W serwisie próbowałem "przywrócić" do życia jeden z moich dysków zewnętrznych. Niestety cudów nie zdziałano. Nie pamiętam, abym dysk upuścił, ale może czasami najlżejsze uderzenie i to wystarczy... (aż strach mi się robi jak o tym myślę). To możliwe? Pewnie powiecie, że tak... ale tak bardziej z Waszego doświadczenia? Wynika z tego, że dyski zewnętrzne są strasznie nietrwałe :( Wiem, że chmura jest najpewniejsza, ale czy aby na pewno najlepsza? Proszę, podpowiedzcie.
Dysk zewnętrzny a uderzenie?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Zależy od dysku, HDD są dość podatne na wstrząsy (głowica uderzy o talerz i zaczynają się problemy) SSD dużo mniej bo to czysta elektronika. Mam nadzieję że go rozkręciłeś i upewniłeś się że zwyczajnie kabelek nie wypadł z gniazdka?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
odpięty dysk z zaparkowanymi głowicami jest dość odporny na uderzenia a nawet małe upadki; podczas pracy najmniejsze uderzenie może uszkodzić głowicę i/lub talerz - lepiej nimi nie ruszać. Oczywiście to jak delikatny jest dysk zależy głównie producenta, ja mam najgorsze doświadczenia z seagatami - każdy jaki posiadałem zdążył zakończyć swój żywot przed planowaną wymianą (i nie mówię o dyskach przenośnych tylko zwykłych w blaszaku którym nikt nigdy nie przeszkadzał)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Piwnica
- Postów: 7697
ciężko wróżyć co się stało, nie widząc nawet SMARTa, obecnie SSD tanieją, na zewnętrzny pewnie wystarczą tańsze kości QLC, więc cenowo jest coraz bardziej atrakcyjnie
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 526
Nowoczesne dyski czasami mają ochronę przed wstrząsami i parkują głowice jak jest jakiś wstrząs. Ale tak jak poprzednicy piszą - jeśli dysk był w momencie uderzenia włączony i co więcej coś np. czytał/zapisywał to jest możliwość, że głowica pojechała po talerzach. Wtedy może się okazać, że tylko usługa odzyskiwania danych pomoże - nie taka co zapuszcza program, ale taka, która ma np. narzędzia do otwierania obudowy i kopiowania zawartości talerzy. Ale wtedy nadal ten uderzony fragment może być nie do uratowania. Zależy jak ważne były dane na tym dysku.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3561
Czy jest tak wiele awarii od uderzenia? Z mojej perspektywy niewiele
Ale widzę kolega @matiz17 przez 4 lata pobytu na forum zawsze spotykał złośliwości programów, hardwaru i dzielnie walczył z problemami nieznanymi innym userom.
BTW kolega nie zadał ani jednego pytania w zakresie pisania programów, kilkakrotnie ogłaszał, żeby mu wytłumaczyć "jego" programy.
Ale najciekawsza jest taka perełka:
MinGW-W64
@matiz17 to na pewno Twoje miejsce?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
matiz17 napisał(a):
Wynika z tego, że dyski zewnętrzne są strasznie nietrwałe
"Dyski zewnętrzne" to są normalne dyski SATA w dodatkowej obudowie z przejściówką na USB. Można taką obudowę rozebrać i zobaczyć czy sam dysk jest sprawny.
Nie sądzę żeby trwałość była inna niż standardowych dysków wewnętrznych. Różnica jest taka że wewnętrzne są mniej narażone na upadki.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 432
Po prostu ja nie pamiętam aby ten dysk mi upadł, chyba, że bardzo lekko podczas wkładania do szafki, zwracam na takie rzeczy uwagę, ale jestem człowiekiem i też nie dam głowy. Pamiętam jednak też ten dzień, kiedy nie chciał mi się otworzyć i to było takie "zgonowanie" na kilka kroków, bo najpierw działał wolno, a później całkowicie się nie chciał włączyć, mulił system, czy też wyskakiwał błąd, że nie da się otworzyć dysku czy coś w ten deseń. Może to nie wina uderzenia, ale ciekawe czego. A może trafiłem na wadliwy egzemplarz :/
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
matiz17 napisał(a):
najpierw działał wolno, a później całkowicie się nie chciał włączyć, mulił system, czy też wyskakiwał błąd, że nie da się otworzyć dysku czy coś w ten deseń
a ile go miałeś? Jak HDD daje takie oznaki to trzeba jak najszybciej zgrać z niego dane bo już po nim, mi ostatnio dysk od pierwszych symptomów dał trzy dni - jedna z głowic się odkleiła od ramienia i dysk nie startował bo nie mógł odparkować głowic, jak już mu się udało to rysował przy tym tą odklejoną głowicą talerz coraz bardziej i urywał ją coraz bardziej i tworzyło się coraz więcej bad sectorów. Oprócz błędów w dzienniku systemowym i metrykach dysku można poznać to też po tym że dysk zaczyna stukać - głowica przenosi błędne sektory na skrajne obszary dysku i przy ich odczytywaniu głowica chodzi na skrajne położenia co powoduje takie stukanie.
I to wszystko nie od uderzenia tylko od kiepskiej konstrukcji dysku i częstego parkowania głowic
Dysk trzymam bo talerze są ok a zostały na nim bitcoiny za jakiegoś tysiaka - za mało żeby zlecić profesjonalne odzyskiwanie ale za dużo żeby wyrzucić na śmietnik ;)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 638
Jak upuścisz wyłączony to szansę na uszkodzenie oceniam na 30-40% - zależy jak mocno walniesz. Jeśli porządnie uderzysz w trakcie zapisywania albo odczytywania danych, szanse uszkodzenia oceniam na 90%.
Wniosek - lepiej nie rzucać dyskiem i wszystko powinno być dobrze. Jest taka dyscyplina sportu jak rzut dyskiem, ale oni rzucają innymi dyskami.
Gdybyś jeszcze miał wątpliwości - pendrivem można rzucać i będzie ok jeśli go nie połamiesz. Dyskiem ssd też. Ale nie wiem po co.