Sprzedałem (prawie) mieszkanie i coś wam powiem koledzy

Sprzedałem (prawie) mieszkanie i coś wam powiem koledzy
marian pazdzioch
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 822
1

Spośród około 30 osób które to mieszkanie oglądały, tylko 1 chciała w nim mieszkać.

Reszta, w tym spółka zoo 3 dziewczyn fliperek, oglądała żeby kupić na inwestycję.

Aż sam się dziwię ile ludzie mają kasy do wrzucenia w cokolwiek bo im traci wartość.

Gdzie ten kryzys?

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5731
0

betonowe złoto. Nowe. Nie znałem

  1. W polsce są ludzie co mają pieniądze
  2. w polsce nie opłaca się inwestować w nic innego niż mieszkania
    z (1) i (2) mamy -> betonowe złoto
jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3642
3

A dlaczego nie można tego kredytować? Skoro kredyt ma mniejszy procent niż potencjalny zysk. Jeśli masz zdolność to finansujesz kredytem.
Ja nie miałem nigdy na to odwagi. Ci co mieli, dziś nie narzekają.

onomatobeka
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 443
1

Dla większości Polaków inwestowanie = zakup kolejnej nieruchomości.

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7154
1
marian pazdzioch napisał(a):

Gdzie ten kryzys?

Myślisz, że każdy będzie zainteresowany takim byle czym?

screenshot-20260917174223.png

Lokacja, wykończenie, remont, cena...

A jak się pozbywasz, to biorą ludzie, którzy i tak nie będą tam mieszkać.
Zgłaszają się ludzie, którzy inwestują.
A wielu potencjalnych nabywców, którzy tam by zamieszkali, nie stać.

MarekR22
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
8

Inwestor/fliper itp szuka jakiejkolwiek okazji. Lokalizacja, standard wykończenia, powierzchnia itp mają dla niego drugorzędne znacznie jeśli cena jest właściwa.
Na dodatek mają więcej doświadczenie cierpliwości i czasu.

Więc 10 fliperów w mieście, robi większy ruch niż 200 normalnych klientów, którzy mają wymagania co do tych rzeczy, więc nie odwiedzają każdej możliwej oferty.

Chcę przez to powiedzieć, że twoja obserwacja nie uwzględnia tego efektu i dochodzisz do złych wniosków.

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7154
0

Niedawno w Krakowie znajoma oglądała różne mieszkania.
Niby w miarę nowe itp. Ale każde miało jakieś wady, które dyskwalifikowały zakup.

Mieszkanie w bloku z wielkim tarasem, który gdyby nie był odkryty, to można by było na nim np. urządzić normalny pokój.
Marnotrawstwo przestrzeni, które niepotrzebne podbija cenę.

Albo taka wąska klatka schodowa, że wnoszenie mebli byłoby znacznie utrudnione.

Ci developerzy robią mieszkania tak, żeby trudniej było je sprzedać?
Nawet jak sam kupujący przymknie oko na głupoty konstrukcyjne, to potem będzie mu trudniej sprzedać komuś innemu.

To tak jak kiedyś kupowało się auto koniecznie z klimatyzacją, żeby potem było łatwiej je odsprzedać - bo dużo aut w obiegu nie miało klimy.

superdurszlak
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kraków
  • Postów: 2052
4

Każde mieszkanie ma jakieś wady konstrukcyjne lub projektowe, lub cały blok je ma, więc na dobrą sprawę każde mieszkanie można zdyskwalifikować jeśli szukasz czegoś wykonanego perfekcyjnie...

Wielka płyta to krzywe ściany i niosące się hałasy.

Lata 90 to dziwne eksperymenty budowlane.

Nowoczesne budownictwo to niemal zawsze idiotyczny układ zarówno pod względem układu funkcjonalnego - np klatka schodowa po 10-20 mieszkań na piętro, korytarz jak w akademiku, 10 pięter i jedna winda - a także absurdalne układy mieszkań, np na planie 40-kąta z dziwnymi kątami i łukami, żeby bryła budynku była fancy.

Kamienice to zimno, wilgoć, grube mury przez które zasięg jest słaby, oraz mieszkania w których jest po kilka przechodnich pokoi jeden za drugim.

Nowe osiedla to bloki tak upchane, że o dostępie do naturalnego światła możesz zapomnieć.

Ostanie piętra się nagrzewają/wyziębiają zależnie od pogody i albo wydasz więcej na klimatyzację, albo się męczysz, w dodatku jesteś podatny na zalania jeśli dach jest nieszczelny.

Pośrednie piętra to mnóstwo hałasu z każdej strony, jeśli blok nie jest dobrze wygłuszony - a przez żelbetowe płyty niesie się aż miło.

Niskie piętra to więcej ludzi łażących obok mieszkania, więcej kurierów, bezdomnych itd. jeśli są bezpośrednio nad lokalami usługowymi to jest jeszcze gorzej. No i zapomnij o widoku innym niż na ścianę bloku tuż obok, jeśli to nowe osiedle.

Długo by tak wyliczać, ale jak się nie obrócisz, d...a jest zawsze z tyłu, więc możesz albo mieszkać na dworcu, albo budować się sam (i odkryć, że i tak nie będzie idealnie, ale wtedy koszty już utopione więc...), albo przyjąć że jakieś wady zawsze będą i wybierać według tego, które mieszkanie ma najmniej dotkliwe.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.