No i znowu stawianie sobie tez i obalanie ich.
Twierdzenie, że Nawrocki miał kasę na mieszkanie w danym momencie, bo powiedział tak czat gpt (xD), podczas gdy dogadali się w sprawie mieszkania tak, że tak było tylko na papierze żeby było prościej w papierach (bo mu gość ufał), a Nawrocki miał tylko część kasy, resztę wpłacał w transzach. Po prostu zwykli ludzie często załatwiają sprawy między sobą na gębę.
Albo wypominanie mi że jacyś ludzie się zachwycają, że Nawrocki umie dać w gębę (nie mam totalnie pojęcia jaki to zarzut w moim kierunku, ja przecież pisałem o tym, że Nawrocki fajnie wybronił projekt obywatelski itd.), wtf.
Albo bronienie, że "ktoś ma dowody na Nawrockiego, ale ich nie pokaże, bo czekają na pozew" xDDD, podczas gdy pozew jest w sądzie od pół roku, dowodów nie ma, a jakby były to niby dlaczego nie są publiczne, zwłaszcza że zarzuty Nawrockiemu już publicznie publikowano.
Jestem też zapatrzony w Nawrockiego, któremu wypominałem dopiero co rzeczy, które mi się u niego nie podobają.
Nie wiem czemu ja znowu odpisuję, przecież ja piszę do konkretnych osób, a potem inni odpisują jakby komuś innemu inspirującemu się tylko moimi słowami, jakimś sadomasochistą jestem że w to brnę chyba

