Dzień dobry.
Chciałbym się Was doradzić w sprawie przygotowania sobie stanowiska do pracy zdalnej(IT, programowanie, czasem modelowanie i obróbka zdjęć hobbistycznie). Do tej pory do tego celu używałem laptopa(jakiś Dell, ale bebechy wydają mi się w tej chwili nieistotne) ze stacją dokującą + podpiętymi 3 monitorami. Dodatkowo raz na jakiś czas(3 do 8 razy w miesiącu) muszę pojawiać się w biurze. Problemem który napotkałem, jest fakt, że laptop przy pracy 8-10h dziennie z 3 monitorami grzeje się potężnie, jest głośny i co najgorsze, z racji że przez cały ten czas jest podpięty do zasilacza, to wbudowana bateria zaczyna mi puchnąć.
Najwygodniejszym wyjściem dla mnie byłoby aktualnie złożenie na te moje potrzeby stacjonarki gdzie mógłbym dobrać sobie parametry do własnych potrzeb, natomiast gdy miałbym odwiedzić biuro, to branie osobnego laptopa gdzie miałbym pełny działający backup tego co robiłem na tej stacjonarce. Przy tym wyjściu to co w tej chwili mnie blokuje, to nie mam pomysłu w jaki sposób przygotować pełną synchronizację systemu operacyjnego pomiędzy stacjonarką a laptopem. Na co dzień pracuję na linuxie więc na pierwszy rzut oka nie wystarczy mi jedynie synchronizacja /home, ale też zainstalowanych pakietów, aplikacji itp.
Alternatywnie chodzi mi po głowie wymiana laptopa na coś co ma większą kulturę pracy(cichsza praca, niższe temperatury, nieangażowanie baterii przy pracy na zasilaczu). Ale tutaj znowu blokują mnie bebechy i ceny tego co aktualnie jest na rynku.
Co do pierwszej opcji, to widziałem na necie, że teoretycznie gdybym postawił sobie serwer w domu z proxmoxem, to tam mógłbym sobie przygotować jakąś maszynę wirtualną, ale nwm jak to wygląda jeśli chodzi o tą synchronizację pomiędzy pc a laptopem. Mam tutaj obawy, że gdyby wymagało to kilku godzin synchronizacji przed planowanym wyjściem do biura, albo ciągłego vpna do mojego serwera, to prawdopodobnie nie byłoby to jednak tak wygodne jak bym chciał(w pracy mam osobnego vpna + dodatkowo czasem klient ma jeszcze swojego vpna który może np odcinać dostęp do świata).
Co do drugiej opcji to potrzebowałbym laptopa, który nie grzeje się jakoś kosmicznie, nie angażuje baterii przy pracy na zasilaczu(żeby jednak ta bateria przeżyła te warunki), jest cichy, ma jakąś kartę graficzną żeby pociągnąć te 3 monitory, ma co najmniej 64 Gb ramu ale bardziej szedłbym pewnie w 96 lub 128 Gb żeby sama maszyna posłużyła mi na dłużej. Patrzyłem tutaj wstępnie i może sprzęty od Apple spełniły by moje wymagania, ale jedno że są drogie a drugie, że mają MacOSa, który teraz na tych nowych procesorach z serii M ma podobno problemy z dockerem.
Na koniec chodzi mi jeszcze po głowie minipc, żeby w domu na nim pracować, a potem łapać go w plecak do biura, ale tutaj znowu problemem jest fakt, że do biura chodzę jednak na spotkania itp, stąd jednak ten ekran jest mi potrzebny.
Czy udało się Wam do tej pory w jakiś sposób rozwiązać podobny problem? Czy ma ktoś jakieś info jak wygląda na prawdę sytuacja z dockerem na macOs? Bo ogólnie nie miałbym problemów, żeby zmienić linuxa ma OSa od apple, jeśli tylko będę miał pewność że wszystko tam będzie prawidłowo działać...
Pozdrawiam i miłego dnia życzę