Czy workation jeszcze jest w waszych firmach, czy już wszędzie przeszło do historii?
Udało się drugi raz pojechać na Teneryfę. Znalazłem się w puli osób wziętych do badania, czy kolejna edycja będzie lepsza.
Za pierwszym razem zwiedziliśmy:
- szlak pieszy TF PR-10 piękne widoki, dużo roślin, polecam dobry aparat, idzie się 7 godzin i najlepiej wrócić autobusem
- szlak pieszy koło Santiago del Teide (fragment), warto mieć buty terenowe, dużo kaktusów i egzotycznych roślin
- wioska Masca (punkty widokowe) gdzie widać klify
- północ (Garachico, Puerto de la Cruz, Santa Cruz)
- Teide wjazd kolejką na górną stację - widać szczyt
- szlak pieszy na południu chyba Palm Mar i widać ze szczytu całe miasteczko przy wybrzeżu i jak statki płyną
- Los Christianos i komercyjne Las Americas (głównie seniorzy się tam bawią)
- lekcja surfingu
Za drugim razem udało się zwiedzić więcej:
- miasto studenckie La Laguna i pomnik papieża, ludzi więcej niż na Krupówkach
- miasto Candelaria i bazylika, pomniki Guanczów przy wybrzeżu
- La Gomera - objazdowa wycieczka jednodniowa jeepami - mega widoki - zabierzcie dobry aparat
- La Palma - objazdowa wycieczka jednodniowa autobusem - kilka miesięcy temu wybuchł tam wulkan
- słynny łuk na południu wyspy - wieje tam mocno
- jeszcze raz Masca i Teno - trafiłem na mgłę i strach było jechać zwłaszcza w nocy, ale widok mega
- plantacja bananów Las Margaritas - można się trochę dowiedzieć, a potem naciągają na produkty
- Puerto de La Cruz - miasto kontrastów, z tyłu wieżowce, z przodu piękne wybrzeże i zabytkowe armaty
- rejs małym statkiem - wielorybów nie było, bo wieczorem, ale można pooglądać wybrzeże z oceanu
- ponownie na górną kolejkę Teide - bez sensu drugi raz, a jeszcze pod słońce, bo przed zamknięciem
- wycieczka piesza po Callao Salvaje, gdzie mieliśmy bazę - domy, hotele, trochę sklepów i galeria handlowa
- Park Narodowy Teide - jak się jedzie główną drogą przez środek, to są oznaczone punkty widokowe, gdzie wolno chodzić
- Jungle Park - fajny ogród, dużo zwierząt, można wejść do lemurów, ale nie podobały mi się orły przykute łańcuchem
Druga wycieczka była chaotyczna bez planu i składu. Gdyby nie to, udałoby się zaliczyć więcej i skorzystać z innych atrakcji.
Workation się skończył, ale brakowało tych klimatów i za trzecim razem wybór padł na półwysep, bo tańsze bilety i bezpośrednie połączenie.
Na początek po jednym zdjęciu z każdej wycieczki. Jak uporządkuję zdjęcia, to wrzucę pełne galerie.
Workation #1. Zagadka. Gdzie to jest?

Workation #2. Już wiem, o co będziecie pytać.

Hiszpania #3. Zagadka, co to za góra i gdzie to jest?

Czy warto jechać na workation? Trzeba samemu ocenić. Ciężko skupić się na pracy, a w tygodniu za bardzo nie pozwiedzasz.
Obecnie w Hiszpanii jest kryzys mieszkaniowy. Młodzi protestują przeciwko turystom i na murach można zobaczyć "digital nomads go home".
Jeśli gdzieś jedziecie, to koniecznie zabierzcie dobry aparat. Na drugi workation wziąłem aparat, ale nie nosiłem go wszędzie, bo ciężki i "bo kradną". Najbardziej żałuję, że zostawiłem go w domu, kiedy jechaliśmy na La Gomerę. Widoki mega i z aparatu wyciągnąłby więcej szczegółów.
Kiedy powiększycie zdjęcia ze smartfona do 100% lub wyświetlicie je na dużym ekranie, to widać piksele. Obrobić też ciężko, bo mało szczegółów.
Aparat wymaga więcej umiejętności, bo nie ma AI, a potem mozolna obróbka w programie, ale szczegółów znacznie więcej i można czynić cuda.
Wszystko na temat: https://informatykzakladowy.pl/fotografia-obliczeniowa
Jeśli zastanawiacie, co wziąć, to weźcie oba, ale większość fotografujcie aparatem, a telefonem tylko na media społecznościowe.