Zwolnienia - wątek zbiorczy

Zwolnienia - wątek zbiorczy
FA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 183
0
Johnny1985 napisał(a):

Wczoraj właśnie poleciało 190 osób w HSBC czyt. niecałe 4% załogi

https://www.ft.com/content/ebf1bd58-0a9f-4c10-b0f0-709e97661680

hsbc.png

SS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 638
6

screenshot-20250405001505.png

screenshot-20250405001558.png

ZC
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 166
0

Paweł Zdziech, chyba najbardziej rozpoznawalny rekruter IT w Warszwie pracujacy dotychczas w firmie 7N (sponsorowali m.in. Warszawską Grupę .NET) po 14 latach pracy został zwolniony.

Paweł poinformował o tym na swoim profilu na LinkedIn oraz zaznaczył status "OpenToWork".

https://www.linkedin.com/posts/pawelzdziech_moja-14-letnia-pi%C4%99kna-przygoda-z-7n-powoli-activity-7315283654237159424-Ewbz

marian pazdzioch
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 790
1
heretic napisał(a):

zostało mi trochę grosza na przekwalifikowanie

I jak poszło przekwalifikowanie?

(Tak tak złota łopata itp, ale mnie interesuje los ludzi którzy się chcieli przekwalifikować)

HE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 66
5
marian pazdzioch napisał(a):
heretic napisał(a):

zostało mi trochę grosza na przekwalifikowanie

I jak poszło przekwalifikowanie?

(Tak tak złota łopata itp, ale mnie interesuje los ludzi którzy się chcieli przekwalifikować)

Znalazłem stabilniejszą robotę i pomysł z przekwalifikowaniem został odłożony. Dopóki ta krowa daje jeszcze trochę mleka to będę ją doił. Co będzie jak zdechnie? Nie mam pojęcia. Nie będę się martwił na zapas.

PaulGilbert
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1028
0
zchpit napisał(a):

Paweł Zdziech, chyba najbardziej rozpoznawalny rekruter IT w Warszwie pracujacy dotychczas w firmie 7N (sponsorowali m.in. Warszawską Grupę .NET) po 14 latach pracy został zwolniony.

Paweł poinformował o tym na swoim profilu na LinkedIn oraz zaznaczył status "OpenToWork".

https://www.linkedin.com/posts/pawelzdziech_moja-14-letnia-pi%C4%99kna-przygoda-z-7n-powoli-activity-7315283654237159424-Ewbz

A technicznych pracowników jak widzę rekrutują. Może gość coś odwalił i po prostu mu podziękowali...

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
1
marian pazdzioch napisał(a):lifikowanie

I jak poszło przekwalifikowanie?

Niektórym nawet spoko

screenshot-20250409203001.png

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 121
0

Podobno w Krakowie Sabre wywaliło około 200 ludzi siłowo do hinduskiego coforge - teoretycznie nie były to zwolnienia, ale wiadomo, jakie jest podejście do kontraktorów. Może ktoś więcej coś wie?

Czulu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 725
1
Pętliczek napisał(a):

Podobno w Krakowie Sabre wywaliło około 200 ludzi siłowo do hinduskiego coforge - teoretycznie nie były to zwolnienia, ale wiadomo, jakie jest podejście do kontraktorów. Może ktoś więcej coś wie?

Ostateczny upadek dumnego narodu husarzy, bedą je**ć dla hindusów z których przez lata darli łacha

image

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0
Czulu napisał(a):
Pętliczek napisał(a):

Podobno w Krakowie Sabre wywaliło około 200 ludzi siłowo do hinduskiego coforge - teoretycznie nie były to zwolnienia, ale wiadomo, jakie jest podejście do kontraktorów. Może ktoś więcej coś wie?

Ostateczny upadek dumnego narodu husarzy, bedą je**ć dla hindusów z których przez lata darli łacha

image

Już sporo jest firm, gdzie jest p0lak kodojebca i hindus przełożony ;)

Zresztą zobacz sobie ilus Hidusów wzbogaciło się w ostatnich 10 latach i stało się milionerami/miliarderami, a ilu Polaków i tak samo ilu CEO największych firm to Polacy, a Hindusi? Hindusi są obecnie bardziej postrzegani jako prestiżowi niż jacyś tam Polacy meksykanie i czarnuchy z Europy, co będą robić za śmieszne pieniądze jakąkolwiek robotę jak dobre posłuszne małpki, bo kredyt trzeba na kurnik spłacać, a jak nie to Pan Żymianin przyjdzie i zabierze kurnik.

Także no, Polakiem to się już gardzi międzynarodowo i to widać i w zarobkach i projektach jakie do nas spływają czyli gorsze, a nawet najgorsze. Już nawet nas się nie uważa za jednych z lepszych programistów niestety.

BI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 11
0
Uśpiony wiosenny but napisał(a):

Już sporo jest firm, gdzie jest p0lak kodojebca i hindus przełożony ;)

Już? Od dawna w Polsce jest sporo takich firm szczególnie mniejszych lub średnich robiących dla hinduskiego kolosa.

Przykładem mechanizmu, który do tego prowadzi, jest konsolidacja w dużych grupach kapitałowych.

W wielu branżach, jak choćby Telco, mieliśmy falę konsolidacji nasiloną w okolicach 2010 – mniejsze oddziały w krajach Europy Środkowo-Wschodniej traciły decyzyjność, a zarządzanie i przetargi przenosiły się do centrali w Berlinie, Londynie czy Amsterdamie.

Mniejsi lokalni dostawcy wcześniej mogli być bezpośrednimi partnerami, bo klient miał lokalne struktury w większych miastach w Polsce i znał ludzi. Ale po konsolidacji stają się za mali, by formalnie wystartować w przetargu. Wchodzi więc globalny gracz z Indii, wygrywa przetarg niską ceną i masą przerobową , a z punktu widzenia centrali to czysty zysk. A potem i tak zleca robotę tym samym lokalnym firmom, bo mają know-how, znają klienta i systemy, i po prostu dowożą szybciej i taniej niż nowi ludzie z zewnątrz.

A że teraz ten sam inżynier z Warszawy raportuje formalnie do menedżera z Mumbaju? Naturalna konsekwencja globalizacji i polityki zakupowej korporacji.

marian pazdzioch
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 790
0

A wy tak na serio że jakby Hindus miał być szefem to łohoho źle, ale jak Polak to już dobrze, bat smakuje lepiej?

Ja mam przełożonego kobietę, i co wy na to?

Czulu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 725
3
marian pazdzioch napisał(a):

A wy tak na serio że jakby Hindus miał być szefem to łohoho źle, ale jak Polak to już dobrze, bat smakuje lepiej?

Ja mam przełożonego kobietę, i co wy na to?

Chodzi o to że polaczki przez lata uważały hindusów za przygłupów srających na ulicy i klepiących za 5$ dziennie gównokod, a teraz to hinduskie firmy, na polskim podwórku same zatrudniają polaczków na platację przy projektach zlecanych zagranicy. Nie słyszałem natomiast żeby polskie firmy robiły konkurencję hinduskim w Indiach, przechwytując kontrakty na tamtym rynku. Zamiast tego polaczki spijają jak nektar propagandową kool-aid jaki to nie zrobili wielki skok cywilizacyjny od upadku komuny bo mogą je**ć w montowniach za 1500 euro miesiecznie i wziąć kredyt hipoteczny na 30 lat, i że na takiej gospodarce, dogonią za 20-30 lat zachód.

MB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Postów: 105
6
Czulu napisał(a):
marian pazdzioch napisał(a):

A wy tak na serio że jakby Hindus miał być szefem to łohoho źle, ale jak Polak to już dobrze, bat smakuje lepiej?

Ja mam przełożonego kobietę, i co wy na to?

Chodzi o to że polaczki przez lata uważały hindusów za przygłupów srających na ulicy i klepiących za 5$ dziennie gównokod, a teraz to hinduskie firmy, na polskim podwórku same zatrudniają polaczków na platację przy projektach zlecanych zagranicy. Nie słyszałem natomiast żeby polskie firmy robiły konkurencję hinduskim w Indiach, przechwytując kontrakty na tamtym rynku. Zamiast tego polaczki spijają jak nektar propagandową kool-aid jaki to nie zrobili wielki skok cywilizacyjny od upadku komuny bo mogą je**ć w montowniach za 1500 euro miesiecznie i wziąć kredyt hipoteczny na 30 lat, i że na takiej gospodarce, dogonią za 20-30 lat zachód.

Przede wszystkim weź pod uwagę, jak bardzo jesteśmy podzielonym państwem i jaramy się z byle czego. Nic dziwnego, że nic nie możemy osiągnąć.

Oczywiście w Indiach też jest skrajna bieda i podziały w państwie, ale Hindusi mają tą przewagę, że oni łączą siły by podbić inny kraj, Polacy tego nie robią.
Hindus jak ma do wyboru zatrudnić Hindusa który nic nie umie lub zatrudnić nie-Hindusa który wymiata w danej technologii to i tak zatrudni tego nic nie umiejącego Hindusa tylko dlatego że jest Hindusem. Potem zatrudni trzeciego, potem tysięcznego itd.
Uświadomcie sobie, że dla Hindusa inny Hindus zawsze będzie priorytetem w firmie nawet jeśli nic nie umie, bo tym samym blokuje konkurencję z innego kraju.

Oni dobrze wiedzą, że ich programiści są słabi, więc jedyną możliwością przetrwania na rynku jest wykosić konkurencję w zarządach, poobsadzać wszędzie w kadrach dyrektorskich Hindusów i zlecać prace programistyczne kilku ogarniętym gościom, którzy będą musieli udźwignąć ciężar swoich obowiązków i reszty Hindusów, która nie ogarnia obsługi komputera i dumnie dzierży tytuł "java senior developer" w firmie.

Poczytaj sobie na anonimowych forach innych niż 4programmers jak zachowują się Hindusi, którzy dostaną minimalną władzę w jakiejś firmie poprzez bycie jakimś menadżerem itd. itp. Jak jest tylko możliwość kogoś zwolnić to automatycznie leci wypowiedzenie i wkopanie takiego gościa, a na jego miejsce przychodzi 10 Rajeshów, którzy nic nie umieją, ale się cieszą, bo zaraz wkopią kogoś innego i zatrudnią na jego miejsce kolejne 10 Rajeshów z pobliskiej wioski.

Z ciekawszych przykładów na jakie trafiłem w internecie (chyba reddit, ale nie pamiętam dokładnie), to jak dwójka senior programistów miała przeszkolić kilku nowo przyjętych Hindusów do firmy w jakimś tam systemie nad którym pracowali. Większość z tych Hindusów miała problem z podstawową obsługą komputera, a mówimy tu o zatrudnieniu na stanowisko programisty. Minęło trochę czasu... jak już Hindusi ogarnęli mniej więcej o co chodzi w tym systemie to z automatu zwolnili tych dwóch seniorów, a dział opanowali nowo przyjęci Hindusi zatrudniając potem po znajomości kolejnych kumpli z wioski.

Jaki z tego morał?
Taki, że Polacy nigdy by takiej akcji nie odwalili, my całujemy amerykańską korporację po rączkach, bo dała łaskawie pracę, pomimo mobbingu i mikrozarządzania podczas gdy CEO kupuje 10 jachtów. Hindus zawsze zjednoczy się z innym Hindusem tylko po to by wygryźć inny kraj, bo dla nich liczą się tylko Indie i na tym świat się kończy, możesz być najlepszym programistą na świecie, ale jak nie jesteś Hindusem to nie masz wstępu do ich team'u i koniec kropka.
Na nas wymuszają w korporacji że masz traktować wszystkich na równi, lubić każdy kraj, a Hindus zbierze resztę Hindusów i wygryzie cały twój zespół z jego kuzynami, bo nie jesteś z Indii, proste.

Czy mamy lepszych programistów niż Indie?
Oczywiście, tak jak i cała reszta świata. Tylko, że my nie umiemy tego wykorzystać i bić się o swoje.
Polacy są zadowoleni że mają jakąś namiastkę wolności i normalnej pracy po obaleniu komuny i się tym szczycą, a tak na prawdę nasza mentalność to dalej kłótnie między narodem.
U nas dwóch Polaków osiągnie jakiś tam sukces, zostaną dyrektorami, a potem jeden z drugim się pokłócą, że głosowali na inne partie w wyborach i tyle z tej przyjaźni było. Na drugi dzień przyjdzie Hindus z kuzynami i firma sprzedana.

Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta, na tym polega sukces Hindusów, którzy nic nie umieją a i tak przejmują kasę w biznesie, bo jest jedna podstawowa zasada - wygryźć z biznesu każdego kto nie jest Hindusem. Wystarczy spojrzeć ile jest kłótni na tym forum (nie tylko o politykę) o najmniejsze pierdoły, więc jak niby tu zebrać silnie zjednoczonych polskich programistów?
My na forum kłócimy się o to czy OE jest moralne, kto na kogo głosował w wyborach, a Hindus ma proste myślenie - robisz OE, spoko bo może zabrałeś miejsce pracy nie-Hindusowi swoim drugim etatem, więc nadal więcej Hindusów będzie w branży.
Bo Polacy są dobrzy w swoim fachu, potrafią programować, robić wiele rzeczy dobrze, ale zjednoczyć się w walce o swoje nie potrafią (wyłączając I i II wojnę światową, komunę i kilka innych rzeczy z przeszłości).

Czulu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 725
2

@MrówkaBiegowa

Problem polega na tym że polscy programiści nie mają tego genu cwaniactwa i trzymania razem sztamy przeciwko innym tak żeby dzięki "sile w kupie" uzyskiwać indywidualnie lepsza pozycję na rynku. O ile Hindusi, ale też jak zauważyłem Ukraińcy, mają takie modus operandi jak opisałeś, horyzont biznesowy polskiego programisty nie wykracza z reguły ponad jak najpotulniesze jeb**ie na wszelkich możliwych polach (rozwój po pracy, bycie jak najwydajnieszym w wykonywaniu swoich obowiązków itd) ku chale swego feudalnego pana, w nadziei że ten dostrzeże te wysiłki i odpowiednio wynagrodzi. To tworzy idealnego robola do wycyckania przez biznes.

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0
Czulu napisał(a):
marian pazdzioch napisał(a):

A wy tak na serio że jakby Hindus miał być szefem to łohoho źle, ale jak Polak to już dobrze, bat smakuje lepiej?

Ja mam przełożonego kobietę, i co wy na to?

Chodzi o to że polaczki przez lata uważały hindusów za przygłupów srających na ulicy i klepiących za 5$ dziennie gównokod, a teraz to hinduskie firmy, na polskim podwórku same zatrudniają polaczków na platację przy projektach zlecanych zagranicy. Nie słyszałem natomiast żeby polskie firmy robiły konkurencję hinduskim w Indiach, przechwytując kontrakty na tamtym rynku. Zamiast tego polaczki spijają jak nektar propagandową kool-aid jaki to nie zrobili wielki skok cywilizacyjny od upadku komuny bo mogą je**ć w montowniach za 1500 euro miesiecznie i wziąć kredyt hipoteczny na 30 lat, i że na takiej gospodarce, dogonią za 20-30 lat zachód.

Nie dogonią zachodu i dlatego właśnie Polska za te 20-30 lat, a nawet i szybciej stanie się drugą Brazylią czy Meksykiem, gdzie będzie pospolicie taka bieda jeśli ktoś po prostu pracuje na etacie, że albo młodzi zaczną emigrować, a będąc w UE to jest łatwe, natomiast jeśli by tak doszło do zamknięcia granic albo wyjścia z EU to pewnie pozostaje ryzyko, zakładać mafie i grupy przestępcze jak w Meksyku I Brazylii i ryzykując zarabiać fajne siano tak jak większość w Meksyku jest na payrollu Cartelu. Natomiast dobrze będą żyć tylko business ownerzy, zawody jak lekarze, papugi ale tylko ci ogarnięci z kontaktami pracujący dla grubych ryb/celebrytów i politycy i ich rodziny i tak właśnie widzę ten kraj za 20-30 lat. Do tego dojdzie budowanie zamkniętych osiedli na dużo większą skalę, ponieważ bogaci nie będą chcieli mieszkać wśród patoli i biedoty, a przez ceny mieszkań w centrach miast bieda zostanie wypchnięta do pewnych dzielnic albo na jakiegoś rodzaje slumsy/favele. Co zresztą już się dzieje, ale nie na taką skalę o jakiej mówię, bo dalej korposzczurek może sobie pozwolić na mieszkanie w centrum Wawy na kredycie 30letnim, a celem za 20-30 lat jest, że korposzczurek albo nie będzie miał pracy i będzie biedakiem w jakiejś żabce na umowie zleceniu albo będzie żył z jakiegoś socjalu. Albo będzie robił w korpo ale za taką kasę, że o Warszawie może zapomnić nawet wynajmnować czy opłacać czynsz i będzie zmuszony mieszkać gdzieś 30-50km za miastem w jakiejś dziurze i dojeżdzać, albo znaleźć żabkę tam w tej diurze i Warszawę odpuścić jako miasto pięknych, inteligentych, uzdolnionych, bogatych z karierami :)

Uśpiony wiosenny but
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
0

@KazimierzBadura
Uwalenie b2b da rządowi najwięcej kasy, jeszcze jakby tak ZUS i Fiskus chciał dojeżdzać Polaków, prawo się zmieni i będą musieli udowodnić, że to nie etat, oczywiście nie będą w stanie nawet jadąc 2-3 etaty lub więcej na OE bo to nie chodzi o ilość kontraktów tylko zapisy i szczegóły tych kontraktów, więc to nic nie da :) po prostu taki na OE będzie jeszcze bardziej w dupie. Bo Fiskus z ZUSem albo mogą łagodnie do tego podejść i powiedzieć, jak sami przejdziecie do 6miesięcy na etat to amnestia albo amnestia do wszystkich zarobków/faktur/vatu od 365 dni wstecz ale za ostatni rokl oddajecie wszystkie różnice policzone.

Albo Fiskus i ZUS jeśli budżet będzie tego wymagał wybiorą opcję atomową i stwierdzą, że do 5 lat wstecz wszystkie różnice w podatkach, składkach, cały VAT odliczony i inne ulgi/de minimis musi podatnik oddać to dopiero będą kryzysy i upadki bankructwa i komornicze eldorado :) a uwierzcie mi, takie coś może się wydarzyć.

I tak samo będą musiały firmy/korpa oddawać różnice. Wyobraźmy sobie teraz przez chwilę chaos i ilość pozwów pracownicy składający na firmy/korpa masowe pozwy zbiorowe i odwrotnie korporacje/firmy wzywające pracowników do uregulowania tych różnic i zadoścuczynienia. Myślę, że przy tak ogrmnych pieniądzach jakie by trzeba było oddać za 5 lat wstecz mowa pewnie o sumach między 100k-500k to skończyło by się na grubych pozwach

WeiXiao
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5227
1

Sam efekt skali wystarczy.

Jeżeli Polska produkuje 10% dobrych inzynierow, no to mamy 40m * 0.1 = 4m dobrych inzynierow

Jeżeli Indie produkują 2% dobrych inzynierów, no to mamy 1400m * 0.02 = 28m dobrych inzynierow ;)

A jeżeli Indie byłyby w stanie również produkować 10%, no to mamy 140m vs 4m. 35 razy więcej.

I później mamy rywalizacje 28 vs 4 - kto wejdzie wyżej. I nawet bez zakładania ze Hindusi robią jakieś wały (zatrudniają tylko hindusów), to i tak wyjdzie że do topki wejdzie o wiele więcej hindusów.

AS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 360
3

Spośród wielu przyczyn obecnego stanu rzeczy jest taki jeden prozaiczny powód, że Polacy nie awansują wysoko.
Nawet dobrze wykształceni alpha male z soft skillami mają u nas fatalny angielski. W porównaniu z Hindusami z podobnego zakresu to jest dramat.
Jak taki CEO miedzynarodowej firmy ma awansowac Polaka? No sorry, ale na spotkaniach brzmimy jak lekko upośledzeni umysłowo z naszym ubogim zakresem słownictwa i błędami wymowy, które powinny były być skorygowane w podstawówce.
Ambitny Hindus potrafi utemperować swój akcent, ale Polak po czterdziestce nadal mówi “awejlejable” albo myli “a few” z “few”.

BL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 116
6
ArchitektSpaghetti napisał(a):

Spośród wielu przyczyn obecnego stanu rzeczy jest taki jeden prozaiczny powód, że Polacy nie awansują wysoko.
Nawet dobrze wykształceni alpha male z soft skillami mają u nas fatalny angielski. W porównaniu z Hindusami z podobnego zakresu to jest dramat.
Jak taki CEO miedzynarodowej firmy ma awansowac Polaka? No sorry, ale na spotkaniach brzmimy jak lekko upośledzeni umysłowo z naszym ubogim zakresem słownictwa i błędami wymowy, które powinny były być skorygowane w podstawówce.
Ambitny Hindus potrafi utemperować swój akcent, ale Polak po czterdziestce nadal mówi “awejlejable” albo myli “a few” z “few”.

Ja bym powiedział raczej, że po prostu mamy słabiutki rynek wewnętrzny. Ani on bogaty, ani duży. Indie może i mają pozornie bidny rynek, ale za to gigantyczny - i to robi robotę.

Zresztą od lat to powtarzałem, jeśli chcemy być krajem silnym technologicznie, musimy budować swoje. Wybraliśmy oparcie modelu na outsourcing lub nawet budowanie własnych biznesów i opychanie ich dalej zagranicznemu kapitałowi, a zarobiona kasa w beton, to co się dziwimy teraz?

Czulu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 725
2
blebleble napisał(a):
ArchitektSpaghetti napisał(a):

Spośród wielu przyczyn obecnego stanu rzeczy jest taki jeden prozaiczny powód, że Polacy nie awansują wysoko.
Nawet dobrze wykształceni alpha male z soft skillami mają u nas fatalny angielski. W porównaniu z Hindusami z podobnego zakresu to jest dramat.
Jak taki CEO miedzynarodowej firmy ma awansowac Polaka? No sorry, ale na spotkaniach brzmimy jak lekko upośledzeni umysłowo z naszym ubogim zakresem słownictwa i błędami wymowy, które powinny były być skorygowane w podstawówce.
Ambitny Hindus potrafi utemperować swój akcent, ale Polak po czterdziestce nadal mówi “awejlejable” albo myli “a few” z “few”.

Ja bym powiedział raczej, że po prostu mamy słabiutki rynek wewnętrzny. Ani on bogaty, ani duży. Indie może i mają pozornie bidny rynek, ale za to gigantyczny - i to robi robotę.

Zresztą od lat to powtarzałem, jeśli chcemy być krajem silnym technologicznie, musimy budować swoje. Wybraliśmy oparcie modelu na outsourcing lub nawet budowanie własnych biznesów i opychanie ich dalej zagranicznemu kapitałowi, a zarobiona kasa w beton, to co się dziwimy teraz?

Powodzenia z tym w warunkach zielonego ładu i pierdyliarda regulacji które miały umożliwić "wspólny rynek", a są arbitralnie zawieszane względem niektórych krajów spoza UE machnięciem ręki kiedy pasuje to germańsko-frankofońskim elitom. No i lokalnej postmagdalenkowej sitwy traktującej kraj jak murzyńscy wodzowie stręczący krajan kolonialnym mocodawcom do niewolnictwa w zamian za czapkę paciorków.

BL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 116
1
Czulu napisał(a):
blebleble napisał(a):
ArchitektSpaghetti napisał(a):

Spośród wielu przyczyn obecnego stanu rzeczy jest taki jeden prozaiczny powód, że Polacy nie awansują wysoko.
Nawet dobrze wykształceni alpha male z soft skillami mają u nas fatalny angielski. W porównaniu z Hindusami z podobnego zakresu to jest dramat.
Jak taki CEO miedzynarodowej firmy ma awansowac Polaka? No sorry, ale na spotkaniach brzmimy jak lekko upośledzeni umysłowo z naszym ubogim zakresem słownictwa i błędami wymowy, które powinny były być skorygowane w podstawówce.
Ambitny Hindus potrafi utemperować swój akcent, ale Polak po czterdziestce nadal mówi “awejlejable” albo myli “a few” z “few”.

Ja bym powiedział raczej, że po prostu mamy słabiutki rynek wewnętrzny. Ani on bogaty, ani duży. Indie może i mają pozornie bidny rynek, ale za to gigantyczny - i to robi robotę.

Zresztą od lat to powtarzałem, jeśli chcemy być krajem silnym technologicznie, musimy budować swoje. Wybraliśmy oparcie modelu na outsourcing lub nawet budowanie własnych biznesów i opychanie ich dalej zagranicznemu kapitałowi, a zarobiona kasa w beton, to co się dziwimy teraz?

Powodzenia z tym w warunkach zielonego ładu i pierdyliarda regulacji które miały umożliwić "wspólny rynek", a są arbitralnie zawieszane względem niektórych krajów spoza UE machnięciem ręki kiedy pasuje to germańsko-frankofońskim elitom.

No przecież wiemy dobrze, że to jest niemożliwe. To było możliwe 20 lat temu. Dzisiaj to już po ptokach. Wyprodukowaliśmy miliony mikrokawalerek, super - pora na ich export w świat!

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1029
3
MrówkaBiegowa napisał(a):

Hindus zawsze zjednoczy się z innym Hindusem tylko po to by wygryźć inny kraj, bo dla nich liczą się tylko Indie i na tym świat się kończy

IMO to trochę inaczej wygląda. Prawdą jest, że Hindusi chcą pracować z hindusami, ale nie dlatego, że "solidarność" tylko dlatego, że bez hindusów nie działa ich system kastowy, który lubią

Hinduscy menadżerowie pochodzą tylko z tych wyższych, rządzących kast. Wrzucanie swoich roboli ogarniających system kastowy sprawia, że ich władza jest po prostu większa

Co do cwaniactwa w firmach to prawda, Polacy mogliby się tego uczyć

MB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Postów: 105
0
slsy napisał(a):
MrówkaBiegowa napisał(a):

Hindus zawsze zjednoczy się z innym Hindusem tylko po to by wygryźć inny kraj, bo dla nich liczą się tylko Indie i na tym świat się kończy

IMO to trochę inaczej wygląda. Prawdą jest, że Hindusi chcą pracować z hindusami, ale nie dlatego, że "solidarność" tylko dlatego, że bez hindusów nie działa ich system kastowy, który lubią

Hinduscy menadżerowie pochodzą tylko z tych wyższych, rządzących kast. Wrzucanie swoich roboli ogarniających system kastowy sprawia, że ich władza jest po prostu większa

Co do cwaniactwa w firmach to prawda, Polacy mogliby się tego uczyć

To prawda, u nich jest system kastowy w najgorszym tego słowa znaczeniu. Tylko to co napisałeś tylko dodaje oliwy do ognia i wzmaga efekt o którym pisałem, bo po pierwsze masz system kastowy (twoja wypowiedź) - czyli Hindus i tak zatrudni Hindusa by nim rządzić, po drugie (to co ja pisałem) - rasistowskie podejście do zatrudniania tylko i wyłącznie Hindusów i odrzucania z góry CV ludzi którzy nie są z Indii.

Tak czy siak, masz teraz w jednym momencie dwa kolosalnie rasistowskie podejścia od ciapatych, które powodują w skrócie, że Hindus nie zatrudni nikogo kto nie jest Hindusem. No to jak się takich obsadzi kilku w firmie to łatwo wywnioskować, że zawiążą wkrótce sojusz (już nie ważne, czy wyjdzie on przez system kastowy czy po prostu bo są z jednego kraju) i pozbędą się reszty zespołu, który ma inny kolor skóry i używa papieru toaletowego.

Z resztą to już widać w większych miastach. Przejdź się po dzielnicach, gdzie bloki są wybudowane obok/niedaleko budynków korporacji. Jakoś mało Polaków tam można spotkać na blokach, wszyscy ciapaci, a Polacy w Polsce się biją o miejsca pracy. PARANOJA

Niestety jedyną metodą jest zwalczania ognia ogniem i niezatrudnianie Hindusów w firmie o ile nie chcesz szybko przemienić jej w kastowy stek bzdur, ale jak pokazują korporacje mało firm idzie na taki układ xD Oni dobrze wiedzą, że ludzie nie lubią z nimi pracować i mają dość ich parszywego zachowania, masz całe miliony postów w internecie o tym, więc wiedzą że jak jeszcze dołożą oliwy do ognia to ludzie będą pękać, a na ich miejsce przychodzić kolejni brązowi kuzyni od Rajesha.

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1029
1
MrówkaBiegowa napisał(a):

To prawda, u nich jest system kastowy w najgorszym tego słowa znaczeniu. Tylko to co napisałeś tylko dodaje oliwy do ognia i wzmaga efekt o którym pisałem, bo po pierwsze masz system kastowy (twoja wypowiedź) - czyli Hindus i tak zatrudni Hindusa by nim rządzić, po drugie (to co ja pisałem) - rasistowskie podejście do zatrudniania tylko i wyłącznie Hindusów i odrzucania z góry CV ludzi którzy nie są z Indii.

IMO nie ma co generalizować. Na pewno system kastowy jest dobry dla tych niższych menadżerów, którzy nic sobą nie reprezentują i tylko polityką mogą coś ugrać. Taki CEO/szef działu w porządnej firmie nie musi się bawić w takie głupoty, bo władzę i tak ma dużą jak i w jego celu jest dbanie o jakość swojego całego "kraju" a nie tylko jednego wycinka układu feudalnego, gdzie można zrobić dużo prywaty w celu powiększenia własnej siły kosztem firmy

Z resztą to już widać w większych miastach. Przejdź się po dzielnicach, gdzie bloki są wybudowane obok/niedaleko budynków korporacji. Jakoś mało Polaków tam można spotkać na blokach, wszyscy ciapaci, a Polacy w Polsce się biją o miejsca pracy. PARANOJA

Nie znam się jak i nie znam danych.

Niestety jedyną metodą jest zwalczania ognia ogniem i niezatrudnianie Hindusów w firmie o ile nie chcesz szybko przemienić jej w kastowy stek bzdur, ale jak pokazują korporacje mało firm idzie na taki układ xD Oni dobrze wiedzą, że ludzie nie lubią z nimi pracować i mają dość ich parszywego zachowania, masz całe miliony postów w internecie o tym, więc wiedzą że jak jeszcze dołożą oliwy do ognia to ludzie będą pękać, a na ich miejsce przychodzić kolejni brązowi kuzyni od Rajesha.

Niestety w programowaniu/ogólnie w korpo spadek jakości widać dopiero po jakimś czasie, więc taka tranzycja po prostu się opłaca

Inna sprawa to fakt, że każdy kogo znam i pracuje z ludźmi z Indii (również nie programowanie, zwykłe korpo) mówi, że robią dużo roboty za hindusów, bo się "poczuwają", żeby było zrobione dobrze co paradoksalnie psuje ich pozycję, bo przez bycie dobrym pracownikiem sprawiają, że nie widać niechlujstwa. Jak napisałem Co do cwaniactwa w firmach to prawda, Polacy mogliby się tego uczyć. W zachodnich firmach jest mocna propaganda bycia odpowiedzialnym za swoją pracę (straszeniem, propagandą, kulturowo) przez co osoby pracujące w mentalności robimy to co nam karzą i nic więcej mają łatwiej

K6
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 16
0

Co jest moim zdaniem z polakami nie tak? To co bylo nie tak od zawsze. Zazdrosc, kompleksy, cwaniakowanie i pazernosc na wladze jednego nad drugim. Hindusi sa prawie zawsze jak jeden maz. Tam jeden drugiemu swin nie podklada. U nas? Jeden drugiego by utopil bo ma 10m2 wieksze mieszkanie

BI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 11
4

@KazimierzBadura
"Problem w korpo z Polakami jest ten sam co z Polakami w piłkarskiej reprezentacji. Dobrze to podsumował któryś z niemieckich byłych piłkarzy jak go spytali dlaczego polacy graja w klubach typu juventus,napoli, bayern,aston Villa i wiele innych pierwsze skrzypce. I potem przyjeżdża taka ekipa na mistrzostwa świata i nie może z grupy wyjść z ogórkami. Odpowiedź niemca- ,,bo oni mają super skille, ale w klubach zawsze jest w jedynastce 2-3 chłopaków z mocnym charakterem, że jak nie idzie to oni potrząsną, i to nigdy nie są polacy" i potem na reprezentacji mamy 11 wafli."

Ale pieprzysz bzdury. Masz jakąś tezę i dobierasz do niej „argumenty z czapy”, żeby tylko się zgadzało. Takak opinia o reprezentacji może i krąży, ale to raczej folklor niż poważna analiza. Są różne opinie na temat tego, czemu reprezentacja Polski zawodzi, od błędów PZPN-u, przez brak zgrania, po problemy systemowe w szkoleniu ale ty wybrałeś akurat wersję pasującą do twojej wizji „waflowych Polaków”.

A jakbyś nie zauważył to nie jest tylko polski problem. Niemcy też mają super piłkarzy w klubach i co? Dwa razy z rzędu odpadli w grupie na MŚ (w 2018 i w 2022) Włosi? Mistrzowie Europy, a nie zakwalifikowali się na mundial. Belgia – złote pokolenie, zero sukcesów. Anglia – od 1966 roku same „prawie”. To może nie chodzi o narodowość, tylko o coś więcej?

No ale wiadomo lepiej sobie ulżyć, powtarzając mity, niż spojrzeć szerzej.

Nie piszę tego, żeby zaczynać dyskusję o piłce. Zajrzałem tu z ciekawości, szukając informacji o zwolnieniach w IT. A widzę całą masę zakompleksionych frustratów, nad którymi admin nie panuje. I właśnie dlatego takie fora zaczynają przypominać śmietnik. Przecież ten temat mógłby być naprawdę wartościowy dla kogoś, kto chce dowiedzieć się z pierwszej ręki, w jakiej kondycji są firmy IT w różnych branżach. Zamiast tego widzę festiwal żółci, kompleksów i teorii z d… wyciągniętych.

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1801
4
bool_istnienia napisał(a):

@KazimierzBadura
"Problem w korpo z Polakami jest ten sam co z Polakami w piłkarskiej reprezentacji. Dobrze to podsumował któryś z niemieckich byłych piłkarzy jak go spytali dlaczego polacy graja w klubach typu juventus,napoli, bayern,aston Villa i wiele innych pierwsze skrzypce. I potem przyjeżdża taka ekipa na mistrzostwa świata i nie może z grupy wyjść z ogórkami. Odpowiedź niemca- ,,bo oni mają super skille, ale w klubach zawsze jest w jedynastce 2-3 chłopaków z mocnym charakterem, że jak nie idzie to oni potrząsną, i to nigdy nie są polacy" i potem na reprezentacji mamy 11 wafli."

Ale pieprzysz bzdury. Masz jakąś tezę i dobierasz do niej „argumenty z czapy”, żeby tylko się zgadzało. Takak opinia o reprezentacji może i krąży, ale to raczej folklor niż poważna analiza. Są różne opinie na temat tego, czemu reprezentacja Polski zawodzi, od błędów PZPN-u, przez brak zgrania, po problemy systemowe w szkoleniu ale ty wybrałeś akurat wersję pasującą do twojej wizji „waflowych Polaków”.

A jakbyś nie zauważył to nie jest tylko polski problem. Niemcy też mają super piłkarzy w klubach i co? Dwa razy z rzędu odpadli w grupie na MŚ (w 2018 i w 2022) Włosi? Mistrzowie Europy, a nie zakwalifikowali się na mundial. Belgia – złote pokolenie, zero sukcesów. Anglia – od 1966 roku same „prawie”. To może nie chodzi o narodowość, tylko o coś więcej?

No ale wiadomo lepiej sobie ulżyć, powtarzając mity, niż spojrzeć szerzej.

Nie piszę tego, żeby zaczynać dyskusję o piłce. Zajrzałem tu z ciekawości, szukając informacji o zwolnieniach w IT. A widzę całą masę zakompleksionych frustratów, nad którymi admin nie panuje. I właśnie dlatego takie fora zaczynają przypominać śmietnik. Przecież ten temat mógłby być naprawdę wartościowy dla kogoś, kto chce dowiedzieć się z pierwszej ręki, w jakiej kondycji są firmy IT w różnych branżach. Zamiast tego widzę festiwal żółci, kompleksów i teorii z d… wyciągniętych.

to jest w ogóle chore że czy w grach zespołowych czy w pracy w IT niektórzy uważają że do pracy zespołowej potrzebny jest jakiś hitlerek do potrząsania innymi, a nie przywódca z autorytetem i współpraca wszystkich członków zespołu

JB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 85
2

W ogóle reprezentacja Polski gra na poziomie na jakim ma piłkarzy. My po prostu nie wiadomo skąd mamy wygórowane oczekiwania.

Polska ma teraz jeden z gorszych rankingów FIFA, będąc na 34 miejscu.

Wartość rynkowa piłkarzy polski to 30 miejsce.

Tak więc gramy na miarę naszej wartości rynkowej. Byliśmy jakiś czas nawet w top 20 ale to był skok ponad nasz poziom. Hasła typu gramy w juventusie itp. Nie są za bardzo miarodajne, bo sporo krajów ma graczy w dobrych klubach.

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 502
0
Jerzy Brajektoria napisał(a):

W ogóle reprezentacja Polski gra na poziomie na jakim ma piłkarzy. My po prostu nie wiadomo skąd mamy wygórowane oczekiwania.

Polska ma teraz jeden z gorszych rankingów FIFA, będąc na 34 miejscu.

Wartość rynkowa piłkarzy polski to 30 miejsce.

Tak więc gramy na miarę naszej wartości rynkowej. Byliśmy jakiś czas nawet w top 20 ale to był skok ponad nasz poziom. Hasła typu gramy w juventusie itp. Nie są za bardzo miarodajne, bo sporo krajów ma graczy w dobrych klubach.

Akurat wartość rynkowa to mniej więcej umiejętności*<jakiś mnożnik malejący wraz z wiekiem>, a że mamy dość starą kadrę to umiejętności są lepsze niż to 30. miejsce wynikające z wartości zadowników.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.