Ostatnio robiliśmy taki eskperyment w firmie w formie hackatonu.
Zebrali się ludzie z 3 zespołów i w 4 dni udało się zrobić to co normalnie w SAFe trwało by pewnie conajmniej miesiąc :) (Planowanie, rozlozenie zaleznosci miedzy zespolami, zespol A moze zrobic cos w tym sprincie, zespol C w sprincie za 2 miesiące itp. itd.).
To doskonale pokazuje efektywność procesów zwinnych w tym Scrum/Agile/SAFe itp.
Bezsens pisania kodu dla korporacji
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 26
Tak to jest bez sensu. Story pointy są bez sensu. Natomiast płacą i tylko to mnie obchodzi.
Kiedyś mi mądry człowiek dał radę zawodową "do pracy przychodzę pracować a jak chcę coś zrobić porządnie to robię to w domu" i tego się trzymam.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2739
W korporacji produkcja czegokolwiek to sformalizowany proces.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3316
Chcialbys leciec samolotem stworzonym bez procedur w ramach hackathonu czy jednak wolalbys sprawdzona konstrukcje zaprojektowana i ogarnieta przez ktoregos z korpo molochow (nawet biorac pod uwage katastrofy Boeingow).
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2739
WhiteLightning napisał(a):
Chcialbys leciec samolotem stworzonym bez procedur w ramach hackathonu czy jednak wolalbys sprawdzona konstrukcje zaprojektowana i ogarnieta przez ktoregos z korpo molochow (nawet biorac pod uwage katastrofy Boeingow).
Jeszcze warto dodać, czy chciałby latać samolotem stworzonym przez bootcampowców, albo samouków czy jednak lepiej dmuchać na zimne i zatrudnić kogoś kto ma wykształcenie kierunkowe(inżynierskie)? To też powód dla którego niektóre firmy zatrudniają ludzi dopiero po studiach. Nie dlatego, że Ci nie wierzą tylko dlatego, żeby Ci co się nie znają na fachu myśleli, że robił to ktoś kto ma jakieś pojęcie.