Swoją drogą to ja bym to IT chętnie zamienił na jakiś własny biznes ale na razie jestem za głupi aby jakiś biznes założyć. Więc tak sobie siedzę w tym moim ciepłym qrwidołku.
Wejście do branży po Informatyce z Ekonometrią
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 812
A czemu Ty dopiero rok po studiach zacząłeś kombinować co chciałbyś robić?
Czego nauczyłeś się podczas okresu studenckiego co można by spieniężyć?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 631
LitwinWileński napisał(a):
Czego nauczyłeś się
podczas okresu studenckiegoco można by spieniężyć?
To jest bardzo ważne pytanie, które powinno się zadawać ludziom już w szkole średniej. Przekreśliłem fragment by odnieść to do ogółu a nie tylko do studiów.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 9
LitwinWileński napisał(a):
A czemu Ty dopiero rok po studiach zacząłeś kombinować co chciałbyś robić?
Ponieważ wcześniej korzystałem w pełni z życia studenckiego :)
tefu napisał(a):
LitwinWileński napisał(a):
Czego nauczyłeś się
podczas okresu studenckiegoco można by spieniężyć?To jest bardzo ważne pytanie, które powinno się zadawać ludziom już w szkole średniej. Przekreśliłem fragment by odnieść to do ogółu a nie tylko do studiów.
Kilku uczniów pod dawanie korepetycji z matmy mam i jeżeli IT nie wypali to tym bym chciał się zająć, patrząc jak ciężko jest wyrwać robotę jakąś, nikt nie chce nawet dać szansy, staż teraz kończę ale bez opcji przedłużenia niestety ze względu na zbyt małe umiejętności.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 812
Franz98 napisał(a):
LitwinWileński napisał(a):
A czemu Ty dopiero rok po studiach zacząłeś kombinować co chciałbyś robić?
Ponieważ wcześniej korzystałem w pełni z życia studenckiego :)
edit: Ponieważ wcześniej TYLKO imprezowałem i chlałem i nic poza tym.
No to teraz zbierasz owoce. A chociaż znajomości przetrwały z tego imprezowania, które mogą pomóc jakoś się ustawić w życiu?
Daj sobie od nowa 5 lat na naukę czegoś (w tym staże / praktyki). I nie mam tu na myśli IT, bo to robota dla nerdów.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1413
@LitwinWileński a Ty kiedy zacząłeś interesować się it? Skąd się to wzięło?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 792
nie jestem studentem zeby móc sobie codziennie siadać na 5-6 godzin wypoczętemu i się uczyć na spokojnie
Nie kojarzę, żebym kiedykolwiek za studenta siedział 5-6 godzin i uczył się tylko programowania. W sumie nie kojarzę nawet, żeby ktokolwiek tak studiował, raczej człowiek nasiąkał tym wszystkim powoli w ramach wszystkich zajęć i projektów, mózg miał czas na przyswojenie. Więc myślenie, że jako student byś miał czas, jest nietrafione - nie usprawiedliwiaj się tym.
Ponieważ wcześniej korzystałem w pełni z życia studenckiego :)
To w sumie trochę straszne, nie wiem skąd ten uśmieszek. :(
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 248
kelog napisał(a):
nie jestem studentem zeby móc sobie codziennie siadać na 5-6 godzin wypoczętemu i się uczyć na spokojnie
Nie kojarzę, żebym kiedykolwiek za studenta siedział 5-6 godzin i uczył się tylko programowania. W sumie nie kojarzę nawet, żeby ktokolwiek tak studiował, raczej człowiek nasiąkał tym wszystkim powoli w ramach wszystkich zajęć i projektów, mózg miał czas na przyswojenie. Więc myślenie, że jako student byś miał czas, jest nietrafione - nie usprawiedliwiaj się tym.
Też nie kojarzę. Po pierwsze studia informatyki to nie szkoła programowania.
Po drugie ma się tyle samo czasu na studiach co w pracy na programowanie po godzinach. W sumie na studiach w ogóle na to nie ma czasu, jak kogoś rodzice nie utrzymują - ja tak miałem + znoszenie bananów z akademika co imprezują - to w sumie najtrudniejszy okres życia.
Generalnie najławiej mają Ci którzy wcześniej zaczęli niż studia(był nawet taki pan na AGH który mawiał że jak ktoś nie programował od kołyski to nie powinien na takie studia przychodzić) i uczyli się po trochu, lub załapali się do pracy na studiach jak był rynek pracownika - dla pozostałych nie będzie to miły proces.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 192
Mokona napisał(a):
Generalnie najławiej mają Ci którzy wcześniej zaczęli niż studia(był nawet taki pan na AGH który mawiał że jak ktoś nie programował od kołyski to nie powinien na takie studia przychodzić) i uczyli się po trochu, lub załapali się do pracy na studiach jak był rynek pracownika - dla pozostałych nie będzie to miły proces.
Jak zaczynalem studia na polibudzie to dla mnie szokiem bylo, ze niektorzy moi koledzy z roku nie programowali juz w liceum czy podstawowce. Zylem w takiej bance, ze jednak kazdy kumpel z liceum, ktory szedl na podobne studia cos tam w C++ albo chociaz w Pascalu jakies proste gierki tworzyl, albo robil stronki w html/php juz wczesniej.