdzk
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
6

Pare rad od starego wyjadacza. Zawsze uderzaj do obecnej firmy, ze masz oferte, a potem znow do nowej ze masz kontroferte - i tak do oporu. Nawet jak to sa absurdalnie wysokie kwoty. Nie unos sie nigdy duma, ze wczesniej kasa sie nie znalazla a przy rzuceniu papierami nagle jest - jest to jest, przebili, kasa sie zgadza? - to git, zostan. Jak nie - przyjmij oferte od drugiej formy. Mozesz sie zaskoczyc bo czasami jak gadalem z ludzmi na tych samych stanowiskach o zarobkach to roznice potrafily byc diametralne, nie zakladaj wiec z gory ze „na pewno nie dadza rady przebic”

ZI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 256
5

To jest biznes i gdzie daja wiecej tam idz (skoro projekt neutralny dla Ciebie). Dla twojego opiekuna to normalne ze ktos dostanie gdzies lepsza oferte. Nie traktuj to jako cos niezrecznego dla niego.
Zadzwon. Powiedz jak sie sprawa ma. Masz ofetre na "nowa stawka + x%" ale sie fajnie tutaj pracuje i czy mialby jakas kontroferte na to. To jest biznes i kazdy to rozumie.

KJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 152
2
Ziemiak napisał(a):

To jest biznes i gdzie daja wiecej tam idz (skoro projekt neutralny dla Ciebie). Dla twojego opiekuna to normalne ze ktos dostanie gdzies lepsza oferte. Nie traktuj to jako cos niezrecznego dla niego.
Zadzwon. Powiedz jak sie sprawa ma. Masz ofetre na "nowa stawka + x%" ale sie fajnie tutaj pracuje i czy mialby jakas kontroferte na to. To jest biznes i kazdy to rozumie.

Zdroworozsądkowe podejście. Tak się to właśnie załatwia i tak się podchodzi do współpracy z perspektywy specjalisty na b2b/uop (no matter).

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
0

Dzięki za odpowiedzi! Uderzam, do swojego line managera mówiąc, że mam lepszą ofertę i zobaczę co z tego wyjdzie.

A jeszcze mam jeden zapis w *nowej) umowie, który wg mnie jest red flagiem:
Zgodnie z aktualnymi przepisami prawa oraz zasadami obowiązującymi u Klienta XXX, dla którego Partner
wykonuje usługi, Partner ponosi odpowiedzialność za wszelkie szkody wyrządzone XXX w związku z
niewykonaniem lub nienależytym wykonywaniem Umowy.

Wiem, że to nie temat do analizy umów, ale może ktoś będzie w stanie pomóc.
Kontraktornia mówi, że powyższy zapis jest bardzo ogólny, że jak np. rozwalę sprzęt u klienta to ja za to odpowiadam. Ale wydaje mi się, że daje on pole do nadinterpretacji. Co o tym myślicie. Ew. jak to zmienić treść tego punktu, żeby mieć dupochron ?

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 631
0

Daj znać jaki jest efekt rozmów.

ZI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 256
1

@lukzar Ale Ty chcesz pracowac na UoP czy B2B. Normalny zapis jesli chcesz pracowac na b2b. Jak zrobisz klientowi umyslnego dropa bazy na produkcji to czego oczekujesz? Jakbys oddał samochod mechanikowi do naprawy i on ci go spali w trakcie naprawy bo zapruszył czymś iskre to tez oczekujesz od niego pokrycia szkody a ze w IT łatwo idzie to w duże stawki... Inna inność to rozmycie odpowiedzialności w IT. Ktos robił analize, któś twoje zmiany testował i akceptował więc jak coś ostro nie odwalisz to nikt Cie nie będzie ciągał.

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
9
tefu napisał(a):

Daj znać jaki jest efekt rozmów.

Już po rozmowie.
Powiedziałem , że dostałem kontrofertę i po chwili line manager powiedział: po prostu chcesz więcej kasy. Ja, że tak i powiedziałem ile chce. Dałem +5% do aktualnej oferty. Powiedział, że spoko, ale że to nie jest kwestia 1-2 dni, żeby to ogarnąć, bo jest sezon urlopowy. Pytał też o stan zaawansowania rozmów z nową kontraktornią. Powiedziałęm, że mam ofertę na stole i że nie mogę za długo przeciągać tematu. Dałem czas do piątku, bo tyle będę w stanie przetrzymać nową kontraktornie. I dostałem info, że on musi dostać approvale z ,,góry". Tzn od kontraktorni, czy w ogóle jest możliwość dania mi takiej stawki oraz muszą mieć feedback od klienta. Więc czekam. Jak do piątku nie dostanę potwierdzenia z kontaktoni, której jestem usługobiorcą to wtedy podpisuję umowę z nową, bo też nie chce costać z niczym. W sumie jest to dla mnie win-win, bo z każdej opcji będę zadowolony.

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
0

@Ziemiak: ok, dzięki. Bo myślałem, że tan zapis daje duże pole do nadinterpretacji à propos kar.

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2
lukzar napisał(a):

Dałem +5% do aktualnej oferty. Powiedział, że spoko, ale że to nie jest kwestia 1-2 dni, żeby to ogarnąć, bo jest sezon urlopowy.

Zgodzili się na +35%? Wow. Tzn nie chcę złorzeczyć, ale kiedyś miałem przełożonego który na wszystko się zgadzał, a potem mówił że jednak nie ma pozwolenia z góry żeby utrzymywać dobre relacje i nie wychodziło że on jest tym złym. Raz zrobili mi też wyrąbkę i zgodzili na +30%, po czym dostałem +15% i to dopiero po dwóch miesiącach od rozmowy i powiedzieli że błąd w papierach ale że teraz muszę czekać pół roku bo nie mogą częściej niż raz na pół roku dawać podwyżki. Po pół roku powiedzieli że mam czekać kolejne pół roku bo zamrożone budżety czy coś tam, ale wtedy już się wkurzyłem i zmieniłem firmę.
Daj znać czy faktycznie 35% przeszło, warto takie rzeczy wiedzieć.

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
2
obscurity napisał(a):
lukzar napisał(a):

Dałem +5% do aktualnej oferty. Powiedział, że spoko, ale że to nie jest kwestia 1-2 dni, żeby to ogarnąć, bo jest sezon urlopowy.

Zgodzili się na +35%? Wow. Tzn nie chcę złorzeczyć, ale kiedyś miałem przełożonego który na wszystko się zgadzał, a potem mówił że jednak nie ma pozwolenia z góry żeby utrzymywać dobre relacje i nie wychodziło że on jest tym złym. Raz zrobili mi też wyrąbkę i zgodzili na +30%, po czym dostałem +15% i to dopiero po dwóch miesiącach od rozmowy i powiedzieli że błąd w papierach ale że teraz muszę czekać pół roku bo nie mogą częściej niż raz na pół roku dawać podwyżki. Po pół roku powiedzieli że mam czekać kolejne pół roku bo zamrożone budżety czy coś tam, ale wtedy już się wkurzyłem i zmieniłem firmę.
Daj znać czy faktycznie 35% przeszło, warto takie rzeczy wiedzieć.

To spoko to była jego odpowiedź na to o jakiej stawce mu powiedziałem, a nie że się zgodził. Źle to ująłem ;) W każdym razie nie sądze, że obecna kontraktornia zgodzi się na taką podwyżkę.

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
0

Sytuacja się skomplikowała. Bo ze starej kontraktorni dostałem taką samą kwotę jaką zaoferowali mi w nowej + jak będzie odpowiedni ,,performance" (o co muszę jeszcze dopytaći;p) z mojej strony, to za 3 miesiące mamy usiąść jeszcze raz do rozmowy o kasę i mam dostać jeszcze dodatkowe 10% od tej nowej kwoty. Więc w tej chwili zmieniając kontraktornie nie dostaję żadnych dodatkowych korzyści i jestem w kropce. Projekt w nowej kontraktorni będzie podobny do tego, na którym jestem, więc na tę chwilę jestem raczej za tym, żeby zostać. Tylko nowa umowa jest już przygotowana, czeka jedynie na podpis. Też pytali mnie w nowej pracy jaki termin onboardingu mi pasuje itp. I teraz głupio mi powiedzieć, że sorry, ale nara. No i też boje się, że spalę za sobą most (chodzi tu o klienta, który jest fajny, a nie o kontraktornie). Mieliście podobne sytuacje ? Jak to rozwiązaliście, żeby wyjść z tego z twarzą.

PI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2786
4
lukzar napisał(a):

ze starej kontraktorni dostałem taką samą kwotę jaką zaoferowali mi w nowej + jak będzie odpowiedni ,,performance" (o co muszę jeszcze dopytaći;p) z mojej strony, to za 3 miesiące mamy usiąść jeszcze raz do rozmowy o kasę i mam dostać jeszcze dodatkowe 10% od tej nowej kwoty.

No i super, gratulacje! Niemniej pamiętaj że zanim ten "nowej" firmie odpiszesz że rezygnujesz, to najpierw niech dadzą w obecnej firmie podpisany aneks do umowy.

Też pytali mnie w nowej pracy jaki termin onboardingu mi pasuje itp.

Masz dobrą pozycję negocjacyjną - powiedz, że w obecnej firmie zaoferowali Ci tyle ile dają w nowej +15% (żeby było z czego schodzić ewentualnie) :) Bo może w nowej będą Cię chcieli za tyle aż. Jedną rundę takich szachów można jeszcze poprowadzić, dopiero później już to wygląda słabo.

Jak to rozwiązaliście, żeby wyjść z tego z twarzą.

No niestety business is business i nie da się wszystkich zadowolić - niezadowoleni będą albo jedni albo drudzy, musisz ostatecznie wybrać.

Chdzk
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
4

To teraz wracasz z powrotem do klienta i mowisz ze dostales kontroferte, spokojnie i bez spiny, wiem ze bedziesz czul sie jak to ujales "glupio" ale uwierz mi - to normalna praktyka, business is business. Mozesz nawet dodac dla sciemy, ze zaoferowali ci oprocz kasy awans, ktory daje dodatkowe benefity.
Oni chca pracownika/kontrahenta jak najmniejszym kosztem, beda cie pospieszac i w ogole. A ty chcesz wywalczyc jak najwyzsza stawke. Nie daj sobie wbic myslenia "ze to tak glupio", bo przegrywasz na starcie. Trust me - na tym polegaja negocjacje.

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 631
1

Dobrze prawią koledzy wyżej. Dopóki nie dostaniesz aneksu w starej kontraktorni to nie odpisuj do nowej, że rezygnujesz.
Jak już dostaniesz aneks, to pisz do nowej, że masz kontrofertę. Ubierz to jakoś w słowa w sposób uprzejmy i dyplomatyczny.
A jak masz 100% remote to może weź obie roboty na raz xD

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
0

@Chdzk: Miałeś rację kolego z tym, że stawki na tym samym stanowisku potrafią być bardzo różne. W sebshez że dysproporcje są ogromne - a myślałem, że moja aktualna stawka jest w porządku ;) . Generalnie dostałem od aktualnej kontraktorni jeszcze + 10% ekstra od razu, a nie po 3 miesiącach ,,dobrego performance". Mój line manager dzień po naszych negocjacjach sam wyszedł z propozycją, że jednak nie będą się bawić w takie rzeczy. Finalnie mam na stole prawie 40% podwyżki od obecnej kontraktorni i taką same stawkę w nowej (u nowego klienta). Z tym, że w nowej dostałbym po pół roku jeszcze +10 zł/h ekstra. A nie mogą dać od razu ,bo już klient mocno nagiął budżet, żebym do nich poszedł i nowe budżetowanie jed za pół roku. A już zacząłem rzucać naprawdę konkretnymi stawkami i każda ze stron na wszystko się zgodziła. Ale wiadomo, że ta dycha na godzinę więcej po pół roku to zdecydowanie żaden game changer. Do poniedziałku muszę podjąć ostateczną decyzję i to jest dosłownie jak rzut monetą. Może i nawet sprobowalbym nowych wyzwań, ale ostatnie moje 3 pracę to max rok w każdej z nich i myślałem, że w końcu zaczepie się gdzieś na dłużej. Ale tez nie do końca podoba mi się zachowanie nowej kontraktorni, bo rekruterka powiedziała, że pewnie trafię na czarną listę u klienta, bo oni mega naginają swoje zasady, żeby tylko mnie wziąć ,a ja się wycofuje. Nie sądzę, żeby byka jakaś czarna lista ze względu na to że nie przyjmę ich oferty. Negocjacje to negocjacje.

Chdzk
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
3

Nie ma zadnych czarnych list za nieprzyjecie oferty - tani szantaz emocjonalny. Dla mnie teksty od rekruterki troche red flag. Masz dwie porownywalne oferty na stole, ja z reguly wtedy wybieram bezpieczna przystan czyli - nie zmieniam firmy. Zmieniam tylko jezeli oprocz argumentu wyzszej stawki byly jakies inne powazne wady i motywacje przemawiajace za ucieczka z obecnej firmy albo zwyczajnie widac bylo ze firma powoli upada i zwalnia pracownikow. Pod katem awansow/rozwoju nie patrz, srednia roczna podwyzka to 5-8% bez awansu i pare procent wiecej przy awansie. Zakladam ze pewnie za rok/dwa znow bedziesz szukal czegos zeby podbic stawke. Powodzenia

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 631
2
lukzar napisał(a):

Finalnie mam na stole prawie 40% podwyżki od obecnej kontraktorni i taką same stawkę w nowej (u nowego klienta).

Przy takiej podwyżce w starej firmie bym w życiu nic nie zmieniał. Bo w nowej firmie może wyjść jakaś patologia. Nie ma sensu zmieniać firmy ze względów finansowych jeżeli kasa nie jest większa niż 20% aktualnej stawki. No chyba, że się jest na początku kariery i się mało zarabia. Pomijam kwestie niefinansowe.

Z tym, że w nowej dostałbym po pół roku jeszcze +10 zł/h ekstra.

Szkoda zachodu, za dużo ryzyka. Ale dobrze podziękować nowej kontraktorni w sposób kulturalny, aby nie zamykać sobie furtki na przyszłość.

ZI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 256
3

"Z tym, że w nowej dostałbym po pół roku jeszcze +10 zł/h ekstra"
Pamiętaj, że takie coś chcesz od razu mieć w umowie zapisane. Stawka wynosi x zł/h i od daty 1.12.2024 wynosi x + 10%zl / h bo inaczej za pół roku moim zdaniem pewne, że będą zbywać, ze już to będzie ale jeszcze musisz poczekać miesiąc.

Pamiętaj, że zostając możesz raczej zapomnieć o podwyżce przez rok albo i więcej bo będa Ci zapewne mówić ze dostałeś przecież 40% ale jeśli tutaj się Ci dobrze pracuje i tylko stawka jest problemem to bym został a jak znów będzie dla Ciebie mało to wtedy zawsze możesz zmienić firmę.

Chdzk
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
4

Tak dodam od siebie, ze jak czegos nie ma na papierze, to przyjmij ze tego nie ma.
Chocby obiecali gruszki na wierzbie

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
5

@Ziemiak: Finalnie zdecydowałem się na pozostanie w starej kontraktorni. Czy to dobra decyzja porównując potencjalny, nowy projekt - tego się nie dowiem. Z tym, że mogę zapomnieć o podwyżce przez conajmniej następny rok, to tego jestem świadom. Też jak powiedziałem, że zdecydowałem się na pozostanie w starej kontraktorni to od razu z nowej powiedzieli mi, że to +10 zł będzie od razu, a nie po 6 mięs. No ale tak jak mówiłem, ta dycha więcej to jest bardzo niska kwota porównując do pełnej godzinowki , więc nie dużo to by zmienialo. Choć oczywiście pieniądz jest chciwy. Rekruterka znowu mi mówiła, że pewnie będę na tej czarnej liście u klienta, bo klientowi bardzo na mnie zależało i ze niby zamknął proces rekrutacyjny na to stanowisko. I ogólnie namawiała mnie jeszcze jak szalona. Ja też już nie chciałem robić dalszej licytacji typu, że dostałem +10 zł w nowej kontraktormi to teraz niech stara da mi +20 i tak dalej. Podsumowując zostałem w starej z prawie 40% podwyżka, więc i tak nie jest źle.

PI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2786
0
lukzar napisał(a):

Rekruterka znowu mi mówiła, że pewnie będę na tej czarnej liście u klienta, bo klientowi bardzo na mnie zależało i ze niby zamknął proces rekrutacyjny na to stanowisko. I ogólnie namawiała mnie jeszcze jak szalona

I co ostatecznie powiedziała na Twoją decyzję? :D wkurzyła się? Odgrażała się? xddd

LU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
1

@Pinek Czuć było niemoc w glosie i ciągle mi mówiła, że tracę szansę. No i jeszcze na koniec użyła argumentu, że ,,tak między nami to pewnie będę jako pierwszy do zwolnienia w starej kontraktorni, bo nie lubią takich co chcą odejść i straszą zmianą ,że odejdą do nowej firmy ,po czym zostają dostając kasę". No więc tego typu rzeczy :D Abstrahując od tego co wyżej to dzięki wszystkim za pomoc.

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0

@lukzar z ciekawości, w jakich technologiach pracujesz?

KO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 142
4
lukzar napisał(a):

@Pinek Czuć było niemoc w glosie i ciągle mi mówiła, że tracę szansę. No i jeszcze na koniec użyła argumentu, że ,,tak między nami to pewnie będę jako pierwszy do zwolnienia w starej kontraktorni, bo nie lubią takich co chcą odejść i straszą zmianą ,że odejdą do nowej firmy ,po czym zostają dostając kasę". No więc tego typu rzeczy :D Abstrahując od tego co wyżej to dzięki wszystkim za pomoc.

Po takim tekście to na czarną listę wrzuciłbym tę rekruterkę

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.