Okres próbny i czuje się zawiedziony

Okres próbny i czuje się zawiedziony
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Hej,

Na koniec roku trafiłem na okres próbny do firmy. Na rozmowie wydawało się ok., projekty rozwojowe, ciekawe itd. Teraz od początku roku mam zapchaj dziurę i nie wiedzą co mi przypisać... Nigdy wcześniej tak nie miałem. Może to tylko taki przejściowy okres?

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 339
1

To zależy, jeżeli utrzymuje się to dłuższy okres, uciekaj.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Hej,

Na koniec roku trafiłem na okres próbny do firmy. Na rozmowie wydawało się ok., projekty rozwojowe, ciekawe itd. Teraz od początku roku mam zapchaj dziurę i nie wiedzą co mi przypisać... Nigdy wcześniej tak nie miałem. Może to tylko taki przejściowy okres?

Po to jest okres próbny. Nie zdali go. Move on.

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 115
1

Dokładnie, okres próbny to nie jest tylko czas na wypróbowanie nowego pracownika ale także czas na wypróbowanie firmy przez pracownika i sprawdzenie czy wartości jakie wyznajecie do siebie pasują. Nie ma sensu tracić czasu w miejscu w którym się nam za bardzo nie podoba. Być może w tym samym czasie moglibyśmy być w innym miejscu, gdzie byśmy bardziej pasowali i nam by pasowało.

AS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
0

Ale ludzie mają problemy. Zajmij się swoimi sprawami jak nie masz co robić w pracy. Poczytaj coś czy poucz się czegoś...

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 339
3
adam.s6 napisał(a):

Ale ludzie mają problemy. Zajmij się swoimi sprawami jak nie masz co robić w pracy. Poczytaj coś czy poucz się czegoś...

Marnowanie czasu i pieniędzy, swoich i firmy. Lepszym wyjściem jest zmiana firmy gdzie faktycznie będzie robił konkretne rzeczy. Samemu nie przeskoczy już pewnego poziomu albo będzie szło to tak wolno, że motywacja od 0 spadnie..

AS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
2

Nie ma sensu się przejmować pieniędzmi firmy. W tym momencie nie ma co robić a za 2 tygodnie może będą chcieli żeby na nadgodziny został. Płacą za to że jest się w pogotowiu, gotowym do pracy. Nie mogę sobie wyobrazić sytuacji w której programista nie może się już sam rozwijać tylko potrzebuje do tego odgórnie narzuconego zadania.

czysteskarpety
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Piwnica
  • Postów: 7697
2

sama nazwa "okres próbny" oznacza próbę, twojej cierpliwości, charakteru itp. jak w filmie "Dzień próby" z Denzelem i Ethanem

Julian_
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1703
3

Ja tak mam od pół roku tzn. Tydzień full roboty, 2tygodnie zero roboty. Wykorzystałem ten czas na naukę Javy. Nauczyłem się w robocie wzorców projektowych, zrobiłem kilka kursów a teraz trzaskam sobie zadanka z codewars.

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 339
0
adam.s6 napisał(a):

Nie ma sensu się przejmować pieniędzmi firmy. W tym momencie nie ma co robić a za 2 tygodnie może będą chcieli żeby na nadgodziny został. Płacą za to że jest się w pogotowiu, gotowym do pracy. Nie mogę sobie wyobrazić sytuacji w której programista nie może się już sam rozwijać tylko potrzebuje do tego odgórnie narzuconego zadania.

No to spróbuj samemu przeskoczyć poziomu juniora na seniora a potem powiedz ile Ci to zajmie. Praca z doświadczonymi osobami przyspiesza naukę kilkukrotnie.. i jest to zasada dotycząca wszystkich typów nauki...

AS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
0
Pabloss napisał(a):
adam.s6 napisał(a):

Nie ma sensu się przejmować pieniędzmi firmy. W tym momencie nie ma co robić a za 2 tygodnie może będą chcieli żeby na nadgodziny został. Płacą za to że jest się w pogotowiu, gotowym do pracy. Nie mogę sobie wyobrazić sytuacji w której programista nie może się już sam rozwijać tylko potrzebuje do tego odgórnie narzuconego zadania.

No to spróbuj samemu przeskoczyć poziomu juniora na seniora a potem powiedz ile Ci to zajmie. Praca z doświadczonymi osobami przyspiesza naukę kilkukrotnie.. i jest to zasada dotycząca wszystkich typów nauki...

Jeśli robi się nowe rzeczy. Jeśli zawalą cię pierdołami to wiele się nie nauczysz. Wtedy już lepiej mieć czas wolny.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

powiedz ze chcesz zajac sie czyms konkretnym, jak nie to zmienaj prace.

SY
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 18
0

Ja ostatnie dwa tygodnie też nie miałam co robić, przeglądałam ofert pracy, uczyłam się JavaScript i czytałam pierdoły, z pracy wychodząc po 6 godzinach. Teraz mam taki zapierdziel, że nie wiem w co ręce włożyć.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Sylwianna napisał(a):

Ja ostatnie dwa tygodnie też nie miałam co robić, przeglądałam ofert pracy, uczyłam się JavaScript i czytałam pierdoły, z pracy wychodząc po 6 godzinach. Teraz mam taki zapierdziel, że nie wiem w co ręce włożyć.

@Sylwianna A jesteś kobietą?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Gadałem z przełożonym. Powiedział, że nie chce mnie od razu wrzucać w nowe projekty i chce zobaczyć jak pracuje w obecnych, ew starych.....

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
WebDev napisał(a):

Gadałem z przełożonym. Powiedział, że nie chce mnie od razu wrzucać w nowe projekty i chce zobaczyć jak pracuje w obecnych, ew starych.....

Typowe, znam z autopsji. Po prostu stamtąd uciekaj, chyba że jesteś tam tylko dla kasy i nabijania licznika tzw. "doświadczenia komercyjnego" które jest jedynie ilością miesięcy trwania twojego zatrudnienia.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Po raz kolejny mam taka sytuacje i jestem tym zawiedziony. Zastanawiam sie czy wiekszosc firm tak robi zeby tylko znalezc programiste?

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 236
2

W tamtym roku pracowała ze mną koleżanka analityczka przez 3 miesiące czyli okres próbny. Nie spodobał się jej system, którym się miała docelowo zajmować. Podziękowała i poszła do innej firmy do pracy. Nie ma się co zastanawiać;)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Możliwe, ze uda mi się coś na dniach ogarnąć (potencjalnie) czy wypada zostać do końca okresu próbnego skoro mam okres wypowiedzenia?

Julian_
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1703
1

Mam teraz podobnie jak autor.

Sciągnęli mnie z innego miasta, sypnęli forsą i praktycznie zero zadań. Przez ostatnie 3 tygodnie pracowałem przez 3 dni. Posadzili przy biurku i zostawili.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Julian_ napisał(a):

Mam teraz podobnie jak autor.

Sciągnęli mnie z innego miasta, sypnęli forsą i praktycznie zero zadań. Przez ostatnie 3 tygodnie pracowałem przez 3 dni. Posadzili przy biurku i zostawili.

Masz lepszą kasę? Jak tak to na plus. Masz czas, który możesz wykorzystać na coś twórczego? Zajebiście. Po trzech pierwszych tygodniach to ja na uniwerku nie miałem w ogóle obrazu jaki mnie czeka zapierdziel. A był srogi. Więc poczekaj jeszcze trochę. W ogóle wdroźyli cię co i jak? Opowiedzieli po co im jesteś potrzebny i o zagadnieniach jakimi się będziesz docelowo zajmował i jakie mieli w przeszłości problemy?

Sceptyczny Dinozaur
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 390
2
Julian_ napisał(a):

Sciągnęli mnie z innego miasta, sypnęli forsą i praktycznie zero zadań. Przez ostatnie 3 tygodnie pracowałem przez 3 dni. Posadzili przy biurku i zostawili.

Julian nie macie tam jeszce jakichś wolnych etatów ?

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.