Zwolnienia - wątek zbiorczy

Zwolnienia - wątek zbiorczy

Wątek przeniesiony 2026-01-29 20:25 z Kariera przez somekind.

AB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 109
4
mrxormul napisał(a):

W poprzednim roku finalizowałem budowę domu. Któregoś dnia przyjechałem wieczorem na inspekcję. Wykończeniowcy sami przyznali, że u nas mają eldorado bo u nas ludzie zapłacą prawie każde pieniądze za ich usługi, a do Hansa im się nie chce jeździć bo tam nikt tak forsą nie szasta, a ceny muszą być oddpowiednio konkurencyjne do tamtejszych.

Dokładnie tak. W Polsce posiadanie kilkuosobowej firmy budowlanej to niezmiennie od wielu lat przepustka do sporych pieniędzy. Też budowałem dom i widziałem - facet ma raptem dwie ekipy, przyjeżdża elegancko ubrany autem klasy premium, narzeka że na budowie błoto, wycenia na podstawie ukradkowej oceny zasobności portfela inwestora, na oko (z reguły roboczogodzina robola w ekipie wychodzi >500 zł. ;) I ludzie to łykają, bo co mają zrobić.

Tymczasem na zachodzie, zwłaszcza w USA, szef takiej firmy pracuje ręka w rękę z ekipą i wcale kokosów z tego nie ma. Ot, normalny small business, jak prowadzenie sklepu czy coś.

No i teraz olaboga, wcześniej co miesiąc było kilkadziesiąt koła zysku za to jeżdżenie po budowach i narzekanie na błoto, a teraz roboty ni ma, bo ludzi już na te ceny nie stać. A leasing X5 ciągle każą płacić.

Kiedyś gadałem z takim właścicielem firmy od elektryki, potencjalnym zleceniobiorcą na mojej budowie, któremu zebrało się na szczerość, bo chyba mnie jakoś polubił. Taka właśnie firma z gatunku biurko, obok magazyn z gratami i dwie ekipy. Gdy zamarudziłem, że drogo i chyba mnie nie stać, to pokazał mi rozpisaną na detale ofertę, tłumacząc: chcę za to trzydzieści koła - 15k będzie kosztowała praca chłopaków których do pana wyślę, a drugie 15k chcę z tego mieć dla siebie. :) I tutaj jest problem, bo ja rozumiem że prowadzenie firmy kosztuje, ale to oznacza, że gość z tego wyciąga, nie brudząc rąk, 90k miesięcznie minus koszty biura (robota była na tydzień z kawałkiem, ma dwie ekipy). Marża Narzut na poziomie 100% to absurdalny yield z takiej w sumie prostej działalności.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
szydlak napisał(a):
somekind napisał(a):

Nie dziwota, budowlanka - w tej branży zdaniem właścicieli firm usługowych zawsze jest kryzys.

Może na takich trafiałeś. Ja jak się budowałem (zacząłem w lipcu 2021) to od nikogo nie słyszałem, że jest kryzys i miałem problem ze znalezieniem wykonawcy na poszczególne rzeczy.

No widzisz - u Janusza kryzys, bo roboty więcej niż ma ludzi. Najgorsze, że ten znienawidzony somsiad Andrzej też założył firmę, i zarabia tam, gdzie zarabiać powinien Janusz. ;-)

Crowstorm
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 490
2
szydlak napisał(a):

@revcorey

cóż biorąc pod uwagę ile oni za te schody brali w tej branży to się dziwę że ktoś się sam nie nauczył xD W ogóle znaleźć słownego stolaża to cuda. A teraz po grzbiecie dostaną

To nie kontrakt w IT gdzie sobie siedzisz klepiesz taski na B2B i kaska co miesiąc spływa. Zatrudniasz ludzi na stałe, też nie za małe pieniądze. Musisz mieć pomieszczenia, samochody, sprzęt. I to trzeba utrzymać, raz jest mniej zleceń raz więcej.
Widzę, że programista też potrafi być oderwanym od rzeczywistości. To, że my prowadzimy sobie pseudo działalności to nie znaczy, że inne branże tak mają.

Co za problem żeby w czasie kładzenia schodów sobie poprogramowali? Przecież jesteś zwolennikiem robienia wszystkiego w robocie.

Crowstorm
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 490
1
abuwiktor napisał(a):
mrxormul napisał(a):

W poprzednim roku finalizowałem budowę domu. Któregoś dnia przyjechałem wieczorem na inspekcję. Wykończeniowcy sami przyznali, że u nas mają eldorado bo u nas ludzie zapłacą prawie każde pieniądze za ich usługi, a do Hansa im się nie chce jeździć bo tam nikt tak forsą nie szasta, a ceny muszą być oddpowiednio konkurencyjne do tamtejszych.

Dokładnie tak. W Polsce posiadanie kilkuosobowej firmy budowlanej to niezmiennie od wielu lat przepustka do sporych pieniędzy. Też budowałem dom i widziałem - facet ma raptem dwie ekipy, przyjeżdża elegancko ubrany autem klasy premium, narzeka że na budowie błoto, wycenia na podstawie ukradkowej oceny zasobności portfela inwestora, na oko (z reguły roboczogodzina robola w ekipie wychodzi >500 zł. ;) I ludzie to łykają, bo co mają zrobić.

Tymczasem na zachodzie, zwłaszcza w USA, szef takiej firmy pracuje ręka w rękę z ekipą i wcale kokosów z tego nie ma. Ot, normalny small business, jak prowadzenie sklepu czy coś.

U nas jak r0bak założy firmę to już domyślnie musi robić kosmiczny hajs i mieć furę za 300k w leasingu albo mówi, że dokłada do interesu. g**no buda z plackami (pizzqa) po 60zł, jakośc coraz gorsza, ceny coraz większe ale widac klientów nie brakuje bo wciąz funkcjonują i widzę co stoi pod pizzerią.

Jak w przypadku polityki winię głównię zarobaczone umysły polaków z kompleksami. 95% żyje ponad stan bo trzeba się pokazać. "Mnie nie stać? Potrzymaj mi chwilówkę". A cierpimy wszyscy

nowy_kret_2
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 316
2

dzieki temu ze od 10 lat do biznesu dokladaja to nie maja butkampow w swojej branzy ;)

ledi12
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2

Z cyklu "budowlanka to stan umysłu". Mój był szef opowiadał jak niedawno chciał coś tam wymalować, raptem kilka ścian. Znalazł pierwszych lepszych wieśków i kazał im malować (Rozliczenie po robocie, szacował coś koło 4-5k bo tak klarowała się cena rynkowa). Wieśkowie zrobili fuszere, że wyglądało to gorzej niż przed malowaniem i dodatkowo krzyknęli sobie 12k bo plandeka, rusztowanie itp. Szef ich wyśmiał. Zaczęli go straszyć, grozić itp a ten ich dalej wyśmiewał i stwierdził, że w ogóle nie zaplaci. Potem rura zmiękła i zaczęli go przepraszać i chcieli już "chociaż 6". Nie wiem na jakiej kwocie się skończyło, bo finalnie cos tam im zapłacił. Aha, plandeka i rusztowanie jak się okazało pochodziło z kradzieży z innej budowy ;-)

Temat nr 2, spod mojego balkonu. Nowy blok, nowe mieszkania, wszyscy remontują. Jakiś facet wynajął sobie sebastianów, którzy przez całą noc ćpali i pili w mieszkaniu przy akompaniamencie wiejskiego techno. Dodatkowo zaczepiali i wyzywali ludzi z balkonu od cw**, ped*** i temu podobnych inwektyw. Dla zabawy rzucali w nich również jajkami (Finalnie chyba z 2 wytłaczanki zmarnowali). Inne sebastiany z ulicy dobijały się do bloku, żeby się z tymi pajacami skonfrontować, ale niestety nikt nie chciał ich wpuścić. Na drugi dzień właściciel mieszkania pogonił ekipę i wystosował przeprosiny na fejsbukowej grupie. Był to lipiec i na następny dzień jak zagrzało to wszędzie waliło jajem ;D

Morał jest taki - Trzeba mieć sprawdzoną ekipę najlepiej z polecenia.

P3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 73
0

Pytanie do osób biorących udział w rekrutacjach. Ile Wam teraz średnio przychodzi CV tygodniowo? Zastanawiają mnie te oferty co mają 100+ aplikujących w kilka dni na LinkedIn :)

DR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1135
1

@p3trus Nie wiem czy zrozumiałem pytanie. Ja od początku grudnia szukam 3 programistów i jednego testera. Wykupiłem w jednym z biur rekrutacyjnych usługę. Nie wiem ile po ich stronie jest, ale po ich przesiewie dostaję równo 100CV tygodniowo, więc zakładam, że jest tego tam o wiele więcej.

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
0

Wysokie stópki pozostaną z nami przez pewien czas, hossa w IT raczej prędko nie wróci a wiele firemek banieczek pęknie w kontakcie z nową rzeczywistością.

Ciężkie czasy dla startupów, trzeba będzie zarabiać od "day 1" a nie jak teraz wyrzucać $10M na nowe biuro jak nie ma jeszcze ani jednego klienta.

P3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 73
0

https://www.linkedin.com/jobs/view/3800572603 ponad 100 chętnych na relokację do Polski :)

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2743
1
p3trus napisał(a):

https://www.linkedin.com/jobs/view/3800572603 ponad 100 chętnych na relokację do Polski :)

I z takim czymś powinno walczyć państwo. Jak firmy zagraniczne robią tu swój oddział to powinny zatrudniać Polaków, bo wówczas kasa którą płacą leci do Polski a nie do zagraniczniaków co to wysyłają kasę do siebie, albo posiedzą chwilę i uciekną.

Pamiętajcie, że my z tymi ludźmi konkurujemy cena a nie umiejętnościami. To drugie to jest dobre tylko jak startujesz na juniora.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 812
0
Czitels napisał(a):

I z takim czymś powinno walczyć państwo. Jak firmy zagraniczne robią tu swój oddział to powinny zatrudniać Polaków, bo wówczas kasa którą płacą leci do Polski a nie do zagraniczniaków co to wysyłają kasę do siebie, albo posiedzą chwilę i uciekną.

to jest obecna broń UE, protekcjoznizm zamiast konkurencyjności.

Pamiętajcie, że my z tymi ludźmi konkurujemy cena a nie umiejętnościami.

dlatego nie pracujmy na odczep tylko stawiajmy na jakość tak, by Polacy zasłynęli z niej, tak jak słynęli do tej pory.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 812
0

b2b.png

P1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 55
3
Czitels napisał(a):
p3trus napisał(a):

https://www.linkedin.com/jobs/view/3800572603 ponad 100 chętnych na relokację do Polski :)

I z takim czymś powinno walczyć państwo. Jak firmy zagraniczne robią tu swój oddział to powinny zatrudniać Polaków, bo wówczas kasa którą płacą leci do Polski a nie do zagraniczniaków co to wysyłają kasę do siebie, albo posiedzą chwilę i uciekną.

Pamiętajcie, że my z tymi ludźmi konkurujemy cena a nie umiejętnościami. To drugie to jest dobre tylko jak startujesz na juniora.

Swojego czasu pracowałem w firmie outsourcingowej, która miała swoje początki na wschodzie. Firma masowo ściągała do Polski ludzi ze wschodu (Białoruś, Ukraina, Rosja). Dostawali dobre warunki. Nawet przez rok firma mogła im płacić za wynajem mieszkania i to w niezłym standardzie. Pomagali też ogarnąć wszystkie formalności związane z relokacją. Różne inne benefity. Umiejętności nie maiły większego znaczenia, a ludzie ci szybko robili kariery i byli pchani w górę. Niektórzy, bez żadnego doświadczenia ani nawet odpowiedniego wykształcenia, wsadzani byli na stanowiska managerskie i mieli zarządzać zespołami złożonymi z Polaków, przy czym pozwalali sobie na za dużo i traktowali ludzi z Polski jak bydło. Nadużywali też tego, że firma ich lubi, bo wiedzieli, że nic im nie zrobią - w końcu sami ich tu ściągnęli.

Problemów z takim procesem było kilka:

  • ludzi ci często mieli niższe oczekiwania finansowe od ludzi w Polsce, nawet o kilka tysięcy na dane stanowisko, co oczywiście psuło nam rynek,
  • na siłę pchani byli do góry, szybko robili kariery (strzelam, że albo żeby pokazać, że są fajni, albo żeby przyoszczędzić na wyższych stanowiskach, albo po prostu wypchnąć Polaków z tym stanowisk),
  • oczywiście Polacy mogli sobie czekać ze swoimi podwyżkami czy awansami na rzecz kolegów ze wschodu,
  • słowa złego oczywiście nie można było powiedzieć, mimo że było to bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące w stosunku do nas,
  • pieniądze były wywożone na wschód,
  • ktoś ich robotę musiał zrobić (tutaj od razu zaznaczam, że niektórzy byli ogarnięci i samodzielni, ale jednak zaryzykuję, że większość przyjezdnych świadczyła raczej niski poziom usług).

Mam tu nawet świetny przykład - jeden gość z Ukrainy, który u nas żył bardzo oszczędnie i tanio, po czym raz na rok brał dwa miesiące wolnego i jechał na Ukrainę i jak to sam określił: "żył jak król" i "dobrze się bawił". Podobnych przypadków było więcej.

Inny przykład - kumpel (lead) dostał zespół złożony z samych Rosjan. Mówili oni między sobą po rusku i celowo sabotowali robotę, a kumpla traktowali bardzo nieładnie, mimo że był ich przełożonym. Nie kryli się z tym, że oni chcą swojego leada i go nie lubią. Donosili na niego, kłamali i robili wszystko, żeby się go pozbyć. Ostatecznie gość się zwolnił, bo zespół przez trzy miesiące nie zrobił nic, a management siadł na niego i oczywiście stwierdzili, że to problem z nim, a nie z kolegami z rassiji.

O ile małą ilość ludzi można sobie ściągnąć i ich tu urządzić, i nie mam z tym problemu, to w momencie jak urośnie to do skali kilkaset ludzi rocznie (lub więcej) to jestem na nie. I unikam takich firm jak ognia, bo to proszenie się o problemy.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2743
0

To co robimy? Trzeba siać propagandę w Indiach, żeby zadali wyższych pensji i tak do momentu aż zachodowi przestanie się oplacac. Tylko jest tam jeden problem: bieda i duża desperacja, bo system kastowy Cię segreguje. Idealny kraj do niewolniczej pracy.

Boje się natomiast o nasz kraj, bo jesteśmy nadal biedni przez wieczne rozdawnictwo i okradanie obywateli a że firmy stąd uciekają, bo Polacy chcą godnie zarabiać (tyle co w UE) to skończy się płynięcie kasy. Ludzie nie mają hajsu na zakładanie firm i produkowanie własnego produktu, więc będzie problem.

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 557
0
ppp13 napisał(a):
Czitels napisał(a):
p3trus napisał(a):

https://www.linkedin.com/jobs/view/3800572603 ponad 100 chętnych na relokację do Polski :)

I z takim czymś powinno walczyć państwo. Jak firmy zagraniczne robią tu swój oddział to powinny zatrudniać Polaków, bo wówczas kasa którą płacą leci do Polski a nie do zagraniczniaków co to wysyłają kasę do siebie, albo posiedzą chwilę i uciekną.

Pamiętajcie, że my z tymi ludźmi konkurujemy cena a nie umiejętnościami. To drugie to jest dobre tylko jak startujesz na juniora.

Swojego czasu pracowałem w firmie outsourcingowej, która miała swoje początki na wschodzie. Firma masowo ściągała do Polski ludzi ze wschodu (Białoruś, Ukraina, Rosja). Dostawali dobre warunki. Nawet przez rok firma mogła im płacić za wynajem mieszkania i to w niezłym standardzie. Pomagali też ogarnąć wszystkie formalności związane z relokacją. Różne inne benefity. Umiejętności nie maiły większego znaczenia, a ludzie ci szybko robili kariery i byli pchani w górę. Niektórzy, bez żadnego doświadczenia ani nawet odpowiedniego wykształcenia, wsadzani byli na stanowiska managerskie i mieli zarządzać zespołami złożonymi z Polaków, przy czym pozwalali sobie na za dużo i traktowali ludzi z Polski jak bydło. Nadużywali też tego, że firma ich lubi, bo wiedzieli, że nic im nie zrobią - w końcu sami ich tu ściągnęli.

Problemów z takim procesem było kilka:

  • ludzi ci często mieli niższe oczekiwania finansowe od ludzi w Polsce, nawet o kilka tysięcy na dane stanowisko, co oczywiście psuło nam rynek,
  • na siłę pchani byli do góry, szybko robili kariery (strzelam, że albo żeby pokazać, że są fajni, albo żeby przyoszczędzić na wyższych stanowiskach, albo po prostu wypchnąć Polaków z tym stanowisk),
  • oczywiście Polacy mogli sobie czekać ze swoimi podwyżkami czy awansami na rzecz kolegów ze wschodu,
  • słowa złego oczywiście nie można było powiedzieć, mimo że było to bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące w stosunku do nas,
  • pieniądze były wywożone na wschód,
  • ktoś ich robotę musiał zrobić (tutaj od razu zaznaczam, że niektórzy byli ogarnięci i samodzielni, ale jednak zaryzykuję, że większość przyjezdnych świadczyła raczej niski poziom usług).

Mam tu nawet świetny przykład - jeden gość z Ukrainy, który u nas żył bardzo oszczędnie i tanio, po czym raz na rok brał dwa miesiące wolnego i jechał na Ukrainę i jak to sam określił: "żył jak król" i "dobrze się bawił". Podobnych przypadków było więcej.

Inny przykład - kumpel (lead) dostał zespół złożony z samych Rosjan. Mówili oni między sobą po rusku i celowo sabotowali robotę, a kumpla traktowali bardzo nieładnie, mimo że był ich przełożonym. Nie kryli się z tym, że oni chcą swojego leada i go nie lubią. Donosili na niego, kłamali i robili wszystko, żeby się go pozbyć. Ostatecznie gość się zwolnił, bo zespół przez trzy miesiące nie zrobił nic, a management siadł na niego i oczywiście stwierdzili, że to problem z nim, a nie z kolegami z rassiji.

O ile małą ilość ludzi można sobie ściągnąć i ich tu urządzić, i nie mam z tym problemu, to w momencie jak urośnie to do skali kilkaset ludzi rocznie (lub więcej) to jestem na nie. I unikam takich firm jak ognia, bo to proszenie się o problemy.

Ja do dziś na 8 rozmów z Ukraińcami, gdzie 4 solidnie na 100% czy to livecoding czy to przypytywknka techniczna, dostałem negatywny feedback najlepsze, że albo nie mówili szczegółów co źle albo dali feedback dotyczący negatywneh oceny np pytania, którego w ogóle nie było w zestawie, więc albo nie mój feedback dali rekruterce i się pomylili albo gatekeeperka Ukraińska na Polakach to nie urban legend XD

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 812
1

raport płacowy za 2023
https://raport.justjoin.it/

jakby co mogę podrzucić 2022 i 2021 dla porównania, bo kolekcjonuję.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
1
ledi12 napisał(a):

Z cyklu "budowlanka to stan umysłu". Mój był szef opowiadał jak niedawno chciał coś tam wymalować, raptem kilka ścian. Znalazł pierwszych lepszych wieśków i kazał im malować (Rozliczenie po robocie, szacował coś koło 4-5k bo tak klarowała się cena rynkowa). Wieśkowie zrobili fuszere, że wyglądało to gorzej niż przed malowaniem i dodatkowo krzyknęli sobie 12k bo plandeka, rusztowanie itp. Szef ich wyśmiał. Zaczęli go straszyć, grozić itp a ten ich dalej wyśmiewał i stwierdził, że w ogóle nie zaplaci. Potem rura zmiękła i zaczęli go przepraszać i chcieli już "chociaż 6". Nie wiem na jakiej kwocie się skończyło, bo finalnie cos tam im zapłacił. Aha, plandeka i rusztowanie jak się okazało pochodziło z kradzieży z innej budowy ;-)

Temat nr 2, spod mojego balkonu. Nowy blok, nowe mieszkania, wszyscy remontują. Jakiś facet wynajął sobie sebastianów, którzy przez całą noc ćpali i pili w mieszkaniu przy akompaniamencie wiejskiego techno. Dodatkowo zaczepiali i wyzywali ludzi z balkonu od cw**, ped*** i temu podobnych inwektyw. Dla zabawy rzucali w nich również jajkami (Finalnie chyba z 2 wytłaczanki zmarnowali). Inne sebastiany z ulicy dobijały się do bloku, żeby się z tymi pajacami skonfrontować, ale niestety nikt nie chciał ich wpuścić. Na drugi dzień właściciel mieszkania pogonił ekipę i wystosował przeprosiny na fejsbukowej grupie. Był to lipiec i na następny dzień jak zagrzało to wszędzie waliło jajem ;D

Morał jest taki - Trzeba mieć sprawdzoną ekipę najlepiej z polecenia.

Ten twój szef to sam jakiś Wiesiek jest. Wziął pierwszych lepszych i czego oczekiwał? Dostał, to co wybrał czyli fuszerkę. Od kiedy to umawiasz się na cenę "po robocie"?! To od razu pachnie, że ktoś kogoś chciał tutaj orżnąć.

Sąsiad też Sebastian, było go stać na nowe mieszkanie, a nie potrafił znaleźć sobie na Oferteo czy innym google niedrogiej firmy z dobrymi oceniami.

Ja od początku do końca zbudowałem cały dom z pomocą lokalnych mikro firm albo ludzi z "facebooka", "oferteo" i tak dalej i nie miałem żadnych przygód. Oczywiście zdarzało się, że coś zostało wykonane niedokładnie, ale dzwoniłem do wykonawcy, a on przyjeżdżał i poprawiał. Nikt mi nigdy nie odmówił, nie próbował oszukać itd. Kryterium wyboru nigdy nie była wyłącznie cena, ale zawsze wybierałem jednego z najtańszych wykonawców. Zawsze zapraszałem potencjalnego wykonawcę, rozmawiałem z nim, omawiałem szczegóły w tym wynagrodzenie. Od razu można poznać z kim masz do czynienia. Nad nikim nie stałem, nie kontrolowałem, co najwyżej dopytywałem przed robotą o technikę, w jaki sposób zostanie wykonane to co zamawiam. Nie dawałem zaliczek, rozliczałem się po robocie, ewentualnie w transzach po wykonaniu jakiegoś zakresu prac. To naprawdę nic trudnego, nie rozumiem ludzi, którzy wpakowali się w takie sytuacje.

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 557
0

To co kiedy znowu powrót do 100% zdalnej i jak za covid-19 skok stawek do 200-240netto/h?

https://nypost.com/2024/01/16/news/covid-19-strain-kills-100-of-infected-mice-in-chinese-lab-study/

Teraz tylko musi przypadkowy chińczyk niechcący rozlać zupę z pancernika i mamy zdalną panowie i panie

MK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 72
0

Po zapoznaniu się raportem płacowym od JJIT, można stwierdzić że IT w wielu specjalizacjach zrównało się z innymi branżami, można nawet stwierdzić że wiele midów zarabia mniej niż kierowca ciągnika siodłowego (w trasach międzynarodowych), z tą różnicą że kierowców brakuje i pracodawca będzie o niego dbał, w IT "panie na pana miejsce mam już 100 CV" ciekawe czy/kiedy ludzie przestaną nabierać się na magiczne kursy i eledorado, ciekawe czy przebijemy 2K CV na ofertę

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
1

Kierowca TIR'a zarobki na rękę mediana ~7500PLN (https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ile-zarabiaja-kierowcy-zawodowi-Podwyzki-przekroczyly-20-proc-8514945.html) i na trasach zagranicznych powyżej 9k PLN.

Nadal ma się nie jak do IT, gdzie 20k na rękę dostajesz za 4h roboty na zdalnej. A jak jesteś na TIRe to masz jeszcze zmartwienia czy ci hydraulik żony nie posuwa. A jak sam chcesz poposuwać to ryzykujesz chorobami wenerycznymi. Jak na taką pracę która dodatkowo obciąża układ krążenia (brak ruchu, słabe żarcie) to naprawdę nie są szokujące zarobki.

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3359
0

Patrzę sobie na ten raport i Senior Java Dev, mediana 26k. Junior 8k, wzrost poniżej inflacji (2.3%). Faktycznie "bieda".
W tej chwili problem nie leży w wysokości pensji, tylko w:

  • Kursie dolara i wyższych cenach w "docelowych" walutach (dostaje na łapę tyle samo PLN, a kosztuję mojego pracodawcę ~20% więcej)
  • Mniejszej liczbie nowych miejsc pracy w projektach.
  • Mniejszej rotacji na rynku, bo ludzie trzymają stołki, zamiast "zmieniam pracę, bo w owocowe czwartki dają jabłka zamiast bananów", co też skutkuje mniejszą liczbą ogłoszeń.
piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3359
0

Robię zasięg innemu tematowi. Wyceńmy nasz strach: Czy i za ile jesteś skłonny zmienić pracę?

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 812
1
Michał karwec napisał(a):

Po zapoznaniu się raportem płacowym od JJIT, można stwierdzić że IT w wielu specjalizacjach zrównało się z innymi branżami, można nawet stwierdzić że wiele midów zarabia mniej niż kierowca ciągnika siodłowego (w trasach międzynarodowych), z tą różnicą że kierowców brakuje i pracodawca będzie o niego dbał, w IT "panie na pana miejsce mam już 100 CV" ciekawe czy/kiedy ludzie przestaną nabierać się na magiczne kursy i eledorado, ciekawe czy przebijemy 2K CV na ofertę

wkleiłem to mojemu koledze kierowcy TIRa, a on na to, że Janusze nie dbają o kierowców. Jemu Janusz kazał już 3 razy wyp***.
TIR jest dobry tylko na chwile. Po pracy nie ma jak psychicznie odpocząć, nie ma gdzie się umyć, czasami po 15h robisz, ja dziś od 6 do 23 zapie***. Między jazdami nieraz trzeba rozładować. Ustawiasz odpoczynek w tachografie i idziesz rozładowywać. Głównie to jest zabezpieczanie towaru, czasem paleciakiem trzeba, ale rzadko.

Kierowca TIR'a zarobki na rękę mediana ~7500PLN (https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ile-zarabiaja-kierowcy-zawodowi-Podwyzki-przekroczyly-20-proc-8514945.html) i na trasach zagranicznych powyżej 9k PLN.

za transport drzewa w Niemczech 16k płaca.

B2
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 87
0
0xmarcin napisał(a):

Kierowca TIR'a zarobki na rękę mediana ~7500PLN (https://www.bankier.pl/wiadomosc/Ile-zarabiaja-kierowcy-zawodowi-Podwyzki-przekroczyly-20-proc-8514945.html) i na trasach zagranicznych powyżej 9k PLN.

Nadal ma się nie jak do IT, gdzie 20k na rękę dostajesz za 4h roboty na zdalnej. A jak jesteś na TIRe to masz jeszcze zmartwienia czy ci hydraulik żony nie posuwa. A jak sam chcesz poposuwać to ryzykujesz chorobami wenerycznymi. Jak na taką pracę która dodatkowo obciąża układ krążenia (brak ruchu, słabe żarcie) to naprawdę nie są szokujące zarobki.

Jako junior java developer z 2 letnim stażem zarabiam 9k na rękę na b2b i nie widzę szans na poprawę w najbliższych latach, bo na polskim rynku pracy po prostu nie ma lepszych ofert pracy, no dobra są dla tych, co chcą brać udział a la castingu do mam talent i być wyłonionym spośród 2137 kandydatów. Chyba już bym wolał za te pieniądze pracować jako ten kierowca, przynajmniej nie musiałbym myśleć o pracy po pracy, cały czas się dokształcać, pracując de facto 12h+ dziennie.

P3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 73
0

Apple otwiera campus w Indiach.

screenshot-20240118232538.png

WeiXiao
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5269
0

https://www.tiktok.com/@brittanypeachhh/video/7322301313134415134

było czy nie?

laska nagrała calla jak ją zwalniają z cloudflare

DU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

https://www.griddynamics.com/global-team-blog/average-rates-offshore-developers

tu jest ciekawy artykuł o stawkach na świecie.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 812
0

Robiłem kiedyś analizę które miasto jest najlepsze do zamieszkania pod kątem liczby ofert pracy dla programistów a populacją.

screenshot-20240120181011.png

Kraków > Wawa > Katowice (jako aglomeracja) > Wrocław > Łódź

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 557
0

Śpieszcie się kochać pracę zdalną, bo tak szybko odchodzi

screenshot-20240120183304.png

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.