Zastanawiam się nad dorobieniem sobie jako trener programowania w którejś z popularnych ostatnio szkół kodowania. Zastanawiam się jakie są stawki w tym zawodzie i jak mają się do wynagrodzenia, które mógłbym zażądać jako programista. Oczywiście domyślam się że zapewne jest to uzależnione od doświadczenia zawodowego ale zupełnie nie mam pojęcia jaka jest konkretna relacja. Powiedzmy że np. jako developer dostaję przeciętnie 100 PLN/h i posiadam ok. 5 lat doświadczenia. Jaka stawka brzmi w takim przypadku sensownie dla trenera programowania?
Zarobki jako trener programowania
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Zmartwię Cię, stawka w bootkampach nie jest uzależniona od doświadczenia.
Tam wystarczy, że będziesz umiał nauczyć tego materiału który oni mają w programie i to nie są bo nie moga być ambitne rzeczy, a to znaczy, że praktycznie każdy kto miał z tym coś do czynienia sobie poradzi.
Na podstawie doświadczeń własnych, oraz rozmów z kilkoma kolegami z różnym doświadczeniem
W jednej z bootkampowni stawka wynosi do 75zł/h, w innej do 100.
Jeżeli chciałbyś na tym zarabiać to musiałbyś pracować w firmie doszkalającej pracowników firm, i z rzeczy których nie możesz się w 2h nauczyć z Internetu.
Coś np takiego: https://bottega.com.pl/
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Nie wiem jakie sa stawki. Ale jeden z moich kolegów z byłej pracy pracował w jednym z bootkampów jako wykładowca.
Kolega był juniorem ale to mu nie przeszkadzało uczyc innych. Wiec pewnie stawki nie były wysokie.
Chcesz zarobic - zgłoś się do bottega
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 745
Wszystko zalezy od szkoły, która prowadzi kurs. Jeśli kurs ma 200h i koszt 4k, to raczej nie prowadzi go osoba z duzym doświadczeniem. Na pewno oprócz doświadczenia w lepszych szkołach liczą się mocno umiejętności miękkie. Wielu wykładowców prowadzi również sporo własnych projektów. Może po prostu spróbuj wysłać CV do kilku szkół i dostaniesz konkretne informacje.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Najlepsze bootcampy z gwarancją sukcesu w pracy to te za co najmniej 20 000 zł.
Na bootcampy tańsze od 10 000 zł w ogóle nie ma co patrzeć.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Aktualnie prowadzę zajęcia dla 10 osób. Kurs trwa 350h i kosztuje trochę ponad 8k.
Ja za godzinę zajęć otrzymuję 110zł i mam mniejsze doświadczenie w pracy niż to o którym ty piszesz. W twoim przypadku myślę że można spokojnie do 150zł /h dobić.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 4700
Ostatnio widziałem podobne ogłoszenia, szukali trenera do szkoły programowania dla dzieci, więc poza umiejętnością programowania wymagali również doświadczenia w pracy z dziećmi. Oferowali około 50zł/h, więc bez rewelacji.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Kraków
- Postów: 367
Praca za 100zl/h w weekendy to raczej słabo : )
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
No ale to nie wyjdzie ci faktycznie 100/h czy 150/h, bo jednak nawet jak od kogoś plan zajęć dostałeś to trzeba go przejrzeć i jakoś wyrobić sobie dobre tempo prezentacji. Dolicz do tego dojazd i to wcale nie jest takie atrakcyjne chyba że masz faktycznie blisko i jedziesz ten sam kurs raz za razem.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Złoty Szewc napisał(a):
No ale to nie wyjdzie ci faktycznie 100/h czy 150/h, bo jednak nawet jak od kogoś plan zajęć dostałeś to trzeba go przejrzeć i jakoś wyrobić sobie dobre tempo prezentacji. Dolicz do tego dojazd i to wcale nie jest takie atrakcyjne chyba że masz faktycznie blisko i jedziesz ten sam kurs raz za razem.
Jeśli mówimy o bootcampie to z góry takie kursy zakładają jakąś ilość godzin. W moim przypadku tych godzin jest około 350. Nie prowadzę oczywiście wszystkiego ale wybieram sobie jakąś część więc z góry wiem ile godzin będę prowadził te zajęcia.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Zwróć tylko uwagę na to, że do poprowadzenia szkolenia trzeba się jeszcze przygotować, i jeżeli np wymyślanie zadań i zrobienie prezentacji do bloku o długości 20h zajmie Ci 5h to stawka 100zł/h efektywnie spada Ci do 80/h po wliczeniu czasu na przygotowanie.
Co więcej przynajmniej jedna z popularnych bootkampowni o ogólnopolskim zasięgu ma takie dziwne zasady, że za kolejne szkolenie z tego samego dają mniej, bo "materiały już przecież masz" :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Widziałem papiery pewnego projektu unijnego. Stawka była kosmiczna. Dla programisty - podwykonawcy - wykładowcy wychodziło coś +60k za około miesiąc brutto brutto. Dojazd, zakwaterowanie i inne na własną rękę. Do zrealizowania kursu wynajął kogoś innego, programist(k)ę o małym doświadczeniu choć do zrealizowania podstaw być może z wystarczającym. To już biznes i spekulacja, a nie rzemiosło. Większość stawek jest pewnie o wiele niższa. Znajomy zakłada własną "szkołę" - wg szacunków za weekendy wpadnie dodatkowo kilka koła miesięcznie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Póki na polanie stada jeleni gotowych nawet brać kredyt na kursy i bootcampy...
Drugi nabój z dubeltówki, to ukrycie kredytu, szkółka nie wymaga podpisania kredytu bankowego a tylko spłacania przez na przykład półtora roku części wynagrodzenia w nowej pracy. Nagrzany jelonek już widzi się za monitorem z 10 tysiącami co miesiąc a jakby się wczytał w umowę to ma płacić po prostu od nowej pracy. Jakiejkolwiek nowej pracy. Bo kto zapewnił posadę dobrze opłacanego programisty? Prędzej lub później pracę dostanie i szkółka kasę dostanie.