tajny_agent napisał(a):
A tak w ogóle to Kurtyka(ministerstwo klimatu i czegoś tam) poleciał głównie właśnie za sprawę Turowa. Czyli jak widać dobrze typowałem ;)
Mylisz sprawę przedłużenia koncesji ws. Turowa i kwestii ogarnięcia tematu sprzeciwu Czechów. To są powiązane kwestie, ale nie tożsame.
Sprzeciw Czechów był ogarniany po stronie polskiej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, a po stronie czeskiej - przez ichnie ministerstwo spraw zagranicznych. Był on podniesiony już w 2018 r., a oficjalny protest Czesi złożyli w 2019 r., a koncesję, jak słusznie zauważyłeś, wydano w 2020 r.
Tak, tylko problem polega na tym, że gros ludzi za dziurawą drogę nieremontowaną od 30 lat prędzej obwini Tuska/Kaczyńskiego/(kogokolwiek z sejmu) niż radnego Józia, na którego głosuje od lat, "bo to swój chłop tutaj obok z Koziej Wólki".
Spoko, to twoja opinia i tyle.
gajusz800 napisał(a):
Gdyby ten mechanizm działał, samorządowcy ponosiliby odpowiedzialność za błędne decyzje. Tymczasem nie widać, aby sytuacja była tu jakoś wyraźnie lepsza - lokalne sitwy trzymają się na stołkach tak czy inaczej, a jeżeli kogoś odwołano, to raczej rzadkość.
Skąd te dane? I daruj sobie jednostkowe przykłady, po prostu pokaż mi na podstawie jakich ogólnopolskich danych wyciągnąłeś wniosek, że lokalne sitwy trzymają się na stołkach.
Choć co do zasady nie uważam referendum w sprawie odwołania za zły pomysł, nie widzę jak możnaby to obmyślić, żeby się sprawdziło. Najlepiej byłoby popatrzeć tam, gdzie to jest i naprawdę działa.
Dla mnie "demokratyczny mechanizm się sprawdza" oznacza, że ludzie są zadowoleni z działania wybieranego organu. Bo przecież właśnie o to chodzi w demokracji i referendum odwoławczym. A liczby mówią same za siebie: 68% Polaków (badanie CBOS z 2018 r.) dobrze ocenia pracę samorządów, a jedynie 23% źle.
Nie twierdzę, że jest to efekt tylko i wyłącznie referendów odwoławczych, natomiast całość działania mechanizmu znanego jako "wybory samorządowe" - którego referenda odwoławcze są częścią - się sprawdza całkiem nieźle, bo 2/3 społeczeństwa jest z niego zadowolonych.