Osoby, które już mają naliczoną emeryturę powinny mieć dalej tę emeryturę. Już chyba 138 raz powtarzam, że jak pracowałeś 20 lat w starym systemie, 20 w nowym to masz naliczone 20 lat według starego systemu i 20 według nowego.
Po raz 666666666 zadam pytanie. Skąd weźmiesz pieniądze na emerytury w starym systemie, jak obecne osoby przejdą na nowy i nie będą sponsorowały obecnych emerytur? No skąd? Odpowiem. Nie weźmiesz.
Myślisz, że ze składek emerytalnych do budżetu wchodzi 200 mld zł? To się mylisz. Brakująca kwota jest dosypywana z VAT, PIT i CIT. Sama składka emerytalna nie jest składką tylko jest zwykłym podatkiem.
No oczywiście, że nie starcza bo liczba osób pracujących vs liczba osób pobierających świadczenia przechodzi na tę drugą. Jeżeli miałbyś teraz przenieść wszystkich pracujących na nowy system to skąd będą pieniądze na emerytury dla osób pobierających je ze starego świadczenia? NIE BĘDZIE. Chyba, że polecą podatki do góry. Tylko wtedy zaczniesz pisać, że podatki skoczyły do góry.
I nie. Składka emerytalna nie jest podatkiem, tak samo jak państwo nikogo nie okrada.
Nie obchodzą mnie bzdety w stylu, że biedactwo balowało przez całe życie i teraz musi iść do przytułku bo za 1200 zł brutto nie jest w stanie wyżyć.
O czym ty do cholery piszesz? Sam wspomniałeś emeryturę obywatelską a to jest właśnie dawanie ludziom kasy za nic. Sam sobie przeczysz.
Na prowincji jesteś w stanie w kilku emerytów się umówić i mieszkać w jednym domu, gotować sobie razem i się sobą opiekować.
Dziecko obudź się. Serio. Żyjesz w jakimś wirtualnym świecie. Wyjdź czasem z piwnicy i zobacz jak funkcjonuje świat.
Oczywiście, jeżeli pracowałeś x lat w starym systemie to musisz mieć naliczoną część emerytury według starego systemu. Ale powinieneś mieć zabronione płacenie jakichś kosmicznych składek właśnie po to, żeby później system nie musiał Ci tej emerytury wypłacać.
Jak część? Całą. Skoro ktoś przez powiedzmy 25 lat odkładał w starym systemie to ma mieć całość przeliczoną na emerytury i nie ważne czy zarabiał 2000zł, czy 10000zł. Pisałeś że chyba @somekind jest radziecki, ale po tym co piszesz zaczynam tak myśleć o tobie.
Uwierz mi, że da się przeżyć w dużym mieście za 1000 zł.
Tak? Da się żyć? No weź serio się obudź, bo to co piszesz to po prostu bzdury.
I też rozumiem ten argument z biednymi dziećmi. Moja mama też brała socjal na nas i to były marne grosze, z tego co pamiętam to kilkadziesiąt złotych na każdego z nas. Rozumiem, że jak ktoś będzie miał komputer od małego to nie jest wykluczony ekonomicznie. Tylko, że 500+ może być rozdysponowane inaczej. Np. 200+ na każde dziecko. 10 miesięcy oszczędzania i masz poleasingowego laptopa z allegro. Po co Ci więcej? Do tego dofinansowania do szkół, że masz tam obiady, książki. I znowu, pomoc powinna być na poziomie samorządów tak jak do tej pory. Jaką masz pewność, że 500+ nie idzie na wódkę dla rodziców? Samorządy wiedzą lepiej w co inwestować pieniądze i jak pomóc konkretnej rodzinie. Jeżeli jakieś dzieci nie chcą jeść obiadów na stołówce szkolnej to niech nie jedzą. Nikomu łaski nie robią. Ale niech też nie oczekują ekwiwalentu bo najwidoczniej nie są potrzebujący.
Zacznę od tego, że patologii i łamania prawa niestety nie da się uniknąć. Widać to szczególnie w tematach tutaj na forum jak niektórzy kombinują aby omijać przepisy. BA. Idealnym przykładem jest ta dziewczyna, która razem z tatusiem stali się oszustami podatkowymi.
Co do samego 500+. Domyślam się że część rodzin je przeznacza na np. alkohol lub tylko swoje potrzeby. Jednak ta pomoc do sporej części dzieci jednak trafia i dzięki temu mają lepszy start w życiu.
Oczywiście to rodzice powinni się zająć dziećmi i zapewnić im to. No ale niestety taki jest świat. Jak już @somekind kiedyś napisał. Dzieci to przyszłość. Bez nich nie będzie tego kraju.
Aha, i komputer to nie tylko to co dzieciom potrzeba dzisiaj. Serio gadasz jak potłuczony i domyślam się, że masz góra 23-24 lata.
I tak już na koniec bo zbyt dużo piszę nie na temat. Przestań żyć polityką, bo polityka to g**no.
@somekind czy inny moderator. Prośba o zrobienie coś aby już nie pisać tutaj nie na temat. Wątek jest o tym, że zostanie uszczelnione prawo dotyczące leasingów a teraz dyskutujemy o czymś coś zupełnie nawet nie leżało obok tego tematu.