!!!POLICJA!!!Odzysk danych po formacie?

!!!POLICJA!!!Odzysk danych po formacie?
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Witam ja z nietypowym pytaniem i zadaje je na tym forum ponieważ uważam że tu najlepiej pasuje.A wiec:
Pared dni temu mojego kolege złapała policja pod zarzutem posiadania nielegalnych programów i gier.w ogóle zarekwirowali mu kompa i płyty. Po analizie jego komputera ci POLICJANCI 'eksperci' <----(haha) stwierdzili że odzyskali bardzo dużo danych z wczersniejszych formatów <--- BRECH!!!!
Ja rozumiem że jest możliwośc odzyskania danych np.po SZYBKIM FORMATOWANIU, ale nie po PEŁNYM czyli takim któwy czyści wszystko dokładnie. A więc może mi ktoś powiedziec czy naprawde mogli oni odzyskac jakiekolwiek dane po PEŁNYM FORMACIE???????? dla mie to wydaje sie niemozliwe. Ale oni twierdza ze maja takie cos ze jedynie rozwalenie twardziela mlotkiem moze im utrudnic odzysk. A i jeszcze jedno owi 'EKSPERCI' twierdza takze ze potrafia odzyskac z tego twardego dysku także rozmowy słynnego gadu gadu m przy czym podkreslam ze moj kolega ma wlaczona opcje aby NIE ARCHIWIZOWAC WIADOMOSCI. I tu kolejne brawa dla naszej szanownej POLICJI (HAHAAHAHA) i ich 'EKSPERTÓW' <<-- KOLEJNY BRECH. A wiec chcialbym wysluchac waszej opinii na ten temat ::

oneghost
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 107
0

Chyba pomyliłeś/aś fora. Nie wiem czy to pasuje do Delphi/Pascal.
Moim zdaniem, to nie jest to możliwe. A z tymi wiadomościami z gg, to przesada. Jeśli nie były zapisywane, to bez jaj :)

brodny
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Jak również częściowo dane zawarte na uszkodzonym mechanicznie dysku - np. z wbitym weń gwoździem. Pooglądaj stronki firm zajmujących się odzyskiwaniem danych, to się dowiesz, co jest możliwe.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

rozmowy gg można również odzyskać gdyż są zapisywane na serwerze (gdy np. ktoś grozi przez gg komuś to wcale nie jest bezkatny :>)

Ktos
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Rozmowy GG nie są zachowywane na serwerze. Mimo wszystko, przy tym milionie użytkowników to trochę by tych danych było.

A jak się boisz - to Jabber oraz GnuPG twoimi przyjaciółmi.

Duplikat wątku tego z Newbie usunąłem.

// a ja dopisze, ze dane na dysku to stan namagnesowania. podczas formatowania nie da sie stanu 'wyzerowac' totalnie, zawsze pozostaje szczatkowe namagnesowanie. zero i jedynka logiczna to po prostu stan namagnesowania ponizej jakiejs wartosci i powyzej jakiejs (tej samej ? innej ? tego nie wiem) [mf]

seba22
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 148
0

Okolo 32 krotne nadpisanie każdego sektora (w ktorym umieszczony był plik) daje gwarancje bezpieczeństwa...

O ile pamietam 8 krotne nadpisanie kazdego sektora daje gwarancje bezpieczenstwa na poziomie oprogramowania (typu recovery)

32 krotne chroni przed sprzętowym...

Polecam każdemu...

Co do rozmow, na 100 % cos zostaje, nawet gdyby liczyć ze wszystko jest w ramie to raczej zawsze zapisze sobie jakiś pliczek temp :]

Nadpisuj HDD, nadpisuj drogi kolego, co jakis czas 15 x po formacie ktory wpisuje na dysk 00000000

Lub komercyjne rozwiazanie, tez takie sie zdazaja...
Polecam !

PS: Jezeli uslyszales to na W11 (tak jak twoj nick) to nie wierz w to co tam mowia, momentami sam placze ze smiechu, polecam zebys uczyl sie hackowac z filmow :P :] :P :]

(nie obrazam tutaj filmow instruktazowych dla hackerow)
Mowie o <ort>hasmkich</ort> produkcjach gdzie gosciu w 4 sec lamie 12 znakowe haslo brutalforcem... :P

CK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2692
0

gg uzywa komponentu WebBrowser wiec musi zapewne utworzyc jakis plik tmp jednak zapewne zapisuje go w jakims temp directory a jesli tak to w takim miejscu ow plik powinien bardzo szybko zostac nadpisany sporo razy

BTW bylo kupowac u piratow?

nav
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
0
seba22 napisał(a)

PS: Jezeli uslyszales to na W11 (tak jak twoj nick) to nie wierz w to co tam mowia, momentami sam placze ze smiechu, polecam zebys uczyl sie hackowac z filmow :P :] :P :]

"emacsem przez sendmail" to potrafia tylko Polacy :)

Malcolm
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 317
0
CyberKid napisał(a)

gg uzywa komponentu WebBrowser ...

Pozwol, ze Ciebie troszke uswiadomie. Nie caly swiat opiera sie na komponentach.
Szok nie? ;)

DX
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1072
0

Tu policja !!! W11 i tak Cię już namierzyliśmy więc lepiej wyrzuć dysk przez okno i jakby się ktoś pytał to mów, że to nie twój :P

Adamo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Malcolm napisał(a)
CyberKid napisał(a)

gg uzywa komponentu WebBrowser ...

Pozwol, ze Ciebie troszke uswiadomie. Nie caly swiat opiera sie na komponentach.
Szok nie? ;)

no nie cały, ale niestety gg serio używa komponentu WebBrowser, a może nie tyle gg go używa co twórcy gg

Malcolm
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 317
0
Adamo napisał(a)

no nie cały, ale niestety gg serio używa komponentu WebBrowser, a może nie tyle gg go używa co twórcy gg

Troche mylicie technologie i srodowiska programowania ;)

brodny
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Kontrolki ActiveX/serwera COM (mniejsza o szczegóły ;P ) Internet Explorera. Pasi? :]

lofix
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wdzydze
0

upraszam o pisanie na temat topicu (jaki by nie byl hmm "niemadry")

mitring
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 796
0

To ja sie dopisze do tego [green]

Wg mnie to dane mozna odzyskac tylko ze to troszke kosztuje, i policja nie na kazddego ma takie postepowanie, "a bo ten ma fife pirata" policja wpada zabiera kompa wysyla dysk do analizy i placi za to [glowa] Pewnie sprawdzaja tylko te dane co sa i ewentualnie ciut wstecz, lub/i wymyslaja ze miales to to to abys sam sie zmieszal i przyznal co mialas a czego nie ;) a moze sie myle :>

CK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2692
0
Malcolm napisał(a)

Pozwol, ze Ciebie troszke uswiadomie. Nie caly swiat opiera sie na komponentach.
Szok nie? ;)

A wyobraz sobie iz nie uzywam VCL ;] I to ktos juz przede mna pisal o tym iz tworcy GG uzyli owego komponentu ( czy jak to tam jest zwane ).

Co do tematu,to skoro programowo mozna odzyskac dane nawet po 9 krotnym nadpisaniu to dlaczego nikt jeszcze nie wpadl na pomysl napisania softu do zwiekszania pojemnosci dysku / partycji :> ??

Ktos
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
CyberKid napisał(a)

Co do tematu,to skoro programowo mozna odzyskac dane nawet po 9 krotnym nadpisaniu to dlaczego nikt jeszcze nie wpadl na pomysl napisania softu do zwiekszania pojemnosci dysku / partycji :> ??

Było paru takich co używali Norton Ghost z błedem aby pokazać, że dysk można powiększyć...

Chodzi o to, że nie można odtworzyć wszystkich danych - tylko co najwyżej część.

|PtaH|
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Mam znajomego w laboratorium Ontracka w Krakowie. Niestety księgowy, ale okazuje się że najlepszymi ich klientami są prokuratura oraz policja.

KA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
  • Postów: 36
2

Temat stary, ale to:

Marooned napisał(a):

W warunkach laboratoryjnych można odzyskać dane z dysku nadpisane kilkukrotnie - więc i po kilku formatach...

jest bzdurą. Odzyskiwanie nadpisanych danych nie jest możliwe i nigdy nie było. Fizyka na to nie pozwala.

brodny napisał(a):

Jak również częściowo dane zawarte na uszkodzonym mechanicznie dysku - np. z wbitym weń gwoździem. Pooglądaj stronki firm zajmujących się odzyskiwaniem danych, to się dowiesz, co jest możliwe.

Tu dużo zależy, gdzie ten gwóźdź trafił. Czasem odzyskanie danych z takiego dysku jest trywialne, a czasem to temat na projekt naukowy. Z kolei stronki firm odzyskujących dane nie są dobrym źródłem wiedzy. Często jest na nich więcej marketingowych bajek i czczych przechwałek, niż rzetelnej wiedzy technicznej.

Ktos napisał(a):

// a ja dopisze, ze dane na dysku to stan namagnesowania. podczas formatowania nie da sie stanu 'wyzerowac' totalnie, zawsze pozostaje szczatkowe namagnesowanie. zero i jedynka logiczna to po prostu stan namagnesowania ponizej jakiejs wartosci i powyzej jakiejs (tej samej ? innej ? tego nie wiem) [mf]

Jedynką jest obszar zmiennego namagnesowania - fizycznie jest to ścianka oddzielająca dwie domeny o różnych polaryzacjach. Z kolei liczbę zer oblicza się na podstawie odległości między kolejnymi jedynkami - zależy ona od długości domeny. Nadpisując niczego nie rozmagnesowujesz, tylko przestawiasz ściany domenowe w inny sposób.

seba22 napisał(a):

Okolo 32 krotne nadpisanie każdego sektora (w ktorym umieszczony był plik) daje gwarancje bezpieczeństwa...

O ile pamietam 8 krotne nadpisanie kazdego sektora daje gwarancje bezpieczenstwa na poziomie oprogramowania (typu recovery)

32 krotne chroni przed sprzętowym...

Kolejna bzdura. Dane są niszczone pierwszym przebiegiem nadpisania. Każdy kolejny, to strata czasu i prądu.

mitring napisał(a):

To ja sie dopisze do tego [green]

Wg mnie to dane mozna odzyskac tylko ze to troszke kosztuje, i policja nie na kazddego ma takie postepowanie, "a bo ten ma fife pirata" policja wpada zabiera kompa wysyla dysk do analizy i placi za to [glowa] Pewnie sprawdzaja tylko te dane co sa i ewentualnie ciut wstecz, lub/i wymyslaja ze miales to to to abys sam sie zmieszal i przyznal co mialas a czego nie ;) a moze sie myle :>

Pewnie, że się mylisz. Na tym świecie cały czas jest coś takiego, jak fizyka. I jej praw nie można łamać, ani też samej fizyki skorumpować. Odzyskać można tylko to, co fizycznie wciąż jest na nośniku, tylko nie możesz uzyskać do tego dostępu z powodu uszkodzeń struktur logicznych lub uszkodzeń fizycznych. I odzyskiwanie danych polega właśnie na tym, żeby sobie z tymi uszkodzeniami jakoś poradzić i wyciągnąć tę zawartość, jaka nie jest dostępna. Ale nie da się wyciągnąć zawartości, jakiej fizycznie już nie ma, bo jej nie ma. I nie da się dopłacić "za cuda", by nagle wróciła.

Ktos napisał(a):
CyberKid napisał(a)

Co do tematu,to skoro programowo mozna odzyskac dane nawet po 9 krotnym nadpisaniu to dlaczego nikt jeszcze nie wpadl na pomysl napisania softu do zwiekszania pojemnosci dysku / partycji :> ??

Było paru takich co używali Norton Ghost z błedem aby pokazać, że dysk można powiększyć...

Chodzi o to, że nie można odtworzyć wszystkich danych - tylko co najwyżej część.

Trafne pytanie, gorzej z odpowiedzią:
1/ - numer z pokazywaniem, że dysk jest większy, niż w rzeczywistości polegał na założeniu kilku wzajemnie nakładających się partycji. Dysk wcale nie robił się od tego większy, tylko pokazywał większą sumaryczną pojemność partycji. Każdy, kto ma elementarne pojęcie o strukturach logicznych może coś takiego stworzyć w kilka minut z palca w hex-edytorze.
2/ - oszustwo się wysypywało, kiedy któraś partycja zaczynała nadpisywać dane znajdujące się na innej,
3/ - żadnych nadpisanych danych nie da się odzyskać.Nawet częściowo. Nikt nigdy tego nie zrobił i nie zrobi. Gdyby ktoś to zrobił naprawdę (nie mówimy tu o jakichś obszarach HPA/DCO, czy innych niedokładnościach procesu - nadpisać też można źle), byłby sławny i naprawdę nieźle by z tego żył...ale fizyka na to nie pozwala. Mity o możliwości odzyskania nadpisanych danych są podsycane przez firmy oferujące różne sprzętowe metody niszczenia danych i "specjalne" programy ze "specjalnymi" algorytmami - żeby przekonać klientów do wyskoczenia z portfela. Ogólnie te specjalne programy i algorytmy są bzdurą, bo istotą nadpisywania jest zastąpienie tych danych, jakie chcemy zniszczyć inną zawartością. Dowolną inną.

Wybaczcie odgrzanie tematu, ale skoro całkiem sporo ludzi czyta forum, a przez 20 lat nikt tych bzdur nie wyprostował,. mogą się one przyczyniać do powielania i utrwalania mitu o możliwości odzyskania nadpisanych danych.

KA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
  • Postów: 36
0

Tak, podstawą interpretacji jako stany logiczne jest stan analogowy, ale z tą "pamięcią poprzednich zapisów", to trochę poleciałeś. Nie ma możliwości odczytania/ustalenia poprzedniego stanu namagnesowania. Warstwa magnetyczna jest zbyt cienka i przy zapisie jest przemagnesowywana do nasycenia . Była kupa badań w tym kierunku i w zakresie analizy namagnesowania przy pomocy mikroskopii sił magnetycznych i w zakresie oscyloskopowej analizy sygnału przechwytywanego z bloku magnetycznych głowic. Niszczenie dysków w celu zniszczenia danych nie dowodzi tego, że jest to konieczne, a tego, że decydenci często nie rozumieją fizyki przechowywania danych, a lepiej się czują widząc dysk zniszczony, niż nadpisany. A jeśli chodzi o rozkręcenie talerzy aż do rozerwania, to co masz na myśli? Że się rozlecą pod wpływem siły odśrodkowej? Gdybyś miał elementarne pojęcie o budowie dysków twardych, to byś wiedział, że to technicznie jest niemożliwe.
Artykuł z Wikipedii, jaki przywołałeś jest merytorycznie słabiutki.
1/ - miesza kilka różnych wątków, m. in. pozostawienie na nośniku plików usuniętych na poziomie logicznym, kwestię działania funkcji TRIM/UNMAP (zob. to: https://kaleron.edu.pl/TRIM-w-dyskach-SMR-i-SSD.php ), kwestię nadpisania (skonfrontuj błędy z Wikipedii z tym: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4009742.html ) i zaczerpniętej ze standardów NIST SP800-88 i IEEE-2883-2022 klasyfikacji metod niszczenia danych na clear/purge/destroy, jaka sama w sobie jest głupia. W szczególności standardy te wiążą skuteczność metod niszczenia danych z klasyfikacją ich pod względem ważności/wrażliwości/poufności, co z technicznego punktu widzenia jest nonsensem - ani dysk, ani dane nie wiedzą, jakie subiektywne znaczenie tym danym przypisujemy i nie będą z tego powodu stawiały większego oporu przy usuwaniu właśnie tych danych. Po drugie - wiele metod niszczących dysk (destroy), co te standardy uważają za najbezpieczniejsze, dane de facto nie są niszczone, a uszkodzenie dysku jedynie utrudnia dostęp do nich. A więc nie są to metody skuteczne i ich poziom bezpieczeństwa jest niższy od faktycznie niszczącego dane nadpisania lub (nie wiedzieć czemu klasyfikowanej jako purge, a nie destroy) demagnetyzacji. W ogóle o ile wyodrębnienie kategorii "destroy" jako grupy metod niszczących nośnik ma sens, to w przypadku rozróżnienia "clear"-"purge" ten sens trudno zauważyć. Zwłaszcza, że (oprócz demagnetyzacji, jaka powinna być klasyfikowana jako "destroy") większość metod jest równolegle przypisywana i do "clear" i do "purge" i logika ich przyporządkowania jest wysoce wątpliwa.

Swoją drogą - zachowaj ostrożność czerpiąc wiedzę z Wikipedii, bo np. stąd: https://pl.wikipedia.org/wiki/File_Allocation_Table możesz się dowiedzieć, że mogą wystąpić klastry 5 kB, co jest dość rażącym błędem, ale redaktorzy, pomimo zwrócenia im uwagi, postanowili zostawić to tak, jak jest.

ŁF
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Artykuł z Wikipedii służył raczej zgrupowaniu moich myśli, nie czytałem całości, tylko sprawdziłem, czy zawiera informacje zebrane przeze mnie z innych miejsc. Być może mój błąd, że nie zweryfikowałem każdej informacji z niego, ale wybacz, nie mam tyle czasu.
W temacie tego, jak "poleciałem": https://commons.erau.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1131&context=jdfsl, szczególnie strona 16 (3.2.2) - jak widać jest to obarczone błędem, ale nie niemożliwe (a przynajmniej nie w pewnych przypadkach). Nie mam czasu szukać więcej źródeł.
Co do elementarnej wiedzy o budowie dysków, to gdybyś Ty ją miał, to byś wiedział, że dysk można rozkręcić lub rozciąć, a talerze wyjąć. Poszedłem na skróty nie zastanawiając się nad bardziej efektywnymi metodami fizycznego zniszczenia nośnika danych (pocięcie, stopienie, piaskowanie, drapanie, sprasowanie, degausowanie, ...), ale nie oznacza to, że rozerwanie talerzy pod wpływem siły odśrodkowej jest niemożliwe. Nie chce mi się tego weryfikować, wybacz, ale AI twierdzi, że talerze dysku są bardziej delikatne niż CD. CD rozrywa się przy ~100k RPM, talerzom ponoć wystarczy > 30k.

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
0

Pozwolę się wtrącić. AFAIK odzysk danych z wyzerowanego dysku jest praktycznie nie możliwy. Musiałoby się zadziać wiele czynników jak uszkodzona głowica by można to wykonać np. na innej głowicy.
To mit który narastał przez wiele lat. Czasem mogły być to informacje z mediów, być może też jakaś taktyka służb specjalnych etc. by zasiać ziarno wątpliwości.
Dyski niszczy się fizycznie nie dlatego, że z wyzerowanego dysku da się odzyskać dane, ale po pierwsze jest to szybkie. Takie rozmagnesowanie danych przez maszynę to powiedzmy minuta. Wyzerowanie dysku to godzina, dwie, trzy w zależności od pojemności itd. Metody fizycznego niszczenia są pewniejsze bo widać ich efekt gołymi oczami. Można je stosować do dysków częściowo uszkodzonych, gdzie żerowania w jakimś przynajmniej obszarze nie wykonasz.
Podsumowując czy producenci dysków, czy firmy jak OnTrack zaprzeczają możliwości odzysku danych z wyzerowanego dysku.
Natomiast na pewno jakiś mit kiedyś powstał. I tak jak w filmach, nawet dokumentalnych, służby potrafią odczytać wpisywane znaki z klawiatury na podstawie zużycia energii na przyłączu do domu, pewnie w szczególnych przypadkach może i coś mogłyby odczytać z dysku to jednak traktowałbym to jako opowieści z mchu i paproci.

KA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
  • Postów: 36
0
ŁF napisał(a):

W temacie tego, jak "poleciałem": https://commons.erau.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1131&context=jdfsl, szczególnie strona 16 (3.2.2) - jak widać jest to obarczone błędem, ale nie niemożliwe (a przynajmniej nie w pewnych przypadkach). Nie mam czasu szukać więcej źródeł.

Przeczytaj najpierw ze zrozumieniem to, co znalazłeś/ Pracę Cohena znam. Jest mocno teoretyczna. Po części powiela bzdury z artykułu Gutmanna, po części konfrontuje je z publikacją, jaka dość mocno po pracy Gutmanna się przejechała. Na tyle mocno, że poczuł się zobowiązany odpowiedzieć i dopisał epilog obnażający, że nie rozumie ani fizyki magnetycznego zapisu danych, ani używanego w dyskach twardych kodowania. Zresztą Wright i koledzy też luźno podeszli do procesu kodowania i skupili się na samym namagnesowaniu powierzchni. Jak sam powinieneś zauważyć nawet na podstawie wyrwanego z kontekstu cytatu z ich pracy, podobną skuteczność "odzyskiwania danych" można uzyskać rzucając monetą i przypisując logiczne wartości orłu i reszce. Dlatego to, co pokazałeś, jest bardzo słabym argumentem i musisz się jeszcze podciągnąć i z fizyki i z przetwarzania sygnałów i z metod kodowania danych. A ponieważ nie masz czasu sam szukać, polecę Ci:

  • Bertram, H. N.: "Theory of Magnetic Recording"
  • Schouhamer Immink, K. A.: "Codes for Mass Data Storage Systems"
  • Vasić, B., Kurtas, E. M.: "Coding and signal processing for magnetic recording systems"
  • Wu, Z.: "Coding and Iterative Detection for Magnetic Recording Channels"
  • Коженевський, С. Р.: "Взгляд на жёсткий диск "изнутри". Перезапись информации" - może ci się trochę w głowie rozjaśni i przestaniesz powielać bzdury.

Co do elementarnej wiedzy o budowie dysków, to gdybyś Ty ją miał, to byś wiedział, że dysk można rozkręcić lub rozciąć, a talerze wyjąć.

Odkrycie...i co dalej?

Poszedłem na skróty nie zastanawiając się nad bardziej efektywnymi metodami fizycznego zniszczenia nośnika danych (pocięcie, stopienie, piaskowanie, drapanie, sprasowanie, degausowanie, ...), ale nie oznacza to, że rozerwanie talerzy pod wpływem siły odśrodkowej jest niemożliwe. Nie chce mi się tego weryfikować, wybacz, ale AI twierdzi, że talerze dysku są bardziej delikatne niż CD. CD rozrywa się przy ~100k RPM, talerzom ponoć wystarczy > 30k.

Jeśli sztuczna inteligencja jest dla Ciebie autorytetem... To teraz buduj urządzenie do rozrywania talerzy siłą odśrodkową. może zostaniesz miliarderem:) Wybacz, nie wyłapałem z Twojego skrótu myślowego, że chcesz w ten sposób niszczyć talerze poza dyskiem. Tak, są metody fizycznego niszczenia danych, niektóre z nich są nawet skutecznie i w pewnych sytuacjach są całkiem rozsądnym wyborem, ale sam fakt ich istnienia w żaden sposób nie wpływa na skuteczność niszczenia danych przez nadpisanie.

jurek1980 napisał(a):

Pozwolę się wtrącić. AFAIK odzysk danych z wyzerowanego dysku jest praktycznie nie możliwy. Musiałoby się zadziać wiele czynników jak uszkodzona głowica by można to wykonać np. na innej głowicy.

Co masz na myśli z ta uszkodzoną głowicą? Bo próbuję odnaleźć w tym logikę. Że uszkodzona głowica może nie nadpisać danych? Ale w przypadku uszkodzenia głowic nikt nie będzie sie bawił w ich wymianę w celu nadpisania, tylko taki dysk się zdegaussuje albo wykręci talerze i przetrze papierem ściernym.

To mit który narastał przez wiele lat. Czasem mogły być to informacje z mediów, być może też jakaś taktyka służb specjalnych etc. by zasiać ziarno wątpliwości.
Dyski niszczy się fizycznie nie dlatego, że z wyzerowanego dysku da się odzyskać dane, ale po pierwsze jest to szybkie.

Tak, czasem jest to argument - sam proces nadpisywania może i w minimalnym stopniu absorbuje operatora, ale sprzęt może być zajęty w przypadku dużych dysków nawet i przez kilka godzin.

Takie rozmagnesowanie danych przez maszynę to powiedzmy minuta. Wyzerowanie dysku to godzina, dwie, trzy w zależności od pojemności itd. Metody fizycznego niszczenia są pewniejsze bo widać ich efekt gołymi oczami.

To, że efekt fizycznych uszkodzeń dysku widać gołym okiem, jeszcze nie znaczy, że sama metoda jest pewniejsza, ale komfort psychiczny nietechnicznych przełożonych na pewno jest wyższy;)

Można je stosować do dysków częściowo uszkodzonych, gdzie żerowania w jakimś przynajmniej obszarze nie wykonasz.
Podsumowując czy producenci dysków, czy firmy jak OnTrack zaprzeczają możliwości odzysku danych z wyzerowanego dysku.
Natomiast na pewno jakiś mit kiedyś powstał. I tak jak w filmach, nawet dokumentalnych, służby potrafią odczytać wpisywane znaki z klawiatury na podstawie zużycia energii na przyłączu do domu, pewnie w szczególnych przypadkach może i coś mogłyby odczytać z dysku to jednak traktowałbym to jako opowieści z mchu i paproci.

Sam fakt, że implementowana w oprogramowaniu układowym nośników procedura Secure Erase trwa minimalnie dłużej od jednego pełnego przebiegu nadpisania jasno wskazuje, że producenci nie uważają za konieczne wielokrotnego nadpisywania. Owo "minimalnie dłużej" wynika z tego, że Secure Erase może nadpisywać też obszary, jakim nie przypisano adresów LBA. Jest to szczególnie istotne w przypadku dysków SMR.

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
0

@Kaleron

Co masz na myśli z ta uszkodzoną głowicą? Bo próbuję odnaleźć w tym logikę. Że uszkodzona głowica może nie nadpisać danych? Ale w przypadku uszkodzenia głowic nikt nie będzie sie bawił w ich wymianę w celu nadpisania, tylko taki dysk się zdegaussuje albo wykręci talerze i przetrze papierem ściernym.

Masz dysk, który ma dane bankowe. Uszkodziła się w nim głowica, nie ma możliwości zapisu go zerami a trzeba być pewnym, że dane nie będą do odczytu przez postronnych. Czyli metody zewnętrze, mechaniczne jak najbardziej się sprawdzą. Procedura więc mówi, tak czy siak uszkadzamy każdy dysk mechanicznie zanim dane wypłyną z jakiegoś elektrozłomu i firma dostanie milion kary.

KA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
  • Postów: 36
0
jurek1980 napisał(a):

@Kaleron

Co masz na myśli z ta uszkodzoną głowicą? Bo próbuję odnaleźć w tym logikę. Że uszkodzona głowica może nie nadpisać danych? Ale w przypadku uszkodzenia głowic nikt nie będzie sie bawił w ich wymianę w celu nadpisania, tylko taki dysk się zdegaussuje albo wykręci talerze i przetrze papierem ściernym.

Masz dysk, który ma dane bankowe. Uszkodziła się w nim głowica, nie ma możliwości zapisu go zerami a trzeba być pewnym, że dane nie będą do odczytu przez postronnych. Czyli metody zewnętrze, mechaniczne jak najbardziej się sprawdzą. Procedura więc mówi, tak czy siak uszkadzamy każdy dysk mechanicznie zanim dane wypłyną z jakiegoś elektrozłomu i firma dostanie milion kary.

Tak - w przypadku dysków uszkodzonych metody fizyczne są jak najbardziej uzasadnione - byleby skuteczne - bo nie wszystkie są skuteczne, nawet spośród opisywanych w różnych procedurach.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.