Kiedy Wam umierały dyski SSD

Kiedy Wam umierały dyski SSD
CI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 963
0

Cześć, jako że samemu wykorzystuje od niedawna dużo dysków SSD do projektów (projekt to często kilkaset GB dla kontraktów) - zacząłem się zastanawiać, ile takie dyski mi pożyją na bazie Waszego doświadczenia. Wcześniej korzystał z HDD ale to - to wiadomo że już nie te czasy.

Czy Wasze SSD przestawały działać Wam szybciej niż ich określone TWB ?

Oraz pytanie drugie, czy jeśli na dysku SSD mamy coś nagrane i z niego przenoszę dane na drugi nośnik. To ten dysk SSD podczas przenoszenia - też dolicza do tego TWB - czy już wtedy on nie jest wykorzystywany - nijak się tego nie idzie nigdzie dotyczyć w sieci.

Czyli czy zużywa się dysk tylko podczas wgrywania danych - czy również podczas przenoszenia z niego tych danych. Uwaga nie pytam o odczytywanie - ale przenoszenie. Na mój rozum być może nie - ale wolę zapytać, może ktoś wie lepiej.

Pytanie to powstało z tego powodu, że często migruję po 100 i więcej GB z dysku na dysk, tam gdzie mi wygodniej - na przykład z projektowego na dysk wbudowany w laptop, potem ponownie na dysk zewnętrzny jak już ogarnę dane dane i stworzę do nich dokumentację itp.

TT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 38
2

TBW = TeraBytes Written
Odczyt ma pomijalny wpływ na zużycie dysku.
Niepotrzebnie sobie zawracasz tym głowę. Nie-chinole mające 1TB lub więcej mają TBW na poziomie 500, co oznacza, że mógłbyś te 100GB przerzucać sobie codziennie przez ponad 13 lat, w teorii. W praktyce mogą się zadziać różne losowe zdarzenia i jak nie robisz backupu to papiezmacha.jpg

4w0rX4t4X
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 351
0

W sumie nigdy mi nie padł żaden dysk SSD a na bieżąco używam w różnych NAS, laptopach i komputerach około 15 sztuk od ponad 10 lat.
Jednak mam zasadę, że dyski maksymalnie co 5 lat wymieniam na nowe. Robiłem to od zawsze z HDD a od czasów jak są SSD to wymieniam także te.
Stare "zużyte" dyski używam do przechowywania backupów - typu zdjęcia, całościowe migawki kodów itp... i tu faktycznie zdarzyło się, że 2 sztuki padły - przyczyn nie dochodziłem.
... a i jeszcze w jednym ułamało się złącze SATA a jeden zaczął strasznie wolno działać. Wszystkie awarie dotyczyły jednak dysków wyjętych już z "krytycznego" obiegu.

axelbest
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 2255
1

Mam Samsunga model 830. Z 2011 roku, ciągle użytkowany, przez te lata był w kompie, w konsoli, a obecnie siedzi w routerze, zapisują się tam logi. Działa, nie ma żadnych problemów.

Mi na szczęście jeszcze żaden nie padł, ale kolega co miał model 840 pożegnał się z nim. Pewnego dnia dysk nie wstał i tyle.
troszkę ruletka w tym temacie, ale wg mnie ssd psują się tak samo jak hdd. Jak masz pecha to po tygodniu padnie.

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
0

Mam starego retro PC z oryginalnym dyskiem, pod win 98, czyli jak widać klasyczny twardziel potrafi i 20 lat przetrwać.
Niestety żaden z moich SSD nie osiągnął jeszcze tego wieku więc ciężko powiedzieć.

Dodatkowo ważny fakt: w przypadku pamięci NVMe i po części SSD awaria polega najczęściej na niemożliwości zapisu. Dane nie ulegają zniszczeniu no chyba że mamy do czynienia z uszkodzeniem kontrolera lub fizycznym uszkodzeniem urządzenia.

Producenci dysków podają parametry w stylu max ilość zapisów na komórkę pamięci flash. Uwzględniając że kontroler dysku działa w 80% dobrze można sobie samemu przeliczyć.

Ile GB zapisuje przez dzień (ze statów dysku) / Pojemność dysku = Ile razy zapisuję komórkę flash dziennie.

I teraz Maksymalna liczba zapisów do komórki / (100%/80% * Ile razy zapisuję komórkę flash dziennie) = Liczba dni jakie komórka przeżyje.

Każdy dysk ma jakiś extra zapas takich komórek, więc faktyczny rezultat będzie lepszy, ale jest to jakieś przybliżenie serwetkowe (https://en.wikipedia.org/wiki/Back-of-the-envelope_calculation)

Można też poszukać w sieci odpowiednich statystyk. Takie rzeczy są badane przez naukowców.

CI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 963
0

Właśnie czytałem że w SSD padają nie tyle pamięci co kontrolery tej pamięci z jakiegoś powodu. Szukałem w sieci informacji o przenoszeniu ale nikt nigdzie nic nie pisał. Wydaje mi się to logiczne że nie wykonuje on pracy ładującej tylko taką samą jak odczyt.

P1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 55
0

W ciągu ostatnich kilku lat padło mi kilka SSD. Próbowałem różnych firm i różnych cen - zarówno tańszych jak i droższych - bez różnicy. Na ogół dyski mi żyją około 2 lat, a gwarancję mają na 2-5. Sęk w tym, że przechodzą w tryb tylko do odczytu (to akurat plus, bo można uratować trochę danych, jeśli nie było backupu), ale danych się nie da wymazać, bo padł kontroler i secure erase czy tam zerofill po prostu nie działa. Generalnie nie idzie tego zareklamować, bo nie puszczę dysku z jakimiś dokumentami na gwarancję. I padają praktycznie nagle, bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia.

bakunet
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 1719
0

@ppp13: Z ciekawości, co z tymi dyskami robisz, że tak szybko je zajeżdżasz? Piszesz o nich w liczbie mnogiej. Albo intensywnie je eksploatujesz, albo masz wyjątkowego pecha.

P1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 55
0
bakunet napisał(a):

@ppp13: Z ciekawości, co z tymi dyskami robisz, że tak szybko je zajeżdżasz? Piszesz o nich w liczbie mnogiej. Albo intensywnie je eksploatujesz, albo masz wyjątkowego pecha.

Piszę w liczbie mnogiej, bo już z 5 różnych mi padło i to na dwóch różnych komputerach. Prawdę mówiąc, nic niestandardowego tam nie robię. Mam na nich postawiony system i korzystam do pracy biurowej, czasem coś pokoduję, sporadycznie zagram w jakąś grę. Aktualizuję je jak tylko pojawi się nowy firmware. Podpinam też czasem HDD bardziej pod backup jakichś dokumentów. Tylko mówię, najgorsze jest to, że gwarancja niby jest, dysk działa do odczytu, a nie jesteś w stanie go wymazać. Próbuję właśnie jeden zareklamować przez maila i zrzuty ekranu z nadzieją, że mi przyślą nowy. Bo jest 100% healthy, ale ma 0 available spare i nie da się nic zapisać. Próba wymazania kończy się błędem. A dysku z danymi nie dam na gwarancję.

Te dyski mi padały przez ostatnie kilka lat (8-9?). I zawsze ten sam schemat, pada kontroler, a nie pamięć, na ogół po jakichś 2 latach. Jeden mi się udało wymazać i wymienić na inny nowszy model. To była jakaś ADATA, nie pamiętam modelu. Teraz mam problem z Samsungiem EVO 970. Później spróbuję go podpiąć i wrzucić statystyki danych (zapis, odczyt), bo dużo tego nie było z tego co pamiętam, więc tym bardziej dziwne. Po prostu mam pecha ;-)

CI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 963
0

Też gdzie nie czytałem o SSD to prawie zawsze że padał kontroler a nie sama pamięć jako taka. Ciekawa to ich przypadłość.

LE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 275
0
ppp13 napisał(a):

Piszę w liczbie mnogiej, bo już z 5 różnych mi padło i to na dwóch różnych komputerach.

Może zasilanie? UPS-a używasz?

T0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 201
1

Spotkałem się z opinią, że dysku hdd są o tyle lepsze, że jak zacznie się dysk psuć to będzie to po nim widać i można się wziąć za robienie kopii danych, a dyski ssd podobno od razu padają.

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ja nadal mam swój pierwszy SSD, jak zmieniam to tylko po to żeby mieć więcej miejsca a stary przechodzi do innego sprzętu lub jako drugi.

tomixtomi0001 napisał(a):

Spotkałem się z opinią, że dysku hdd są o tyle lepsze, że jak zacznie się dysk psuć to będzie to po nim widać i można się wziąć za robienie kopii danych, a dyski ssd podobno od razu padają.

No powiedzmy, mi dał dysk znać 3 uruchomienia przed śmiercią (charakterystyczne kliknięcia i losowe zepsute pliki), nie zdążyłem zgrać większości bo myślałem że jeszcze trochę pochodzi. Mój tata nadal korzysta z 30 i 20 letnich dysków HDD które co prawda się zepsuły ale tylko trochę, format oznaczył obszary jako zepsute i działają nadal do dziś

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Na jakieś 6 kupionych SSD padł mi jeden - jakiś msatowy Plextor 256GB w 2015 roku po jakimś 1,5 roku używania w laptopie.

dzek69
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Rzeszów
0

Padł mi tylko jeden dysk - ledwo używany SanDisk, po 3 miesiącach od zakupu. Nie byłem przekonany do zakupu i teraz mam w głowie - nigdy więcej.

Najdłużej służył mi dysk Intela - kupiony chyba w 2013, z 8 lat był używany co codziennej pracy. Poza tym kupuję głównie Samsungi i GoodRAM, żaden nie robi problemów. Nie zbierałem żadnych TBW z nich.

Z ciekawostek mam jeszcze jeden laptop-serwer, w którym jest używany wcześniej przez kogoś dysk Micron C400 128GB. Dysk ten raz dziennie nadpisywany jest w całości (pomijając pliki OS) od 1 marca 2021 i na razie żyje. Na szybko licząc TBW to jest 136 TB, a gwarantowane jest 72.

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3347
0

Na nie wiem ile kupionych dysków padł mi jeden z samego początku po kilku latach używania. Moje odczucie jest takie, że trzymają dłużej niż HDD, ale to odczucie, a nie jakieś tam statystyki. Kup jakiś duży, zostaw wolną przestrzeń, będzie dobrze.

Sensacyjny Sebastian
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 402
0

Właśnie niedawno wymieniłem dysk w laptopie; miałem go trochę ponad 7 lat. Nie wiem, jak daleko było mu do padnięcia kompletnie, ale przy przerzucaniu danych ok. 100MiB nie dało się odczytać z powodu bad sectorów.

snowflake2137
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 109
0
tomixtomi0001 napisał(a):

Spotkałem się z opinią, że dysku hdd są o tyle lepsze, że jak zacznie się dysk psuć to będzie to po nim widać i można się wziąć za robienie kopii danych, a dyski ssd podobno od razu padają.

Porządny człowiek ma zawsze backup danych, więc nie ma to żadnego znaczenia.

CI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 963
0

SSD też dają podobno oznaki że niebawem kojpną. Czytałem tylko o tym więc to nie moja wiedza. Że zaczynają działać zauważalnie wolniej, to jest ich główny obaw, że może niebawem być padaka.

K8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Małopolska
  • Postów: 651
0

gorzej jak padnie SATA na plycie glownej

P1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 55
0

Obiecałem screen, więc wrzucam. Wygląda to tak:
screenshot-20240201095017.png

Przez jakieś dwa lata zapisanych 8.8 TB (a TBW miało być gwarantowane bodajże na 200):
screenshot-20240201095059.png

Z tego co poczytałem o tym dysku to ~95% ludzi wystawiających opinie jest bardzo z niego zadowolona. Ale mały procent zgłasza te same problemy co ja i to zazwyczaj po właśnie około 2 latach. Gwarancja jest na 60 miesięcy, tylko że mendy nie da się wymazać - jest w trybie tylko do odczytu :-)

CI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 963
3

Witaj, wydaje mi się że 90% osób jaka wystawia opinie produktów - wystawia ją w ciągu pierwszych dni od otrzymania zakupionego produktu. Te dane nie są z 4 liter tylko jak widać datę zakupu i datę opinii to zazwyczaj jest to po paru dniach. Same sklepy allegrra itp - nie dają możliwości wystawienia opinii po roku czy 2 latach. Co było by najbardziej miarodajne co do faktycznego znaczeni jakiś opinii w intrenecie.

Dodatkowo większa połowa opinii jest kreowana przez ludzi co nie mają skali porównawczej na tle innego substytutu.

PR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 225
0

U mnie jeszcze nie umarły, ale głównie dlatego, że inwestowałem w kości MLC. (Transcend 370S z 2015r i 860 PRO z 2018)
Kilka NVME na TLC mam od roku, wszystko póki co śmiga.

jarekr000000
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: U krasnoludów - pod górą
  • Postów: 4718
1

na jednym z wielu (ponad 15 w różnych kompach na pewno) dysków SSD (Samsung, wiekszość mam samsungów) pojawiły mi się kiedyś błędy po roku chyba (był używany przez windows / ntfs). Od tego czasu używam go na pierdoły (np. trzyma gry do steam itp), działa tak już ileś lat i kolejnych problemów nie ma.

Althorion
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1620
0

Mnie po ≈dziesięciu latach padł SSD. Z dnia na dzień — ot, odmówił dalszych zapisów i tyle. Poleciał do utylizacji, miał 20 GB tylko. Kiedyś wystarczało, żeby na tym Windowsa mieć zainstalowanego, a potem przestało wystarczać, to i przestał być potrzebny do czegokolwiek.

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
Cimron napisał(a):

Czyli czy zużywa się dysk tylko podczas wgrywania danych - czy również podczas przenoszenia z niego tych danych. Uwaga nie pytam o odczytywanie - ale przenoszenie. Na mój rozum być może nie - ale wolę zapytać, może ktoś wie lepiej.

Dysk zużywa się od aktywnego używania i od czasu używania. Myślisz że jak robisz montowanie w trybie tylko do odczytu to nie masz żadnego zapisu? Myślisz że w tych upakowanych po kilka bitów per tranzystor napięcie nie wycieka? A jak już wycieknie to trzeba odświeżyć (zapisać) ten jeden tranzystor czy cały blok?

Jakby mnie ciągle traktowali prądem przebijającym kilka razy na jakiś czas bo sąsiad dostał epilepsji to też bym jej dostał.

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Jak kupowałem pierwszy dysk SSD to uczulali też że żywotność dysku zależy od tego w jakim stopniu jest zapełniony. Dysk zajęty w 99% padnie szybciej niż dysk pełny w 50% bo ciągle muszą być nadpisywane na nowo te same komórki pamięci.
Czy to nadal jest prawda z najnowszymi dyskami czy jakoś dane są przesuwane żeby męczyć inne obszary dysku?

CI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 963
0

@obscurity tak z tego co czytałem niedawno, to nadal jest ta sama zasada. Bo nowe dane zmienne będą stale w tym samym klastrze bo pozostałe do losowego przydzielania smarta są i tak zajęte. Bezpieczne napełnienie to podobno do jakiś 75% jeśli ma to być całkowicie neutralne - ale to też brednie. Bo nadal bierze udział wtedy stale 25% gdy pozostałe dane są na sztywno.

KA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Jelcz-Laskowice
  • Postów: 44
1

SSDki (jak i inne nośniki wykorzystujące układy Flash-NAND) zużywają się od operacji programowania (zapisu) i kasowania. Zużywają się układy pamięci. Same kontrolery padają wyjątkowo rzadko, a tzw. uszkodzenie kontrolera jest jedynie stosowanym przez serwisy i firmy odzyskujące dane skrótem myślowym. W rzeczywistości to nie kontroler, jako układ elektroniczny, a oprogramowanie układowe jest przyczyną awarii. Dokładniej - elementy oprogramowania układowego zawarte w układach Flash-NAND - bo tam są przechowywane te części firmwaru, jakie często się zmieniają, jak np. logi SMART, listy defektów i tablice warstwy translacji Flash (Flash Translation Layer - FTL - i to własnie to najczęściej się rozsypuje).
Odczyt nie jest destrukcyjny, podobnie, jak i samo podłączenie do zasilania (o ile nic bardzo dziwnego się na zasilaniu nie dzieje), tak więc czas pracy sam w sobie nie ma istotnego znaczenia dla żywotności SSDków - dużo ważniejszy jest sposób eksploatacji. Sam TBW jest parametrem pochodnym od deklarowanej przez producentów liczby cykli P/E (programming/erasing) i wynika z przemnożenia tego parametru przez pojemność nośnika. Możemy odwrócić tę operację i wychodząc od TBW i pojemności nośnika łatwo się przekonać, jak dostajemy coraz gorsze układy. Tak, często SSDki padają przed zużyciem deklarowanego TBW - jest to parametr w pewnym sensie statystyczny i ma chronić producentów przed roszczeniami gwarancyjnymi w przypadku dysków zabijanych dużą liczbą zapisów. Dzięki temu można dać długą gwarancję przy jednoczesnym ograniczeniu jej przez TBW zużywany nie tylko świadomymi operacjami użytkownika, ale też operacjami w tle zarówno na poziomie systemu operacyjnego, jak i oprogramowania układowego. Dlatego argumenty typu "musiałbyś codziennie przez X lat zapisywać Y GB danych" podobają się producentom. Wystarczy jednak zwrócić uwagę, ile z TBW potrafi zeżreć np. większa aktualizacja Windowsa, by zrozumieć, że TBW w rzeczywistości jednak jest istotnym ograniczeniem gwarancji. Jeśli interesuje Cię bardziej szczegółowy opis fizyki przechowywania danych w SSDkach, to jest tu: http://kaleron.pl/awarie-SSD.php

Awarie związane z niemożnością zmiany zawartości nośnika najczęściej wynikają z upośledzenia generatora napięć niezbędnych do tunelowania elektronów do/z bramek pływających tranzystorów podczas programowania/kasowania. W takich sytuacjach urządzenie próbuje wykonywać polecenia, ale ze względu na zbyt niski poziom napięcia, elektrony nie są w stanie pokonać bariery potencjału tworzonej przez izolator bramki i fizycznie nic się nie zmienia. A jeśli nie zmieni się stan fizyczny, nie zmienia się też jego interpretacja logiczna i dane zostają w takim stanie, w jakim były wcześniej.

Usterkę SSDka faktycznie dużo trudniej przewidzieć, niż w przypadku twardzieli. Na pewno niepokojące powinny być spadki wydajności, a tym bardziej - błędy odczytu. Jeśli takie rzeczy się zaczynają dziać, warto zabezpieczyć dane i stracić zaufanie do dysku. Poza tym, pomijając upadki, skala awarii SSD typowo jest daleko większa, niż w przypadku dysków twardych, a też(nawet uwzględniając upadki) proces odzyskiwania danych z SSDków przeważnie jest bardziej złożony, niż w przypadku dysków twardych.

"odświeżanie" ładunków w tranzystorach jest mitem. Błędy bitowe występują, i to w coraz większej skali. Ale "odświeżanie" nie daje gwarancji przepisania strony w 100 % poprawny sposób - po prostu wystąpią inne błędy w innych miejscach, a jednocześnie "odświeżanie" zużywałoby resurs cykli P/E. Takie pomysły były, ale na tyle nie mają sensu, że nie doczekały się potwierdzonej praktycznej implementacji Za korekcję błędów odpowiadają kody ECC (dawniej BCH, teraz coraz częściej LDPC) i procedura read - retry, jakiej działanie możemy obserwować w postaci spadku wydajności przy odczycie. Producenci stosują tez inne metody minimalizowania wpływu błędów i zwiększania szans SSDka na przeżycie okresu gwarancji, ale to duży temat. Może kiedyś znajdę czas, by go bardziej szczegółowo opisać.

"Zapełnienie" SSDka przy włączonej funkcji TRIM wpływa na to, ile bloków faktycznie jest zajętych fizycznym przechowywaniem danych, a ile może być w stanie wolnym (skasowanym) gotowych na przyjęcie nowych informacji. TRIM wpływa i na wydajność dysku SSD i na jego żywotność - bo pozwala ograniczyć liczbę fizycznych operacji kasowania i programowania. Parę słów więcej o TRMie: https://kaleron.edu.pl/TRIM-w-dyskach-SMR-i-SSD.php

Dane przechowywane w SSDkach są przypisane "na sztywno" na logicznym poziomie adresacji - w strukturze katalogów, w adresacji klastrowej i w adresacji LBA. Ale w adresacji fizycznej adresy LBA mogą zmieniać swoje położenie czy to przy okazji zapisu nowej zawartości, czy "w tle", np. wskutek działania algorytmów wyrównywania zużycia. Dlatego jeśli masz jakieś dane wrzucone "na sztywno" do jakiegoś katalogu/klastrów/adresów LBA, te dane mogą zmienić swoje fizyczne położenie zupełnie poza Twoją świadomością.

Zainteresowanym polecam książki Rino Micheloniego, gdzie zagadnienia związane z układami flashowymi są opisane dużo dokładniej i bardziej szczegółowo.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.